Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Siatkówka
Trójkolorowy skrót wydarzeń – marzec 2021
Marzec był ostatnim miesiącem ligowych zmagań hokeistów i siatkarzy. Do seniorskich drużyn piłkarskich dołączyły grupy młodzieżowe, których rozgrywki zostały jednak czasowo wstrzymane z powodu restrykcji sanitarnych. Tak jak w poprzednich miesiącach wszystkie wyniki zapisane są w formacie najpierw GieKSa potem rywal.
Poprzednie miesiące: styczeń, luty.
Poniedziałek, 1.03
● W drugim spotkaniu rozegranym w Oświęcimiu hokeiści wygrali z Re-Plast Unią 2:0 (0:0, 0:0, 2:0) po bramkach Bartosza Fraszki i Andrieja Stiepanowa. Stan rywalizacji play-off 2-2.
Środa, 3.03
● Pierwsze zwycięstwo w 2. Lidze Śląskiej odnieśli siatkarze. We własnej hali w Giszowcu pokonali w tie-breaku UKS Jedynkę Jaworzno II 3:2 (25:20, 23:25, 25:22, 22:25, 15:12).
Czwartek, 4.03
● W piątym meczu play-off hokeiści wygrali u siebie z Re-Plast Unią Oświęcim 3:2 (0:0, 1:0, 1:2, d. 1:0). Bramki zdobyli Mikael Kuronen, Kirył Ljamin i w dogrywce Grzegorz Pasiut. Stan rywalizacji 3-2.
Piątek, 5.03
● Pierwszego dnia rozgrywanych w Gliwicach Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Futsalu w kategorii U-14 kobiet piłkarki pokonały UKS Tęczę Bydgoszcz 3:0 (1:0). Bramki zdobyły Natalia Kawulka i Zuzanna Witek (dwie).
Sobota, 6.03
● Liga okręgowa 21. kolejka: drugi zespół piłkarzy wygrał na Kolejarzu z Górnikiem 09 Mysłowice 3:2 (2:1). Bramki zdobyli Mateusz Flak, Piotr Nocoń i Kacper Pietrzyk.
● W pierwszej kolejce CLJ U-15 trampkarze przegrali na Kolejarzu z FC Wrocław Academy 0:1 (0:1).
● Ekstraliga 12. kolejka: na inaugurację rundy wiosennej piłkarki przegrały na Podlesiance z Medykiem Konin 0:1 (0:0). W drużynie zadebiutowała Kateřina Vojtková, a do obrony po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją wróciła Marlena Hajduk.
● Drugiego dnia MMP U-14 w futsalu piłkarki wygrały z Diamonds Academy Warszawa 3:1 (0:1) po bramkach Alicji Bednarek, Anny Krakowiak i Zuzanny Witek. W drugim meczu pokonały Wierzbowiankę Wierzbno 3:0 (0:0) po bramkach Michaliny Czekańskiej, Michaliny Thamm i Karoliny Macioł i zajęły pierwsze miejsce w swojej grupie.
● 2. Liga Śląska: młodzi siatkarze przegrali u siebie w tie-breaku z VitaSUN MKS Będzin 2:3 (20:25, 17:25, 25:22, 26:24, 10:15).
● 2. Liga 20. kolejka: na inaugurację rundy rewanżowej piłkarze przegrali u siebie z ostatnim w tabeli Hutnikiem Kraków 0:2 (0:1). Swój drugi debiut w GKS-ie zaliczył Rafał Figiel, za kartki pauzował Michał Gałecki. Pomimo gry w przewadze od 52. minuty zespół nie był w stanie pokonać rywali, tracąc drugą bramkę w doliczonym czasie gry.
● Hokeiści po raz czwarty pokonali Re-Plast Unię Oświęcim i awansowali do półfinału play-off. W szóstym meczu serii ćwierćfinałowej wygrali na wyjeździe po rzutach karnych 2:1 (0:0, 1:1, 0:0, k. 2:1). Bramkę zdobył Andriej Stiepanow, a w karnych skuteczni byli Stiepanow i Grzegorz Pasiut. Końcowy stan rywalizacji 4-2.
● PlusLiga 26. kolejka: w ostatnim meczu rundy zasadniczej siatkarze przegrali w Szopienicach z Cerradem Enea Czarnymi Radom 2:3 (25:21, 26:24, 17:25, 18:25, 9:15). Wcześniejsze zwycięstwo Ślepska Suwałki sprawiło, że już przed meczem zespół stracił szanse na awans do czołowej ósemki i grę w play-offach.
Niedziela, 7.03
● Bramkarka Kinga Seweryn zadebiutowała w kobiecej Ekstralidze… w barwach TS ROW Rybnik. Z kolei jesienią młoda zawodniczka strzegła bramki pierwszoligowego SWD Wodzisław Śląski.
● Srebrne medale zdobyły młode piłkarki w zakończonych w Gliwicach-Sośnicy MMP U-14. W ćwierćfinale pokonały SMS Łódź 6:1 (4:0). Po dwie bramki zdobyły Iga Witkowska i Wiktoria Stalmach, jedną Alicja Bednarek i jedna samobójcza. W półfinale wygrały z Beniaminkiem Krosno Girls 3:1 (0:1) po bramkach Natalii Kawulki, Zuzanny Witek i Wiktorii Stalmach. W meczu finałowym uległy grupowemu rywalowi Tęczy Bydgoszcz 2:3 (2:2). Bramki zdobyły Alicja Bednarek i Zuzanna Witek. Zuzanna Wiechowska została wybrana najlepszą bramkarką turnieju.
Czwartek, 11.03
● W pierwszym meczu półfinałowej fazy play-off hokeiści przegrali na wyjeździe po dogrywce z JKH GKS-em Jastrzębie 3:4 (0:0, 2:2, 1:1, d.0:1). Bramki zdobyli Patryk Wajda, Grzegorz Pasiut i Bartosz Fraszko.
Piątek, 12.03
● W piątej kolejce 2. Ligi Śląskiej siatkarze odnieśli pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. W Bielsku-Białej pokonali BBTS Włókniarza 3:0 (25:22, 25:18, 25:21).
● W drugim meczu w Jastrzębiu hokeiści przegrali z JKH GKS-em 1:2 (0:1, 0:1, 1:0). Jedyną bramkę zdobył Bartosz Fraszko. Stan rywalizacji 0-2.
Sobota, 13.03
● Juniorzy młodsi (U-17) zadebiutowali w 1. Lidze Wojewódzkiej B1. W pierwszej kolejce zremisowali w Zabrzu z Gwarkiem 1:1 (0:0), bramkę zdobył Norbert Warmuz.
● Pierwsze zwycięstwo odnieśli trampkarze w CLJ U-15. W drugiej kolejce po bramce Oskara Gierczaka pokonali na Kolejarzu TS Przylep Zielona Góra 1:0 (0:0).
● Ekstraliga 13. kolejka: piłkarki wygrały w Rybniku-Niedobczycach z TS ROW 7:0 (3:0). Pięć bramek zdobyła Kinga Kozak, a rzut karny po faulu na Kozak wykorzystała Zofia Buszewska. Ostatnią bramkę, a swoją pierwszą w barwach GKS-u zdobyła Kateřina Vojtková. Oficjalny debiut w drużynie zanotowała pozyskana zimą Magdalena Dragunowicz.
● W pierwszej kolejce CLJ U-15 kobiet młode piłkarki pokonały na Kolejarzu Włókniarza Konstantynów Łódzki 15:0 (7:0). Po trzy bramki zdobyły Julia Gutowska i Iga Witkowska, po dwie Alicja Bednarek, Anna Krakowiak i Michalina Czekańska, po jednej Natalia Kawulka, Natalia Ostalecka i Hanna Wieczorek.
Niedziela, 14.03
● 1. Liga Wojewódzka A1 24. kolejka: w pierwszym meczu rundy rewanżowej juniorzy starsi przegrali w Bielsku-Białej z Podbeskidziem 1:3 (0:1). Bramkę zdobył Wiktor Król.
● Liga okręgowa 22. kolejka: w ostatnim meczu w podgrupie katowickiej zespół rezerw wygrał na wyjeździe z Wawelem Wirek Ruda Śląska 3:1 (2:0). Dwie bramki zdobył Bartosz Wodnicki. a jedną Kacper Pietrzyk. Drużyna zajęła piąte miejsce i nie awansowała do grupy mistrzowskiej.
Poniedziałek, 15.03
● W trzecim meczu półfinałowej fazy play-off hokeiści przegrali u siebie z JKH GKS-em Jastrzębie 1:4 (0:1, 0:0, 1:3). Jedyną bramkę zdobył Mateusz Michalski. Stan rywalizacji 0-3.
Wtorek, 16.03
● Pierwsze zwycięstwo w półfinałowej konfrontacji z JKS GKS-em Jastrzębie odnieśli hokeiści. W Satelicie wygrali 3:2 (0:0, 1:1, 1:1, d.1:0). Bramki zdobyli Patryk Wajda, Mateusz Michalski i w dogrywce Grzegorz Pasiut. Stan rywalizacji play-off 1-3.
Środa, 17.03
● 2. Liga 22. kolejka: bez pauzującego za kartki Arkadiusza Jędrycha piłkarze pokonali we Wronkach rezerwy Lecha Poznań 2:1 (0:1). Obie bramki zdobył Arkadiusz Woźniak.
Piątek, 19.03
● W związku z nowymi ograniczeniami spowodowanymi rozwojem pandemii do 9 kwietnia wstrzymano rozgrywki w niższych ligach seniorskich. Zaplanowane na sobotę ligowe spotkanie rezerw z Górnikiem Wojkowice zostało odwołane.
● Hokeiści przegrali półfinałową rywalizację play-off z JKH GKS Jastrzębie 1-4 i zagrają o brązowe medale. W piątym spotkaniu przegrali na wyjeździe 1:5 (0:1, 0:2, 1:2), jedyną bramkę zdobył Oskar Krawczyk.
Sobota, 20.03
● 1. Liga Wojewódzka B1 2. kolejka: juniorzy młodsi przegrali w Sosnowcu z Zagłębiem 0:3 (0:1).
● 1. Liga Wojewódzka A1 27. kolejka: juniorzy starsi przegrali na Kolejarzu z GKS-em Tychy 1:3 (0:1), bramkę zdobył Nicolas Sprus.
● Ekstraliga 14. kolejka: piłkarki zremisowały na Podlesiance z UKS SMS Łódź 1:1 (1:1). Swoją pierwszą bramkę w ekstralidze zdobyła Weronika Kłoda.
● CLJ U-15 3. kolejka: trampkarze przegrali w Legnicy z Miedzią 1:2 (1:2). Bramkę zdobył Dominik Szala.
● 2. Liga Śląska: siatkarze przegrali w Dąbrowie Górniczej ze Stowarzyszeniem Volley 1:3 (25:21, 8:25, 14:25, 18:25).
Niedziela, 21.03
● Hokeiści poznali rywala w walce o brązowe medale Mistrzostw Polski. Niespodziewanie zastał nim zwycięzca rundy zasadniczej i aktualny mistrz GKS Tychy, który przegrał rywalizację z szóstą w sezonie zasadniczym Comarch Cracovią.
● 2. Liga 23. kolejka: w meczu na szczycie piłkarze pokonali u siebie dotychczasowego lidera Górnika Polkowice 2:1 (2:0). Bramki zdobyli Marcin Urynowicz z rzutu karnego i Filip Kozłowski.
Poniedziałek, 22.03
● PlusLiga: w pierwszym meczu o 9. miejsce siatkarze pokonali w Szopienicach Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (25:20, 27:25, 21:25, 25:22). Adrian Buchowski wybrany MVP.
● Zmarł Alojzy Łysko, były piłkarz i trener. W latach 1967-1973 wystąpił w barwach GKS-u w 151 spotkaniach, w tym w 92 w ekstraklasie, zdobył dwie bramki. Jako trener prowadził zespół dwukrotnie, łącznie w 133 meczach osiągając bilans 65 zwycięstw, 36 remisów i 32 porażki.
Wtorek, 23.03
● W drugiej kolejce CLJ U-15 trampkarki odniosły pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. We Wrocławiu pokonały Ślęzę 3:1 (1:0), bramki zdobyły Michalina Czekańska, Julia Gutowska i Natalia Kawulka.
Czwartek, 25.03
● W związku z ogłoszeniem przez rząd kolejnych restrykcji do 9 kwietnia zostały zawieszone wszystkie rozgrywki młodzieżowe.
Piątek, 26.03
● Siatkarze wygrali w Olsztynie z AZS-em Indykpol 3:2 (28:26, 18:25, 14:15, 27:25, 18:16) i zakończyli sezon PlusLigi na dziewiątym miejscu. Jakub Jarosz wybrany MVP meczu.
● W pierwszym meczu o brązowe medale MP hokeiści przegrali na wyjeździe z GKS-em Tychy 1:5 (0:2, 0:0, 1:3). Jedyną bramkę zdobył Andriej Stiepanow.
Sobota, 27.03
● W hali w Szopienicach młodzi siatkarze przegrali w meczu 2. Ligi Śląskiej z Akademią Talentów Jastrzębski Węgiel III 0:3 (11:25, 14:25, 14:25).
● Hokeiści przegrali drugi mecz w Tychach z GKS-em 1:3 (0:1, 0:2, 1:0), bramkę zdobył Maciej Kruczek. Stan rywalizacji play-off o trzecie miejsce 0-2.
Niedziela, 28.03
● W 1/8 Pucharu Polski piłkarki pokonały na Podlesiance Śląsk Wrocław 4:0 (3:0). Dwie bramki, w tym jedną z rzutu karnego zdobyła Zofia Buszewska, a po jednej Klaudia Miłek i Kinga Kozak.
● 2. Liga 24. kolejka: piłkarze pokonali w Siedlcach Pogoń 2:1 (2:0). Bramki zdobyli Filip Kozłowski i Grzegorz Rogala.
Wtorek, 30.03
● W trzecim spotkaniu o brąz hokeiści przegrali w Satelicie z GKS-em Tychy 1:4 (0:1, 1:1, 0:2), bramkę zdobył Jesse Rohtla. Stan rywalizacji 0-3. Hokeiści zakończyli sezon PHL na czwartym miejscu.
Tosiek
Felietony Piłka nożna
Betonowy Urban
Nie doczekaliśmy się powołania dla Bartka Nowaka. Nie wystarczy, że od samego początku sezonu wiążesz krawaty w tej lidze, indywidualnie piłkarsko jesteś jednym z najlepszych zawodników w ostatnich latach. Że masz liczby, jesteś równy, a twoja drużyna dzięki tobie co mecz ma gola.
Ani to, że potrafisz znaleźć taką mysią dziurę na zatłoczonym boisku i wykorzystać ją do ultraprecyzyjnego podania, że partnerowi wystarczy tylko dołożyć nogę. Że stałe fragmenty bijesz tak, że koledzy tylko dostawiają głowę i jest gol.
Nie, to panu Urbanowi nie wystarczy. Dlatego plecie banialuki o tym, jak to Bartek rozgrywa „znakomity sezon, znakomity. Ale to tylko polska ekstraklasa”. Chłopie, to po kiego grzyba ty w ogóle w ostatnim czasie się kilka razy pojawiałeś na Nowej Bukowej? Właśnie po to, żeby zobaczyć kapitalnego zawodnika i go nie powołać? A może po prostu chodziło o to, żeby poskubać słonecznik i obejrzeć meczyk?
Nie wiem, co jeszcze miałby Nowak zrobić, żeby to powołanie dostać. Stanąć na (…) i zatańczyć breakdance’a?
Nie mówimy o zawodniku, który ma dobry miesiąc. Mówimy o piłkarzu, który od ponad pół roku tydzień w tydzień pokazuje naprawę bardzo wysoki poziom, przerastający na ten moment większość reprezentantów. I tak – można powiedzieć, że to tylko ekstraklasa. Tyle, że przecież po pierwsze nie jest to żadna ujma, a po drugie przez całe lata do polskiej kadry powoływane były te wszystkie Kapustki, Wszołki i inne piłkarskie wynalazki.
Mimo mojej całej sympatii do Grosika, to teraz mam pytanie, jakim prawe on jest w kadrze, a Nowak nie? Co niby takiego specjalnego robi Wiśniewski, żeby w tej kadrze się znajdować? Drągowski to co prawda bramkarz, ale… bramkarz, który na początku wiosny puszczał każdy celny strzał do bramki.
Jakim prawem w kadrze jest wiecznie kontuzjowany Moder, który poza jedną bramką strzeloną Anglii nie dał reprezentacji kompletnie nic? W czym lepsze są te wszystkie Rózgi czy Slisze? Poza tym, że – jak w przypadku tego ostatniego – przyklejony został do kadry niczym rzep i nie da się go odkleić. Jak mniemam, tylko dlatego, że grał w Legii, bo gdyby nie pograł kilka lat u Wojskowych, to pewnie nikt by w Polsce o nim nie pamiętał.
I tu nawet nie chodzi o to, że Bartosz Nowak miałby grać, wyjść w pierwszej jedenastce. To kwestia symboliki, sygnału dla piłkarskiej polski. Że to właśnie to powołanie pokazuje, że jak zawodnik przez tyle miesięcy gra nie tylko bardzo dobrze, ale wręcz kapitalnie, to logiczną nagrodę jest powołanie do reprezentacji Polski. Choć swoją drogą, uważam, że piłkarz w takiej formie realnie mógłby pomóc tej drużynie.
W mediach padały jeszcze od niektórych ekspertów argumenty typu, że Nowak nie powinien być powołany, bo „gdzie niby wcisnąć Nowaka?”. Tyle, że jak przez wiele lat do kadry były powoływane różne wynalazki, to nikt się o to nie pytał. To jest tak z dupy argument, że szkoda nawet strzępić języka.
Trudno nie odnieść wrażenia, że Urban ma po prostu mentalność typowo polskiego piłkarskiego betonu. Jak mu wszyscy truli, że powinien powołać Pietuszewskiego, to gadał jakieś swoje dziwne argumenty. Teraz w końcu powołał. O co najmniej jedno zgrupowanie za późno, ale dobrze, że w ogóle.
Pamiętam, jak kiedyś w szkole graliśmy trochę w piłkę ręczną. Zawsze byłem zwinny i w tę ręczną dobrze grałem. Przyszedł jakiś turniej międzyszkolny, nauczyciel WF wybrał zawodników do reprezentacji szkoły. Mnie nie „powołał” – bo według niego byłem za niski. Tak się wkurwiłem, że gdy na następnej lekcji graliśmy jakiś krótki mecz „niepowołani vs reprezentacja szkoły” moja drużyna wygrała 5:4, a ja strzeliłem wszystkie 5 bramek. Gdy potem nauczyciel wychodził z roboty, minął mnie tylko na korytarzu i rzucił „Michał, dobrze grałeś”. Pamiętam to do dziś. Widział najwidoczniej, jak mi zależy i że byłem zły. Ale decyzji nie zmienił. Więc gdzieś mógł sobie wsadzić swoje pochwały, tak jak gdzieś Urban może wsadzić swoje zdanie, że Nowak gra „niesamowity, sezon, niesamowity”.
Nie wiem, czy to jakiś osobisty uraz selekcjonera czy właśnie wspomniana betonowa mentalność rodem Zdziśków Kręcinów czy innych tzw. leśnych dziadków z PZPN. Fajnie, że trener taki zabawny, taki śmieszny i taki wyluzowany jest na swoich konferencjach, a nie bucowaty jak Czesiu Michniewicz. Ma jednak w sobie coś z tego PRL-owskiego betonu.
Bartek zapytany przy okazji meczu z Jagą przez Kubę Jeleńskiego o kadrę powiedział, że „jak dostanie powołanie to będzie najszczęśliwszy, a jak nie dostanie – to też będzie najszczęśliwszy”. Chciałbym, żeby tak było, bo nie tylko na boisku, ale i poza nim pokazuje, że to jest po prostu znakomity facet, skromny, a jeśli chodzi o grę – piekielnie dobry.
Od lat nie było w Katowicach piłkarza, który doczekałby się skandowania swojego nazwiska nie przy okazji gola czy dopingowania bramkarza przy rzucie karnym. Kibiców GieKSy niełatwo zachwycić. A Bartek to usłyszał po hat-tricku z Wisłą Płock, słyszał to po zmianie w Lubinie oraz przed meczem z Lechią, gdy dostawał nagrodę Piłkarza Miesiąca.
Osobiście nie mam nic do trenera Urbana. Choć uważam, że był przehajpowany jeśli chodzi o wybór na stanowisko selekcjonera, to z drugiej strony z polskich szkoleniowców nie było nikogo specjalnie lepszego. Jeśli chodzi o Górnik – uważam, że skandalem było zwolnienie go. Osobiście go w sumie nawet lubię.
Ale tu mnie wkurwił niemożebnie. Swoim uporem, swoim sztywnym trzymaniem się nie wiadomo czego.
Grosika powołał kuźwa jego mać…
Oczywiście to nie jest sprawa życia i śmierci. Życzę polskiej reprezentacji bardzo dobrych meczów barażowych i awansu na Mundial. Nie widzę powodu, dlaczego nie miałby się tak stać – ostatecznie poziom tej kadry jest dobry, więc nic nie stoi na przeszkodzie, choć – jeśli przejdziemy Albanię – to finał na wyjeździe ze Szwecją czy Ukrainą będzie wyrównany. Szanse oceniam 50/50, no może lekko na korzyść Polaków.
A za Bartka niesamowicie trzymamy kciuki. To piękne, że dożyliśmy czasów, kiedy piłkarz potrafi tak zachwycać i rozkochać w sobie katowicką publiczność. Tak jak napisałem, Bartek robi dobrą minę do złej gry, ale nie wierzę, że gdzieś go wewnętrznie to nie zabolało. Masz poczucie, że jesteś aktualnie jednym z najlepszych polskich piłkarzy, jeśli chodzi o formę i musisz obejść się smakiem. Życzyłbym sobie, żeby zawodnik wyszedł z tego po prostu silniejszy. I jak nie w kadrze, to w GieKSie miał swoje momenty radości.
A Panu Panie Urban zacytuję słowa piosenki:
„W domach z betonu nie ma wolnej miłości”
…
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Lechii
GieKSa pokonała Lechię Gdańsk 2:0 i dopisała kolejne zwycięstwo w lidze. Zapraszam na plusy i minusy.
Plusy:
+ Bartosz Nowak
Dobre wyjście z piłką już w pierwszej minucie, wywalczony rzut wolny, z którego zaczęła się akcja bramkowa, świetne wyprowadzenie przy golu Wdowiaka i podanie do Szkurina przy drugim trafieniu. Do tego dośrodkowania po stałych fragmentach i ciągła aktywność przez cały mecz.
+ Rafał Strączek
Kluczowa interwencja w 20. minucie po strzale z wolnego Zhelizko, który był zupełnie niepilnowany. Gdyby ta piłka wpadła, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Do tego pewne wyjście w 69. minucie i spokojne łapanie w końcówce pierwszej połowy.
+ Skuteczność przy niskim posiadaniu
38% posiadania piłki i prowadzenie 1:0 po pierwszej połowie mówi samo za siebie. Lechia więcej kreowała, ale to my byliśmy konkretniejsi. Warto zauważyć też to, że znowu strzeliliśmy bramkę prawie, że do szatni.
Minusy:
– Zmarnowane okazje
Nowak nie wykorzystał błędu bramkarza Lechii, który zagrał mu piłkę dosłownie w nogi. Do tego zmarnowana szybka kontra w 32. minucie. Przy lepszym wykończeniu wynik mógł być wyższy dużo wcześniej.
Podsumowanie:
2:0 z Lechią i trzy punkty w lidze. Pierwsza połowa wyrównana, Lechia miała więcej z gry, ale to my byliśmy konkretniejsi. Druga połowa to sprawniejsze zarządzanie wynikiem, choć nie bez nerwowych momentów.
GieKSiarz
Piłka nożna
Górak: To nasz bardzo szczęśliwy dzień
Na pomeczowej konferencji pojawili się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i John Carver. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis całej konferencji prasowej w wersji audio.
John Carver (trener Lechii Gdańsk):
Ten mecz miał dwie połowy. Mam na myśli różnicę, między połowami, bo w pierwszej połowie byliśmy w dobrej formie i stworzyliśmy 1-2 klarowne sytuacje, ale druga połowa była skrajnie przeciwna. Mecz wygrała drużyna lepsza i jest to trudne do zaakceptowania. Musieliśmy dokonać kilku zmian w naszym zespole, szczególnie w przerwie dokonaliśmy zmiany Rodina, jedynego doświadczonego zawodnika w naszej obronie, który dostał w żebra i miał problemy z oddychaniem. Jak się traci takiego zawodnika, to ma to duży wpływ na nasz zespół. W mojej opinii graliśmy za bardzo bezpiecznie w ataku, bez ryzyka, bez prób zagrania w pole karne. Gratulujemy trenerowi GKS-u, lepsza drużyna wygrała. Musimy się podnieść, bo mamy dziewięć meczów do końca.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Zdawaliśmy sobie sprawę z siły przeciwnika, bo startowali z dyskomfortem minus pięciu punktów. Wyobrażam sobie tę trudność, jednocześnie kapitalnie Lechia z tego wyszła. Strzelili do dzisiaj 49 bramek, więc wiedzieliśmy, że musimy się mieć na baczności. Oczywiście można dywagować na temat składu, ale przecież jedna i druga strona była w jakiś sposób nie tyle osłabiona, ale jednak absencje po jednej i po drugiej stronie były.
Widzieliśmy więc mecz, w której rywal próbował w pierwszej połowie nas zepchnąć – trochę przy wrzutach z autu za nisko się ustawialiśmy. W związku z tym, było parę niebezpiecznych prób rywali zza pola karnego, staraliśmy to skorygować w przerwie, żeby stanąć wyżej i kiedy przeciwnik nie rzuca z autu długiej piłki, nie możemy być tak nisko w polu karnym – zneutralizowaliśmy to i dzięki temu się to trochę oddaliło.
Zawodnicy wykonali kupę mrówczej pracy. Nie dość, że orali, to wykonywali zadania taktyczne, że jestem zadowolony. A mieliśmy przecież trochę przebudowanych rzeczy – cała linia obrony była wywrócona do góry nogami. Każdy zdał egzamin na piątkę. I to mnie bardzo cieszy, że jesteśmy gotowi na to, że w perspektywie natłoku meczów, kapela, którą mamy jest szeroka i mocna. To jest klucz, by budować trening i atmosferę, a zawodnicy się też sami dobrze nakręcają. Każdy z nich czuje ważność tego momentu. Zdobyliśmy strasznie ważne punkty, u siebie, na zero z tyłu z Lechią. To są rzeczy, które budują. I to tyle o meczu, bo już w głowie mam to, co będzie się działo we wtorek.
W wielosekcyjnej GieKSie dużo się dzieje, mocno czekamy na półfinały i Jackowi Płachcie będziemy bardzo mocno trzymać kciuki w rywalizacji z Unią Oświęcim. Mam nadzieję, że kolejne finały przed nami. Dziewczyny również grają w Pucharze Polski – wygrały w Warszawie, a dzisiaj w Krakowie – gratuluję trenerce, gratuluję dziewczynom. Mam ogromną frajdę, że pracuję w tym wielosekcyjnym klubie i naprawdę trzymam za wszystkich kciuki. To jest dzisiaj nasz bardzo szczęśliwy dzień.


Najnowsze komentarze