Dołącz do nas

Hokej

[ZAPOWIEDŹ] Piątkowe starcie z Jastrzębiem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W ramach 21. kolejki PHL GKS Katowice zmierzy się na wyjeździe z JKH GKS-em Jastrzębie.

Będzie to mecz pomiędzy drugą i czwartą drużyną w tabeli Polskiej Hokej Lidze. Po wtorkowej porażce Unia Oświęcim uciekła katowiczanom na 4 punkty, a tuż za naszymi plecami znajduje się Comarch Cracovia – ma tylko punkt mniej, ale i rozegrany mecz więcej. JKH z 32 puntkami wyraźnie traci do aktualnego podium, a w dodatku to tyle samo punktów ile ma GKS Tychy, przy czym tyszanie rozegrali spotkanie mniej. Bilans bramkowy jastrzębian jest dodatni, ale w najmniejszy możliwy sposób – strzelili 45 goli, a stracili 44.

O ile drużyna Roberta Kalabera kojarzy się kibicom polskiego hokeja z ,,piłkarskimi” wynikami, tak nie można tego powiedzieć o ostatnich meczach w ich wykonaniu – w środę pokonali w Nowym Targu Tauron Podhale 8:5, a jeszcze przed reprezentacyjną przerwą wygrali u siebie z Zagłębiem Sosnowiec 7:4. Mimo tak wysokich wyników próżno szukać zawodników JKH w czołówce klasyfikacji kanadyjskiej – jednie Litwin Mark Kaleinikovas z 10 golami i również 10 asystami przekracza średnią punktu na mecz. Blisko tej granicy znajduje się Josef Mikyska – Czech strzelił 5 goli i zanotował 10 asyst w 16 meczach. W oczy rzuca się fatalny dorobek Dominika Pasia – mimo młodego wieku od kilku lat można było go uznawać za czołowego zawodnika PHL, a w bieżącym sezonie tylko raz trafił do bramki rywala i 3-krotnie asystował. Choć solidnie w bramce spisuje się doświadczony Węgier Bence Balizs, to nie na tyle, by można było go nazwać wybitnym bramkarzem na poziomie polskiej ligi – jego 91,9% skuteczności obron to 6 wynik spośród 8 bramkarzy, którzy wystąpili w co najmniej 10 spotkaniach.

Będzie to trzecie starcie pomiędzy JKH i GieKSą w tym sezonie, a oba poprzednie padły łupem katowiczan – na otwarcie sezonu wygraliśmy na Jastorze 2:1 po bramkach Hitosato i Fraszki, choć to JKH jako pierwsze objęło prowadzenie po szybkim trafieniu Pelaczyka. W drugiej rundzie padł wynik 3:2. Na gole Kruczka, Kolusza i Olssona Jastrzębie odpowiedziało bramkami wspomnianych akapit wcześniej Kaleinikovasa i Mikyski. Piątkowy mecz rozpocznie się o 18:00.

18.11.2022 (piątek, 18:00) JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga