Dołącz do nas

Hokej

[ZAPOWIEDŹ] Hokeiści wznawiają rozgrywki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po nieco ponad trzytygodniowej przerwie rozgrywki wznawia Polska Hokej Liga. Pierwszym przeciwnikiem naszych hokeistów w 2021 roku będzie drużyna Ciarko STS Sanok. Spotkanie odbędzie się we wtorek  05.01.2021 roku w „Satelicie” o godzinie 18:30.  W barwach GKS-u Katowice zadebiutuje fiński obrońca Jyri Martinen.

W ligowej tabeli wyżej sklasyfikowana jest „GieKSa”, która obecnie zajmuje 4. miejsce z dorobkiem 43 punktów. Drużyna z Sanoka traci do „trójkolorowych” aż 20 punktów i sklasyfikowana jest na 8. miejscu.

W ostatniej ligowej kolejce podopieczni Marka Ziętary pokonali Zagłębie Sosnowiec 6:2, przybliżyło drużynę beniaminka Polskiej Hokej Ligi do udziału w fazie play-off. Natomiast nasi hokeiści na zakończenie zmagań ligowych w ubiegłym roku pokonali na wyjeździe drużynę JKH GKS-u Jastrzębie 2:1, przerywając serię 12 wygranych z rzędu ekipy znad czeskiej granicy.

W klasyfikacji strzelców na pierwszym miejscu ex aequo Patryk Krężołek i Radosław Sawicki. Zarówno napastnik GKS-u Katowice, jak i JKH GKS-u Jastrzębie mają na swoim koncie po 15 bramek. Natomiast najskuteczniejszy napastnik Ciarko STS Sanok Eetu Elo zdobył do tej pory 8 bramek.

Juraj Simboch rozegrał w obecnym sezonie 22 mecze, w których bronił ze skutecznością 93%, co jest obecnie najlepszym wynikiem wśród bramkarzy Polskiej Hokej Ligi.  Podobnie jak nasz bramkarz, również sanocki bramkarz prezentuje wysoką skuteczność obronionych strzałów. Patrik Spesny rozegrał 24 mecze, broniąc ze skutecznością 92,1%.

Ciekawostką jest, iż drużyna z grodu Grzegorza jest jedyną drużyną, która w obecnych rozgrywkach nie zdołała pokonać Juraja Simbocha.

Czy po raz trzeci nasz bramkarz zachowa 100% skuteczność w meczach przeciwko sanockiej drużynie?

Jak zaprezentuje się nasz nowy obrońca?

Na te pytania poznamy odpowiedź we wtorek koło godziny 22:00

Wyniki dwóch poprzednich spotkań:

02.10.2020 r.  GKS Katowice – Ciarko STS Sanok  2:0 (0:0, 1:0, 1:0)

13.11.2020 r. Ciarko STS Sanok – GKS Katowice 0:5 (0:2, 0:1, 0:2)

„Satelita” 05.01.2021 r. (wtorek) godz. 18:30: GKS Katowice – Ciarko STS Sanok

Sędziowie: Przemysław Gabryszak, Daniel Lipiński  (główni), Michał Gerne, Marcin Młynarski (liniowi)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga