Dołącz do nas

Piłka nożna

Trzeci wyjazd, drugi raz ten sam sędzia. Michalski zawieszony.

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Niedzielny mecz 6 kolejki II ligi pomiędzy Górnikiem Łęczna a „GieKSą” poprowadzi jako arbiter główny, Patryk Gryckiewicz z Torunia. Na liniach asystować mu będą Paweł Smyk i Marcin Sadowski, a rolę sędziego technicznego pełnić będzie Karol Iwanowicz.

Sędzia Patryk Gryckiewicz

Będzie to już drugie spotkanie w tym sezonie, które posędziuje nam ten młody 24-letni rozjemca. Niespełna trzy tygodnie temu Gryckiewicz prowadził wygrany przez nas mecz 2 kolejki w Wejherowie, w którym trzykrotnie napominał zawodników „GieKSy” żółtymi kartkami.

W swoim debiutanckim sezonie na szczeblu centralnym arbiter z Torunia „gwizdał” do tej pory trzy razy. Oprócz wyżej wymienionego meczu Gryfu z GKS-em był także głównym sędzią w spotkaniach Legionovia Legionowo – Skra Częstochowa (2:0) oraz Bytovia Bytów – Stal Stalowa Wola (4:1). Łącznie w tych trzech spotkaniach pokazał 15 żółtych kartek i jedną czerwoną, a także raz był zmuszony wskazać na „wapno”.

W ramach ciekawostki warto tu wspomnieć, że poza szybko rozwijającą się karierą na zielonej murawie, Gryckiewicz bardzo mocno zaangażowany jest także w pracę w fundacji charytatywnej „Okruszek Szczęścia”, za co należą mu się wielkie brawa.

Miejmy nadzieję, że w niedzielę ten arbiter okaże się dla nas równie szczęśliwy, jak w Wejherowie i zainkasujemy kolejne wyjazdowe 3 punkty.

Raport kartkowy

W drużynie Rafała Góraka na mecz z Łęczną zawieszony jest nasz prawy obrońca Kacper Michalski, który zobaczył w środę w meczu przeciwko Olimpii Elbląg swoją 4 żółtą kartkę w tym sezonie. Natomiast w Górniku Łęczna, żaden z piłkarzy nie pauzuje.

Stan kartek w naszym zespole po 5 kolejkach wygląda następująco:
Kacper Michalski – 4 ŻK (PAUZA)
Jakub Habusta – 2 ŻK
Radek Dejmek – 1 ŻK
Łukasz Wroński – 1 ŻK
Maciej Stefanowicz – 1 ŻK
Grzegorz Rogala – 1 ŻK
Szymon Kiebzak – 1 ŻK
Mateusz Kompanicki – 1 ŻK

Pogoda na niedzielę

Spotkanie w Łęcznej odbędzie się przy bardzo korzystnych warunkach atmosferycznych. Termometry wskazywać będą ok. 26 stopni Celsjusza, a niebo będzie tylko częściowo zachmurzone. Szansa na opady deszczu jest znikoma.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    KaTe

    22 sierpnia 2019 at 21:01

    Ciup! Michalski chce pobić kartkowy rekord Poczobuta

    • Avatar photo

      Daniel

      24 sierpnia 2019 at 09:20

      Tak duza ilość kartek,jest powodowana brakiem umiejętności.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga