Piłka nożna
[BUKMACHER] Zwycięstwo jest obowiązkiem
Przed nami już 8. kolejka sezonu 2020/21. Próżno w niej szukać starć zespołów znajdujących się w czołówce tabeli. GKS pojedzie do Elbląga. W dole tabeli starcie drużyn znajdujących się tuż nad strefą spadkową – Błękitni zagrają z Hutnikiem. Jedyny bezpośredni mecz zespołów będących w górnej połowie tabeli to pojedynek Skry Częstochowa z Sokołem.
Tym razem nie można powiedzieć, że ostatnia strata punktów przy Bukowej była pechowa, nie, była po prostu frajerska. Patrząc na zachowanie niektórych zawodników w końcówce spotkania, przychodzą myśli, czy oni wychodzą na boisko za karę. Oby słowa trenera Góraka nie były tylko pustymi frazesami i w szatni faktycznie doszło do mocnych i dosadnych rozmów, które przyniosą jakiś długofalowy skutek w postaci poprawy gry defensywnej, ponieważ do ofensywy nie można się za bardzo przyczepić. Oczywiście bilans ostatnich pięciu spotkań zły nie jest, bo to 3 zwycięstwa i 2 remisy, boli jednak, że dwa mecze z rzędu przed własną publicznością zawodnicy w końcówce w sobie tylko znany sposób wypuszczają trzy punkty z rąk. Nasz sobotni rywal po fatalnym początku zdobył kilka punktów, ale nadal pozostaje jedyną ekipą w 2 lidze, która jeszcze nie wygrała meczu. Pięć ostatnich spotkań Olimpii to porażka, 3 remisy z rzędu i kolejna porażka. Pocieszeniem dla defensorów GieKSy może być to, że podopieczni Łukasza Kowalskiego strzelili zaledwie 5 bramek w 7 rozegranych meczach — najmniej w lidze. Jeśli GKS tego spotkania nie wygra, będzie to znaczyło, że w tym sezonie o awans będzie dla nas jeszcze trudniej niż w poprzednich rozgrywkach. Kurs na zwycięstwo Olimpii 3.75, kurs na wygraną GKS-u 1.85, a kurs na remis 3.75.
W Stargardzie dojdzie do meczu pomiędzy drużynami, które mają tylko 2 punkty przewagi nad strefą spadkową. Bilans gospodarzy w poprzednich pięciu spotkaniach: 1 zwycięstwo, 1 remis, 3 porażki. Bilans gości jest dokładnie taki sam. Obie ekipy tracą sporo bramek, Hutnik ma drugą najgorszą defensywę w lidze. Zarówno Błękitni, jak i Hutnik w poprzedniej kolejce wygrali. Gospodarze sobotniego spotkania pokonali w Ostródzie rewelacyjnego beniaminka 2:0, a Hutnik wygrał skromnie w Elblągu 1:0. Możliwe, że nie będzie to mecz piękny dla oka, ale ważny dla układu tabeli. Zespoły znajdują się tuż nad strefą spadkową, ale do GKS-u, który jest 7., tracą tylko 4 punkty. Bukmacherzy faworyta upatrują w drużynie Błękitnych. Kurs na tryumf Błękitnych 2.20. Kurs na zwycięstwo Hutnika 3.10. Kurs na remis 3.36.
Można by stwierdzić, że w Częstochowie zmierzą się dwie rewelacje trwającego sezonu. Chociaż jedni i drudzy ostatnio trochę spuścili z tonu, to jednak do tej pory znajdują się wysoko w tabeli i punktują na niespodziewanie wysokim poziomie. Skra znajduje się na 4. miejscu z dorobkiem 13 punktów, Sokół Ostróda zajmuje 8. miejsce i uzbierał 10 punktów. Obie drużyny mają taki sam bilans ostatnich pięciu spotkań: 2 zwycięstwa, 1 remis i 2 porażki. Poprzednia kolejka to wspomniana wyżej porażka Sokoła u siebie z Błękitnymi, Skra również przegrała w Rzeszowie ze Stalą 2:3. Gospodarze sobotniego meczu znajdują się wysoko w tabeli, ale w siedmiu dotychczas rozegranych meczach strzelili zaledwie 8 bramek, a stracili 6 — połowę w ostatnim meczu ze Stalą. Zdaniem bukmacherów faworytem jest Skra. Kurs na wygraną Skry 2.00. Kurs na zwycięstwo Sokoła 3.45. Kurs na remis 3.56.
Moje typy:
Olimpia Elbląg – GKS Katowice typ 2 @ 1.85
Błękitni Stargard – Hutnik Kraków typ 2 @ 3.10
Skra Częstochowa – Sokół Ostróda typ 1 @ 2.00
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze