Dołącz do nas

Kibice Klub SK 1964 Stadion

SK 1964 o rozmowach w sprawie stadionu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowic „SK 1964” miało spotkać się z wiceprezydentem Miasta Katowice Krzysztofem Mikuła w sprawie budowy stadionu na Bukowej. Do spotkania jednak nie doszło. Prezentujemy krótki wywiad z prezesem zarządu stowarzyszenia Piotrem Koszeckim.

GieKSa.pl: W dniu dzisiejszym miało odbyć się spotkanie w urzędzie miasta w sprawie stadionu.

Piotr Koszecki: Niestety z powodów, których nie znamy, UM w ostatniej chwili przełożył spotkanie zasłaniając się koniecznością przeprowadzenia kolejnych analiz. Jest to dla nas trochę dziwna sytuacja, ponieważ rozmowy trwają blisko trzy miesiące, a już na pierwsze styczniowe spotkanie UM miał być przygotowany merytorycznie.

W wywiadzie prasowym z dnia 2 kwietnia wiceprezydent Mikuła mówi o stadionie na 12 tysięcy.

Po pierwsze miasto nie dysponuje żadnymi własnymi analizami dotyczącymi pojemności przyszłego stadionu, jedynie historycznymi danymi o frekwencji. Odnoszenie się do frekwencji w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych jest zupełnie niezrozumiałe. W tamtych latach zupełnie inna była pozycja klubu w mieście i regionie. W latach osiemdziesiątych GKS był klubem marginalnym, mającym kibiców jedynie na kilku osiedlach w Katowicach, w całej Polsce frekwencja nie powalała na kolana. Gdyby władze np. Warszawy przy podejmowaniu decyzji o budowie stadionu dla Legii kierowały się frekwencją z lat 90-tych to zbudowałyby stadion na 12-15 tys.

Ile w takim razie, według stowarzyszenia, powinna wynosić pojemność stadionu?

Według naszych analiz (tutaj) pojemność zaprojektowanego stadionu na 21 tys. jest optymalna i odpowiada potencjałowi klubu, a przede wszystkim miasta Katowice. Podobny stadion powstał w Białymstoku, który jest miastem porównywalnym do Katowic, ale nie ma wokół takiego zagęszczenia innych miast (aglomeracja białostocka ma ok. 414 tysięcy mieszkańców, a katowicka blisko 3 miliony – przyp. red.). Większe, od proponowanego przez UM, stadiony ma nie tylko praktycznie każde miasto wojewódzkie, ale większość klubów z regionu. Jednak jako stowarzyszenie staramy się być elastyczni. Próbujemy zrozumieć argumenty i pozycje miasta. Stąd ciągle szukamy rozwiązań wychodzących naprzeciw argumentom urzędu. Niestety na chwilę obecną urzędnicy zabetonowali się na stanowisku 12 tys. i nic więcej. Żadna argumentacja do nich nie trafia, a zamknięty stadion na 12 tysięcy w praktyce uniemożliwia przyszłą rozbudowę i degraduje przyszłe ambicje klubu do roli co najwyżej ligowego przeciętniaka, skazanego na wieczną walkę o utrzymanie. Na zachodzie, czyli w modelu do którego zmierza polska ekstraklasa, kluby żyją z kibiców. Każde miejsce na stadionie zwiększa poziom dochodów z dnia meczu, które składają się na 30 do 50% budżetu! O stadionie trzeba myśleć w perspektywie nie kilku, czy kilkunastu, ale kilkudziesięciu lat. Za dekadę, czy dwie, stadiony w Polsce się zapełnią, a wtedy przetrwają ci za którymi stanie ekonomia. Już dziś mamy w kraju (gotowych i trakcie budowy) 16 stadionów o pojemności ponad 15 tysięcy miejsc. Nie trzeba wielkich analiz żeby zauważyć że kołdra zwana ekstraklasą dla kogoś stadnie się za mała.

Co w takim razie dalej z rozmowami?

Jako stowarzyszenie w dalszym ciągu chcemy wierzyć w dobrą wolę Urzędu Miasta i jego chęć w budowę stadionu odpowiedniego dla stolicy aglomeracji górnośląskiej. Jesteśmy zniecierpliwieni upływem czasu i zaniepokojeni sposobem prowadzenia dialogu. Staramy się jednak być poważnym partnerem, dlatego oczekujemy od urzędu wyznaczenia nowego terminu spotkania i oczekujemy że po tak długim czasie potrzebnym na analizy, w końcu doczekamy się merytorycznej dyskusji, która zaowocuje konkretnymi ustaleniami i zadowoli obydwie strony.

16 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

16 komentarzy

  1. Avatar photo

    Brzęczyszczykiewicz

    2 kwietnia 2015 at 16:43

    Kolejne wybory, w których było ciśnienie na opcję Forum Samorządowego. Kolejny rok, w których kibice GieKSy ślepo popierają FS i jak pelikany łykają obietnice o nowym stadionie. Osobiście te hasła słyszę od jakiś 10 lat i nic nie ulega zmianie. Kibice są cały czas zwodzeni, a i swoją cegiełkę dokładają do całej sytuacji. Stadion na 21 tysięcy? Ale dla kogo? Przecież na pewno nie dla GKS Katowice, na którego mecze w ostatnim czasie przychodzi maksymalnie 3500 widzów. Ten stadion nie będzie wykorzystywany w takim mieście jak Katowice inaczej niż na mecze piłkarskie. Skończmy bajdurzyć o jakiś koncertach. Mamy Spodek pod skrzydłami MOSiRu, w którym przez cały rok nie dzieje się nic wielkiego poza Mayday, Rawa Blues i corocznym koncertem Kult. Nie inaczej będzie z meczami GieKSy. Tylko ewentualny awans jest w stanie zagwarantować wyższą frekwencję, a skok o 200% to już byłby niesamowity sukces, ale 600%?! Na to nie ma najmniejszych szans. Ostatni mecz, na którym stadion rzeczywiście pękał w szwach były baraże z BKS w IV lidze. Wtedy ludzie od marketingu totalnie zaprzepaścili możliwości i potencjał. Jeżeli jako kibice nie zmniejszymy wymagań odnośnie stadionu to możemy o nim zapomnieć przez kolejne 10 lat…

  2. Avatar photo

    GieKSaSiewierz

    2 kwietnia 2015 at 16:52

    A w Bielsku sie śmieją mają dobry stadion wczoraj oglądałem mecz super to wyglądało a u Nas co nie szanują naszej GieKSy.

  3. Avatar photo

    g1976

    2 kwietnia 2015 at 17:09

    Bredzisz i tyle.

  4. Avatar photo

    SKalpel

    2 kwietnia 2015 at 17:46

    „Brzęczyszczykiewicz” … Piszesz że obecnie przychodzi około 3500 widzów (jak na I-LIGE oraz tak fatalną grę i bez celu , to i tak nieźle) ale pomyśl i weź przykład z innych klubów EKSTRAKLASY , jak wzrosła frekwencja w klubach gdzie wybudowano nowe stadiony ?
    Pomyśl że te „twoje” 200% daje już 10500 widzów … co się stanie kiedy drużyna będzie grała dobrze , kiedy będzie walczyła o mistrzostwo , będzie grała derbowe mecze , wystarczy Ci mini stadionik na 12000 widzów , jaki chce mieszkańcom zafundować Krupa i jego Uszokowa świta ?
    Dlaczego Uszok za setki milionów , wybudował drugą , super nowoczesną i wielką filharmonię , nie pytając mieszkańców o zgodę , nie robiąc jak teraz Krupa , cyrków z ankietami w sprawie frekwencji ?
    Przecież była filharmonia i nie słyszałem aby nie wystarczało miejsc a tu taki boom na nową … pomyślałeś dlaczego ?
    Pamiętasz , kiedy został obiecany nowoczesny stadion dla Katowic i jakie są gotowe projekty za grube miliony tego cacka na ponad 21000 miejsc ?
    Dlaczego miasto chce nadal budować nowe teatry , opery , operetki , według jakiejś koncepcji/strategii o której 99.9 % mieszkańców nigdy nie słyszało ?
    Na to są pieniądze tak ?
    Dlaczego teraz , po wyborach , nie ma kasy na pomniejszony już stadion do 18000 miejsc ?
    Katowice stały się dla mnie miastem SAMOWOLI i HUCPY urzędniczej , ci którzy zostali wybrani , aby godnie i uczciwie reprezentować wole i cele MIESZKAŃCÓW , stają się zwykłymi naciągaczami i oszustami !

  5. Avatar photo

    zygzak

    2 kwietnia 2015 at 19:03

    Już dawno byłby stadion na 10-15 tys widzów,tylko wy chcecie dużego stadionu.W Tychach,Bielsku Białej,będa stadiony na 15 tys i starczy taki stadion,po co budowac na Gieksie stadion na 21 tys jak bedzie przychodzilo po 5 tys góra 7 tys osób.Lepiej miec mały przytulny stadion na 12 tys niz kolubryne na 21 tys.Tez jestem kibicem Gieksy od 30 lat i chciałbym doczekac sie nowego stadionu,ale jak tak dalej nie bedzie mozna sie porozumiec z miastem to jeszcze dlugo nie doczekamy sie nowego stadionu!

  6. Avatar photo

    Karol

    2 kwietnia 2015 at 19:19

    @Zygzak – kibicuje Pan od 30 lat i zgodzi się Pan na taki stadion jak w zdecydowanie mniejszych Tychach czy Bielsku? Kompletnie nie rozumiem takiej postawy. Przecież my zarówno jako klub jak i jako miasto mamy o wiele większy potencjał. GKS-owi Tychy oraz BKS-owi i Podbeskidziu kibicują tylko ich miasta i ew. podmiejskie wioski. U nas poza ponad 290-tysięcznymi Katowicami są jeszcze Mysłowice, Jaworzno, Siemianowice, nie mówiąc o dalszych miejscowościach na przykład kilku w Małopolsce.

    Poza tym to, co Pan pisze o „stojącym od dawna stadionie” jest po prostu nieprawdą. Nigdy wcześniej UM nie chciał tego stadionu budować i nie ma pewności czy teraz rzeczywiście chce, czy gra na zwłokę.
    W obecnych rozmowach SK 1964 nie bunkruje się na swojej pozycji, ale rozumiejąc niektóre argumenty UM zmniejszyło propozycję do 12 + 6. Fakt, że i to miastu nie pasuje, to wyłącznie dowód złej woli i braku myślenia ze strony urzędników, nie zaś wina kibiców.

  7. Avatar photo

    Bartolo

    2 kwietnia 2015 at 19:23

    A czy nie lepiej wybudować dwie fajne,duże trybuny za bramkami,powiększyć i unowocześnić trochę bloszoka,zostawić główną.Dużo mniejsze koszta i zostałby stary klimat.Do 20 000 tys.dałoby się chyba dojechać?Po co budować kolejną bryłę,wszystkie nowe stadiony w Polsce wyglądają teraz tak samo,bezpłciowo bym powiedział,jakby od szablonu robione.Po za tym o czym tu pisać,przy obecnym poziomie sportowym to niedługo przychodzić będzie po 500 osób i nie widać ŻADNYCH perspektyw na lepsze jutro.Najpierw rewolta w klubie a potem stadion bo tu widać jak na dłoni,że wszystkim pracownikom klubu pasuje obecna sytuacja,spokojny byt 1-ligowy,pieniążki z miasta jakieś płyną,piłkarzyki mają wszystko w d..kasa się zgadza.Proponuje bojkot,nie przychodzić na ten cyrk.Może jak zacznie chodzić po 300 osób to się ktoś ocknie wreszcie.

  8. Avatar photo

    kamil

    3 kwietnia 2015 at 00:16

    Smiesza mnie argumenty i potencjale o tym ze frekfencja wzrośnie jak awansujemy i poprawimy gre. Ludzie skonczcie sie oszukiwac dekade temu GieKSa walczyla o mistrzostwo i ile razy udalo sie zapelnic stadion? Hmmm? Dlaczego grupa ktora sobie wymyslila ze stadion ma byc na 21 tys nie zrobi prostej ankiety? Bo z tego co tutaj czytam wiekszosc jest za mniejszym kameralnym obiektem. Najlepiej teraz najlepiej obwiniać wladze bo nue niechca spelnic waszych zadan. Smieszne to sie wszystko zaczyna robic . Proponuje zrobcie jeszcze jakas manifestacje a napewno piczekamy na nowy obiekt kolejne kilkanaście lat

  9. Avatar photo

    Jata

    3 kwietnia 2015 at 00:31

    jak mają nam zafundować taki gniot jak mają Tychy to wole do usranej śmierci starą poczciwą Bukową oglądać.

  10. Avatar photo

    kejta

    3 kwietnia 2015 at 03:31

    Minimum 18 tys i mam nadzieje ze prze nigdy nie zgodzicie sie na mniej !!!

  11. Avatar photo

    witosa zgred

    3 kwietnia 2015 at 09:04

    Bo tą parówe co kombinuje z tymi wyborami już któryś raz z rzędu dawno powinno się pogonić,kurwa ino by zarabiała na Gieksie i jeszcze politykowaniem się kurwa zajmuje,co to jest a człowiek popierdalał na Giekse napierdalał się i jedyny sos który widział to swój który musiał zapłacić za grzywny,koszty sprawy itp.itd.

  12. Avatar photo

    hans33

    3 kwietnia 2015 at 09:44

    W latach 80 GKS był klubem marginalnym???
    Pamiętam mecze, na których bywało po 18 tys ludzi np. z Legią, mecz wygrany 1-0, na finale PP w 86 było z 50 tys ludzi.
    Odnośnie stadionu – proponuję założyć konto bankowe przy UM, gdzie można wpłacać dobrowolne składki na budowę, podczas meczów zbierać kasę na ten cel.
    Jeżeli KrupoUszoki zobaczą, że ludzie sami zbierają pieniądze będą zobligowani ruszyć temat na poważnie.

  13. Avatar photo

    Brzęczyszczykiewicz

    3 kwietnia 2015 at 12:30

    SKalpel – obecna opcja w samorządzie kibiców GieKSy dyma do lat, a my jak frajerzy nadal chodzimy, prosimy i co najgorsza na nich głosujemy. Nie wiem komu na rękę jest ta opcja przy władzy, że zawsze przed wyborami robi się wielkie ciśnienie na Uszoka i jego bandę. Oszukali nas wielokrotnie i oszukiwać będą nadal. Skończmy pieprzyć o potencjale, spójrzmy na sprawę realnie. Dla dwóch meczy w roku nie warto budować stadionu na 21 tysięcy. Nie warto i koniec kropka, to się nie zwróci, a i stadion świecący pustkami nie wygląda fajnie. Ile dużych stadionów w Polsce się dzisiaj zapełnia? Lech, który jest jedynym znaczącym klubem w Wielkopolsce, Legia, która ma jak na stolicę ma niezbyt duży stadion, a i potencjał nieporównywalnie większy od naszego. Chodzenie na mecze całymi rodzinami przy śląskim klimacie kibicowskim i żenującym poziomie polskiej piłki ligowej też możemy sobie włożyć między bajki.

    Uczmy się na cudzych błędach. Dzisiaj Włosi chcą pomniejszać swoje stadiony, bo na żadnym meczu się nie zapełniają. Koszty ich utrzymania przekraczają dochody z meczów. W przypadku 21 tysięcy w Katowicach będzie dokładnie tak samo.

    A co do filharmonii, teatrów etc. – nie kieruj do mnie tych pytań tylko do oszołomów z magistratu, którzy na siłę robią z nas metropolię i stolicę kultury.

  14. Avatar photo

    n.k.w.d.

    3 kwietnia 2015 at 14:49

    Stadion o pojemnosci tego z Krakowa (Craxa) u nas wystarczy !

  15. Avatar photo

    Jata

    4 kwietnia 2015 at 16:39

    Pieprzycie trzy po trzy. Taki Widzew co praktycznie spada stadion na 18k, ŁKS 5,7k z możliwością rozbudowy (docelowo 18k z opcją ponad 20k).

    Każdy patrzy na teraz lub co było. Nikt nie myśli co będzie. A wierzę że mając pewność że powstanie stadion z którego można być dumnym i wyniki będą w I lidze które dadzą nam w końcu awans, tak że na E klasę będzie gdzie grać.

    Projekt który mamy jest naprawdę dobry. Jak chcą go odchudzić to 4 wolnostojące trybuny z niego zrobić z opcją dobudowy łuków.

    inny projekt nie wierzę by był ani lepszy ani bardziej funkcjonalny a tym bardziej tańszy (bo końcowy koszt i tak wyjdzie dużo większy niż założenia pseudopolityków).

    Jak dadzą coś nowego nie zdziwię się jak skończy się na śmiechu i kompromitacji jakby miał powstać.

  16. Avatar photo

    wiesław

    13 kwietnia 2015 at 14:37

    GKS-a powinna mieć stadion na 20.000 tys.
    Najlepiej tali kształt jaki budują w Zabrzu(będą mieć b.ładny),zamknięta korona dookoła,Projekt stadionu i wykonanie musi być ze spojrzeniem w przyszłość, a nie co teraz nam się wydaję że jest dobre.
    Ale w Katowicach to chyba się nie uda, nie ma klimatu,a to po prostu wstyd.
    Katowice i Chorzów mają obecnie najgorsze ,najbrzydsze stadionki.
    No ale może na początku 22 wieku się uda.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Huczny jubileusz!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Kowalczyk: Spodziewaliśmy się, że Raków coś zmieni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do wywiadu ze strzelcem bramki na 3:1 dla oraz młodzieżowym reprezentantem Polski Mateuszem Kowalczykiem. 

Pewne zwycięstwo GieKSy w Częstochowie. Wróciłeś też do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. Jak się czułeś na boisku i jak gra ci się w masce?

Mateusz Kowalczyk: Przede wszystkim cieszy wreszcie zwycięstwo na wyjeździe, i to dosyć przekonujące. Może poza tymi pięcioma–dziesięcioma minutami pod koniec pierwszej połowy, ale poza tym było naprawdę okazale. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, więc to na pewno cieszy.
Jeśli chodzi o maskę, to myślę, że po jakimś czasie już się do niej przyzwyczaiłem. Na początku był lekki dyskomfort, ale jeśli mam strzelać gole, to mogę w tej masce zostać już do końca. Zobaczymy.

Wspomniałeś o przekonującym zwycięstwie. Opowiedz o realizacji planu na dzisiejszy mecz.

Myślę, że w Rakowie zaszły spore zmiany i chcieliśmy to wykorzystać. To jeszcze nie jest ten Raków, który oglądaliśmy wcześniej. Dużo się tam zmienia, więc staraliśmy się znaleźć na to sposób. Z boiska wydawało mi się, że chcieliśmy wykorzystywać przestrzenie w środku, a następnie przenosić grę na boki. To nam się udawało. Szkoda, że straciliśmy bramkę na 1:1, bo Raków po zdobyciu gola trochę nas przycisnął. Jednak szybka bramka w drugiej połowie pozwoliła nam ponownie kontrolować mecz i ostatecznie doprowadziła do zwycięstwa. To bardzo cieszy.

To pokazuje, że zespół wykonał dobrą pracę podczas tych trzech tygodni. Ciebie nie było, bo przebywałeś na zgrupowaniu reprezentacji, ale szybko wkomponowałeś się w drużynę. Widać, że jako kolektyw zmierzacie w dobrym kierunku?

Dokładnie. Widać, że dobrze przepracowaliśmy ten okres. Sam oglądałem na YouTubie sparing i widziałem, jak to wszystko wyglądało, więc cieszę się, że idziemy w tym kierunku. Mam nadzieję, że złapiemy stabilność, szczególnie na wyjazdach, i zaczniemy zdobywać coraz więcej punktów, żeby zapewnić sobie spokój w trakcie sezonu i utrzymać GieKSę w Ekstraklasie.

Chciałbym też zapytać o czas spędzony z reprezentacją. Był bardzo dobry mecz ze Szwecją na Arenie Katowice. Nie chcemy skupiać się na spotkaniu z Włochami, ale ostatecznie awansowaliśmy na Mistrzostwa Europy. Jak wspominasz ten okres i jak czułeś się w reprezentacji?

Nie ukrywam, że każde zgrupowanie daje mi bardzo dużo. Jako piłkarz muszę chłonąć wiedzę od trenerów. Z kolegami również dobrze się dogadujemy i mamy bardzo rodzinną atmosferę. Jeśli chodzi o mecz ze Szwecją, to było fajnie. Wydaje mi się, że mieliśmy go pod pełną kontrolą i udało się wygrać w dobrym stylu. Włochy natomiast pokazały nam trochę futbolu i dały nam lekcję. Mimo że nie wszystko poszło tak, jak zakładaliśmy, ostatecznie cieszy awans. Być może ta porażka była nam potrzebna, żeby w przyszłości, już podczas Mistrzostw Europy i meczów z kolejnymi rywalami, pamiętać o tej lekcji i wyciągnąć wnioski. Sam awans bardzo cieszy. Myślę, że większość chłopaków, a pewnie każdy, oglądała ten mecz. Nawet po awansie dzwoniliśmy do siebie i rozmawialiśmy. Bardzo się cieszę, że udało się bezpośrednio awansować na Euro.

W poniedziałek wieczorem gracie kolejny mecz. Po takim zwycięstwie energii i pozytywnego nastawienia chyba wam nie zabraknie?

Dokładnie. Specyfika terminarza jest taka, że gramy mecze w krótkich odstępach, więc czasu na regenerację jest niewiele. Myślę, że to zwycięstwo dało nam kolejny powód, żeby w dobrych humorach i z odpowiednim nastawieniem przystąpić do poniedziałkowego spotkania. Musimy jak najszybciej się zregenerować i przygotować do meczu. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców, bo na pewno będzie nam potrzebne, żeby zdobyć trzy punkty.

Byliście zaskoczeni łatwością, z jaką przedzieraliście się w pole karne Rakowa Częstochowa? W poprzednich sezonach Raków słynął z żelaznej defensywy, a dzisiaj wyglądała ona na bardzo nieszczelną.

Nie ukrywam, że spodziewaliśmy się , że w Rakowie pojawi się sporo nowych rozwiązań. Tak jak mówiłem wcześniej, ten zespół przechodzi pewnego rodzaju przebudowę. Znajduje się chyba w jednym z trudniejszych momentów w Ekstraklasie od X lat, więc na pewno nie jest to dla niego łatwa sytuacja. Chcieliśmy to wykorzystać. Wydaje mi się, że realizacja naszego planu przebiegała zgodnie z założeniami. Rywale nie do końca wiedzieli, jak poruszać się w tej czwórce obrońców, a nasze wejścia w wolne przestrzenie i częste zmiany stron sprawiały im spore problemy. Po strzelonej bramce Raków mocno nas jednak wypchnął. Popełniliśmy kilka prostych błędów i był to trudniejszy moment spotkania. W drugiej połowie mieliśmy już mecz pod kontrolą. Oby jak najwięcej takich połów.

W gruncie rzeczy Raków stworzył sobie tylko jedną sytuację, tę Oskara Repki w samej końcówce drugiej połowy. To było bronienie wyniku po profesorsku.

Też mi się tak wydaje. Wcześniej było kilka sytuacji, w których mogliśmy zachować się lepiej, ale nie da się w stu procentach wyeliminować zagrożenia. W Rakowie również grają bardzo jakościowi piłkarze i jest to dobra drużyna. Cieszę się, że udało się wygrać ten mecz bez większych nerwów. Potrzebowaliśmy przekonującego zwycięstwa na wyjeździe, bo wcześniej mieliśmy z tym ogromne problemy. W końcu udało się to zrobić, więc po przerwie reprezentacyjnej możemy z pozytywną energią kontynuować dobrą grę w Ekstraklasie.

Wróciłeś do zespołu, w którym większość zawodników nie była powołana do reprezentacji. Czułeś po powrocie to, że jednak nie spędziłeś w klubie tych kilku tygodni?

Nie, kompletnie. Spędziłem w GieKSie już tyle czasu, że dobrze znam ten system i nie sprawiło mi to większego problemu. Cieszę się, bo widać, że chłopaki bardzo mocno przepracowali ten okres. Taktycznie nie zmienialiśmy zbyt wiele, więc wystarczyło potrenować raz czy dwa i można było wrócić do pełnych obrotów na mecz.

Na koniec potrzebuję pomocy multimedialnej. Czy planujesz po sezonie zmianę numeru?

Nie, nie, nie. Na pewno nie. Zdecydowanie. Śmiechy śmiechami, ale w życiu.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga