Piłka nożna
Plusy i minusy po Pogoni
W meczu z Pogonią Siedlce w końcu dopatrujemy się wielu rzeczy pozytywnych. To nowość w porównaniu do poprzednich meczów, ale w tym konkretnym spotkaniu drużyna zasłużyła na pochwały.
Plusy:
+ Pewna wygrana – GKS przegrywając potrafił odbrobić straty, odrobić z nawiązką i jeszcze podwyższyć prowadzenie. Na dobrą sprawę zwycięstwo w drugiej połowie ani na moment nie było zagrożone.
+ Dominacja na terenie rywala – po przerwie gospodarze bili głową w mur. Dobrze zorganizowana defensywa katowiczan plus szybkie kontrataki sprawiały, że miło się na to patrzyło.
+ Bardzo dobra gra skrzydłami – nie wiemy, na ile to było zamierzone, a na ile wynikało ze słabej gry rywala, ale crossy na dobieg na skrzydło gdy jeden z naszych zawodników jest na pozycji spalonej, a inny wybiega z głębi i wybiega na czystą pozycję, były kapitalne. Obaj boczni obrońcy (Frańczak, Petasz) oraz pomocnicy (Pietrzak, Czerwiński) spisali się w tym meczu bardzo dobrze. Petasz bardziej defensywnie, ale pozostali brylowali w ofensywie.
+ Kamil Bętkowski – jako reżyser gry zagrał bardzo dobrze, a apogeum był jego kapitalny strzał w poprzeczkę. Liczymy na kolejne tak dobre występy, no i w końcu gola.
+ Bramki po pressingu – pierwsza i trzecia bramka padły po agresywnym odbiorze piłki. Najpierw Frańczak wygrał pojedynek i rozpoczął bramkową akcję, a w drugiej połowie Szołtys tak naciskał rywala, że temu uciekła piłka do Pitrego, który zaliczył asystę.
+ Walka – to było widać. Nawet u zawodników, którzy z walki nie słyną, jak Alan Czerwiński. A ten to najbardziej jeździł na tyłku w tym meczu.
Minusy:
– Oddanie pola rywalom w pierwszej połowie – od początku meczu nie wyglądało to najlepiej. To gospodarze atakowali, głównie skrzydłami, i stwarzali sobie groźne sytuacje bramkowe.
– Magnes Witana – nie wiadomo dlaczego, ale Przemysław Pitry cały czas strzelał w rękawice golkipera gospodarzy.
– Brak głowy Januszkiewicza – nie chcemy się znęcać, ale gra tego zawodnika po prostu irytuje i doprowadza czasem do pasji. Mamy nadzieję, że w tym szaleństwie będzie jakaś metoda, ale jak na razie to Alex jest tak przeiwdywalny dla rywali jak kolejne odcinki „Mody na sukces”.
Kibice Piłka nożna Wideo
Stadion znowu eksplodował
W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna
Oceny za wyszarpanie z Cracovią
Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.
Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.
Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.
Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.
Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.
Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.
Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.
Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.
Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.
Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.
Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.
Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.
Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.
Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.
Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.
Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.
Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.


Fifi
21 kwietnia 2015 at 12:45
pokażcie walkę z zagłębiem !!!
Irishman
21 kwietnia 2015 at 17:32
Wystarczy prześledzić forum kibiców, aby wyciągnąć wnioski że:
1. Pitry nie powinien prowadzić gry – znacznie lepiej robi to Bętkowski. Pozycja Przemka to podwieszony napastnik lub napastnik
2. Gra wygląda znacznie lepiej bez Cholerzyńskiego (pomimo całej sympatii dla tego ambitnego i oddanego klubowi chłopaka)
3. Czerwiński absolutnie nie może grać na obronie, a Pietrzak tylko w ostateczności
Oby trener po tym spotkaniu w końcu także doszedł do tej konkluzji z wielkim pożytkiem dla siebie i drużyny!
Z jednym się absolutnie nie zgodzę – Czerwiński może nie ma powalających umiejętności (szczególnie do bronienia) ale akurat moim zdaniem akurat waleczności nie można mu było odmówić.