Felietony Piłka nożna
Post scriptum do meczu z Górnikiem Polkowice
GieKSa wygrała wyjazdowe spotkanie z Górnikiem Polkowice i przerwała serię trzech porażek na wyjeździe z rzędu. Wróćmy jeszcze na chwile do sobotniego spotkania.
- Na ten trzystukilometrowy wyjazd w redakcji nie było zbyt wielu chętnych, dlatego przy okazji meczu zrobił się rodzinny weekend na Dolnym Śląsku. Razem ze mną pojechała moja żona i córka, która zadebiutowała w redakcji w wieku 8 lat. Może kiedyś godnie nas zastąpi?
- Z Katowic wyjechaliśmy w samo południe z dużym zapasem czasowym i na miejscu byliśmy dwie godziny przed meczem.
- Ochrona podczas wydawania akredytacji tylko uśmiechnęła się pod nosem i pokierowała strefą I na miejsca prasowe dla osób nieprzebadanych na Covid.
- Tego dnia na sektorze gości zasiadło pięciu kibiców KKN-u z małą faną.
- Usiedliśmy na samym środku trybuny, a za plecami mieliśmy dziennikarzy z kanału „Łączy nas piłka”, którzy prowadzili transmisję na żywo.
- W trakcie spotkania okazało się, że ich komentarz był bardzo pomocny. Ponieważ była to moja pierwsza relacja LIVE i nie zawsze nadążałem sprawdzić, kto oddał strzał lub dośrodkowywał, a oni tak głośno prowadzili komentarz, że mnie wyręczali.
- Może początkowo gra nie kleiła się naszym zawodnikom, ale Adrian Błąd rozegrał dobre zawody. Bramka tuż przed przerwą to stadiony świata i sam zawodnik w komentarzu się śmiał, że ” Albo jupitery, albo bramka” i na nasze szczęście wpadło do siatki.
- Po meczu piłkarze poszli podziękować kibicom KKN-u za obecność i sporadyczny doping.
- Po meczu udaliśmy się jeszcze restauracji pod dwoma złotymi łukami, która mieści się raptem kilometr drogi od stadionu. Gdzie byliśmy świadkami bardzo ciekawej sytuacji.
- Mianowicie jeden z obrońców Górnika Polkowice, który grał w tym spotkaniu, był na kolacji z dziewczyną i swoim tatą w tejże „zdrowej” restauracji i tam analizowali przebieg meczu. Ojciec pocieszał syna „Przyjechał zespół lepszy i lepiej poukładany. To oni byli faworytami”. Tak a teraz jedz podwójnego wieśmaka:)
- Teraz czas skupić się na kolejnym meczu, więc wszystkich zapraszam na Bukową 1 w sobotę o 18:00.
- Kolejny wyjazd wypada w środę w Grudziądzu, a do pokonania jest 415 km, więc jakby byli chętni, to prosimy się zgłaszać do prezesa naszego stowarzyszenia.
Kibice Piłka nożna Wideo
Stadion znowu eksplodował
W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna
Oceny za wyszarpanie z Cracovią
Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.
Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.
Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.
Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.
Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.
Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.
Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.
Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.
Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.
Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.
Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.
Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.
Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.
Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.
Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.
Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.
Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.


KwasnyJaro
22 września 2020 at 12:16
Dzięki Misiek za relację i za to, że mimo wszystko pojechałeś do Polkowic ????
Kibicem się jest a nie bywa i Ty to pokazałeś.