Dołącz do nas

Piłka nożna

Więcej szczęścia niż rozumu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Spotkanie dla obu drużyn było wyjątkowo ważne. Zarówno GKS Katowice, jak i legnicka Miedź spisują się poniżej oczekiwań i teraz obydwie ekipy muszą ciężko pracować by odbudować zaufanie u kibiców.  W dzisiejszym pojedynku z zespołem z Legnicy na ławce zasiedli Tomasz Owczarek i Janusz Jojko. W wyjściowej jedenastce nastąpiło kilka roszad: Cholerzyński i Wołkowicz zmienili Dude oraz Wróbla a na prawą obronę wrócił Sadzawicki.

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Miedzi Legnica, która zdecydowanie przeważała na boisku.  GieKSa prezentowała się równie źle, co w środę w Bełchatowie. Piłkarze tego klubu mieli szczęście, że legniczanie nie wykorzystali ani jednej z wielu okazji, jakie sobie stworzyli do przerwy. Po raz pierwszy groźnie pod bramką GKS-u zrobiło się w 11. minucie. Prostą stratę zaliczył Napierała, a Grzegorzewski przetestował umiejętności bramkarskie Budziłka. W kolejnych minutach mocno, lecz niecelnie uderzali Cierpka i Łobodziński. W 20. minucie piłka znalazła się w siatce, lecz uderzający Zakrzewski był na spalonym. Dwie minuty później Budziłek kolejny raz pokazał swój kunszt, kiedy to końcówkami palców broniąc uderzenie głową Grzegorzewskiego. 10 minut przed końcem pierwszej części gry GieKSe uratowała poprzeczka – Łobodziński potężnie uderzył z 14. metrów i tylko centymetrów brakło, by Miedź mogła się cieszyć z prowadzenia.

Wszystko, co najważniejsze w tym meczu odbyło się w 80. minucie. Najpierw Zieliński w sytuacji sam na sam niepotrzebnie starał się dograć do partnera, a chwilę później, gdy wydawało się, że legniczanie zażegnali niebezpieczeństwo, Szczepaniak sfaulował w polu karnym Wołkowicza. Sędzia podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Duda. Bramka ta sprawiła, że legniczanie stracili nadzieję na korzystny wynik.

Do ostatniego gwizdka nic się nie zmieniło i możemy dopisać do ligowej tabeli 3 punkty. Piłkarze Miedzi mogą sobie pluć w brodę. Stworzyli wiele sytuacji, których nie potrafili zamienić na bramkę. Słabo grająca GieKSa, oddając jeden strzał w meczu wygrała to spotkanie i złapała kontakt z zespołami z górnej połówki tabeli.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Potencjalni rywale w Lidze Konferencji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.

GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).

ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.

Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.

Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.

Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.

W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)

MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Gabriel Kobylak 2028

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.

Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski. 

W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).

Życzymy powodzenia w naszych barwach!

Foto: GKSKatowice.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga