Piłka nożna
Zwycięstwo GieKSy po dramatycznej końcówce!
02.08.2014 r. Katowice
GKS Katowice – Widzew Łódź 2:1
Bramki: Kujawa (13), Goncerz (90-k) – Augustyniak (84)
GKS: Bucek – Januszkiewicz, Jurkowski, Kamiński (72. Bodziony), Pielorz, Pietrzak – Duda (81. Czerwiński), Cholerzyński, Ceglarz – Goncerz, Kujawa (63. Pitry).
Widzew: Krakowiak – Stępiński, Nowak, Mroziński, Kozłowski, Augustyniak, Kasprzak, Wrzesiński, Broź (73. Przybyła), Rybicki (84. Czapliński), Visniakovs.
Ż.kartki: Duda, Jurkowski, Goncerz – Kasprzak
Cz.kartki:
Sędzia: Marek Opaliński (Legnica).
Relacji radiowej live z tego meczu możecie słuchać tutaj.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Fan
2 sierpnia 2014 at 16:49
Cala polska pilka to kalectwo wiec nie ma sie co podniecac i wyzywac naszych kopaczy. Cieszcie sie z 3 punktow
Fan
2 sierpnia 2014 at 20:10
fan-club dortmund @
a moze ktos wkoncu poszedl po rozum do glowy i zaczal kasowac to jak ktos kogos obraza, wyzywa i miesza z blotem?? Polska pilka jest jaka jest, pilkarze sa jacy i kibice sa jacy sa. Mecz mial aure piknikowa i bylo to widac na boisku i na trybunach. Wiem ze jesetscie daleko i pamietacie calkiem inne czas. Uwierz mi ze jaj jestem jeszcze dalej i tez duzo pamietam. Dlatego ciesze sie z 3 punkto i wy tez sie cieszcie 🙂
andreasw1959
2 sierpnia 2014 at 22:03
cieszmy sie z 3 punktow gralismy lepiej i przegrywalismy teraz mecz byl slaby jedynie mozna to tlumaczyc pogoda parno i duszno Widzew tez nic szczegolnego niepogazal CIESZA 3 PUNKTY I TO JEST NAJWAZNIEJSZE CO DO POLSKIEJ PILKI SAMI WIDZICIE JAKA JEST POPROSTU JEST SLABA
antek1964
2 sierpnia 2014 at 23:02
Gosciu z dortmundu ma troche racji co do dopingu bywal lepszy choc brak kibicow gosci tez robi swoje Co do juniora za duzo naraz probowales nowego dopingu wprowadzic to tez powodowalo ze doping siadal ale i tak ci nalezy sie szacun bo dlugo juz prowadzisz doping a nastepcow niestety nie widac Najwazniejsze sa trzy punkty bo gra jest do poprawy doping raz wychodzi lepiej raz go…