Piłka nożna
Wstęp do meczu z Łęczną
GKS Katowice w czwartej kolejce zmierzy się na wyjeździe w Łęcznej z miejscową Bogdanką. Będzie to dla obu drużyn próba zgarnięcia pierwszego w tym sezonie kompletu punktów, a dla łęcznian – pierwszych punktów w ogóle.
Oba zespoły – delikatnie mówiąc – nie zachwycają. Katowiczanie odpadli z Pucharu Polski, a później w serii trzech meczów u siebie zdobyli zaledwie dwa punkty. Ostatni pojedynek z Cracovią miał jednak wymiar nie tylko czysto sportowy, ale także mentalny – wyrównanie w takich okolicznościach, w końcówce spotkania, euforia na stadionie mogą dodać naszym zawodnikom skrzydeł. Co do formy piłkarskiej GKS musi jednak pokazać wyższą jakość gry, co na pewno jest do zrobienia. To plus ambicja – taka jak z Cracovią – spokojnie może starczać do zdobywania jako takiej liczby punktów w tej lidze.
Piłkarze z Łęcznej znajdują się obecnie na przedostatnim miejscu z zerowym dorobkiem punktowym. Porażki z Arką Gdynia, Okocimskim Brzesko i Miedzią Legnica sprawiają, że nastroje w zespole nie są najlepsze. Bogdanka odpadła też z Pucharu Polski, gdzie po wyeliminowaniu Stomilu Olsztyn przegrała po dogrywce z Lechią Gdańsk. W obu meczach pucharowych bramki strzelał Maciej Ropiejko, który jest także autorem jedynego gola w lidze.
Katowiczanie oprócz dość wąskiej kadry – wspomaganej juniorami – mają również co rusz problemy z kontuzjami. Po meczu z Cracovią niezdolny do gry jest Jan Beliancin. Na uraz nadal narzeka Grzegorz Goncerz. Obaj do Łęcznej nie pojechali, w autokarze udającym się na Lubelszczyźnie znalazło się natomiast miejsce dla młodych Mateusza Mazurka i Adama Toszka. Kto wie, czy któryś z nich nie dostanie jutro szansy debiutu. Krzysztof Wołkowicz daje młodym przykład.
Piłkarzy GKS można chwalić momentami za niezłą grę, jednak sezon powoli się rozkręca i zdobycze punktowe są nieodzowne. GKS znajduje się bowiem w strefie spadkowej, a ma za sobą trzy spotkania przy Bukowej. Oczywiście nie ma co jeszcze mówić o drużynach zagrożonych spadkiem, faktem jest, że jutro czeka nas mecz dwóch drużyn spod kreski.
Zespół do Łęcznej wyjechał dziś około 13.00, dzięki czemu spokojnie będzie mógł na miejscu przygotować się do spotkania. Piłkarze zostaną zakwaterowani w jednym z hoteli w Łęcznej.
Bogdanka Łęczna – GKS Katowice, sobota 25 sierpnia, godz. 17.00
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


rafalski
25 sierpnia 2012 at 07:20
To z kasą nie jest tak krucho jak się ostatnio mówi i wypisuje Skoro się znalazło na nocleg !