Piłka nożna Prasówka
GieKSa – Piast – kto zwycięży w derbach?
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wieczornego spotkania GKS Katowice – Piast Gliwice.
katowice.tvp.pl – W sobotę GieKSa vs Piast – kto zwycięży w derbach?
W sobotę 8 listopada GKS Katowice zmierzy się w piłkarskiej ekstraklasie z Piastem Gliwice. Trener Rafał Górak z trener Danielem Myśliwcem rywalizowali już niejednokrotnie i wygląda na to, że obaj uważają, że są dobrze przygotowani na zagrywki przeciwnika.
Kolejny tydzień pracy gliwiczan z nowym trenerem ma zaowocować już lepszą grą i lepszym wynikiem, niż w ostatniej kolejce z Koroną. Przy Okrzei padł bezbramkowy remis.
Z kolei GKS Katowice ma ostatnio dobry czas, oddalił się od strefy spadkowej i ani myśli zwalniać tempa.
piast.gliwice.pl – GKS Katowice – Piast Gliwice, zdobyć Nową Bukową
W sobotni wieczór na stadionie przy ul. Nowej Bukowej 1 GKS Katowice podejmie Piasta Gliwice. Choć nie jest to mecz na szczycie tabeli, można spodziewać się kompletu widzów, gorącej atmosfery i zaciętego pojedynku. Powód jest oczywisty – derby Górnego Śląska.
Oba zespoły źle weszły w ten sezon. Gospodarze dopiero w 5. kolejce odnieśli pierwsze zwycięstwo, pokonując Arkę Gdynia 3:1. Po porażce z Górnikiem Zabrze pojawiły się nawet głosy, że trzeba pomyśleć o zmianie trenera. Władze klubu jednak wytrzymały ciśnienie – i opłaciło się. Katowiczanie w ostatnich tygodniach imponują skutecznością. Po efektownym zwycięstwie 3:0 nad Termaliką zanotowali trzeci z rzędu ligowy triumf, co jest ich najdłuższą serią od czasu powrotu do Ekstraklasy. Zespół Rafała Góraka ma realną szansę wyrównać historyczne osiągnięcie z 2003 roku, gdy wygrał cztery mecze z rzędu. „GieKSa” gra odważnie, potrafi szybko reagować po stracie piłki i utrzymuje stabilność w obronie.
Piast również źle rozpoczął sezon i wciąż nie może się odnaleźć. Efektem tego była zmiana na stanowisku trenera – Maxa Möhlena zastąpił Daniel Myśliwiec. Efekt „nowej miotły” jednak nie zadziałał. Zespół nabrał złych nawyków – gliwiczanie nie strzelają bramek, a bez tego nie da się zdobywać punktów. W poprzedniej kolejce przerwali serię trzech porażek z rzędu, remisując u siebie z Koroną Kielce. Nie poprawiło to miejsca w tabeli i nawet ewentualna wygrana z GieKSą nie pozwoli im opuścić strefy spadkowej. Fakt, że zagrali na „zero z tyłu” z solidną Koroną, może jednak dawać nadzieję, że uda się ten niekorzystny trend odwrócić.
[…] W poprzednim sezonie w obu spotkaniach zespoły podzieliły się punktami – w Katowicach padł wynik 2:2, a w Gliwicach 0:0.
Liderem GieKSy jest Bartosz Nowak, autor czterech goli, ale trzeba uważać również na innych graczy tej drużyny. W meczu z Termaliką dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Eman Marković. W składzie znajdziemy też byłych piłkarzy Piasta – Sebastiana Milewskiego i Macieja Rosołka. Ten drugi ostatnio częściej zaczyna mecze na ławce rezerwowych.
Daniel Myśliwiec nie będzie mógł w tym spotkaniu skorzystać z usług Michała Chrapka, który w meczu z Koroną zobaczył czerwoną kartkę. Natomiast po kontuzji do kadry może już wrócić Jason Lokilo.
Jak to często bywa w meczach, w których kibice obu drużyn – mówiąc delikatnie – nie darzą się sympatią, to dodatkowa mobilizacja. Trybuny powinny się więc wypełnić, a atmosfera będzie gorąca.
piast-gliwice.eu – Myśliwiec: Wsparcie kibiców będzie ważne
– Na boisku będziemy mieli ten sam plan. Chęć zwycięstwa będzie taka sama, nawet jakby to nie był rywal zza miedzy. Bardzo ważne będzie dla nas to, że nawet przy udanym dryblingu czy wślizgu nasi kibice obecni na meczu będą z nami tym żyli i pokażą, że jesteśmy razem w walce o te trzy punkty – podkreślił trener Daniel Myśliwiec przed #GKSPIA.
ekstraklasa.org – Ubiegłoroczni beniaminkowie – 15. kolejka 2025/2026 (sobota)
Sobota to dzień, w którym gościć nas będą… beniaminkowie z sezonu 2024/2025. Zaczynamy w Gdańsku, następnie przenosimy się do Lublina, a na koniec dnia czekają nas derby w Katowicach.
[…] GKS KATOWICE – PIAST GLIWICE
SYTUACJA: Piast wciąż czeka na swoje drugie zwycięstwo w obecnym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy. Teraz spróbuje pokonać na wyjeździe ekipę GKS-u, która w 3 ostatnich meczach zdobyła 52,9% swoich punktów z całego sezonu (9 z 17).
HISTORYCZNIE: Ich bilans w naszej lidze? 2 mecze – 2 remisy. Na razie jeszcze nikt nie wygrał w tej rywalizacji.
POD LUPĄ – GOSPODARZE: Adam Zrelak wie, jak strzelać gole Piastowi, ponieważ w 6 meczach z tym rywalem aż 4 razy trafiał do siatki.
POD LUPĄ – GOŚCIE: Erik Jirka jest autorem 40% goli swojej drużyny (4 z 10). To najlepszy rezultat procentowy w lidze.
PRAWDOPODOBIEŃSTWO ZWYCIĘSTWA: GKS Katowice – 46,3%; Piast Gliwice – 27,1%
CZY WIESZ, ŻE: Najlepsi strzelcy obu drużyn mają po 4 gole (Nowak vs. Jirka).
GKS Katowice: Jeśli wychodzi na prowadzenie w meczu w tym sezonie, to zawsze wygrywa
GKS Katowice: w 3 ostatnich meczach zdobył 52,9% swoich punktów z całego sezonu (9 z 17) i strzelił 45% swoich goli (9 z 20)
GKS Katowice: 3 zwycięstwa z rzędu (najdłuższa seria obecnie) – jeśli wygra, to pierwszy raz od V 2003 będzie mieć serię 4 zwycięstw w Ekstraklasie; jeśli wygra bez straty bramki to pierwszy raz od III/IV będzie mieć serię 3 zwycięstw w Ekstraklasie bez straty bramki
GKS Katowice: w 4 z 5 zwycięskich meczów w tym sezonie strzelał minimum 3 gole (też: 16 goli strzelonych w 5 zwycięskich w tym sezonie meczach = 3,2/wygrany mecz)
GKS Katowice: najwięcej meczów z minimum 4 golami strzelonymi (2, tyle samo: KGHM Zagłębie Lubin i Jagiellonia Białystok)
GKS Katowice: zablokowane 23 strzały rywali w 3 ostatnich meczach (11-7-5)
GKS Katowice: 5 meczów z rzędu bez gola straconego w II połowach (wyniki w II połowach w 5 ostatnich meczach – 1:0/0:0/3:0/1:0/2:0; też: 1 gol stracony w 6 ostatnich meczach w II połowach)
GKS Katowice: 3 dublety zmienników w tym sezonie (1x Lukas Klemenz, 1x Ilja Szkurin, 1x Eman Marković; w tym 2x w 3 ostatnich meczach)
Adam Zrelak (GKS Katowice) vs. Piast Gliwice: 6 meczów, 4 gole strzelone
Rafał Strączek (GKS Katowice) – najdłuższa obecnie seria bez straty bramki (232 min.)
Bartosz Nowak (GKS Katowice) – najwięcej asyst w tym sezonie (5)
Piast Gliwice: 33 remisy w 79 ostatnich meczach (41,8% – najwięcej w tym okresie)
Piast Gliwice: 45 rzutów rożnych w jego 3 ostatnich meczach (26 dla Piasta i 19 dla rywali)
Piast Gliwice: 5 goli straconych z gry w 10 ostatnich meczach (w żadnym z nich nie stracił więcej niż 1); w sumie 46,7% goli stracił z gry (najmniej procentowo w lidze)
Piast Gliwice: Najwięcej remisów 0:0 (3, tyle samo: Legia Warszawa)
Piast Gliwice: Najwyższe posiadanie piłki (59%)
Piast Gliwice: Erik Jirka – 40% goli strzelonych drużyny (4 z 10; najwięcej procentowo w lidze) i 75% goli strzelonych na wyjeździe (3 z 4)
Leandro Sanca (Piast Gliwice) – w każdym z 4 ostatnich meczów oddawał minimum 3 strzały (razem: 19)
Piast Gliwice: 3 porażki wyjazdowe z rzędu (wszystkie różnicą 1 gola)
W obu meczach między nimi w Ekstraklasie padły remisy
goal.pl – GKS Katowice – Piast Gliwice
GKS Katowice – Piast Gliwice zmierzą się ze sobą w ostatnim sobotnim starciu 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W roli faworyta do meczu przystąpią gospodarze.
GKS Katowice do kampanii 2025/2026 przystępował jako najlepsza ekipa na Górnym Śląsku w poprzednim sezonie. Jednocześnie drużyna Rafała Góraka do kolejnej rywalizacji w elicie przystępowała z zamiarem za wszelką cenę przedłużyć swój pobyt w PKO BP Ekstraklasie. Chociaż start był trudny, co nie może dziwić, bo z klubem latem rozstali się Sebastian Bergier i Oskar Repka. To ostatnio wygląda na to, że Trójkolorowi znów są na właściwych torach.
Piast Gliwice to natomiast ekipa, która do nowej kampanii przystępowała pod wodzą Maxa Moldera. Szwed miał na celu zmianę systemu gry po Aleksandarze Vukoviciu. Chociaż prace nad tym zostały przeprowadzone i ich efekty były szybko widoczne, to nie przełożyło się to jednak na wyniki Piastunek. Tym samym władze klubu podjęły decyzję o zmianie w sztabie szkoleniowym, a Moldera zastąpił Daniel Myśliwiec, który w dwóch spotkaniach ligowych jako szkoleniowiec Niebiesko-czerwonych nie zaznał jeszcze smaku zwycięstwa.
W ostatnim starciu między zespołami padł bezbramkowy remis. W każdym razie emocji nie brakowało przy okazji potyczki w Gliwicach, w trakcie której padły cztery gole.
[…] Gospodarze przystąpią do rywalizacji, będąc na fali wznoszącej. GKS Katowice może pochwalić się czterema z rzędu zwycięstwami, licząc też STS Puchar Polski. Do sobotniej konfrontacji ekipa Rafała Góraka podejdzie po starciu z Bruk-Betem Termaliką (3:0). U siebie GieKSa w sześciu ostatnich oficjalnych spotkaniach, licząc wszystkie rozgrywki, przegrała dwukrotnie i cztery razy wygrała.
Z kolei drużyna z Gliwic ma za sobą remis z Koroną Kielce. W spotkaniu w każdym razie zabrakło goli. Premierowe zwycięstwo w nowym klubie Daniel Myśliwiec zaliczył natomiast w krajowym pucharze, gdy Piast ograł Odrę Opole (2:0). W tym starciu gliwiczanie przerwali serię trzech z rzędu porażek.
Obie ekipy zmierzą się ze sobą na Arena Katowice po raz pierwszy w historii. Wcześniej w lutym tego roku GKS grał z Piastem. Niemniej spotkanie odbyło się jeszcze na obiekcie przy ulicy Bukowej. Ogólnie w pięciu ostatnich meczach między drużynami każda z ekip zaliczył po jednej wygranej. Z kolei trzy razy miał miejsce remis.
Ekipa z Katowic podejdzie do rywalizacji osłabiona brakiem dwóch graczy. GKS nie może liczyć na Mateusza Marza i Aleksandara Paluszka. Pierwszy leczy kontuzją ścięgna udowego, a drugi więzadeł krzyżowych. U gości zabraknie natomiast Andreasa Katsantonisa i Michałą Chrapka.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze