Felietony Piłka nożna
Post scriptum do spotkania w Legionowie
Spotkanie w Legionowie już za nami. GieKSa zdobyła punkt i jest to marne, ale jednak pocieszenie dla nas, że spotkania nie przegraliśmy. Wróćmy jeszcze na chwilę do środowego spotkania z nieco innej strony w tradycyjnym „Post scriptum”.
- Baliśmy się, że spotkanie w Legionowie będzie pierwsze, które nasza redakcja zobaczy jedynie w TV. Ciężko było o jakikolwiek kontakt z klubem, na FB pojawiły się ogłoszenia, że nikt nie będzie wpuszczany na obiekt.
- Kilka dnia przed spotkaniem udało się wszystko załatwić i poszło to sprawniej, niż myśleliśmy. Po przybyciu na miejsce nie byliśmy jednak tym zdziwieni.
- Na obiekcie byliśmy po raz pierwszy, mieliśmy godzinkę zapasu, więc na spokojnie zapoznaliśmy się ze wszystkim. Sam stadion typowo II ligowy. Jedna skromna trybuna, która jedynie co ma nowe w sobie to zadaszenie. Z powodu epidemii siedzieliśmy na trybunach kibiców. Reszta obiektu bardzo ładna i byliśmy pozytywnie zaskoczeni. Sam obiekt składa się z hali oraz lodowiska, do tego stadion z boiskami do siatkówki plażowej i bieżnią. Jest gdzie trenować sporty.
- Na stadion wjechaliśmy bez problemu, akredytacje odebraliśmy bardzo szybko, sami je sobie szukając wśród pozostałych. Kusiło nas, by wjechać na wejściówkę prezesa Szczerbowskiego.
- Mecz oficjalnie był bez publiczności – nieoficjalnie spotkanie oglądało jakieś 50-100 osób. Normalni kibice zostali wpuszczeni na obiekt i spokojnie oglądali pojedynek. Jakby zupełnie nic się nie działo w sprawach pandemii. Również niektórzy dziennikarze spokojnie przeszli sobie do strefy zero, gdzie teoretycznie powinny być jedynie osoby związane z klubem. Ale kto by tam zwracał na to uwagę 🙂
- Dwie bramki dla GieKSy zdobył Arkadiusz Jędrych. Szkoda, że nie ustrzelił hat-tricka, ponieważ dawno nikt z GieKSy go nie zaliczył.
- Bramki Jędrycha sprawiły, że wszyscy podstawowi obrońcy zaliczyli po trafieniu od powrotu pandemii.
- Spotkanie zakończyło się remisem, a my szybciutko opuściliśmy obiekt i Warszawę. Wyniki pozostałych spotkań śledziliśmy już z Katowic.
- Jeszcze słówko o Woźniaku. W spotkaniu zagrał słabo, ale podobała nam się jego śląska godka przed spotkaniem. Zawodnik potrzebował piłkę i przekazał kolegom by „Ciepnijcie bala”. Widać, że te lata nie poszły na marne i aklimatyzacja trwa w najlepsze.
- Walka o awans trwa, a kolejny krok w niedzielę na spotkaniu z Garbarnią.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze