Piłka nożna
[29/30 KOLEJKA] GieKSa jedzie do Torunia po dwóch kolejnych porażkach
Nieudany powrót kibiców na Bukową. GKS Katowice przegrał trzecie domowe spotkanie w sezonie. Fani nie ponieśli gospodarzy w środowej serii gier. Cztery wygrane odniosły drużyny grające na wyjeździe. Bilans uzupełniają trzy zwycięstwa gospodarzy oraz dwa remisy.
Duża ilość błędów i niedokładności w połączeniu z brakiem skuteczności w kontekście stworzonych sytuacji złożyły się na porażkę katowiczan. Górnik Polkowice zagrał na Bukowej zgodnie z przewidywaniami. Dużą ruchliwość zawodników oraz kombinacyjną grę z przodu przeplatały błędy w obronie. GKS Katowice traci cztery punkty do dwóch czołowych drużyn II ligi. Górnik wygrał czwarte spotkanie z rzędu i ma punkt straty do miejsca barażowego. Kolejna strata punktów łódzkiego Widzewa. Gospodarze przed własną publicznością zremisowali z Elaną Toruń, która walczy o utrzymanie. Potknięcie łodzian wykorzystał Górnik Łęczna, który wygrał w Stargardzie i zrównał się punktami z liderem II ligi. Resovia kontynuuje serię meczów bez zwycięstwa. Gospodarze objęli prowadzenie w meczu z Garbarnią, ale zakończyli mecz bez zdobyczy punktowej. Ważna wygrana Stali Stalowa Wola na własnym boisku. Popularna Stalówka pozostawiła w pokonanym polu rezerwy Lecha Poznań. Wygrana Znicza z Legionovią przypieczętowała spadek zespołu gości z II ligi.
29. kolejka – 1 lipca
Olimpia Elbląg – Pogoń Siedlce 1:0
Błękitni Stargard – Górnik Łęczna 1:2
Gryf Wejherowo – Stal Rzeszów 0:2
Resovia – Garbarnia Kraków 1:2
Stal Stalowa Wola – Lech II Poznań 2:1
Znicz Pruszków – Legionovia Legionowo 4:0
Bytovia Bytów – Skra Częstochowa 1:1
GKS Katowice – Górnik Polkowice 1:2
Widzew Łódź – Elana Toruń 1:1
Kolejny raz GKS Katowice zagra z zespołem, który w poprzedniej kolejce mierzył się z łódzkim Widzewem. Różnice w dolnej części tabeli są tak niewielkie, że praktycznie po każdej kolejce dochodzi do przetasowań pomiędzy zespołami. Torunianie znajdują się w strefie spadkowej i do końca sezonu będą walczyli o utrzymanie na szczeblu centralnym. Ciekawe starcie w Łęcznej. Gospodarze podejmą Olimpię Elbląg, która mimo odejścia trenera Noconia ciągle zajmuje miejsce się w strefie barażowej. Kolejne domowe spotkanie rozegra Stal Stalowa Wola. Gospodarze, którzy wygrali trzy z ostatnich pięciu meczach, podejmą rozpędzonego Górnika Polkowice, który włączył się do walki o baraże. Po ważnej wygranej w Rzeszowie Garbarnia zagra ze Zniczem. Obie drużyny mają niewielką przewagę nad strefą spadkową. Walczące o utrzymanie rezerwy Lecha Poznań zagrają ze słabo spisującą się po wznowieniu rozgrywek Resovię Rzeszów.
30. kolejka – 4-5 lipca
Legionovia Legionowo – Gryf Wejherowo (4 lipca, 12:00)
Stal Stalowa Wola – Górnik Polkowice (4 lipca, 17:00)
Elana Toruń – GKS Katowice (4 lipca, 20:08)
Górnik Łęczna – Olimpia Elbląg (5 lipca, 13:05)
Garbarnia Kraków – Znicz Pruszków (5 lipca, 17:00)
Lech II Poznań – Resovia (5 lipca, 17:00)
Pogoń Siedlce – Widzew Łódź (5 lipca, 17:00)
Stal Rzeszów – Bytovia Bytów (5 lipca, 17:00)
Skra Częstochowa – Błękitni Stargard (5 lipca, 17:30)
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze