Piłka nożna
Łukasz Konefał nowym bramkarzem GieKSy
Łukasz Konefał podpisał z GKS-em Katowice kontrakt, który będzie obowiązywał do dnia 30 czerwca 2020 roku z opcją przedłużenia.
Osiemnastolatek to wychowanek Stali Stalowa Wola, a od jesieni 2017 roku był zawodnikiem pierwszej drużyny tego klubu. Pomimo młodego wieku, rozegrał już 20 spotkań na poziomie 2. ligi. Jego udane występy zaowocowały powołaniem do reprezentacji Polski do lat 18.
– Zawodnikiem interesowaliśmy się już latem 2019 roku kiedy podjęliśmy strategiczną decyzję o obsadzie bramki zawodnikami o statusie młodzieżowca. Wówczas jednak jego sprowadzenie nie było możliwe. Po rundzie jesiennej bieżącego sezonu udało się podjąć rozmowy ze Stalą Stalowa Wola i zaprosić zawodnika do udziału w treningach od początku zimowych przygotowań. Po pozytywnym przejściu testów zdecydowaliśmy się na półroczne wypożyczenie z zagwarantowaniem sobie prawa pierwokupu zawodnika. Decyzja o sprowadzeniu do klubu Łukasza Konefała została podjęta w świetle skrócenia przez klub wypożyczenia Konrada Piskorza – powiedział Robert Góralczyk, dyrektor sportowy GieKSy.
– Jestem zadowolony z podpisania kontraktu, bo GKS to wielka marka, której się nie odmawia. Powoli aklimatyzuję się już w Katowicach. Moja nowa drużyna jest bardzo solidna. Co do mnie to mam już pewne doświadczenia z boisk 2. ligi, ale wiem, że czeka mnie wiele pracy, by wskoczyć do podstawowego składu – powiedział Konefał.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.



pablo eskobar
18 stycznia 2020 at 15:02
Powodzenie młody
tomassi
18 stycznia 2020 at 22:25
a Frankowski?
chyba mamy młodego następcę na bramce
Mleczak
19 stycznia 2020 at 09:51
a Frankowski…nie ma niczego zagwarantowanego, musi pokazać, że zasługuje na grę, a rywalizacja na pewno mu w tym pomoże. Konefał na razie będzie trzeci, życzę im powodzenia.
Bardziej mnie interesuje czy jest szansa zatrzymać Mrozka na kolejny sezon?
polonezcaro
19 stycznia 2020 at 20:32
Co jest nie tak z naszą akademią, że musimy sprowadzać wychowanków innych klubów?
Mecza
20 stycznia 2020 at 20:50
@Mleczak – taka sama jak nasz awans…