Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Prasówka Siatkówka

Wakacyjny, wielosekcyjny przegląd doniesień mediów: Dustin Watten w GKS-ie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, hokeja na lodzie i siatkówki GieKSy.

Piłkarze, hokeiści rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu, cały czas trwają rozmowy z potencjalnymi nowymi zawodnikami. Piłkarki, po krótkiej przerwie rozpoczną przygotowania do nowego sezonu 26 czerwca. W sekcji siatkarskiej podpisano dwa nowe kontrakty…

 

PIŁKA NOŻNA

dziennikzachodni.pl – Gorąca dyskusja radnych o sytuacji klubu

Katowiccy radni zrzeszeni w Komisji Kultury, Promocji i Sportu spotkali się, by omówić sytuację GKS-u Katowice. Kilka wątków dyskusji wzbudziło duże emocje.

[…] GKS Katowice reprezentował prokurent i dyrektor wykonawczy klubu Marcin Ćwikła.

– Sport zawodowy, szkolenie dzieci i młodzieży oraz działalność charytatywna to trzy filary klubu – zaznaczył dyrektor klubu.

Plany GKS na najbliższy sezon:

* Sekcja kobiet ruchy kadrowe obejmują tylko zawodniczki, na poziomie 30 procent, już teraz jest to najmłodszy zespół w Polsce i nadal będzie odmładzany reprezentantkami Polski.

* W męskiej piłce zmiany na stanowiskach trenera i dyrektora sportowego. W sumie ruchy kadrowe na poziomie 45 procent, celem jest odmłodzenie kadry.

* W siatkówce ruchy kadrowe na poziomie 80 procent. W hokeju nowy trener i dyrektor sportowy. Ruchy kadrowe na poziomie 60 procent, ale taka jest specyfika tego sportu. Również odmładzanie składu.

Możliwe, że na początku 2020 do GKS-u zostanie włączona kolejna sekcja: zapasy.

– Związana z nami historycznie – zaznaczył Marcin Ćwikła, dyrektor klubu.

– Nie podjęliśmy jednak w tej sprawie żadnych decyzji – dodał wiceprezydent miasta, Waldemar Bojarun.

Klub ma zostać oparty na młodych zawodnikach. W Wielosekcyjnej Akademii szkolonych jest obecnie 65 dziewczyn, 660 piłkarzy, 83 siatkarzy, 80 hokeistów i 60 tenisistów oraz tenisistek.

sportdziennik.com – Wielkie gwiazdy i wielcy nieobecni

Ogłoszono laureatów dorocznych nagród prezydenta Katowic w dziedzinie sportu.

Wręczanie tych nagród – idą za nią i apanaże finansowe – to już wieloletnia tradycja. Tak długa, że wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun mógł sobie pozwolić na żart wobec swojego szefa, Marcina Krupy, iż jej początki sięgają czasów, gdy prezydent sam uprawiał sport.

[…] Najwięcej powodów do satysfakcji miał dr Krzysztof Nowak, dyrektor AZS AWF Katowice, bo też zawodnicy tego klubu nie tylko rozsławili uczelnię i oczywiście nie tylko zdominowali galę, ale przede wszystkim sprawili, że tenże klub został najlepszym w Polsce – w ogóle, a nie tylko wśród AZS-ów.

NAJLEPSZY SPORTOWIEC

[…] Joanna Olszewska (GKS GieKSa Katowice, piłka nożna) – zawodniczka reprezentacji Polski

SPORTOWA NADZIEJA

[…] Kinga Kozak (GKS GieKSa, piłka nożna) – zawodniczka reprezentacji Polski U-17

[…] Kacper Tabiś (GKS Katowice, piłka nożna) – zawodnik reprezentacji Polski do lat 19

[…] DRUŻYNA

KH GKS Katowice, hokej na lodzie – trzeci zespół rozgrywek o mistrzostwo Polski w sezonie 2018/19

GKS Katowice, piłka nożna kobiet – awans w ubiegłym roku do ekstraligi i bardzo dobra (6. miejsce) w niej postawa w zakończonym sezonie

Stawiają na sprawdzonych

Bartosz Mrozek powinien wkrótce zostać ogłoszony nowym bramkarzem GKS-u.

Dyrektor sportowy Robert Góralczyk zapowiadał pozyskanie golkipera urodzonego w Katowicach na ostatnim posiedzeniu Komisji Kultury, Promocji i Sportu działającej przy radzie miasta. Tym golkiperem będzie właśnie Mrozek, który ma 19 lat i jest zawodnikiem Lecha Poznań.

Dotąd bronił barw tylko jednego katowickiego klubu – Rozwoju. Ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w II-ligowej Elanie Toruń, rozgrywając 13 spotkań. Jego pozyskanie wpisuje się w politykę klubu.

Po pierwsze, bramka to jedna z tych pozycji, na której katowiczanie chcą „budować” młodzieżowca (ta druga pozycja to prawa obrona). Po drugie, to zawodnik z regionu i na dorobku.

Co dalej z Hiszpanem?

David Anon, który w poprzednim sezonie rozegrał w GKS-ie 26 meczów i strzelił 3 gole, nie rozpoczął z zespołem letniego okresu przygotowawczego.

Potem wrócił co prawda na chwilę do Katowic, ale obecnie 30-letniego hiszpańskiego pomocnika przy Bukowej nie ma.

– David złożył oświadczenie o problemach rodzinnych, które zmuszają go do powrotu do ojczyzny – informuje Robert Góralczyk, dyrektor sportowy katowickiego II-ligowca. Kontrakt Anona był pierwotnie podpisany na sezon, ale uległ automatycznemu przedłużeniu o kolejny rok.

– Nie uwzględniamy Davida w planach sportowych, ale nie chcemy rozwiązywać jego kontraktu, bo nie jest to w naszym interesie. Tracimy bardzo dobrego zawodnika i chcemy załatwić to po ludzku. Nie chcę mówić o warunkach naszego porozumienia, bo to prywatne sprawy Davida. On sam nie wyklucza, że w Hiszpanii będzie grał, lecz musi znaleźć taki klub, który zrealizuje warunki zapisane w naszym porozumieniu – tłumaczy Góralczyk.

gornikzabrze.pl – Wygrana na koniec zgrupowania

W pierwszym meczu kontrolnym podczas przygotowań do nowego sezonu Górnik Zabrze pokonał GKS Katowice 2-0. Obie bramki zdobył Jesus Jimenez.

[…] W pierwszej połowie trener Marcin Brosz wystawił w składzie głównie młodych zawodników, dla których była to szansa na zaprezentowanie swoich umiejętności. W 65 minucie na murawę weszli zawodnicy z podstawowego składu. Mecz kontrolny był doskonałą okazją, by na tle rywala przećwiczyć wszystkie założenia taktyczne, które drużyna doskonaliła przez cały tydzień. W meczu nie zagrał Igor Angulo, który po ciężkim tygodniu treningów dostał od sztabu szkoleniowego czas na regenerację sił.

 

SIATKÓWKA

siatka.org – Jakub Szymański trafił do kubu Plusligi

Jakub Szymański jest kolejnym zawodnikiem, który zasilił szeregi GKS-u Katowice. Dla 21-letniego przyjmującego najbliższy sezon może być przełomowy, ponieważ będzie dla niego debiutanckim w PlusLidze.

Jakub Szymański to kolejny nowy zawodnik, który w nadchodzącym sezonie PlusLigi będzie reprezentował barwy GKS-u Katowice. Mierzący 200 cm Szymański reprezentował ostatnio Buskowiankę Kielce. Wcześniej był zawodnikiem MKS MOS Wola Warszawa i SMS Spała. W 2015 r. wywalczył z reprezentacją Polski mistrzostwo świata kadetów.

[…] Dla Szymańskiego nadchodzący sezon będzie sporym wyzwaniem, bowiem nie będzie łatwo przedrzeć się mu do podstawowego składu. W GKS-ie Katowice o możliwość gry w szóstce będzie rywalizował między innymi z Adrianem Buchowskim, który do GKS-u przeniósł się z MKS-u Będzin oraz z Rafałem Szymurą, który wraz z zespołem z Kędzierzyna-Koźla wywalczył mistrzostwo Polski.

Dustin Watten w GKS-ie Katowice

Libero reprezentacji USA, Dustin Watten, związał się dwuletnim kontraktem z GKS-em Katowice. Siatkarz występował m.in. w Cerradzie Czarnych Radom oraz Berlin Recycling Volleys,

Dustin Watten to postać doskonale znana w świecie siatkarskim. 32-letni Amerykanin pochodzi z Long Beach i swoją przygodę z dyscypliną rozpoczynał grając w barwach miejscowego uniwersytetu. Następnie przeniósł się do Europy i grał m.in. w Finlandii i Francji. Polscy kibice poznali go lepiej w latach 2016-18 gdy bronił barw Cerrad Czarnych Radom. Ostatni sezon Dustin spędził w Berlin Recycling Volleys, z którym sięgnął po mistrzostwo Niemiec.

Nowy libero GKS-u Katowice ma na swoim koncie również doskonałe osiągnięcia z reprezentacją Stanów Zjednoczonych. Z drużyną narodową sięgnął po Puchar Świata (2015), brązowy medal Ligi Światowej i Ligi Narodów (2015 i 2018), a przed rokiem został brązowym medalistą mistrzostw świata.

 

HOKEJ NA LODZIE

hokej.net – Turniej w Porubie z udziałem polskich drużyn

Dwa polskie kluby: JKH GKS Jastrzębie i Tauron KH GKS Katowice wystąpią w Turnieju o Puchar RT Torax, który co roku odbywa się w Porubie.

Katowiczanie zagrają w grupie A, a ich rywalami będzie HC RT Torax Poruba oraz kazachska Saryarka Karaganda.

[…] Rywalizacja toczyć będzie się w dniach 7-10 sierpnia. Najpierw każdy z zespołów rozegra po dwa spotkania w grupie. Zwycięzcy zmierzą się w finale, drugie ekipy zagrają o brąz, a trzecie o piąte miejsce. Szczegółowy terminarz turnieju poznamy wkrótce.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Taką GieKSę chcę oglądać zawsze

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po 344 dniach GKS Katowice przegrał u siebie. Przez niemal rok Nowa Bukowa była nie do zdobycia. Jak na drużynę „aspirującą”, a nie będącą na topie, jest to wynik wybitny. Rozegrać w tym czasie 17 meczów, w których rywal nie pokonał naszego zespołu to przestrzeń całego sezonu bez porażki. A gdy dodamy do tego, że zremisować się w Katowicach udało się tylko Legii, Jagiellonii oraz Widzewowi (ale przegrał w karnych) to należy dojść do wniosku, że każdemu przeciwnikowi w Katowicach jest niebywale ciężko. Nawet jeśli strzelali oni gola czy dwa, to jedynie rozjuszali maszynę Góraka, która potrafiła wbić jeszcze więcej bramek.

Aż przyjechała Pogoń Szczecin, z którą GieKSa zaczęła budować swoją twierdzę. Jakże to był inny mecz rok temu. Wówczas GieKSa oddała rywalowi piłkę i chciała umiejętnie defensywą kontrolować spotkanie. Wtedy Pogoń miała absurdalną wręcz statystykę posiadania piłki – 77 procent. Oddali aż 27 strzałów, ale… tylko 3 celne. Nasza taktyka okazała się wówczas skuteczna, bo GKS strzelił dwie bramki jeszcze w pierwszej połowie i skutecznie neutralizując poczynania gości – wygrał to spotkanie. Wczoraj obraz był inny. Widzieliśmy GieKSę ofensywną, prącą do przodu, starającą się grać nie tylko skuteczną, ale i ładną dla oka piłkę. To Pogoń była w pozycji wyczekującej i w pewnym momencie zadała decydujący cios. Można powiedzieć, że zarówno rok temu, jak i teraz drużyny zwycięskie wygrały wyrachowaniem.

Mimo wszystko uważam, że w związku z tzw. optyczną przewagą to GieKSa była bliżej osiągnięcia korzystnego rezultatu niż Szczecinianie rok temu. Wówczas ataki Pogoni ostatecznie były w większości jałowe i oprócz tego, że często byli na naszej połowie, niewiele z tego wynikało.

GieKSa rozegrała wczoraj dobre spotkanie, a nawet uważam, że fragmentami to był bardzo dobry mecz. Zwłaszcza w pierwszej połowie zwróciłem uwagę na to, jak potrafimy kapitalnie zagrać w destrukcji, wykorzystać ten swój pressing nie tylko jako sztuka dla sztuki, ale naprawdę, by odebrać piłkę rywalowi. Bardzo ciekawie rozgrywamy krótką grę w środku boiska, również przecież będąc pod presją przeciwnika. Tu Kowal, tu Kacper, tu pomoże Bartek – i gramy gdzieś na lewe czy prawe skrzydło, zdobywając teren. Po stracie bramki to już był napór GieKSy i ciągłe zbliżanie się pod pole karne rywala.

Przeciwnika jednak mieliśmy godnego. Pogoń jest bardzo dobrze zorganizowana w swoje obronie – postawili na obronę niską i w niej bardzo skutecznie neutralizowali nasze ataki. Nie mówię, że wszystko było u nas idealnie, ale trzeba przyznać, że imponująca liczba straconych bramek Pogoni – sześć w dziesięciu meczach – nie jest dziełem przypadku i goście to wczoraj po prostu udowodnili.

Naszych ataków nie nazwałbym jałowymi. Uważam, że były dobre i dynamiczne. Brakowało natomiast trochę precyzji, a czasem decyzji. Trochę za dużo w tej końcowej fazie jest kombinacji – oczywiście, jak ta kombinacja wyjdzie, że to jest szansa na piękną, bramkową akcję. Ale nie przeplatamy właśnie tych kombinacji z próbami uderzeń. Ja wiem, że było ciasno w polu karnym, ale mimo wszystko, czasem można byłoby pokusić się o jakąś bardziej bezpośrednią próbę, na ten mityczny strzał z dystansu – i nie mam na myśli uderzenia z 25 metrów, ale jak  już jesteśmy niemal na linii szesnastki, to można byłoby spróbować. Wystarczy choćby spojrzeć na wczorajsze starcie Cracovii z Legią, gdzie padły dwa podobne gole i oba zza pola karnego. U nas nie ma w ogóle takich prób.

Mimo to i mimo tej kapitalnej defensywy Pogoni, do wyrównania brakowało naprawdę niewiele. Sam ten napór naszej drużyny powoduje, że w którymś momencie jakaś piłka może przejść, nawet jakiemuś obrońcy między nogami, tu się poodbija i padnie bramka. W doliczonym czasie gry Ilja miał bardzo dobrą sytuację i minimalnie przestrzelił. Byliśmy o włos.

Nie zapominajmy też o samym początku, kiedy Borja oddał strzał, ale Cojocaru kapitalnie to wybronił. Gdybyśmy prowadzili, obraz meczu mógłby być inny.

Ten napór GieKSy – zwłaszcza po straconej bramce – był tak wielki, że chyba… czasem zapominaliśmy o obronie. Mam na myśli pójście bardzo wysoko i sytuację, w której ze dwa czy trzy razy Pogoń po prostu „wykopała” piłkę do przodu i rywale wychodzili 2 na 1 czy 2 na 2. To jest koszt aż tak bardzo ofensywnej gry. Trochę ryzykownej. Ale trzeba powiedzieć, że GKS bramki po takich kontrach nie stracił.

Piłka nożna to gra błędów i po takim błędzie Pogoń strzeliła gola. Rzeczywiście – za duża była luka pomiędzy naszymi dwoma środkowymi obrońcami, gdy Szalai zagrywał długą piłkę do Sancheza. A potem to już był indywidualny pojedynek, nie najlepsze zachowanie Pau Resty, za to Sanchez pokazał swój kunszt, zastawił się, zrobił zwód i zaraz pozostawało mu tylko wykończenie akcji.

Tak więc w tym pojedynku na styku minimalnie lepsza oraz cwańsza okazała się Pogoń. Przegraliśmy naprawdę z dobrą drużyną.

I powiem tak – bo po różnych meczach, które GieKSa przegrywała miałem różne emocje – czasem smutek, czasem żal, czasem dużą złość, jak choćby po meczu z Lubinie. Tutaj jest zupełnie inaczej. Ani wczoraj, ani dzisiaj – nie mam kompletnie negatywnych odczuć. Naprawdę byłem dumny z tej drużyny, uważam, że zrobili wszystko, by ten mecz wygrać. A że pojawiły się błędy, to mogę tylko rozłożyć ręce i powiedzieć, że taki jest sport.

Mówiąc, że zrobili wszystko, mam na myśli nie tylko „zapieprzanie”. To oczywiście było widoczne aż nadto. Ale poza tym GKS pokazał kawałek dobrej piłki i jeśli w taki sposób czasem zdarzy się przegrać mecz, to nie będę miał żadnych pretensji. Jeszcze z jednego podstawowego powodu – ta gra napawa mnie optymizmem. I dokładnie z taką postawą w starciu z rywalem, który nie ma tak żelaznej defensywy jak Pogoń – GieKSa by taki mecz wygrała lub w najgorszym przypadku zremisowała.

Więc mam prośbę. Utrzymujcie to. Wiadomo oczywiście, że taktyka jest też uzależniona od przeciwnika. Ale utrzymujcie realizowanie tej taktyki w tak rzetelny sposób jak wczoraj. I wiadomo, że można jeszcze coś dołożyć. Niech Marcel czasem strzela. Niech Bartek Nowak też czasem zdecyduje się na uderzenie. Niech Wasyl czasem po prostu dośrodkuje tą prawą nogą lub wejdzie w pole karne. Tam brakuje czasem niuansów natomiast podkład jest bardzo dobry.

Obrona dalej musi pracować, bo choć ostatnio nie gra źle, to dalej mamy zaledwie jedno czyste konto w tym sezonie. Czasem jeden błąd kosztuje tyle, ile wczoraj.

To było piękne widowisko, prawdziwy ligowy pojedynek w środku jesieni, przy jupiterach, z dopingiem kibiców gospodarzy i gości. Po prostu esencja ligowej piłki. Z dwoma bardzo dobrymi drużynami, z których jedna okazała się minimalnie lepsza.

Ostatecznie po powrocie do ekstraklasowych zmagań mamy sześć punktów w trzech meczach. Nieźle, naprawdę nieźle. Teraz mamy tydzień przerwy i za chwilę znowu zacznie się bardzo intensywny czas. Sam nie wiem, jaka jest ta Korona, bo potrafi zagrać super mecz, a potem dość mizerny. Zobaczymy, jak zagrają dziś z Lechem. No a potem włączamy się do gry o Puchar Polski i mecz z zawsze groźną Łęczną na ich zawsze trudnym terenie. I na koniec października Widzew.

Walczymy dalej!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wideo Wywiady

Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Trzy punkty jadą do Szczecina

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GieKSa niestety przegrała z Pogonią Szczecin na Nowej Bukowej. Fotorelacja z sobotniego meczu.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga