Dołącz do nas

Piłka nożna

Rywal pod lupą: Mateusz Bochnak

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W broniącym się przed spadkiem zespole Błękitnych na szczególną uwagę zasługuje najlepszy ofensywny piłkarz tego klubu w tym sezonie, czyli Mateusz Bochnak. Prawy pomocnik miał swój udział w 1/3 ze wszystkich zdobytych bramek przez Stargardzian w lidze.

23-letni skrzydłowy to wychowanek Akademii Pogoni Szczecin. Z drużyną „Portowców” z Centralnej Ligi Juniorów dwukrotnie dochodził do finału tych rozgrywek. Było to w sezonach 15/16 i 16/17. W obu finałach Pogoń z Bochnakiem w składzie musiała jednak uznać wyższość Legii Warszawa. W tamtym okresie dynamiczny skrzydłowy przeplatał grę w juniorach z występami w trzecioligowych rezerwach Pogoni.

Po dwóch latach występów Bochnaka w drugiej drużynie w Szczecinie zdecydowano się na jego wypożyczenie do innego klubu. Przed startem sezonu 18/19 trafił na rok do ówczesnego spadkowicza z I ligi – Pogoni Siedlce. Bochnak bez najmniejszych problemów wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie klubu z Mazowsza. Cały sezon zakończył w sumie z 31 występami, w których zdobył 4 bramki i zaliczył dwie asysty.

Nieudane testy

Mateusz Bochnak po powrocie do macierzystego klubu rozpoczął przygotowania do kolejnego sezonu z pierwszym zespołem prowadzonym przez Kostę Runjaica. Nie został jednak wybrany przez trenera do grona piłkarzy na obóz przygotowawczy do Gniewina.

Zainteresowanie Bochnakiem wyraziła wówczas Wisła Płock. „Nafciarze” zaprosili pomocnika na dwutygodniowe testy, a Pogoń wyraziła na to zgodę. Bochnak wystąpił w dwóch sparingach z Brondby Kopenhaga i Olimpią Grudziądz, a w drugim z tych spotkań zdobył nawet bramkę. Nie wystarczyło to jednak, by przekonać do swoich umiejętności trenera Leszka Ojrzyńskiego. Testy zakończyły się niepowodzeniem, a zawodnik powędrował na kolejne wypożyczenie do drugiej ligi.

Najlepszy sezon

Tym razem Pogoń Szczecin wypożyczyła go do Błękitnych Stargard. W Stargardzie wiodło mu się nieco gorzej, niż to miało miejsce w Siedlcach. Zawodnik był głównie zmiennikiem. Zaledwie dwa razy wystąpił od pierwszych minut. Sezon zakończył z rozegranymi 34 meczami we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył 2 gole.

Słabszy sezon w wykonaniu Bochnaka, nie dawał mu najmniejszych szans, by po powrocie do Szczecina przebić się do kadry pierwszego zespołu. Mimo wszystko w Pogoni nie zamierzali definitywnie zrezygnować z wychowanka i podjęto kolejną decyzję o jego wypożyczeniu. Skrzydłowy przed startem obecnej kampanii, ponownie trafił do Stargardu i idzie mu zdecydowanie lepiej niż rok wcześniej. Jak wspomniałem na wstępie, Bochnak ma w tym sezonie ogromny wpływ na grę Błękitnych. Dynamiczny skrzydłowy w lidze zdobył już 7 goli i zanotował 4 asysty, a do tego dołożył także 3 bramki w rozgrywkach Pucharu Polski. Sezon jeszcze się nie zakończył, a Bochnak już poprawił swój rekord pod względem wykręconych liczb i wszystko wskazuje na to, że jeszcze go powiększy. Obecnie zawodnik znajduje się w całkiem dobrej dyspozycji. W ostatnich 6 kolejkach zdobył 3 gole, z czego jeden naprawdę ładny w meczu z Pogonią Siedlce (od 0:24)

.

Mecze przeciwko GieKSie

Dla Mateusza Bochnaka wtorkowy mecz będzie trzecim występem przeciwko GKS-owi Katowice w karierze. Jak dotąd nie wspomina tych rywalizacji zbyt dobrze. Dwukrotnie schodził z boiska pokonanym, a sam nic specjalnego w tych starciach nie pokazał.

2019/20
(II liga) Błękitni Stargard – GKS Katowice 1:3 (grał 45 minut)

2020/21
(II liga) GKS Katowice – Błękitni Stargard 5:0 (grał 78 minut)

Bilans: 0 zwycięstw, 0 remisów, 2 porażki (rozegrane 123 minuty)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Pucharowa klątwa trwa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.  

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga