Dołącz do nas

Kibice

Echa Bukowej #72 – Warto było…

Avatar photo

Opublikowany

dnia

…wybrać się na mecz pierwszej rundy Pucharu Polski na Bukową! Okazja do obejrzenia serii rzutów karnych na żywo nie zdarza się często, choć akurat GieKSie ostatnio zdarzyła się zaledwie rok temu. Też zwycięska! Dobra passa naszych piłkarzy trwa, czas rozesłać kilka sms-ów do znajomych by przypomnieć im, że w sobotę gramy z Lechem Poznań. Frekwencja musi w końcu drgnąć w górę.

Życie GieKSiarza toczy się od bramki straconej po strzale bramkarza do bramki strzelonej po strzale bramkarza, ewentualnie można by powiedzieć, że od straty szans na awans do straty szans na awans. Jednak ostatnio coś się zmieniło, bo zamiast zaprzepaścić promocję do wyższej klasy rozgrywkowej – spadliśmy do niższej. Zawsze to coś nowego. A spadliśmy głównie z powodu fatalnej formy prezentowanej jesienią 2018 roku, podczas której jedną z kluczowych sytuacji były koszmarne porażki z Garbarnią Kraków oraz Wartą Poznań na własnym stadionie w odstępie zaledwie kilku dni. W tym samym czasie ci sami piłkarze byli w stanie grać bardzo skutecznie przeciwko ekstraklasowym drużynom w rozgrywkach Pucharu Polski, eliminują Pogoń, a następnie nieznacznie (i pechowo!) ulegając Jagiellonii. Dziwna była tamta jesień, jej konsekwencje trwają do dziś, a przewrotny los sprawił, że ze wszystkich drużyn, które mogliśmy wylosować, trafiliśmy akurat na Wartę. Tym razem nie straciliśmy bramki po strzale bramkarza, wręcz przeciwnie – to rywal stracił bramkarza, który po ostrym faulu zobaczył czerwoną kartkę. Było dość interesująco aż do rzutów karnych, w których GKS okazał się lepszy. Szkoda, że ten mecz oglądało tylko niewielu ponad 1100 widzów. Ci, którzy byli, dali z siebie wiele i doping był całkiem niezły. My możemy narzekać na to, jak wyglądają nasze trybuny, ale pamiętajmy, że to, co uważamy za podłogę, dla wieeelu ekip byłoby w naszej sytuacji sufitem. Jedziemy dalej! Oby aż na Narodowy.

Podsumowanie:
Oprawa: brak
Frekwencja: 1162
Goście: 8
Wydarzenia: brak

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga