Hokej
[ZAPOWIEDŹ] Początek IV rundy PHL: Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice
W niedzielę rozpocznie się przedostatnia runda Polskiej Hokej Ligi. W pierwszej kolejce „GieKSa” pojedzie do Oświęcimia na mecz z tamtejszą Unią. Do tej pory mecze z „biało-niebieskimi” były bardzo wyrównane i zacięte, o czym mogą świadczyć końcowe wyniki.
W pierwszej rundzie w „Satelicie” po bramce Martina Przygodzkiego komplet punktów zdobyli oświęcimianie. Było to jak do tej pory jedyne zwycięstwo „Unitów” nad GKS-em. Dwa kolejne spotkania, zakończyły się zwycięstwami „trójkolorowych”. W drugie rundzie w Oświęcimiu wygraliśmy 1:0 po bramce Nestori’ego Lahde, a w trzeciej rundzie w małej hali przy rondzie po golach Ouli Uskiego oraz Teddy’ego da Costy dla drużyny z Katowic, oraz jedynego trafienia dla Unii autorstwa Gregora Koblara podopieczni Piotra Sarnika zdobyli 3 punkty. W dotychczasowych pojedynkach między tymi zespołami katowiczanie zdobyli 6 punktów, a oświęcimianie 3 punkty. Bilans bramkowy również jest na korzyść „GieKSy” 3:2.
W ligowej tabeli wyższe miejsce zajmują hokeiści z Małopolski. Po 29 ligowych kolejkach zajmują 4 pozycję z 55 punktami, wyprzedzając zaledwie o jedno oczko drużyną z Górnego Śląska, którzy sklasyfikowani są na 5 miejscu w ligowej tabeli.
W ostatniej kolejce hokeiści Unii zmierzyli się z Comarch Cracovią, wygrywając 6:1. Bramki dla „biało-niebieskich” zdobyli: Damian Piotrowicz – dwie oraz Alexei Trandin, Andrei Themar, Sebastian Kowalówka, Luka Kalan po jednej. „Trójkolorowi” natomiast w ostatniej kolejce pojechali na mecz do Gdańska z tamtejszą drużyną Lotosu. W dotychczasowych dwóch spotkaniach między katowiczanami i gdańszczanami spotkania kończyły się piłkarskimi rezultatami 1:0. W pierwszej rundzie w Gdańsku wygrała „GieKSa”, natomiast w Katowicach 1:0 wygrała drużyna znad morza. W piątkowym meczu również padł wynik 1:0, a ze zwycięstwa po końcowej syrenie cieszyli się hokeiści Lotosu.
Aleksiej Trandin jest najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem Unii Oświęcim w klasyfikacji kanadyjskiej. Rosjanin do tej pory rozegrał 29 ligowych spotkań ,w których zdobył 32 punkty (11G, 21A). Dwa punkty mniej na swoim koncie zanotował do tej pory inny „unita” – Luka Kalan. Najskuteczniejszy hokeista „GieKSy” Teddy da Costa rozegrał do tej pory 28 ligowych spotkań, w których zdobył 24 punkty w klasyfikacji kanadyjskiej za 14 bramek oraz 10 asyst.
Obie drużyny w swoich szeregach mają solidnych bramkarzy, którzy są w ścisłej czołówce wśród klasyfikacji najskuteczniej broniących golkiperów Polskiej Hokej Ligi. Clarke Saunders rozegrał do tej pory 23 spotkań w obecnym sezonie, broniąc ze skutecznością 93,1%. O jeden rozegrany mecz więcej na swoim koncie ma Robin Rahm, który broni ze skutecznością 93,3%.
Sędziowie: Włodzimierz Marczuk, Patryk Kaspryk (główni), Sławomir Szachniewicz, Włodzimierz Moszczyński (liniowi)
15.12.2019 r. (niedziela) godz. 17:00: Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Najnowsze komentarze