Piłka nożna
[13. KOLEJKA] Elana przy Bukowej, lider jedzie do Elbląga
W związku z przerwą reprezentacyjną przełożony został jeden mecz 13. kolejki II ligi. Za niespełna dwa tygodnie dojdzie do meczu pomiędzy Zniczem Pruszków a Garbarnią Kraków. Poza starciem GKS-u z Elaną ciekawie zapowiadają się mecze w Bytowie i Elblągu.
Cztery wygrane spotkania z rzędu oraz pozycja Elany w tabeli powodują, że GieKSa przystępuje do sobotniego meczu w roli faworyta. W sobotnim meczu z powodu powołania do reprezentacji młodzieżowej nie wystąpi Mrozek.
Gryf z wielką szansą na zniwelowanie straty do bezpiecznej pozycji. Rywalem gospodarzy będzie Legionovia, która jest najsłabszym zespołem w stawce. Goście w tym sezonie zdobyli tylko cztery punkty. W ostatniej kolejce przerwali długą serię porażek zdobywając punkt z Pruszkowem.
Rezerwy Lecha Poznań jadą na spotkanie z najszczelniejszą defensywą w II lidze. Resovia zajmuje trzecie miejsce w tabeli z identyczną liczbą punktów jak lider z Łęcznej.
W Bytowie mecz o miejsce barażowe. Bytovia traci do gości trzy oczka i wygrana pozwoli im na zrównanie się punktami ze Stalą Rzeszów. Oba zespoły przegrały swoje ostatnie spotkania.
Ważny mecz dla strefy spadkowej w Polkowicach. Górnik po dwóch kolejnych porażkach podejmie sąsiada ze Stalowej Woli. Goście zdobyli siedem punktów trzech ostatnich meczach. Wygrany zespół powinien opuścić strefę spadkową.
Wicelider II ligi zagra u siebie z Pogonią Siedlce. Widzew wygrał trzy ostatnie spotkania i zadomowił się w czołówce stawki. Goście mają dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.
W Stargardzie ostatni mecz tego weekendu. Błękitni zagrają ze Skrą Częstochowa. Wygrane mecze u siebie powodują, że goście mają jeden punkt przewagi nad strefą spadkową.
13. kolejka – 12-13 października
GKS Katowice – Elana Toruń (12 października, 15:00)
Gryf Wejherowo – Legionovia Legionowo (12 października, 15:00)
Resovia – Lech II Poznań (12 października, 15:00)
Bytovia Bytów – Stal Rzeszów (12 października, 16:00)
Górnik Polkowice – Stal Stalowa Wola (12 października, 17:00)
Widzew Łódź – Pogoń Siedlce (12 października, 19:10)
Olimpia Elbląg – Górnik Łęczna (13 października, 13:05)
Błękitni Stargard – Skra Częstochowa (13 października, 14:00)
Znicz Pruszków – Garbarnia Kraków (23 października) – w pierwotnym terminie odwołany z powodu powołania zawodnika gości do reprezentacji narodowej
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.


Najnowsze komentarze