Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Prasówka Szachy

Tygodniowy przegląd mediów: Hetman GKS Katowice triumfuje

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ubiegłego tygodnia, które dotyczą sekcji piłki nożnej, hokeja oraz szachów. Prezentujemy najciekawsze z nich.

Łukasz Wróbel, drugi trener kobiecej drużyny, z końcem maja opuścił klub. Umowę rozwiązano za porozumieniem stron. Klub ogłosił plan przygotowań męskiej drużyny do nowego sezonu. Filip Szymczak, Mateusz Kowalczyk oraz Oskar Repka otrzymali powołania do reprezentacji Polski. Szymczak i Kowalczyk do drużyny U21, a Repka do kadry seniorskiej. Ponadto Märten Kuusk został powołany do kadry Estonii. Nowym piłkarzem GieKSy został pomocnik Kacper Łukasiak. Z Aleksandrem Komorem, Adrianem Dankiem, Bartoszem Baranowiczem i Mateuszem Makiem nie zostaną przedłużone kontrakty, które kończą się w czerwcu. W czerwcu kończą się także wypożyczenia Filipa Szymczaka oraz Dawida Drachala.

W sekcji hokeja na lodzie przedłużono kontrakty z Mateuszem Michalskim oraz Jeanem Dupuy. Portal hokej.net donosi, że z drużyną rozstał się Pontus Englund.

Pierwsza drużyna Hetmana GKS-u Katowice zdobyła drużynowy Puchar Polski w szachach błyskawicznych.

PIŁKA NOŻNA

transfery.info – GKS Katowice zaplanował cztery letnie sparingi. Dwaj zagraniczni rywale

GKS Katowice poinformował o planach dotyczących przygotowań do sezonu 2025/2026.

[…] Gracze z urlopów wrócą 16 czerwca i już dwa dni później obiorą kurs na Opalenicę, czyli miejsce chętnie wybierane przez polskie oraz zagraniczne zespoły.

Na miejscu GKS Katowice spotka FK Košice oraz Pogoń Szczecin. Z oboma zmierzy się w meczach towarzyskich.

Pierwszy rywal jest przedstawicielem słowackiej ekstraklasy, w której uplasował się na piątej pozycji.

Po powrocie do Katowic odbędą się jeszcze dwa sparingi. Najpierw formę podopiecznych Rafała Góraka sprawdzi szósta siła czeskiej ligi, czyli Sigma Ołomuniec. Następnie dojdzie do pojedynku ze Stalą Mielec.

Plan przygotowań GKS-u Katowice do sezonu 2025/2026

16.06 – powrót do treningów

18.06 – 27.06 – zgrupowanie w Opalenicy

21.06- sparing z FC Kosice

26.06 – sparing z Pogonią Szczecin

05.07 – sparing ze Stalą Rzeszów

12.07 – sparing z Sigmą Ołomuniec

19/20.07 – start sezonu PKO BP Ekstraklasy

silesion.pl – Dwóch piłkarzy GKS Katowice z powołaniami do reprezentacji narodowych. Oskar Repka w kadrze Polski

To wyjątkowy moment dla GKS-u Katowice i jego kibiców – dwóch zawodników pierwszej drużyny otrzymało powołania do swoich reprezentacji narodowych. Oskar Repka po raz pierwszy w karierze zasili szeregi seniorskiej reprezentacji Polski, a Märten Kuusk ponownie został wezwany do gry dla reprezentacji Estonii. Dla obu piłkarzy czerwiec zapowiada się intensywnie – przed nimi mecze towarzyskie oraz spotkania eliminacyjne do mistrzostw świata.

Dla Oskara Repki, pomocnika GKS-u Katowice, nadchodzące dni będą szczególne. 27 maja 2025 roku zostanie zapamiętany jako moment, w którym po raz pierwszy został powołany do seniorskiej reprezentacji Polski. Selekcjoner Michał Probierz ogłosił listę zawodników na czerwcowe zgrupowanie kadry i właśnie na niej znalazło się nazwisko 24-letniego zawodnika „GieKSy”.

To debiutanckie powołanie do pierwszej reprezentacji i jednocześnie wielkie wyróżnienie nie tylko dla samego piłkarza, ale również dla całego klubu. Oskar Repka swoją dobrą postawą w sezonie ligowym zasłużył na uwagę selekcjonera. Regularnie występował w barwach GKS-u, imponując zaangażowaniem, skutecznością i wytrzymałością fizyczną w środku pola.

W ramach zgrupowania, reprezentacja Polski rozegra dwa spotkania:

Mecz towarzyski z Mołdawią – 6 czerwca o godz. 20:45 na Stadionie Śląskim w Chorzowie,

Mecz eliminacyjny do mistrzostw świata z Finlandią – 10 czerwca o godz. 20:45 w Helsinkach.

To właśnie podczas tych spotkań Oskar Repka może mieć szansę na debiut w biało-czerwonych barwach. Nawet jeśli nie pojawi się na murawie, sama obecność na zgrupowaniu pozwoli mu zebrać bezcenne doświadczenie i pokazać się sztabowi szkoleniowemu reprezentacji.

Z kolei Märten Kuusk, doświadczony obrońca GKS-u Katowice, otrzymał kolejne powołanie do reprezentacji Estonii. Selekcjoner Jürgen Henn ogłosił 26-osobową kadrę na czerwcowe mecze eliminacyjne do mistrzostw świata. Estończycy zmierzą się u siebie z dwoma wymagającymi rywalami:

Izrael – mecz odbędzie się 6 czerwca o godz. 20:45 na A. Le Coq Arena w Tallinie,

Norwegia – spotkanie zaplanowano na 9 czerwca, również w stolicy Estonii.

Kuusk to ważna postać zarówno w klubie, jak i w reprezentacji. W barwach GKS-u prezentuje się solidnie w obronie, stanowiąc filar defensywy. W reprezentacji Estonii jest dobrze znany kibicom – ma na koncie już kilkadziesiąt występów w narodowych barwach i cieszy się dużym zaufaniem sztabu szkoleniowego.

gol24.pl – Kacper Łukasiak podpisał kontrakt z GKS Katowice. Pogoń Szczecin oddała młodego piłkarza bez żalu

GKS Katowice dokonał pierwszego letniego transferu. Drużynę popularnej GieKSy wzmocnił 21-letni ofensywny pomocnik Kacper Łukasiak, który przeniósł się na Śląsk po wygaśnięciu jego kontraktu w Pogoni Szczecin. Rewelacja ubiegłego już sezonu PKO Ekstraklasy marzy o poprawieniu swojego wyniku w rozgrywkach następnych.

Kacper Łukasiak jest wychowankiem Akademii Pogoni Szczecin. Na początku swojej przygody z seniorską piłką był wypożyczany do Skry Częstochowa oraz Górnika Łęczna. W poprzednim sezonie już w barwach Portowców rozegrał 30 meczów w PKO Ekstraklasie oraz 4 w Pucharze Polski. Strzelił 2 gole i notował 5 asyst.

Po tym, jak kontrakt 21-letniego ofensywnego pomocnika w ekipie Dumy Pomorza wygasł, sięgnął po niego GKS Katowice, w którym podpisał umowę obowiązującą do czerwca 2027 roku.

To pierwszy, ale z pewnością nie ostatni transfer popularnej GieKSy w letnim oknie transferowym. Niedawno z klubu odszedł natomiast Sebastian Bergier, który wzmocnił szeregi Widzewa Łódź.

katowickisport.pl – Sześciu piłkarzy odchodzi z GKS-u Katowice

GKS Katowice poinformował, że czwórka piłkarzy, którym wygasają kontrakty, wraz z końcem czerwca odejdą z klubu. Mowa o dwóch obrońcach i dwóch pomocnikach. Dodatkowo kończą się wypożyczenia dwóch kolejnych graczy.

Wraz z końcem czerwca kontrakty obrońców Aleksandra Komora i Adriana Danka oraz pomocników Bartosza Baranowicza i Mateusza Maka, tracą swoją ważność. Umowy nie będą przedłużone, co oznacza, że piłkarze nie będą więcej reprezentować GKS-u Katowice.

Cała czwórka trafiła do Katowic latem 2023 roku i razem z całą drużyną wywalczyła awans do PKO Ekstraklasy. W sezonie 2024/2025 Komor zanotował 11 występów, a Baranowicz pojawił się na boisku pięć razy. Mak zagrał w 16 meczach, w których zdobył dwa gole. Z kolei długotrwała rehabilitacja Danka sprawiła, że w poprzednim sezonie nie pojawił się na boisku ani razu.

Dodajmy, że kończy się także okres wypożyczenia napastnika Filipa Szymczaka z Lecha Poznań. W 15 rozegranych meczach w trakcie rundy wiosennej, Szymczak zdobył dla GieKSy 3 gole. Z GKS-em żegna się także Dawid Drachal, który na ostatnią rundę wypożyczony został z Rakowa Częstochowa. Rozegrał on 14 spotkań dla GKS-u.

dziennikzachodni.pl – Miliony płyną do klubów. Ile dostaną Raków Częstochowa, Górnik Zabrze, Piast Gliwice i GKS Katowice?

Koniec sezonu to w klubach czas rozliczeń. Nie tylko tych personalnych, ale także finansowych. Przelewy z Ekstraklasy są w tym roku rekordowe.

Cała pula do podziału wyniosła rekordowe 280 milionów złotych plus 10 milionów dla Polskiego Związku Piłki Nożnej. Zgodnie z porozumieniem zawartym przez Ekstraklasę z klubami połowa tej kwoty została poszatkowana na 18 równych kawałków, co oznacza, że każdy z uczestników rozgrywek 2024/25 – w myśl zasady czy się stoi czy się leży – miał zagwarantowane mniej więcej 7,75 miliona zł. Część tych pieniędzy musi zostać przeznaczone na szkolenie młodzieży).

Jedna trzecia całości (dokładnie 33,5 procent) to premia za wynik sportowy. W tym przypadku o wysokości przelewu decydują trzy składowe: 18,5 procent stanowi nagroda za miejsce w tabeli (od czwartego miejsca każda lokata wyżej lub niżej to różnica ok. 303.000 zł), 14 procent zgarniają kluby, które wywalczyły ,medale i awans do europucharów plus Puchar Polski, a ostatni procent to solidarnościowe i pożegnalne otarcie łez dla trójki spadkowiczów(w liczbach bezwzględnych to około 900.000 zł). Pozostałe kawałki tortu to nagrody z Pro Junior Systemu (2,5 procent, pieniądze pochodzą z kontraktu z PKO Bank Polski, krajowych praw bukmacherskich i kar dyscyplinarnych z poprzedniego sezonu) oraz budzącego największe emocje rankingu historycznego (14 procent). Ten ostatni obejmuje pięć sezonów, bez właśnie zakończonego. I to właśnie ten współczynnik ma przełożenie na różnice pomiędzy miejscami w tabeli końcowej, a obrazującej wysokość premii. Beniaminek GKS Katowice z historycznego rankingu może liczyć na niespełna 8 milionów złotych, a spadkowicz Śląsk Wrocław na blisko 10 milionów.

Tegoroczne wypłaty są najwyższe w historii. Po raz pierwszy mistrz Polski pokwituje przelew przekraczający 30 milionów złotych. Kwartet z naszego regionu też nie może narzekać, chociaż w co najmniej dwóch klubach pozostaje też niedosyt. Raków, który zmierzał po tytuł mistrzowski, dał się na finiszu wyprzedzić Lechowi i stracił ładnych kilka milionów, co zapewne wiąże się z obecnymi decyzjami kadrowymi podejmowanymi pod Jasną Górą. Szansę na znacznie większy finansowy fedrunek miał też Górnik Zabrze. Różnica pomiędzy zakładanym jako minimum szóstym miejscem, a ostatecznym dziewiątym to około miliona złotych.

Obecny kontrakt mediowy Ekstraklasy obowiązuje do końca sezonu 2026/27. Podział środków przed najbliższymi rozgrywkami będzie podlegał jednak korekcie. Dzięki wynikom w Pucharze Konferencji Ekstraklasa zyskała bowiem piątego pucharowicza, co oznacza, że jeśli po Puchar Polski sięgnie zespół z grupy, która w końcowej tabeli zajmie miejsce w czołowej piątce to także ta lokata będzie stanowiła przepustkę do gry w najmniej prestiżowych, ale całkiem lukratywnych rozgrywkach na Starym Kontynencie.

Tyle zarobiły kluby za sezon 2025/25:

  1. Lech Poznań (1)35,6 mln
  2. Raków Częstochowa (2)28,4 mln
  3. Jagiellonia Białystok (3)25 mln zł
  4. Legia Warszawa (5)20,1 mln zł
  5. Pogoń Szczecin (4)16,2 mln zł
  6. Cracovia (6)14,5 mln zł
  7. Górnik Zabrze (9)14 mln zł
  8. Piast Gliwice (10) 13,7 mln zł
  9. Zagłębie Lubin (15) 13,5 mln zł
  10. Śląsk Wrocław (17)12,1 mln zł
  11. Widzew Łódź (13)12 mln zł
  12. Radomiak Radom (12)11,7 mln zł
  13. Motor Lublin (7)11,6 mln zł
  14. GKS Katowice (8)11,6 mln zł
  15. Stal Mielec (16)11,2 mln zł
  16. Korona Kielce (11)11,1 mln zl
  17. Lechia Gdańsk (14) 10,7 mln zł
  18. Puszcza Niepołomice (18)9,7 mln zł

W nawiasie miejsce końcowe w tabeli

* kwoty wg. popularnego na portalu X analityka piłkarskich finansów Kuby Szlendaka.

HOKEJ

hokej.net – Jednym słowem – walczak. Doświadczony napastnik podpisał nowy kontrakt

Wyjaśniła się przyszłość Mateusza Michalskiego. 32-letni skrzydłowy przedłużył swoją umowę z GKS-em Katowice o kolejne dwa lata.

Michalski jest postacią dobrze znaną w naszej lidze. Jest graczem wszechstronnym, który dobrze odnajduje w niższych formacjach i podczas gier w liczebnych osłabieniach.

Wychowanek Podhala Nowy Targ w ekipie GieKSy rozegrał pięć sezonów, w czasie których rozegrał w sumie 269 ligowych meczów. Z katowickim klubem sięgnął po mistrzostwo Polski w sezonie 2021/2022, a także dwa srebrne i jeden brązowy medal.

W minionym rozgrywkach wystąpił w 54 ligowych meczach, zdobywając w nich 15 punktów za 4 bramki i 11 asyst. Na ławce kar spędził 16 minut, a w klasyfikacji plus/minus wypadł na +14.

Kibice mogą odetchnąć z ulgą! Kluczowy napastnik przedłużył kontrakt

To z pewnością świetna informacja dla fanów GKS-u Katowice! Nową umowę z wicemistrzami Polski podpisał Jean Dupuy, jeden z najlepszych napastników minionego sezonu. Będzie ona obowiązywać przez kolejny rok.

Dupuy jest postacią dobrze znaną w naszej lidze. Serca kibiców skradł swoją błyskotliwością, walecznością, umiejętnością wykorzystywania dobrych warunków fizycznych (191 cm, 94 kg) i dobrą produktywnością.

W ciągu czterech sezonów rozegrał w naszej ekstralidze 178 meczów, w których zdobył 139 punktów za 69 bramek i 70 asyst. Sędziowie nałożyli na niego 210 minut karnych.

30-letni Kanadyjczyk dołączył do GKS-u pod koniec września, przenosząc się ze zmagającego się z problemami finansowymi Podhala Nowy Targ. W zespole z alei Korfantego rozegrał w sumie 46 ligowych spotkań, strzelając w nich 19 goli i notując 10 kluczowych zagrań.

Świetną formą imponował zwłaszcza w fazie play-off, w której okazał się najlepszym snajperem. Dodajmy, że bramkarzy rywali pokonywał aż dziesięciokrotnie!

 

Czołowy defensor opuścił GieKSę. Przeniósł się do uczestnika Hokejowej Ligi Mistrzów

Była dobra informacja dla kibiców GKS-u Katowice, jest też ta zła. Z drużyną wicemistrzów Polski pożegnał się Pontus Englund, będący ważna postacią bloku defensywnego. 24-letni Szwed przenosi się do Francji.

Englund (192 cm, 87 kg) trafił do Katowic przed rozpoczęciem minionego sezonu. Działacze z jego przenosinami wiązali spore nadzieje i trzeba przyznać, że szwedzki defensor nie zawiódł. Szybko wkomponował się do zespołu, stał się kluczowym obrońcą i ważną postacią w formacjach specjalnych. Z ekipą z alei Korfantego zdobył wicemistrzostwo Polski.

[…] 24-letniego defensora w przyszłym sezonie nie zobaczymy już na taflach TAURON Hokej Ligi. Dziś jego pozyskaniem pochwalił się mistrz Francji i uczestnik Hokejowej Ligi Mistrzów – Les Brûleurs de Loups Grenoble.

SZACHY

chess.katowice.pl – Hetman GKS Katowice triumfuje w drużynowym Pucharze Polski w szachach błyskawicznych!

W piątek, 30 maja 2025 roku, w ramach XII Katowickiego Festiwalu Szachowego rozegrany został Drużynowy Puchar Polski w Szachach Błyskawicznych. W szachowej rywalizacji na najwyższym poziomie wzięło udział 26 drużyn z całego kraju, a emocje sięgały zenitu do ostatnich sekund każdej rundy.

🏆 Zwycięzcą turnieju została drużyna Hetman GKS Katowice I, która mimo dwóch remisów z silną ekipą KS Laura Chylice I, ostatecznie stanęła na najwyższym stopniu podium. Gratulacje dla całej drużyny za determinację i znakomitą grę!

🥈 Drugie miejsce przypadło zespołowi KS Laura Chylice I, który do końca walczył o końcowy triumf.

🥉 Trzecie miejsce wywalczyli szachiści UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój, którzy również pokazali wysoką formę i szachowe opanowanie.

Na miejscach 5–8 uplasowały się drużyny:

▪ MAT Myślenice

▪ Hetman GKS Katowice II

▪ LKSz GCKiP Czarna

▪ KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice

Drużynowy Puchar Polski był pierwszym turniejem w ramach tegorocznego festiwalu. Już 31 maja odbędzie się Turniej OPEN, natomiast 1 czerwca, w Dzień Dziecka, do walki przy szachownicach przystąpią juniorzy.

Tegoroczna edycja festiwalu rozgrywana jest w wyjątkowej scenerii Areny Katowice, a jego organizatorem jest Śląski Związek Szachowy. Gospodarzem wydarzenia jest Miasto Katowice, a wśród partnerów znajdują się: Mokate, UKS Pionier Jastrzębie-Zdrój oraz Hetman GKS Katowice.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna Piłka nożna kobiet

Runda pełna absurdów #2

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Nie będziemy ukrywać, że wraz z redaktorem Flifenem po naszym jesiennym artykule liczyliśmy na nieco spokojniejszą wiosnę i w efekcie krótszy wpis, pozwalający na wakacyjny odpoczynek. Nasze przewidywania okazały się jednak równie skuteczne jak Mileta Rajović… Zapraszamy zatem do obszernej lektury naszej selekcji najzabawniejszych absurdów z wiosny sezonu 2025/26!

Boże miej tę ligę w opiece

Lechia wcale nie spadła (PZPN ich nienawidzi, zobacz jak) – Niektóre kluby do ostatniej kolejki biją się o utrzymanie, co bardziej temperamentne jeszcze kilka dni po zakończeniu sezonu próbują odwoływać się od jakiejś niezrozumiałej decyzji sędziowskiej. Lechia Gdańsk poszła o krok dalej, w oświadczeniu jasno dając do zrozumienia, że utrzymała się w lidze i odebranie jej punktów było wręcz nielegalne. Kto wie – być może jeszcze o tym wątku usłyszymy na starcie sezonu, gdy Lechia będzie domagała się przywrócenia do Ekstraklasy?

Lechia jest bezczelna – Szanowny spadkowicz uraczył swoich fanów prozaicznym wytłumaczeniem kolejnych odejść z klubu – to przez ten krwiożerczy PZPN! Cały sezon Lechia była o włos od utrzymania i sami pracownicy klubu mówili, że nie przejmują się tą karą. Po spadku nagle wszystko się odmieniło, powrócił zakaz transferowy, a zza kulis znów zaczęły wychodzić informacje o pustce w kasie. Trudno wyobrazić sobie rozprawę, gdzie dorośli ludzie będą próbowali pozwać ligę za to, że spłaciła za nich ich własne długi i przymykała oko na dantejskie sceny za kulisami. Z drugiej strony, Paolo Urfer jest prawnikiem i nawet sam Pan Bóg pewnie nie wie, czy Lechia jednak nie zagra w tegorocznej Lidze Mistrzów.

Oświadczenia nad oświadczeniami – Był kiedyś pewien europoseł o imieniu Janusz, który każde wystąpienie kończył słowami “a poza tym sądzę, że…”. Lechia Gdańsk publikuje komunikaty niemal żywcem wyjęte z jego wypowiedzi: “Odszedł ten i ten, z powodu tego i tego, dziękujemy. A poza tym PZPN poniesie odpowiedzialność za bestialskie zrujnowanie naszego klubu i powinien zostać zniszczony, nie dziękujemy”.

Źródło: Strona Główna Klubu i Akademii – Lechia Gdańsk

Przerwanie meczu po odpaleniu 10 rac przez Legię na Arenie Katowice – Pan Damian Sylwestrzak na chwilę wstrzymał grę za sprawą dymu ogarniającego murawę na stadionie, w trosce o zdrowie zawodników i poziom widowiska. Nie udało się niestety ustalić, jaki stadion został zadymiony, bowiem piłkarze nie potrafili doszukać się rzekomej chmury uniemożliwiającej działanie naszego niezawodnego systemu wideoweryfikacji. Jak się okazało, obawy arbitra były jednak słuszne – VAR nie mógł zauważyć Kacpra Tobiasza rzucającego się z uściskami na Szkurina podczas akcji ofensywnej.

Rzut za trzy punkty Kowalczyka z Termalicą – Są różne style piłkarskie: misterne Catenaccio, morderczy Gegenpressing czy też sławetna Tiki-taka. Mateusz Kowalczyk postanowił wprowadzić jednak element innej dyscypliny, po wrzucie z autu zapisując sobie niemalże bezpośrednią bramkę, jedynie z przyczyn legislacyjnych uznanych za samobójczą. Miny dziennikarzy i kibiców zasiadających na trybunach, którzy zobaczyli ten ewenement na skalę światową – bezcenne. Europa nie jest gotowa na nasze sztuki piłkarskie!

Kolejny trener Widzewa, ale tym razem to już naprawdę ostatni! – Każdy z nas w swoim życiu kupił nieco zbyt dużą paczkę chrupek “bo będzie na dwa dni”. Włączamy mecz, a kilka chrupnięć później okazuje się, że paczka już jest pusta. Nieco podobnie miał pan Dobrzycki z kupnem trenerów, bowiem od 2025 roku w Widzewie pracowało już 5 wyszukanych szkoleniowców na lata, każdy z coraz to lepszą argumentacją i CV. Ostatecznie skończyło się na panicznym zatrudnieniu żelaznego Ako Vukovicia, który przyszedł, wywalił ego “gwiazd” tej ligi na bruk i kazał wypierniczać wszystkie piłki w kosmos. Od jednego chrupnięcia na weselu Widzew niemal spadł z ligi, a to byłoby całkiem spore osiągnięcie jak na miliardera.

Bergier kopiący rożne jako najlepszy strzelec Widzewa – Inni trenerzy go nienawidzą, zobacz jak! Poprzednik Vukovicia miał dość niecodzienny plan na Widzew Łódź, wszak wysyłanie walczaka i najlepszego strzelca do kopania rzutów rożnych przy okienku transferowym za miliony monet brzmi jak żart primaaprilisowy. Sęk w tym, że szanowny Pan Czapeczka nawet nie zdołał do tegoż kwietniowego dnia dotrwać, a taki absurdalny pomysł mógł mu tylko w tym pomóc. 

Gesty Sebastiana “zwykłego chłopaka” Bergiera do kibiców Korony – W zaledwie kilka sekund skutecznie odświeżył niechęć kibiców do swojej osoby. Gdyby ten gest był jeszcze spontaniczny i szybko się opanował, mógłby to wytłumaczyć jakąś prowokacją, co i tak było już głupie i obelżywe. Wszystko odbyło się już jednak w dość spokojnych jak na wyjazd warunkach po meczu. Zawodnik uskutecznił *machanie ręką na wysokości bioder jednoznacznym gestem* kilka razy, dla pewności szyderczo się uśmiechnął i splunął na murawę. Ech… WIDEO

Najdroższy rozdawacz kwiatów w historii – Cała liga przeżyła szok po pierwszych transferach Widzewa Łódź, a szczególnie po wydaniu ponad 5 milionów euro na Osmana Bukariego, skrzydłowego prosto z MLS. Okazało się, że Osman w warunkach polskiej ligi odnajduje się co najwyżej przeciętnie, a kiedy w Łodzi pojawił się Vuko, to Ghańczyk został wysłany na trybuny. Klub znalazł mu nowe zajęcie zgodnie z kwalifikacjami – na dzień kobiet został zatrudniony do rozdawania paniom kwiatów przed stadionem. 

Kapaudi zatrzymany przez prezydenta, a Bukari przez wizę – Obrońca Widzewa regularnie jest zawodnikiem szerokiego składu Demokratycznej Republiki Konga, nie powinno więc nikogo dziwić, że w marcu pojechał on do swojej ojczyzny pomóc jej w awansie na Mistrzostwa Świata. Misja została zakończona sukcesem, a DRK awansowała na mundial po raz pierwszy od ponad 50 lat! Sukces okazał się tak wielki, że aż prezydent zwołał spotkanie z piłkarzami na tydzień po historycznym meczu. Problem w tym, że według reguł FIFA reprezentacje muszą “oddać” zawodników klubom w przeciągu dwóch dni, a tutaj minął ponad tydzień. W tym samym czasie Bukari walczył w polskim konsulacie w Nigerii o uzyskanie pozwolenia na pracę.

Dawid Szwarga kapituluje – Trener Dawid Szwarga znany jest z nowinek technologicznych i ma łatkę analityka, choć czasem mówi się o jego brakach w budowaniu szatni. W jego ostatnim starciu jako trener Arki Gdynia z Koroną Kielce kamery wychwyciły, jak rzucił soczyste “Pie***lę to” i ostentacyjnie usiadł na ławce. Oficjalnym powodem rozstania był rozjazd wizji budowy klubu, co wcale nie wyklucza prawdziwości dwóch mocnych słów trenera.

Arka Gdynia (i nie tylko) bojkotuje groundkeeperów – Raczej nikt nie wyobraża sobie meczów NBA rozgrywanych na betonie, jazdy na łyżwach po bruku, czy gry w piłkę na kartoflisku. Ten aspekt został zakwestionowany przez parę ekip, które wpadły na to samo pytanie: “Jak kiepska może być murawa?”. I w ten sposób Arka Gdynia rozegrała parę kolejek na kretowisku, murawa Poznania w Pucharze Polski wyglądała, jakby nikt jej przez miesiąc nie podlewał, a w Radomiu z tego powodu nawet odszedł trener. Niby tylko zwykła trawa, a tyle z nią kłopotów.

Krzykliwa reklama Legii z OyakatąW ciągu istnienia każdego klubu zdarzają się takie momenty, że wszystkim sympatykom aż chce się krzyczeć ze złości. Takie emocje mogły towarzyszyć kibicom Legii, gdy na horyzoncie realnie pojawiło się widmo spadku, chociaż jeszcze przed chwilą zespół brał udział w europejskich pucharach. Ewidentnie tym kierowali się marketingowcy klubu ze stolicy, kiedy w ramach reklamy pewnej zupki instant kazali aktorowi z całej siły krzyknąć pośrodku niczego i… zacząć przygotowywać tę właśnie zupkę. Tych, których ta reklama ominęła, zapraszamy do seansu, bo tego nie można przegapić. WIDEO

Bezlitosny Excel sprzedał Kapaudiego – Dwóch wytrwale zarabiających klubowych dyrektorów sportowych zadało sobie pytanie – po co mieć jakiegokolwiek obrońcę? Marek Papszun zdołał jeszcze złapać zawodnika za rękę przy podpisywaniu kontraktu z Cremonese i przywrócić go do drużyny, by usłyszeć że…i tak muszą go sprzedać, bo nie ma pieniędzy. Zawodnik przeszedł do Widzewa, Legia i tak miała czerwony Excel, a obronę zapełniał pomocnik Rafał Augustyniak z mędrcem Arturem Jędrzejczykiem. Rotacje, zmiany, rezerwy? Wychodzi na to, że to chyba jakieś pojęcia motoryzacyjne.

Wyprzedaż w Legii – Jakby tego było mało, na koniec sezonu budżet stołecznego klubu zaczął pękać w szwach. Nie było to jednak z powodu przepełnienia, a z powodu nerwowego szukania ostatnich monet przez kolejnych dyrektorów. Błyszczący na początku sezonu Nsame ponoć bardzo chciał zostać i zejść z pensji, aprobował to nawet sam Marek Papszun – nic z tego nie wyszło, zawodnik odszedł za darmo do Pogoni Szczecin. Z klubu odeszło (stan na 4 lipca) aż 14 zawodników, a sensowne pieniądze otrzymano jedynie za Barcię i Leszczyńskiego. Z Urbańskim nawet (proszę usiąść) rozwiązano umowę, choć jego przyjście było owiane sporym sukcesem. Żeby było zabawniej, po tej fali i wcześniejszych zmianach w szkółce młodzi zawodnicy podobno zaczęli wypytywać o możliwość zmiany klubu. Gratulujemy Legii konsekwencji – od mistrza do klasy średniej, w końcu cel osiągnięty!

Odwołana kartka Rafała Augustyniaka – Wszystko rozeszłoby się po kościach, gdyby sędzia pokazał po taktycznym faulu żółty kartonik i zaznaczył, że następny taki faul poskutkuje wylotem z boiska. Piotr Lasyk zapewne taki miał zresztą zamiar, jednak po konsultacjach z VAR-em zmieniono to na czerwoną kartkę. Marek Papszun wyszedł na konferencję, niejako wymanifestował jej anulowanie i… PZPN anulował kartonik, nie przyznając w zamian nawet prawidłowej żółtej kartki. Skoro tak sztywno trzymamy się przepisów, jest jedna drużyna, która z powodu zaległości finansowych powinna już dawno znajdować się na niższych szczeblach rozgrywkowych – ich też czeka anulowanie sezonu?

Rajović strzela w swoją drugą nogę przed pustą bramką – Tu nawet nie ma o czym pisać, to trzeba zobaczyć. Jak to mawia młodzież: przednia zabawa, że hoho! WIDEO

PZPN przenoszący Superpuchar przed ostatnią kolejką – Polski Związek Piłki Nożnej (lub czegoś w tym rodzaju) bardzo chciał oddać Wrocławiowi to, co udało się koncertowo zepsuć w poprzednim sezonie zakończonym spektakularnym spadkiem. Dodatkowo miała to być chyba też kara za niewpuszczenie kibiców Wisły Kraków. Oprócz reprezentacji miał się tam pojawić… Wróć, w żadnym momencie nie miał się tam pojawić Superpuchar Polski. Niektórym “baronom” taki pomysł przyszedł do głowy, ale społeczności Górnika i Lecha Poznań bardzo szybko dały znać, że nie będą brać udziału w takiej degrengoladzie i albo jadą do Poznania, albo na wakacje. Nie ma to jak bohaterskie tworzenie problemów, by potem po cichu się z nich wycofywać.

Bitwa pod Gołębnikiem – Derby w polskiej piłce rzadko kiedy odbywają się w neutralnej atmosferze, ale wszystko ma swoje granice. Te zostały przekroczone, kiedy po meczu Radomiaka Radom z Koroną Kielce kibic gospodarzy wtargnął na stadion i ruszył na Tamara Svetlina, którego chronić musiał Konrad Cebula. W międzyczasie butelka rzucona przez innego kibica Radomiaka znalazła dyrektora marketingu Korony, który z całą zakrwawioną głową musiał opuścić boisko. Skończyło się na symbolicznej karze i braku konsekwencji, bo już kilka kolejek później radomscy kibice chwalili się na Twitterze wnoszonymi małpkami.

Kiko Ramires i herb Radomiaka – Ja wiem, co wielu z Was sobie pomyśli: przecież jeszcze niedawno Radomiak nie miał swojego herbu! Tamta sprawa została jednak rozwiązana, o czym prawdopodobnie nie usłyszał pewien były trener Radomiaka. Kiko Ramires, bo o nim mowa, wrzucił na swojego Twittera (nowomowa: X) piękną grafikę z pożegnalną wiadomością skierowaną do kibiców z Radomia. Większość osób skupiła się jednak nie na samej treści, której nic zarzucić nie można, a na stworku w lewym górnym rogu oraz w tle posta. Po chwili Kiko zrozumiał swój błąd i wrzucił poprawioną wersję – a przynajmniej tak to sam ochrzcił, bo nie wyglądało to dużo lepiej. Losowe artefakty, wrzucona cyrylica… Sami rzućcie okiem na te dzieła wprost z profili społecznościowych szkoleniowca.

Źródło: Twitter Kiko Ramiresa

Gonçalo Feio, przygód część kolejna – Mecz 24. kolejki Ekstraklasy pomiędzy Radomiakiem Radom a GieKSą nie jest czymś, co postronny kibic będzie wspominał z wypiekami na twarzy. Zresztą, prawdopodobnie już poza sprzymierzeńcami obu ekip nikt już o jego przebiegu nie pamięta. Kolorytu temu dniu nadał za to znany z tego, że nadaje kolorytu wielu dniom, Goncalo Feio. Znany z rzucania biurowymi przedmiotami ówczesny trener Radomiaka tym razem wdał się w polemikę na temat stanu murawy z miejscowym radnym. W pewnym momencie politykowi siadły nerwy i przyłożył Portugalczykowi, na co ten zareagował rzuceniem papierów. Tak zakończyła się kolejna przygoda Feio w Polsce, ponownie rzuceniem – kuwetą w Motorze, ofertą Legii i teraz papierami.

Minimalistyczny Motor Lublin – Przez ostatnie pocovidowe lata w Ekstraklasie tendencja w rozwoju ligi oraz w ilości wydawanych w niej pieniędzy była raczej wzrostowa. Czasem jednak zdarzają się jednostki, które muszą się przeciwstawić wszystkim trendom, tym razem tę rolę przejął Zbigniew Jakubas. Po sezonie przez Lublin przeszło tornado, zabierające ze sobą aż 12 piłkarzy pierwszego składu. Całe szczęście, że Bright Ede nie uległ pokusie milionowej oferty z Chelsea, inaczej Motor musiałby radzić sobie także bez niego. Po drodze z klubu wywiało też Mateusza Stolarskiego, a powstały w ten sposób wakat został od razu zajęty przez Mariusza Misiurę. Były trener Wisły Płock jest bardzo ceniony przez pana Jakubasa, co objawiało się już wcześniej, gdy prezes dyskutował z nim o grze Motoru… kiedy trenerem był jeszcze Stolarski.

Kibole Lecha, kible Widzewa – To nie jest przypadek, że prawie za każdym razem to są toalety. Tym razem obsługa sanitariów przerosła kibiców Lecha Poznań, którzy pozostawili po sobie widok jak na załączonym obrazku. Szkody pozostawione przez fanatyków łódzki klub wycenił na kilkaset tysięcy złotych, a fani z Poznania zadeklarowali się, że uregulują wszystkie koszta. Dobre chociaż to, lecz może warto zainwestować w edukację od podstaw i rozdawanie przed wyjazdami skróconych instrukcji obsługi toalet. Panowie kibole – porcelana da się lubić!

Thomasberg mówiący, że jego piłkarze bali się wygrać z Termalicą – Nie regulujcie odbiorników, to najprawdziwsze słowa trenera Pogoni Szczecin! Po lutowym remisie z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza szkoleniowiec rzucił nowe światło na kwestię formy Pogoni – jego piłkarze po prostu żyli w strachu przed zdobyciem trzech punktów. “Pojawiła się obawa przed zwycięstwem, to nie powinno się wydarzyć” – to brzmi bardziej jak cytat z twórczości Walaszka, niż słowa poważnego trenera na konferencji prasowej po remisie z ostatnią drużyną ligi.

Juwara na wagarach w Berlinie Miasto, w którym na każdej ulicy leży 60 Euro, może wydawać się wszystkim atrakcyjnym miejscem. Czasem jednak przed pojechaniem tam powinno się sprawdzić, czy na następny dzień nie gra się spotkania w Ekstraklasie. O tej części zapomniał Musa Juwara, który służbowym autem oznaczonym jego nazwiskiem (!) przejechał się do stolicy kraju Autobahn. W efekcie skrzydłowy został odsunięty od składu pierwszej drużyny Pogoni. To znaczy, oficjalnie został przesunięty z powodu drobnego urazu, lecz od tego czasu (czyli połowy lutego) reprezentant Gambii ani razu nie wszedł na boiska Ekstraklasy. Plotki głoszą, że klub już w tym okienku spróbuje pozwolić zawodnikowi iść swoją ścieżką.

O takim Alexie H., co chciał wpłacić na zbiórkę   Pomysły Pana Prezesa są zasadniczo po prostu skrajne: tu zwyzywa kogoś od sodomity służącego siłom ciemności, tu osobiście przyjdzie pogratulować kibicom rywali zwycięstwa. Pod koniec kwietnia postanowił, powiedzmy… Dołączyć? W każdym razie coś w tym stylu, do zbiórki Patryka Łatwoganga na Fundację Cancer Fighters. Skąd nasze zawahanie w doborze słowa? Prezes podrzucił do internetu cennik, za każdy kolejny wygrany mecz Pogoni dorzucając coraz więcej do puli. To jest, obiecując dorzucenie, bowiem już w ostatnich minutach pierwszego starcia zakończyła się szalona passa zwycięstw w liczbie 0, powodując lawinę szydery na social mediach.

PROSZĘ ODDAĆ NASZA DZIAŁKA! – Zarząd pod właścicielstwem Roberta Platka, składający się z Murata Colaka i Davida Amdurera sprezentował dość specyficzną konferencję prasową. Mocno podkreślono totalny brak profesjonalizmu byłej prezes Filipiak przy nagłym rozstaniu z Cracovią, bardzo ładnie prosząc (i to w języku polskim!) o zwrot srebra rodowego, jakim jest działka Cracovii. Została ona sprzedana za ułamek ceny firmie Pani Filipiak, a zarządzający podkreślali gotowość nie tylko do walki prawnej, ale też do odkupienia gruntów dla klubu. Z plusów, przynajmniej za działkę nie zapłaciła Ekstraklasa – doceniamy!

6 zespołów mających w 29. kolejce po 37 punktów (ta liga nie jest poważna) – W innych ligach jedni kibice emocjonują się walką o puchary i mistrza, drudzy każdego dnia wstają z przerażeniem spoglądając w tabelę niższej ligi. W Polsce postanowiono opatentować coś zupełnie nowego, nielimitowane emocje dla każdego. Czy Twój klub spadnie, awansuje, a może zbankrutuje? Wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie, a sytuację w tabeli śledzili ze śmiechem nawet zagraniczni użytkownicy Twittera. Walka o spadek – legendarne motto wszystkich klubów Ekstraklasy.

Nosił Podolski razy kilka – Słyszysz: boiskowy bandytyzm, myślisz: Podolski. W tej rundzie ponownie nowy właściciel Górnika Zabrze stracił kontakt z bazą – tym razem uderzył z pięści Ameyawa w brzuch. Kiedy z kolei to Braut Brunes bez ceregieli zameldował się na jego kostce, był pierwszym, który uspokajał swoją drużynę i w wywiadzie po meczu rzucił: „Czasami są emocje, tak to jest. Ja to rozumiem. Trzymanie się własnych zasad Lukasa jest godne uznania, lecz chyba nie na tym powinien polegać futbol, by trofea zdobywać kosztem zdrowia innych.

Sebastian Madejski nie zostanie skoczkiem wzwyż – Początek kwietniowego spotkania, niby nic groźnego. Katastrofalnie nieudane dośrodkowanie (a może i nawet strzał?) już ma przekuć się w kontrę, gdy wtem… Kamil Kosowski wykrzykuje: “Dał się zrobić jak junior!”. Piłka z 17. metra na wprost bramkarza powędrowała w jego rękawice, Madejski jednak był nieco zaskoczony i wypiąstkował pionowo do góry. Samo to nie skończyłoby się feralnym golem, gdyby później nie zatoczył się przy ocenie toru lotu piłki i nie wskoczył wprost w plecy napastnika, który bezproblemowo skierował piłkę głową do siatki. WIDEO

Nieuznana bramka po samosfaulowaniu się – Zremisowany mecz 31. kolejki z Piastem przez Koronę Kielce nie pozwolił drużynie oddalić się od miejsc premiowanych spadkiem, choć w końcówce aż huczało od kontrowersji. Arbitrzy odgwizdali faul jednej nogi obrońcy na drugiej, nie czekając na finał akcji i ewentualny udział VAR-u, a szkoleniowiec Korony otrzymał za prostesty czerwony kartonik: WIDEO

Trenerowi Zielińskiemu biją piłkarza, ale klub mówi, że nieSzkoleniowiec Korony stwierdził po tym spotkaniu na konferencji prasowej, że jeden z jego piłkarzy został pobity przez kibiców. Nie zgodził się z tym stwierdzeniem… sam klub, wydając oświadczenie, aby nie wierzyć takim informacjom latającym po mediach. Zapomnieli jednak dopisać, że źródłem tego newsa jest ich własny trener. Koniec końców okazało się, że racja była po stronie klubu – nietykalność cielesna żadnego z piłkarzy nie została naruszona, a interpretacja sytuacji przez Jacka Zielińskiego była efektem kilku niefortunnych zdarzeń. 

#SzacunekDlaArbitra – Proponujemy #litościdlakibiców. Wymyślanie takiej akcji po absurdalnie tragicznym roku sędziowania i tuż przed feralną 21. kolejką… Brzmiało to po prostu jak szukanie tanich wymówek i niedostrzeganie prawdziwego problemu obecnego sędziowania Ekstraklasy. Można by było w końcu wytłumaczyć przepis o zagraniu ręką (chyba że naprawdę losuje go żółw na wozie VAR), upublicznić komunikację sędziowską, poprawić szkolenie nowych sędziów – albo poprosić, żeby fani siedzieli cicho na czterech literach, bo co ich to obchodzi, a może i nawet przeprosili.

Sędziowskie koło fortuny w 21. kolejce Cały świat został opanowany przez nowoczesne technologie usprawniające sędziowanie… Cały? Nie, jest jedna osada dzielnie stawiająca opór! Pan Adam Lyczmański doszukał się po tej kolejce aż 6 znaczących błędów sędziowskich, całkiem niezły wynik. Sędziowie na cały weekend zupełnie zapomnieli, jak i za co dyktuje się rzuty karne, co poskutkowało wypaczeniem wyników kilku spotkań. To wszystko chwilę po akcji opisanej powyżej…

Spalony z rzutu rożnego w 22. kolejce – Przepisy Gry jasno stanowią, jak profesjonalni sędziowie powinni prowadzić profesjonalne mecze profesjonalnej ligi profesjonalnej piłki nożnej. Ciągle okazuje się jednak, że równie dobrze sędziować mógłby legendarny Franciszek Smuda „na czuja”, bowiem przepisy są dość luźno – o ile w ogóle – rozumiane i stosowane. Jeden z takich śmiesznych podpunktów w tej księdze tłumaczy pozycję spalonego i jest tam napisane czarno na białym – nie można podyktować spalonego po zagraniu stojącej piłki spod chorągiewki. Chwila… Nie można? To patrz teraz! W meczu Piasta Gliwice arbitrowi udało się spłatać takiego psikusa, normalnie wszyscy śmiali się i dokazywali.

Honorable mentions

Zagłębie “XD” Sosnowiec – Pewnie wielu z czytelników pamięta czasy, gdy to Zagłębie występowało w Ekstraklasie, a jeszcze nie tak dawno zapowiedziało wielki projekt i budowę klubu na miarę Europy. Po 13. kolejce zespół był o włos od czołówki i wygrał cztery mecze z rzędu. Jak się okazało, były to niemal ostatnie zwycięstwa w tym sezonie, przez następnych 18 odbytych spotkań udało się Sosnowiczanom zwyciężyć aż zawrotny raz i z hukiem się spie… Spiesznie spaść z ligi. Szykawka, Sobczak (z kontraktem na czołówkę 1. Ligi, został odsunięty od składu po czterech miesiącach), Janiszewski, Rakels; nazwiska przecież okazałe jak na szczebel rozgrywkowy, a nie dały rady mocarnemu Sokołowi Kleczew i skompromitowały się 1:7 z Olimpią Grudziądz. Serdecznie gratulujemy wyniku sportowego, a ciekawskich kibiców zapraszamy na derby ze Spartą Katowice!

Trenerzy legendarnego spadkowicza – A propos „iścia” na dno, sportowa próba reakcji na katastrofalną formę nadeszła aż trzykrotnie. Marek Gołębiewski nie zanotował wyśnionych rezultatów, Wojciech Łobodziński (na chwilę) poprawił sytuację punktową, w marcu przyszedł na 2,5 roku (tak naprawdę to ledwie trzy tygodnie, szybko poszło) Grzegorz Bąk, a spadek przypieczętował Tomasz Łuczywek. Tomasz Łuczywek jest już 25. szkoleniowcem (nie licząc duetów) w ostatniej dekadzie, co daje nowego szkoleniowca co 4 miesiące. Czas wprowadzić jakiś limit szkoleniowców w jednym sezonie, inaczej Zagłębiu niedługo zabraknie nowych nazwisk.

TEN spalony Dżesiki Jaszek z Czarnymi Sosnowiec – Gdyby ktoś kiedyś próbował Wam wmówić, że VAR nie jest potrzebny, prosimy o pokazanie mu tej stopklatki. Sędzia oczywiście ma prawo do pomyłki, jednak przy tak świetnej widoczności i ustawieniu odgwizdanie pozycji spalonej jest równoznaczne, co typowanie Cracovii do wygrania ligi po dwóch tygodniach rozgrywek. Czy obie te rzeczy się zdarzyły w tym sezonie? Zgadza się, i za to kochamy naszą polską piłkę!

Źródło: TVP Sport

Dwie twarze Sandecji Nowy Sącz według Rafała Wolsztyńskiego: Rafał Wolsztyński był bezkonkurencyjnie najlepszym strzelcem Sandecji, mimo to klub zdecydował się podobnież wymusić na nim odejście przed końcem umowy i nie wypłacał mu pensji, co upublicznił sam zainteresowany. Finalnie okazało się, że zawodnik otrzymał część pieniędzy i… postępowanie dyscyplinarne do kompletu. Zakończyło się na niesmaku wśród kibiców, przeprosinach Wolsztyńskiego “za możliwe wprowadzenie w błąd” i odejściu zawodnika. A po czyjej stronie ostatecznie leżała wina? Dobre pytanie.

Sprzedaż kobiecego WKS-u, ale tak w sumie to nie – W marcu punkt kulminacyjny osiągnęły pogłoski o przeniesieniu struktur WKS-u do innego zespołu żeńskiego futbolu. Sfrustrowane piłkarki wystosowały oświadczenie już po spotkaniu, na którym i tak zabrakło osób decyzyjnych: “Usłyszałyśmy, że decyzja o sprzedaży została już podjęta. (…) W tym przypadku zostałyśmy potraktowane skrajnie przedmiotowo.” A na czym się zakończyło? Rzecz jasna na oświadczeniu, tym razem Jacka Sutryka: “Nigdy nie było niczyim zamiarem ani intencją instytucjonalne osłabianie lub likwidacja sekcji żeńskiej Śląska (…) Moi współpracownicy nie zrealizowali postawionych przed nimi zadań.” No i fajnie, tylko szkoda, że szczerze poinformować można było dopiero po upublicznieniu całej sprawy – inaczej jeszcze ktoś mógłby posądzać kogoś o uczciwość, czy nawet przyzwoitość.

Liga Legia plus ekstra po meczu Lech – Legia – 4:0, totalna anihilacja i praktycznie już przyklepany tytuł mistrzowski. Kibice z Poznania z niecierpliwością pewnie czekali na analizę i pochwały w studio po spotkaniu, jednak skończyło się na kolejnym odcinku pt. Studio Łazienkowska. Cóż, może kiedyś Legia była na ustach większości Polski, ale pora na pogodzenie się z faktem, że w naszej lidze są też inne zespoły. Serio!

Termalica Bruk-Bet “pogromca Pomorzan” Nieciecza – Parostatkiem w piękny rejs, statkiem na słoniu – w piękny rejs… Drużyny z Trójmiasta bardzo zasmuciły się na wieść o spadku Termalici, nie dopuszczając do gry słoników o nic w ostatnich kolejkach. Dogadały się na wynik 2:3 w dwóch ostatnich potyczkach i jako gest dobrej woli przekazały im po trzy punkty, jednak bezczelna Termalica odwdzięczyła się jedynie ograbieniem ich z szans na utrzymanie, kto to widział! W efekcie cała trójka spadła z ligi, a to właśnie ta Termalica grająca już o przysłowiową pietruszkę schodziła ze sceny z najszerszym uśmiechem.

Nagroda dla wytrwałych 

Jeśli udało Wam się dotrzeć aż tutaj, doceniamy wytrwałość i zapraszamy do kącika ornitologicznego – Pan Alex Haditaghi znalazł nowego dyrektora VAR! TWITTER 

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice

VII Turniej „Tasi CUP”

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z VII Turnieju „Tasi Cup”. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.  

Kontynuuj czytanie

Hokej Podcasty

Wywiad z Bartoszem Fraszko

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Hokeiści GieKSy już za kilkanaście dni powrócą na lód, by rozpocząć przygotowania do sezonu 2026/27. Korzystając z przerwy – Wierzba spotkał się z Bartoszem Fraszko na godzinną rozmowę.

Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!

Możesz nas wesprzeć finansowo (odsłuchanie kosztuje 5 zeta, a komentowanie 19,64 ;)):

Konto:
Santander
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533
SK 1964
ul. Bukowa 1a, 40-108 Katowice
Tytułem: Podcast hokej

PAY PAL:
E-mail: [email protected]
Tytułem: Podcast hokej

Posłuchaj archiwalne podcasty:

Z klepy

Jesteśmy dostępni także na Spotify:.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga