Dołącz do nas

Klub Piłka nożna

Górak 2028 i nowy sponsor

Avatar photo

Opublikowany

dnia

We wtorek odbyła się konferencja, podczas której zondacrypto została nowym sponsorem głównym wielosekcyjnego GKS Katowice. Kolejną dobrą nowiną jest fakt, że Rafał Górak przedłużył umowę do 2028 roku.

Michał Kajzerek: Z nami są prezes Sławomir Witek, Krzysztof Sikora (zondacrypto) i trener Rafał Górak.

Sławomir Witek: Jest mi niezmiernie miło, że mogę się z Wami spotkać. To moje pierwsze spotkanie z mediami. Jestem prezesem zarządu GKS GieKSa Katowice SA od pierwszego maja. To olbrzymi zaszczyt i honor, za co serdecznie panu prezydentowi dziękuję. To wyraz docenienia mojej wiedzy, doświadczenia i osiągnięć zawodowych. Moja misja polega na uporządkowaniu sfery organizacyjnej i finansowej GKS-u Katowice. Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć o stabilizacji finansowej i organizacyjnej, a nawet podniesieniu tego poziomu. Szukając oszczędności nie obniżyliśmy poziomu sportowego wszystkich sekcji, również tych, których wspieramy i występują pod naszą nazwą. Stabilizacja polega również na szukaniu nowych dochodów, o czym za chwilę będziemy mówić szczegółowo.

To, że spotykamy się dzisiaj, to dlatego, że praktycznie kończymy przeprowadzkę całej administracji do nowej siedziby na Nowej Bukowej. To dzięki współpracy i udostępnieniu pomieszczeń mogliśmy się tutaj zaaklimatyzować od wczoraj. Zarząd i wszystkie cztery działy są tutaj na miejscu. Mówiąc o tym, że to niezwykła przyjemność spotkać się z państwem – zacznie się nowy etap i jestem do państwa dyspozycji. Ta dobra wiadomość jest taka, że jesteśmy w nowym miejscu i godnych warunkach, z ogromnym sentymentem odnosimy się do poprzedniej siedziby, bo to jednak kawał czasu i historii, ale miasto stworzyło takie warunki, by podnieść ten poziom i jesteśmy teraz tutaj. Chciałbym powiedzieć również o tym, że to porządkowanie strefy finansowej powoduje budowanie środowiska całego klubu, które jest zainteresowane jego funkcjonowaniem. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy w liczbie ponad 7000 zakupili karnety. Od wczoraj sprzedajemy bilety i to pokazuje optymizm, że to środowisko stale się poszerza. O frekwencję i atmosferę na meczach piłkarskich nie będziemy się martwić.

Mamy praktycznie dopięte kadry poszczególnych sekcji, ale nadal rozważamy wszelkie możliwości na podniesienie poziomu sportowego poprzez nowe kontrakty. Sekcje piłki nożnej, siatkówki i hokeja w najbliższym czasie się państwo dowiedzą, że są zamknięte, ale to jest rola trenera i dyrektora sportowego. Wszystkie problemy analizujemy wspólnie i mamy wspólne wnioski. Ja raczej pilnuję strony finansowej, która pozwoliła wykupić na przykład Mateusza Kowalczyka. Do końca okienka będziemy próbowali wzmocnić drużynę.

Do tego potrzebne są dochody, sponsorzy. Dzisiaj mamy przyjemność zaprezentować nowego sponsora, firmę zondacrypto.

(Klub wraz ze sponsorem przygotował film promujący współpracę z udziałem maskotek i ukazujący atmosferę wokół Klubu – przyp. red.).

Na hali sportowej przy sali konferencyjnej odbędą się pierwsze treningi siatkarzy i to będzie ich docelowe miejsce. Teraz przedstawiciel sponsora o tajemniczo brzmiącym stanowisku.

Krzysztof Sikora, przedstawiciel zondacrypto: Dzień dobry. Tak się zdarzyło, że za kilka dni startuje Ekstraklasa. Większa część z nas patrzy na sobotni mecz z Rakowem Częstochowa. Dla nas to będzie wydarzenie symboliczne, bo po raz pierwszy będziemy mieli okazję pojawić się jako sponsor główny klubu z Katowic. Umowa zaiwera wiele kwestii korzystnych dla klubu i sponsora, ja chciałbym powiedzieć o rzeczach ważnych dla kibiców. Chcemy aktywizować i wychodzić do kibiców, co będzie można zobaczyć na pierwszym meczu, na którym będzie można spotkać przedstawicieli w koszulkach zondacrypto. Mowa także o edukacji – jesteśmy młodą branżą, która dopiero się kształtuje, ale jesteśmy jedną z najstarszych firm w Europie. Ze swojej strony zapraszam do korzystania z naszych narzędzi, ale my też jesteśmy fanami sportu – zapraszam na nasze media społecznościowe, gdzie jest nie tylko o kryptowalutach, a także o sporcie. Dzisiaj rusza jeden z konkursów stricte dla kibiców GieKSy. Ja chciałbym powiedzieć – dziękuję. Wszystkim osobom, oczywiście także prezesowi. Widzimy, co się dzieje na boisku, ale to, co się dzieje w Katowicach, jest czymś zdumiewającym. Jako osoba z Górnego Śląska jestem dumny – duży krok został wykonany, także biznesowy. Osoby biznesowe też są bardzo ważne. Witamy w rodzinie zondacrypto. Nasza maskotka – jednorożec jest symboliką start-upu.

Sławomir Witek: Firma jest zaangażowana w różne przedsięwzięcia sportowe i umowa obejmuje wiele bonusów w zależności od osiągnięć sportowych. Chciałem podkreślić, że negocjacje trwały naprawdę krótko, jak na tego typu rozmowy. Były konstruktywne i łatwe do sformalizowania, bez udziwnień i wymogów. Sympatycznie się dogadaliśmy, angażując w to prezesa i nasze służby z działu marketingu i promocji bardzo szybko.

Krzysztof Sikora: Nasze portfolio jest duże. Nie chodzi o to, by się chwalić, ale o przestrzeń do dyskusji. Zapewne kojarzycie nas z Rakowa. Klub z Polski ma okazję do rozmów z klubami z Włoch, ale tych szczegółów zapewnie nie możemy zdradzać.

Sławomir Witek: Mamy cztere podstawowe sekcje, a udzielamy nazwy szachom z potężnymi osiągnięciami. Jest to efektem skutecznej realizacji strategii rozwoju miasta Katowice. Od niedawna powitaliśmy bilardzistów, którzy występują w Ekstraklasie i mają czterech reprezentantów Polski, Mistrzynię Europy i Mistrzów Świata. Przyjmujemy tylko tych partnerów, którzy reprezentują najwyższy poziom.

(W tym miejscu miał miejsce kolejny film, w którym Rafał Górak sentymentalnie podsumował okres od swojego powrotu – informując o przedłużeniu kontraktu do roku 2028).

Rafał Górak: Dziękuję prezydentowi Marcinowi Krupie, za nim idą ci ludzie wyznaczający standardy. Czeka nas kolejny okres wyzwań i mam nadzieję świetnej pracy. Kiedy ten kontrakt będzie dopływał końca, to moim marzeniem jest, by GieKSa dalej była w Ekstraklasie.

O co jesteście gotowi powalczyć w tym sezonie?
Rafał Górak:
Dla nas najważniejsza jest sobota. Koncentrujemy się na grze i walce. Będziemy starali się godnie reprezentować wszystkich mieszkańców Katowic. Rozgrywki nazywają się o Mistrzostwo Polski 2025/26, więc wszystkie kierunki są możliwe. Sportowiec to osoba ambitna i będzie walczyć o to, by 34 razy schodzić z boiska zwycięskim.

Sponsoring będzie obejmował wszystkie sekcje?
Sławomir Witek:
Tak. Zondacrypto będzie na koszulkach wszystkich sekcji pod numerem na plecach.

Zostaniecie sponsorem stadionu?
Krzysztof Sikora:
Na niespodzianki jeszcze przyjdzie czas. Staraliśmy się dopiąć sponsoring na nadchodzący sezon, o innych kwestiach jeszcze nie rozmawialiśmy.

Ile pomieszczeń dostał klub?
Sławomir Witek:
Szybko ustaliliśmy nasze potrzeby, do których przychylił się prezes spółki stadion. Dla wszystkich czterech naszych działów i dyrektorów sportowych. Nie dało się tego zrobić w jednym miejscu. Jest to podzielone na dwie części, ale nie mogliśmy zabierać szatni sędziom ani trenerom. Wszystkie wymagania zostały spełnione.

Klub dostanie jakieś skyboxy?
Tak – jesteśmy już po ustaleniach i mamy dwie łoże dla GKS-u Katowice, numer 4 i 5. Będziemy tam gościć przede wszystkim naszych sponsorów.

Jak pan ocenia okres transferowy?
Rafał Górak:
Jestem zadowolony. Szykowaliśmy zawodników urodzonych w latach 2000+, to jest cenne, że tych ludzi mamy. Dobrze pracują i wyglądają. Przygotowujemy jeszcze dwóch zawodników, by mogli zasilić naszą kadrę. Sprawa jest w toku, a transfery lubią ciszę.

Siatkarze po spadku będą „tańsi”. To oznacza więcej pieniędzy na piłkę?
Sławomir Witek:
Budżety są nieporównywalne. Tegoroczne są o wiele wyższe w związku z grą w Ekstraklasie na nowym obiekcie. Siatkarze nie będą już grać w Szopienicach, koszty hali staną się nieco większe. Skompletowany skład ma awansować z powrotem do najwyższej ligi. Są tańsi, ale… Zależy, co panowie przez to rozumieją. Dalej mówimy o milionach, a nie o tysiącach złotych.

Jakie cele zostały postawione przed sekcjami?
Siatkarze grają o PlusLigę i chcemy zbudować środowisko siatkarskie. Jeśli to uda się zrobić, mam nadzieję na awans, to jest ich cel – bycie na takim miejscu, byśmy mogli zgłosić akces do najwyższej ligi. Jeśli chodzi o hokeistów, to mając świadomość tego, jak powzmacniały się inne drużyny, rozgrywki będą dużo ciekawsze. Cel to tradycyjnie medale, ze złotym na czele. Kobiety rozbudziły w nas ogromne nadzieje na grę na tym samym poziomie, mówimy o medalu Mistrzostw Polski. Bliższym celem jest dobry występ w Europie, przy wygraniu jednego meczu będziemy nadal na arenie międzynarodowej i będziemy mogli zaprezentować wtedy naszą drużynę w Katowicach. Jeśli chodzi o piłkarzy, to poprzeczka jest bardzo wysoko. Naszym celem jest przede wszystkim długofalowy plan, pozostania na wiele lat w Ekstraklasie. Trener odpowiedział, że szukamy roczników 2000+, a to świadczy o tym, że buduje drużynę na przyszłość. Gdybym nie wiedział, jak on pracuje, to powiedziałbym, że walczymy o utrzymanie. Znając jego talent i charyzmę, to… walczymy o jak najwyższą lokatę. Każde miejsce to dodatkowe środki dla klubu. Piłkarze także swoją grą przyczynili się do tego, że ta sytuacja została ustabilizowana na przyzwoitym poziomie.

Większa pula miejsc pucharowych działa na wyobraźnię?
Rafał Górak:
Zobaczymy. To, co mówi prezes, ja o tym przed pierwszym meczem nie myślę. Magiczna liczba 40 punktów – zróbmy ją jak najszybciej. Wszystko jest związane z rozwojem wewnątrz klubu, wzrost standardów sztabu. Nie możemy się zatrzymać, poczuć się ani na chwilę zadowoleni. Nie możemy też marzyć o celach, które rozbudzą poczucie pychy. Moim zdaniem wszystko, co najważniejsze, to rozwój w każdym następnym sezonie.

O ile wzrosną koszty administracyjne?
Sławomir Witek:
Bukowej nie porzucamy, bo tam zostaną jeszcze kobiety i Młoda GieKSa. Ten koszt zawarty w zeszłorocznym porozumieniu to koszt 200 tysięcy złotych miesięcznie.

Pozyskiwaliscie polskich piłkarzy. To jest wasza filozofia?
Rafał Górak:
Tak, ale nie jest to jakaś niesamowita strategia. Chodzi o prowadzenie rozmów, kontaktu z zawodnikiem i przekonania go do tej współpracy. Nie mam nic przeciwko zawodnikom zagranicznym, ale staramy się działać na rynku wewnętrznym. Chodziło o prawdziwe konkrety z Pogonii czy Śląska. Chodzi o to, by jak najszybciej trafiali zawodnicy rozumiejący, co ma się tutaj dziać. Rozmawiać każdy potrafi po angielsku. Nie robimy z tego czegoś większego, stawiamy na tych ludzi i tak to już jest, że Ekstraklasa nam się odwróciła pod względem gry polskich zawodników.

Ma pan jakieś ambicje, by promować zawodnika z akademii?

Oczywiście, chciałoby się, by ci zawodnicy do nas trafiali. Sześć lat temu zdawałem sobie sprawę, jak wszystko jest związane z klubem w Ekstraklasie. Ci zawodnicy niestety odchodzili, rodzice ich zabierali. Mam nadzieję, że stara Bukowa będzie służyła Akademii i za jakiś czas przyniesie skutek w postaci wpłynięcia wychowanka do drużyny. Wszystko wymaga czasu i cierpliwości. Będąc w rozmowach z miastem, wiem że jest dalszy plan na ten obiekt. Jeśli wszystko przygotujemy, będziemy mogli mówić o zasilaniu drużyny wychowankami.

Jaki jest pomysł na wykorzystanie starych biur na Bukowej?
Sławomir Witek:
Piłka nożna damska i fundacja tam zostaną. Pozostałe pomieszczenia są w rękach MOSiR.

Dostrzega pan potrzeby zmian w klubie?
To proces dynamiczny, jeśli będą konieczne zmiany, to będą dokonywane na podstawie audytów i współczynników.

Jakie ma pan cele – własne i od właściciela?
Te cele muszą być tożsame, bo prezes nie może mieć innych pomysłów na klub. Celem jest pełna stabilizacja i stworzenie produktu atrakcyjnego dla sponsorów. Wszelkie zmiany nie mogą powodować obniżenia poziomu sportowego, takie jest założenie.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga