Dołącz do nas

Piłka nożna

Zapowiedź 30. kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W rozpędzonej 1. lidze czas na kolejne zmagania. Kiedy, kraj w rytmie „Koko koko Euro spoko”, szykuje się do mistrzostw starego kontynentu, my szykujemy się na derbowy pojedynek. Jednym z ciekawszych spotkań będzie z pewnością mecz GieKSy z Polonią przy Bukowej. Z resztą w tej lidze jeszcze wiele zespołów ma o co grać, więc znów będzie ciekawie. Każdy gol, każdy punkcik może być na wagę złota.

Bogdanka Łęczna – Pogoń Szczecin; środa 9 maja, godz. 16.45

Forma Bogdanki: P, Z, P, Z, R

Forma Pogoni: R, R, Z, P, P

Zaczynamy od razu z wysokiego C, w Łęcznej spotkają się piąty i trzeci zespół ligowej tabeli. Jedni i drudzy pragną awansować do ekstraklasy, lecz gospodarzom może zaszkodzić ich chimeryczność, a gościom po prostu bardzo słaba forma. Osobiście przestałem wierzyć w podopiecznych trenera Tarasiewicza i faworyta upatrywałbym w Bogdance. Należy jednak pamiętać, że Pogoń mimo porażki z Kolejarzem, zagrała dobre spotkanie. Łęczna z dużo mniejszą presją podchodzi do kolejnych ligowych potyczek i to jest jeden z ich głównych atutów. Nasz typ: 1

Flota Świnoujście – Sandecja Nowy Sącz; środa 9 maja, godz. 17

Forma Floty: R, R, P, R, P

Forma Sandecji: Z, R, R, R, P

Zawodnicy trenera Pawlaka z całą pewnością zapomnieli już jak smakuje zwycięstwo. Ostatnio w Gliwicach nie było rewelacji, jednak coś drgnęło. Flota podjęła walkę i zdobyła dwa gole, teraz czas na przełamanie z Sandecją. Kolejny brak wygranej bardzo zbliży gospodarzy do strefy spadkowej. Sandecja w poprzednich sezonach przyzwyczaiła nas do tego, że jest zespołem z czołówki z ekstraklasowymi aspiracjami. Teraz bliżej góralom z pod Pienin do 2.ligi niż do elity. W Świnoujściu jeden z wielu meczów o „6 punktów”. Nasz typ: 1

KS Polkowice – Wisła Płock środa 9 maja, godz. 17

Forma Polkowic: P, P, P, R, Z

Forma Wisły: P, P, Z, Z, P

W kontekście układu dołu tabeli jest to arcyważny mecz. Polkowice po dramatycznym zwycięstwie w Elblągu, uwierzyły w szansę utrzymania się w lidze. Płock jak GieKSa, kiedy już zaczyna się wydawać, że zespół złapał odpowiedni rytm, nadchodzi zawód i pikowanie w dół. Trudno przewidzieć jak potoczą się losy tego spotkania, ale skoro Wisła gra systemem porażka, porażka, wygrana, wygrana, to teraz czas na porażkę? Typujemy więc krakowskim targiem na remis. Nasz typ: X

Kolejarz Stróże – Warta Poznań; środa 9 maja, godz. 17

Forma Kolejarza: R, Z, Z, P, Z

Forma Warty: Z, P, Z, R, Z

Swoistą rysą na szkle jest dziwna porażka Kolejarza w pamiętnym meczu z Polonią u siebie. Prowadzili 2: 0, przegrali 2:3. Gdyby nie to, byli by dziś jeszcze wyżej w tabeli. Kolejarz jest jednak szósty i jest zespołem wciąż uznawanym za walczący o awans, nie może być jednak inaczej, gdyż podopieczni trenera Ciecherza tracą do celu tylko 5 punktów. Poznaniacy ostatnio zdobyli sporo ważnych punktów i naprawdę są bliscy utrzymania. Jeżeli przyjąć tok rozumowania i kalkulację trenera Góraka, Warcie do pewnego utrzymania brakuje jednego punktu. Zobaczymy, więc, czy Kolejarz jest gotowy, aby na serio zawalczyć o promocję. Nasz typ: 1

Olimpia Grudziądz – Olimpia Elbląg; środa 9 maja, godz. 17

Forma Grudziądza: R, Z, P, R, P

Forma Elbląga: P, P, R, P, P

Początek rundy zawodnicy trenera Kaczmarka mieli bardzo dobry, teraz przyszedł jednak regres formy. W meczu obu beniaminków faworytem są oczywiście gospodarze, gdyż Olimpia z Elbląga ma tylko matematyczne szanse na utrzymanie. Goście przystąpią do tego meczu podłamani porażką w ostatnich sekundach z Polkowicami, gospodarze wiedzą, że aby się utrzymać ten mecz musza wygrać. Z kim i gdzie – bowiem chcą szukać kompletu punktów gospodarze – jak nie z najsłabszą drużyną ligi? Czas pokaże, czy w przyszłym sezonie, choć jedna Olimpia będzie gościć na zapleczu ekstraklasy. Nasz typ: 1

Ruch Radzionków – LKS Nieciecza; środa 9 maja, godz. 17

Forma Ruchu: R, R, P, Z, Z

Forma Niecieczy: R, R, Z, Z, Z

Ruch to ekipa zasługująca na szacunek. „Cidry” należą do najbiedniejszych w lidze, mają co rundę ogromne kłopoty i pozbywają się najlepszych graczy, mimo to walczą, aż miło. Ruch dzięki ostatnim dwóm zwycięstwom, najprawdopodobniej zapewnił sobie utrzymanie. Po czwarte z rzędu zwycięstwo na Górny Śląsk przyjeżdża lider. Podopieczni trenera Radolskyego wygrywając z Ruchem w Radzionkowie mają szanse zrobić kolejny krok w kierunku ekstraklasy. Szansę mogą i powinni wykorzystać, a potem? Nie pozostaje im nic jak walka o mistrzostwo Polski! Każdy może tam wygrać. Nasz typ: X

Zawisza Bydgoszcz – Arka Gdynia; środa 9 maja, godz. 18

Forma Zawiszy: R, P, Z, R, Z

Forma Arki: R, R, P, P, R

Arka gra słabo i na pewno już straciła szansę na awans. Nie pomogły ładny stadion, fajna promocja i bardzo solidny szkoleniowiec. Zawisza z kolei odzyskała wigor pod batutą trenera Szatałowa i wciąż ma ogromną nadzieję na powrót po latach do elity. Myślę, że ten mecz jeszcze kilka tygodni temu byłby absolutnym hitem kolejki, teraz jest jednak bardzo przewidywalny. Goście grają o „pietruszkę”, Zawisza ma okazję sięgnąć po kolejny komplet punktów, całkiem dobrą formę i wspaniałą publiczność. Nasz typ: 1

GKS Katowice – Polonia Bytom; środa 9 maja, godz. 19

Forma GieKSy: Z, Z, P, P, R

Forma Polonii: R, R, R, Z, R

Mecz o utrzymanie, derby, po których goście mogą być w piekle lub nadal w grze. Strasznie ważne punkty dla obu ekip są do podniesienia z murawy stadionu przy ulicy Bukowej. Porażka GieKSy, ta jak i każda inna, może mieć bardzo złe konsekwencje, to samo tyczy się przyjezdnych. Obiektywnie trzeba przyznać, że Polonia w ostatnich meczach prezentuje się lepiej od podopiecznych trenera Góraka. Polonia nie przegrała 5 meczów z rzędu, a na dodatek stwarza sobie bardzo dużo bramkowych sytuacji. Publiczność na Bukowej musi zdzierać gardła od pierwszej do ostatniej minuty, aby pomóc naszym piłkarzom wygrać ten ważny i prestiżowy mecz! Nasz typ: 1

Piast Gliwice – Dolcan Ząbki; środa 9 maja, godz. 19

Forma Piasta: R, Z, Z, P, Z

Forma Dolcanu: Z, R, R, Z, P

Ciekawy mecz w Gliwicach pomiędzy walczącym o awans Piastem, a broniącym się przed degradacją Dolcanem. Goście prezentują ostatnimi czasy dobrą formę i na pewno wysoko zawieszą poprzeczkę gospodarzom. Trener Brosz na ostatniej konferencji prasowej po wygranym meczu z Flotą, obraził się na dziennikarza, który zapytał, kiedy Piast wreszcie wygra swój mecz pewnie i wyraźnie. Myślę, że pytanie zasadne, gdyż Piast, mimo, iż zawsze gra u siebie często wygrywa ledwo, ledwo. Jednak, jakie to będzie miało znaczenie w przypadku awansu do ekstraklasy? Żadne. Bo w piłce liczą się efekty i punkty, styl jest istotny w łyżwiarstwie figurowym i skokach narciarskich. Nasz typ: 1

 

 

 

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    mózG

    9 maja 2012 at 00:24

    „W kontekście układu dołu tabeli jest to arce ważny mecz”
    –>arcyważny
    powieszą –>zawieszą poprzeczkę

    Fajnie się czyta te zapowiedzi przed kolejnymi kolejkami, ciekawy mecz Arki z Zawiszą.
    Pod nami same mecze bezpośrednie między kandydatami do spadku oprócz meczu Dolcana z Piastem.
    Najważniejsze jednak by nasi klupnęli Polonie.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

27.10.2026 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramki: Tkacz (32)
Górnik: Wilk – Turek, Radkowski (38. Kobryń), Kruk, Rogala (69. Quainoo), Tkacz (81. Deja), Walski, Myszkor, Akhmedov, Janaszek (69. Niewiarowski), Antkowiak (81. Korbecki)
GKS: Kikolski – Jirka (57. Galan), Olsen (57. Czerwiński), Jędrych, Klemenz, Wdowiak, Milewski, Wolski (75. Kowalczyk), Nowak, Wędrychowski (57. Bartlewicz), Szkurin (75. Kokosiński)
Ż.kartki: Myszor – Bartlewicz
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 1333

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Post scriptum do Kielc i Łęcznej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Trudno wracać myślami do dwóch ostatnich pojedynków. Wiemy, jak zagrała GieKSa i jakie wyniki osiągnęła. Nie może jednak zabraknąć tradycyjnego post scriptum. Tym razem łączonego, bo na wyjazd wybrałem się kilkudniowy. Na pierwszy mecz do Kielc dojechał Misiek, a drugi do Łęcznej – Misiek i Kazik.

1. Moja podróż rozpoczęła się już w piątek od… śniadania w Katowicach. Wiadomo, że trzeba się solidnie posilić. Tak więc z Katowic ruszyłem około godziny 12.00.

2. Droga przebiegła sprawnie i po niecałych trzech godzinach zameldowałem się w Hotelu pod Jaskółką nieopodal Kielc, w jednym z Tumlinów. Znałem to miejsce z opowieści, gdyż zatrzymują się tu czasem wędrowcy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego.

3. Sam przemierzałem ten szlak dwa lata temu w majówkę. Wówczas po skończonym etapie w Miedzianej Górze autobusem podjechałem do hotelu Grafit. Jak się okazało, zarówno w poprzednim sezonie, jak i teraz, była to baza noclegowa drużyny.

4. Miejscówka nad zalewem Umer, robiła miłe wrażenie. Hotel to chyba jakiś rodzinny, bo w „barze” przesiadywała rodzinka gospodarzy.

5. Z okien można było podziwiać sympatyczne alpaki. Ogólnie sielanka. To był piątek, więc jeszcze nie byłem skażony przykrymi emocjami sportowymi.

6. Zaczynała się kolejka. Czas więc był śledzić poczynania ligowych rywali. Derby Lublina, czyli Motor grał z Zagłębiem. Na początku oglądałem na laptopie, ale pan chyba dziadek zaproponował, że włączy telewizor. Co uczynił.

7. W międzyczasie obiad. Befsztyk po królewsku, z cebulką, jajkiem sadzonym, frytkami i kapustą zasmażaną. Coś pięknego. Tak mi zasmakowało, że potem podczas pobytu wziąłem to jeszcze dwa razy. Na doprawienie się był krem z pieczarek z groszkiem ptysiowym.

8. Wieczorem Widzew – Górnik i kolejny brak wygranej naszego najbliższego rywala. Do tego wykartkował się Fornal, Świder chyba odniósł jakąś kontuzję. Zobaczymy.

9. No i nadeszła sobota. Śniadanie było sowite – z jajecznicą z wkładką. I tu trzeba było zdobyć kalorię, które będą spalane podczas meczu.

10. Niestety nie dostałem miejsca parkingowego, więc musiałem szukać w okolicach stadionu. Wiedziałem, że są ogólnodostępne parkingi i myślałem, że będąc niemal dwie godziny przed meczem nie będzie problemu. Nie wziąłem pod uwagę, że to ostatni weekend przed Wszystkich Świętych. Na parkingach były dzikie tłumy.

11. Musiałem kluczyć i szukać ponad pół godziny. Ostatecznie zaparkowałem na ulicy niedaleko stadionu, pod cmentarzem, na jakiejś trawie.

12. Czirliderki – podobnie jak ostatnio – miały swoją rozgrzewkę na bocznym boisku. A ja zacząłem kierować się do obiektu.

13. Akredytację odebrałem, trzeba było też sprawdzić, czy w sklepiku jest proporczyk. W poprzednim sezonie go zabrakło. Tym razem udało się – był w asortymencie, więc moja na razie niewielka kolekcja została powiększona.

14. Na stadionie byłem nieco ponad godzinę przed meczem. Ciekawe, że tym razem dojście do prasówki było z drugiej strony niż ostatnio. Ale wyjątkowo ochroniarz przepuścił mnie przez catering dla VIP-ów. Nic nie zachachmęciłem.

15. W dojściu do sektora prasowego, można było odnieść wrażenie, że zaraz się wejdzie do Lewiatana, bo taka reklama jest na stadionie, a wygląda dosłownie, jak szyld sklepu.

16. Czirliderki już oficjalnie wystąpiły, Marek Grechuta zaśpiewał i mogliśmy zacząć grać.

17. U gości wystąpił Pau Resta, były zawodnik Korony. Kibice gospodarzy chyba nie narzekali, bo to Hiszpan dał się nawinąć Menie, który strzelił zwycięską bramkę.

18. Camilo Mena to z jednej strony człowiek mocno zamieszany w awans GKS do ekstraklasy, ale też już w tej ekstraklasie całkiem konkretnie nas tępi. Raz już trafił jako zawodnik Lechii w meczu z GKS, a teraz jako piłkarz Korony.

19. Po meczu konferencja, na której było wyjątkowo dużo dziennikarzy. Każdy chciał zobaczyć debiut Roberta Kolendowicza. Ogólnie sama sala ciekawa, ciemna, ciepła, dość kameralna  i schludna.

20. Rozczarowany wróciłem do auta i wróciłem na miejscówkę.

21. Niedziela upłynęła pod znakiem odpoczynku i ekstraklasy oraz oczywiście El Clasico. W tym polskim Lech wygrał na wyjeździe z Legią, a hiszpańskim Real pokonał Barcelonę.

22. Ale przynajmniej mogłem ukoić nerwy w towarzystwie alpak. Zawsze to coś, gdy nie ma wyników.

23. W poniedziałek przemieściłem się do Łęcznej. Trzy godziny drogi, trochę zadupiami. Ale jeszcze za widna byłem na Lubelszczyźnie.

24. Jeszcze udałem się na oddalony o kilometr od mojej miejscówki stadion Górnika, by zrobić nagrywkę i cyknąć parę zdjęć. Ku mojej uciesze stadion był otwarty, więc wszedłem i sobie połaziłem dookoła. Nieniepokojony przez nikogo.

25. Wieczorkiem w sushi/pizzerii pyszna picka. I jesienna herbata. Ogólnie Łęczna jest całkiem przyjemnym małym miastem. Są knajpy, sklepy, kebab, mak. Są też stosunkowo tanie noclegi. Bardzo przyjemnie.

26. Rano śniadanie i na tym skończyły się przyjemności i dobry nastrój. To znaczy jeszcze przez jakiś czas było okej, ale w pewnym momencie zaczęło się robić źle – dokładnie w momencie, jak piłkarze wyszli na boisko.

27. Na stadionie Górnika Łęczna byłem wcześniej sześć razy, ale pięć z tych meczów było przegranych. Jedynie raz GieKSa potrafiła tam wygrać, gdy w końcówce trzy razy strzeliliśmy bramkę.

28. Co ciekawe akredytacja była w formie on line. Nie dostałem plakietki, musiałem się zalogować do systemu biletowego i spoko – tam akredytacja czekała.

29. Ale musiałem czekać aż przyniosą skaner do skanowania. Na szczęśćie może trzy minuty i wszystko było załatwione.

30. Warunki do pracy przyzwoite. Prąd i widoczność spoko. Na stadion schodziły się dzieciaki ze szkół, trzeba było jakoś zbudować frekwencję. Młyn był niewielkie, kibice GKS, cali na żółto, jak zwykle dali radę.

31. Nie zabrakło pozdrowień dla Grzegorza Rogali, kibice GKS pamiętają, że ten zawodnik dał dużo naszej drużynie w drugiej i pierwszej lidze. Teraz broni barw Łęcznej.

32. Luboń, Zdzieszowice, Skierniewice, Garbarnia Kraków, Chrobry u siebie, Tarnobrzeg… To niektóre z kompromitacji, jakie GieKSa zaliczyła w Pucharze Polski w ostatnich kilkunastu latach. Teraz dołożyliśmy do tego drugoligową Łęczną. Fajny był ten puchar w poprzednim sezonie, ale wychodzi na to, że absolutnie nie są to nasze rozgrywki.

33. Po meczu zadałem trochę pytań na konferencji trenerowi, ale byłem tak rozemocjonowany, że zapomniałem włączyć nagrywanie. Z pomocą przyszli chłopacy z oficjalnej, którzy wspomogli mnie nagraniem audio. Wielkie dzięki!

34. Zadałem też pytanie asystentowi trenera gospodarzy, takiemu o aparycji Michaela Ameyawa, na co kładli nacisk i w czym widzieli szansę. To powiedział, że w tym, że obrońcy GKS są wysocy, ale mało zwrotni. Żodyn się nie spodziewał.

35. Wróciłem do auta, które miałem pod miejscówką noclegową, z kilometr od stadionu. I ruszyłem w drogę powrotną. O godzinie 22:00 byłem w domu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wideo Wywiady

Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga