Felietony Piłka nożna
Post scirptum do meczu z Widzewem
Mecz z Widzewem to już historia. Po raz ostatni wracamy do piątkowego pojedynku i od teraz liczy się już tylko czwartkowy mecz z Arką Gdynia.
1. Jako że mecz był rozgrywany w piątkowy wieczór, z Katowic wyjechaliśmy po południu – o godzinie 16.00. Wcale jednak nie oznaczało to, że do Łodzi dotarliśmy szybko. Wieczne roboty na drodze do Łodzi takimi pozostaną do końca świata.
2. Na stadionie byliśmy jakieś pół godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Dotarcie na miejsca pracy nie stanowiło problemu.
3. Warunki do oglądania meczów na stadionie Widzewa są bardzo dobre. Świetna widoczność, duże blaty. W ogóle stadion Widzewa jest świetny i trudno się dziwić, że przychodzi nań tylu kibiców.
4. Ma się wrażenie, że identyfikacja kibiców, mieszkańców Łodzi z klubem jest naprawdę wielka. Świetny doping i współpraca z trybun – atmosfera wokół klubu naprawdę może sprzyjać osiąganiu sukcesów.
5. A poziom decybeli związany z akustyką stadionu jest taki, że bębenki mogą pęknąć.
6. Niestety mimo niezłej pierwszej połowy nasz zespół nie był w stanie utrzymać dobrego wyniku, a w drugiej gospodarze włączyli piąty bieg i nie było, czego zbierać.
7. Popełniliśmy błąd – przyznajemy się – że nie doczytaliśmy informacji dotyczącej akredytacji i po meczu poszliśmy na salkę konferencyjną. Gdy długo nie pojawiali się dziennikarze (a na sektorze było ich naprawdę sporo), zaczęliśmy się zastanawiać…
8. Okazało się, że Widzew konferencje prasowe robi w formie zdalnej. No okej, info było, ale jednak w momencie, kiedy praktycznie cała Polska robi już konferencje „fizycznie”, taka ekstrawagancja jest nieco dziwna.
9. Do Katowic wróciliśmy o 1.30. Na kolejne punkty będzie trzeba trochę poczekać.
10. Teraz czas na Arkę Gdynia!
Hokeiści GieKSy już za kilkanaście dni powrócą na lód, by rozpocząć przygotowania do sezonu 2026/27. Korzystając z przerwy – Wierzba spotkał się z Bartoszem Fraszko na godzinną rozmowę.
Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!
Możesz nas wesprzeć finansowo (odsłuchanie kosztuje 5 zeta, a komentowanie 19,64 ;)):
Konto:
Santander
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533
SK 1964
ul. Bukowa 1a, 40-108 Katowice
Tytułem: Podcast hokej
PAY PAL:
E-mail: [email protected]
Tytułem: Podcast hokej
Posłuchaj archiwalne podcasty:
Jesteśmy dostępni także na Spotify:.
Piłka nożna
Bliżej Żiliny
Hajduk Split wygrał w pierwszym meczu pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy z MSK Żilina 2:0. Przegrany tego dwumeczu będzie rywalem GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji.
Pierwszą bramkę zdobył w 22. minucie Roko Brajković, pięknym technicznym strzałem z kilkunastu metrów pokonując Jakuba Badzgona. Drugie trafienie zaliczył Dalisson, który przeprowadził indywidualną akcję i płaskim strzałem zza pola karnego podwyższył prowadzenie swojego zespołu.
Hajduk był zespołem dominującym i stworzył sobie jeszcze kilka sytuacji, jednak Żilina również miała swoje okazje – m.in. znakomitych sytuacji sam na sam nie wykorzystali Timotij Hranica i Marko Roginić.
Rewanż odbędzie się w czwartek 16 lipca o 20:30 w Żilinie.
Pierwszy mecz drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji GKS Katowice rozegra na wyjeździe 23 lipca.
Hajduk Split – MSK Żilina 2:0
Bramki: Brajković (22), Dalisson (49).
Hajduk: Silić – Acapandie, Maresić, Van Horenbeeck, Hrgović, Brajković (79. Hodak), Pajaziti, Pukstas, Dalisson (79. Del Moral), Melnjak (73. Huram), Sego (86. Livaja).
Żilina: Badzgon – Paliscak, Kasa (63. Minarik), Narimanidze, Hranica (82. Datko), Kaceer (71. Adang), Bzdyl, Kasko (63. Ilko), Kosa (63. Florea), Bari, Roginić.
Zapraszamy do drugiej galerii z VII Turnieju „Tasi CUP”, który niedawno odbył się na Murckach i był połączony z rodzinnym piknikiem. Zdjęcia autorstwa Anny oraz Mariusza.

Najnowsze komentarze