Dołącz do nas

Piłka nożna

Przewidywany skład na mecz z Flotą

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Z kadry meczowej w wyniku kontuzji wypadli podstawowi zawodnicy – Bartłomiej Chwalibogowski i Michal Fakras oraz rezerwowy Dominik Kruczek. Trener Rafał Górak raczej nie jest zwolennikiem roszad w składzie, a tym razem zostanie do tego zmuszony.

W bramce ujrzymy zapewne Witolda Sabelę, który wydaje się być pewniakiem, choć bardzo często ostatnio puszcza… po dwa gole. Trudno jednoznacznie ocenić postawę golkipera, ale na razie chyba Maciej Wierzbicki musi poczekać na swoją szansę. Chociaż… kto wie.

Na prawej obronie wobec absencji Michala Farkasa najprawdopodobniej ujrzymy Alana Czerwińskiego. Zawodnik może grać zarówno  w pomocy, jak i właśnie w obronie. Co prawda z Niecieczą spisał się słabo, ale może w Świnoujściu będzie lepiej. Środek obrony powinni utworzyć Adrian Napierała i Mateusz Kamiński. Dwójka ta dobrze zagrała w Bydgoszczy i słabiej z Niecieczą, ale obecnie chyba ich obecność na środku obrony jest niepodważalna. Na lewej stronie tym razem ryzykujemy strzał – że trener postawi na Damiana Kaciczaka. Jego „kariera” w rundzie wiosennej skończyła się praktycznie w Świnoujściu, więc kto wie, czy historia nie zatoczy koła. Bartosz Sobotka ostatnio nie może złapać formy.

Kontuzje przetrzebiły nieco nasz zespół, więc w pomocy trzeba kombinować. Jest opcja z Grzegorzem Fonfarą na prawym skrzydle, ale z racji osłabieni typujemy, że prawą pomoc zajmie Krzysztof Wołkowicz, na lewej zagra Marcin Pietroń. W środku wspomniany Fonfara, Kamil Cholerzyński i Przemysław Pitry.

W ataku lepiej ostatnio spisał się Rafał Kujawa. Wydaje się, że w tym meczu może on dać więcej drużynie niż Deniss Rakels, ale czy trener odważy się posadzić Łotysza na ławce? Oczywiście najlepiej byłoby dać szansę obu, ale chyba nie ma co na to liczyć.

Co do proponowanego zestawienia pojawia się jedno zasadnicze pytanie: czy trener da szansę na występ dwóm nieopierzonym młodzieżowcom jednocześnie.

Przewidywany skład GKS:
Sabela – Czerwiński, Kamiński, Napierała, Kaciczak – Wołkowicz, Cholerzyński, Fonfara, Pitry, Pietroń – Kujawa.

Gdyby jednak trener zdecydował się na grę dwoma napastnikami to skład mógłby wyglądać tak:
Sabela – Czerwiński, Kamiński, Napierała, Kaciczak – Fonfara, Cholerzyński, Pitry, Pietroń – Kujawa, Rakels.

Marzenie ściętej głowy? Przekonamy się ok. godz. 16.00.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    młoda

    19 września 2012 at 13:08

    mecz będzie o 16:30 a nie o 16:00

  2. Avatar photo

    Blazi

    19 września 2012 at 14:13

    nie bedzie nigdzie relacji tv ?

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga