Dołącz do nas

Piłka nożna

Opinie z social mediów #14 – Resovia

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kolejny mecz i kolejny brak zwycięstwa. Ciężko w obecnej sytuacji o optymizm wśród kibiców co odzwierciedlają komentarze i opinie zebranie w social mediach i kibicowskim forum.

Twitter

mat @welur1964
„Panie Górak czas już kończyć! Pan już niczego się nie nauczy…”

Yaro @OldTrafford1964
„Cwaniaczki. Udają smutnych a wczasy już zaklepane. Dziady. Kolejny rozdział. Rafał Górak adios”

Chińczyk @Chinczyk64
„Tydzień temu jeszcze się powstrzymałem ale na prawdę Panie Górak już trzeba się podać do dymisji”

Bartosz Jedynak @Jedynak89
„Chyba minął już czas Rafała Góraka w Katowicach”

Antek_Antuan @Antek_Antuan
„Trener na walkę o utrzymanie, brak genu zwycięstwa . Walka o awans to za wysokie progi”

osqarek @osqarek
„Myślałem że się gorzej nie da, a jednak. Teraz 2 tygodnie wolnego i karuzela kręci się dalej. 6 meczy i 3 punkty to kompromitacja na całą polskę. Uśmieszki Roginicia i dno kapitana to pokaz tej żałosnej nieambitnej ekipy z trenerem na czele. Musi się coś zmienić.”

Facebook

Pawel Szczepaniak
„Brawo Gorak przygotowales zespol do sezonu rewelacyjnie jestes prawdziwy treneiro, ale mysle ze powinienes odejsc z Gieksy bo sie tu marnuje twoj niepowtarzalny talent.”

Wojtek Pajestka
„Gratulacje dla najgorzej drużyny sezonu w I lidze. Graty dla Sovii. Jeśli po tym meczu nic się nie zmieni to znaczy, że w tym klubie nikomu nie zależy na piłce, kibicach i sponsorach.”

Łukasz Dzięgielewski
„Polityka i tyle w temacie . Żenada”

Pawel Biegaj
„Wsadzić w samolot do Turcji. Bez powrotu ! Niech tam na plażach sprzedają kolby kukurydzy lub orzeszki w karmelu… Chujaszki mają wszystko… Wszystko poza ambicją i jajami ! No i „Pana od W-F’u” wypadało by niezwłocznie eksmitować poza B1.”

Mateusz Soboń
„Czego możemy oczekiwać skoro miasto jako główny udziałowiec ma to wszystko w dupie i nie wyciąga żadnych konsekwencji z takiego kutasizmu ?? Trener max na 1 ligę i to przy odrobinie szczęścia max środek tabeli. Miało być szybsze utrzymanie niż sezon temu a w chwili obecnej to my marzymy o spokojnym ominięciu miejsc spadkowych !! Pora się obudzić w UM a jeśli trener i pseudo dyrektor mają jaja to niech się poddadzą do dymisji bo nic dobrego to nie wróży a bajki o mikrocyklach, uczeniu się ligi już na nikogo nie działają widząc takie gówno jakie nam prezentują pseudograjki na boisku !!!”

Grzegorz Kula
„Panie trenerze mam prostą odpowiedź na pytanie o cele na następne lata. Każdy zawodnik pensja podstawowa 4000zł. Za wygrany mecz dla każdego zawodnika po 2500zł, remis 500zł, przegrana wiadomo NIC. Nie strzelenie karnego -2000zł. Dla miłościwie panującego nam trenera to samo tylko za za każdy przegrany mecz po meczu 100 kółek w koło boiska. Były czasy że nie było kasy, ciepłej wody, wypłat ale byli zawodnicy z charakterem. A teraz budżet prawie najlepszy w lidze i grać się nie chce. Akurat dzisiaj naprawdę byliśmy lepsi tylko brakło szczęścia ale to co odje..liście z sosnowcem to woła o pomstę do nieba. Sosnowieckie lebiody przewracały was jak chciały. To miał być ten GieKSiarski charakter??? Na konferencji trenerze mówi Pan że z legią można przegrać nawet 0:3. Przypominam że łks napie..olił wam 5.”

Forum

kaos azul
„Brawo Rafcio !!!! Super trener ! Będzie walka do ostatniej kolejki”

koleś
„Uczciwie trzeba przyznać, że bramkarz miał dziś dzień konia. Ale gdyby Górak wcześniej na trzeźwo podchodził do oceny swojej pracy, to może miało by to znaczenie. Szczęście zawsze prędzej czy później się równoważy i tak naprawdę aktualne miejsce w tabeli prezentuje nasz rzeczywisty poziom. Mam nadzieję, że ta porażka definitywnie przekreśliła ten projekt. Nie czekajmy na bardziej absurdalne porażki, tylko zacznijmy budować coś nowego, bo najwyższa pora”

silny
„Jak Górak to po takiej wypowiedzi zwalającej winę na słabych piłkarzy, których sam sobie sprowadzał nie straci szatni to będzie cud. Ten człowiek niestety się całkiem pogubił i gubi się z każdym tygodniem coraz bardziej. Farmazon przestał działać. Szczęście oddaje teraz rywalom, bo my go mieliśmy za dużo na jesień.”

Zbig
„A jeszcze pi…le o przyszłym sezonie, że ma być mocny, ale nie wie czy taki będzie, bo wielu zawodników ma kontrakty i pewnie nie będzie mógł pozyskać złotej jedenastki nowych zawodników. A kto doprowadził do tego, że nadal słabi zawodnicy są w klubie, po 3 latach i 6 okienkach transferowych ta drużyna powinna być już zbudowana. W każdym okienku 2 nowych dobrych zawodników i masz już 12 dobrych zawodników. A my znowu jesteśmy w ciemnej d..e. Po tym sezonie jak byśmy chcieli grać o awans to musiało by przyjść koło 5-6 zawodników do pierwszej jedenastki, czyli znowu przy Góraku pół roku stracone na zgrywanie. Po rundzie okazało by się, że mamy za dużą stratę do baraży i sezon kolejny zmarnowany.”

Fuhrer
„Ja też długo uważałem, że Górak powinien zostać, bo ta mityczna stabilizacja jest jednak pewnym dobrem samym w sobie. Testowaliśmy już zmiany trenerów co sezon (a niekiedy nawet co kilka miesięcy) i nic dobrego z tego nie wyszło. No ale wszystko ma swoje granice – to co tu się odpierdala od przynajmniej kilku miesięcy, to jest skandal. Ta wczorajsza konferencja prasowa, to już przysłowiowy gwóźdź do trumny. On w przyszłym sezonie powalczy o awans jak mu UM sypnie kasą i kupi mu nowych zawodników. No to się w pale nie mieści! No to co? Smrody mają większy budżet od nas? A może większy ma Puszcza? Warta w ekstraklasie ma najniższy budżet, a jest na 5 miejscu w lidze. Sorry Rafał, ale ja mam tego już dość….”

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

27.10.2026 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramki: Tkacz (32)
Górnik: Wilk – Turek, Radkowski (38. Kobryń), Kruk, Rogala (69. Quainoo), Tkacz (81. Deja), Walski, Myszkor, Akhmedov, Janaszek (69. Niewiarowski), Antkowiak (81. Korbecki)
GKS: Kikolski – Jirka (57. Galan), Olsen (57. Czerwiński), Jędrych, Klemenz, Wdowiak, Milewski, Wolski (75. Kowalczyk), Nowak, Wędrychowski (57. Bartlewicz), Szkurin (75. Kokosiński)
Ż.kartki: Myszor – Bartlewicz
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 1333

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Post scriptum do Kielc i Łęcznej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Trudno wracać myślami do dwóch ostatnich pojedynków. Wiemy, jak zagrała GieKSa i jakie wyniki osiągnęła. Nie może jednak zabraknąć tradycyjnego post scriptum. Tym razem łączonego, bo na wyjazd wybrałem się kilkudniowy. Na pierwszy mecz do Kielc dojechał Misiek, a drugi do Łęcznej – Misiek i Kazik.

1. Moja podróż rozpoczęła się już w piątek od… śniadania w Katowicach. Wiadomo, że trzeba się solidnie posilić. Tak więc z Katowic ruszyłem około godziny 12.00.

2. Droga przebiegła sprawnie i po niecałych trzech godzinach zameldowałem się w Hotelu pod Jaskółką nieopodal Kielc, w jednym z Tumlinów. Znałem to miejsce z opowieści, gdyż zatrzymują się tu czasem wędrowcy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego.

3. Sam przemierzałem ten szlak dwa lata temu w majówkę. Wówczas po skończonym etapie w Miedzianej Górze autobusem podjechałem do hotelu Grafit. Jak się okazało, zarówno w poprzednim sezonie, jak i teraz, była to baza noclegowa drużyny.

4. Miejscówka nad zalewem Umer, robiła miłe wrażenie. Hotel to chyba jakiś rodzinny, bo w „barze” przesiadywała rodzinka gospodarzy.

5. Z okien można było podziwiać sympatyczne alpaki. Ogólnie sielanka. To był piątek, więc jeszcze nie byłem skażony przykrymi emocjami sportowymi.

6. Zaczynała się kolejka. Czas więc był śledzić poczynania ligowych rywali. Derby Lublina, czyli Motor grał z Zagłębiem. Na początku oglądałem na laptopie, ale pan chyba dziadek zaproponował, że włączy telewizor. Co uczynił.

7. W międzyczasie obiad. Befsztyk po królewsku, z cebulką, jajkiem sadzonym, frytkami i kapustą zasmażaną. Coś pięknego. Tak mi zasmakowało, że potem podczas pobytu wziąłem to jeszcze dwa razy. Na doprawienie się był krem z pieczarek z groszkiem ptysiowym.

8. Wieczorem Widzew – Górnik i kolejny brak wygranej naszego najbliższego rywala. Do tego wykartkował się Fornal, Świder chyba odniósł jakąś kontuzję. Zobaczymy.

9. No i nadeszła sobota. Śniadanie było sowite – z jajecznicą z wkładką. I tu trzeba było zdobyć kalorię, które będą spalane podczas meczu.

10. Niestety nie dostałem miejsca parkingowego, więc musiałem szukać w okolicach stadionu. Wiedziałem, że są ogólnodostępne parkingi i myślałem, że będąc niemal dwie godziny przed meczem nie będzie problemu. Nie wziąłem pod uwagę, że to ostatni weekend przed Wszystkich Świętych. Na parkingach były dzikie tłumy.

11. Musiałem kluczyć i szukać ponad pół godziny. Ostatecznie zaparkowałem na ulicy niedaleko stadionu, pod cmentarzem, na jakiejś trawie.

12. Czirliderki – podobnie jak ostatnio – miały swoją rozgrzewkę na bocznym boisku. A ja zacząłem kierować się do obiektu.

13. Akredytację odebrałem, trzeba było też sprawdzić, czy w sklepiku jest proporczyk. W poprzednim sezonie go zabrakło. Tym razem udało się – był w asortymencie, więc moja na razie niewielka kolekcja została powiększona.

14. Na stadionie byłem nieco ponad godzinę przed meczem. Ciekawe, że tym razem dojście do prasówki było z drugiej strony niż ostatnio. Ale wyjątkowo ochroniarz przepuścił mnie przez catering dla VIP-ów. Nic nie zachachmęciłem.

15. W dojściu do sektora prasowego, można było odnieść wrażenie, że zaraz się wejdzie do Lewiatana, bo taka reklama jest na stadionie, a wygląda dosłownie, jak szyld sklepu.

16. Czirliderki już oficjalnie wystąpiły, Marek Grechuta zaśpiewał i mogliśmy zacząć grać.

17. U gości wystąpił Pau Resta, były zawodnik Korony. Kibice gospodarzy chyba nie narzekali, bo to Hiszpan dał się nawinąć Menie, który strzelił zwycięską bramkę.

18. Camilo Mena to z jednej strony człowiek mocno zamieszany w awans GKS do ekstraklasy, ale też już w tej ekstraklasie całkiem konkretnie nas tępi. Raz już trafił jako zawodnik Lechii w meczu z GKS, a teraz jako piłkarz Korony.

19. Po meczu konferencja, na której było wyjątkowo dużo dziennikarzy. Każdy chciał zobaczyć debiut Roberta Kolendowicza. Ogólnie sama sala ciekawa, ciemna, ciepła, dość kameralna  i schludna.

20. Rozczarowany wróciłem do auta i wróciłem na miejscówkę.

21. Niedziela upłynęła pod znakiem odpoczynku i ekstraklasy oraz oczywiście El Clasico. W tym polskim Lech wygrał na wyjeździe z Legią, a hiszpańskim Real pokonał Barcelonę.

22. Ale przynajmniej mogłem ukoić nerwy w towarzystwie alpak. Zawsze to coś, gdy nie ma wyników.

23. W poniedziałek przemieściłem się do Łęcznej. Trzy godziny drogi, trochę zadupiami. Ale jeszcze za widna byłem na Lubelszczyźnie.

24. Jeszcze udałem się na oddalony o kilometr od mojej miejscówki stadion Górnika, by zrobić nagrywkę i cyknąć parę zdjęć. Ku mojej uciesze stadion był otwarty, więc wszedłem i sobie połaziłem dookoła. Nieniepokojony przez nikogo.

25. Wieczorkiem w sushi/pizzerii pyszna picka. I jesienna herbata. Ogólnie Łęczna jest całkiem przyjemnym małym miastem. Są knajpy, sklepy, kebab, mak. Są też stosunkowo tanie noclegi. Bardzo przyjemnie.

26. Rano śniadanie i na tym skończyły się przyjemności i dobry nastrój. To znaczy jeszcze przez jakiś czas było okej, ale w pewnym momencie zaczęło się robić źle – dokładnie w momencie, jak piłkarze wyszli na boisko.

27. Na stadionie Górnika Łęczna byłem wcześniej sześć razy, ale pięć z tych meczów było przegranych. Jedynie raz GieKSa potrafiła tam wygrać, gdy w końcówce trzy razy strzeliliśmy bramkę.

28. Co ciekawe akredytacja była w formie on line. Nie dostałem plakietki, musiałem się zalogować do systemu biletowego i spoko – tam akredytacja czekała.

29. Ale musiałem czekać aż przyniosą skaner do skanowania. Na szczęśćie może trzy minuty i wszystko było załatwione.

30. Warunki do pracy przyzwoite. Prąd i widoczność spoko. Na stadion schodziły się dzieciaki ze szkół, trzeba było jakoś zbudować frekwencję. Młyn był niewielkie, kibice GKS, cali na żółto, jak zwykle dali radę.

31. Nie zabrakło pozdrowień dla Grzegorza Rogali, kibice GKS pamiętają, że ten zawodnik dał dużo naszej drużynie w drugiej i pierwszej lidze. Teraz broni barw Łęcznej.

32. Luboń, Zdzieszowice, Skierniewice, Garbarnia Kraków, Chrobry u siebie, Tarnobrzeg… To niektóre z kompromitacji, jakie GieKSa zaliczyła w Pucharze Polski w ostatnich kilkunastu latach. Teraz dołożyliśmy do tego drugoligową Łęczną. Fajny był ten puchar w poprzednim sezonie, ale wychodzi na to, że absolutnie nie są to nasze rozgrywki.

33. Po meczu zadałem trochę pytań na konferencji trenerowi, ale byłem tak rozemocjonowany, że zapomniałem włączyć nagrywanie. Z pomocą przyszli chłopacy z oficjalnej, którzy wspomogli mnie nagraniem audio. Wielkie dzięki!

34. Zadałem też pytanie asystentowi trenera gospodarzy, takiemu o aparycji Michaela Ameyawa, na co kładli nacisk i w czym widzieli szansę. To powiedział, że w tym, że obrońcy GKS są wysocy, ale mało zwrotni. Żodyn się nie spodziewał.

35. Wróciłem do auta, które miałem pod miejscówką noclegową, z kilometr od stadionu. I ruszyłem w drogę powrotną. O godzinie 22:00 byłem w domu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wideo Wywiady

Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga