Dołącz do nas

Piłka nożna

Kolejny remis Banika na wyjeździe

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Banik Ostrava po powrocie do grania zremisował drugie spotkanie z rzędu. Tym razem punktami podzielili się z FC Fastav Zlin, który obecnie trenuje Bohumil Panik, czyli były szkoleniowiec Banika.

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla piłkarzy z Ostravy, bo już w piątej minucie objęli prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Adam Janos. Po wznowieniu z autu dostał piłkę pod nogi i strzałem z ponad 30 metrów pokonał bramkarza, umieszczając piłkę w prawym rogu bramki. W 14.minucie Vakhtang Chanturishvili prawie doprowadził do wyrównania, jednak Jan Lustuvka popisał się wspaniałą paradą i wybronił strzał, który leciał tuż przy lewym słupku. Chwilę później Jiri Fleisman, próbował swoich sił strzałem w lewe okienko, ale Stanislav Dostal wybił na rzut rożny. Był to ostatni celny strzał w pierwszej połowie meczu. Po zmianie stron Banik bardzo dobrze się bronił, aby nie doprowadzić do wyrównania. W 60. minucie strzał Patrizio Stronati został zablokowany przez obrońcę, który wślizgiem oddalił niebezpieczeństwo. W dalszej części spotkania gra toczyła się głównie w środkowej części boiska i wszystko wskazywało na to, że Banik wróci do Ostravy z kompletem punktów. Wszystko zmieniło się w 90. minucie spotkania, gdy po mocnym strzałem na dalszy słupek Adnan Dzafic doprowadził do wyrównania. Chwilę później sędzia zakończył mecz i zespoły musiały podzielić się punktami. Jest to drugi remis Banika i drugi raz z zespołem ze strefy spadkowej.

Kolejne spotkanie Banik rozegra już środę 03.06.2020 o godzinie 18:00 na własnym stadionie z wiceliderem Victorią Pilzno.

FC FASTAV ZLÍN  FC BANÍK OSTRAVA 1:1 (0:1)

Bramki: 90. Džafič – 5. Jánoš. 

FC Fastav Zlín: Dostál – Cedidla (75. Matejov), Buchta, Simerský, Jiráček – Fantiš (46. Džafić), Hlinka, Conde (77. Martínez), Čanturišvili (67. Ikaunieks) – Janetzký (46. Jawo), Poznar.

FC Baník Ostrava: Laštůvka – Pokorný, Svozil, Stronati – Fillo, Jánoš, Hrubý (73. O. Šašinka), Jirásek (88. Procházka), Fleišman – de Azevedo (55. Reiter), Smola (73. Baroš).

Żółte kartki: Cedidla, Janetzký, Poznar, Martinez – Fillo, Fleišman, Stronati.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga