Dołącz do nas

Piłka nożna

Podsumowanie przygotwań do wiosny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Rok temu piłkarze GieKSy szlifowali formę przed wznowieniem rozgrywek wiosennych w dalekiej i ciepłej Turcji. Tym razem GieKSiarze do rundy przygotowywali się w niełatwych krajowych warunkach, a więc na obozach w Kamieniu. Bardzo trafne jest sformułowanie trenera Góraka, że na Turcję trzeba sobie zasłużyć. Piłkarze po słabej rundzie jesiennej ewidentnie nie zasłużyli i teraz przyszło trenować na trudnej sztucznej nawierzchni. Trzeba jednak przyznać, że sztab szkoleniowy zadbał o różnorodność zajęć i piłkarze chwalili fakt, że nie nudzą się podczas długiej zimy.

4 stycznia zespół GKS Katowice wznowił treningi i rozpoczął tym samym przygotowania do rundy rewanżowej. Pierwsze zajęcia odbyły się na boisku Rapid, a udział w treningu wzięli testowani przez sztab szkoleniowy zawodnicy: Marcin Pietroń, Przemysław Bella, Sebastian Deja, Rafał Miazgowski, Alan Czerwiński, Kamil Nitkiewicz i Ales Besta. Wcześniej, bo już o godzinie 8.00 w katowickiej AWF, piłkarze przeszli badania wydolnościowe. Nową twarzą był również rehabilitant Marcin Hynowski.

8 stycznia GieKSa wzięła udział w turnieju halowym Amber Cup w Słupsku. Katowiczanie spisali się bardzo dobrze w całym turnieju zajmując 3. miejsce. Podopieczni trenera Góraka wygrali wszystkie spotkania grupowe pokonując Bytovię Bytów 3:2 (Pietroń, Chmiel, Zachara), Śląsk Wrocław 5:1 (Chmiel 2, Rakels 2, Pietroń), Puma Team 7:1 (Pietroń 3, Sobotka 2, Chmiel, Bella). W pół finale GieKSa przegrała z późniejszym triumfatorem Villa Siesta Szczecin 2:4 (Sobotka, Chwalibogowski), a w „małym finale” GKS wygrał ponownie z Bytovią 3:1 (Hołota, Rakels, Bella). Jako ciekawostkę należy dodać, że w bramce GieKSy oprócz Jacka Gorczycy można było zobaczyć Janusza Jojkę.

11 stycznia GKS odbył bardzo nietypowe zajęcia, mianowicie na obiekcie Czarnych Bytom GieKSiarze odbyli trening z medalistą mistrzostw Świata i Europy w judo Robertem Krawczykiem. Choć na zajęciach nie brakowała dobrej zabawy i śmiechu, zawodnicy przyznali, że trening był naprawdę wyczerpujący. Wśród piłkarzy panowały jednak pozytywne opinie na temat nietypowych zajęć, większość była pod wrażeniem, jak ciężko trenować muszą judocy.

14 stycznia na Rapidzie, trener Górak podjął pierwsze decyzje personalne. Zdecydował, że dalej trenować z drużyną będą testowani Piotr Gierczak, Przemysław Bella oraz Marcin Pietroń. W tym dniu odbyła się również gierka wewnętrzna między drużynami „czerwonych” i „zielonych”. „Czerwoni” wygrali 2:1 po golach Sudy i Chmiela, trafienie dla „zielonych” zaliczył Pietroń.

19 stycznia zespół GieKSy, jako pierwszy klub pierwszoligowy rozpoczął treningi systemem Coerver Coaching. Na czym polega ta metoda wyjaśnił jego główny trener Robert Radek: „Przede wszystkim jest to panowanie nad piłką, to jest baza dla wielu ćwiczeń m. in. gier jeden na jeden czy na małe bramki. To także nauczanie ruchów najlepszych piłkarzy na świecie takich jak Xavi, Iniesta czy Cristiano Ronaldo. Jest ona znana na całym świecie. Najbardziej w Anglii. Jest wykorzystywana we wszystkich drużynach od juniorów do seniorów”. Katowiczanie poza tym ponownie wzięli udział w treningu judo z Robertem Krawczykiem. Zespól uczestniczył również w zajęciach aqua-aerobiku. W między czasie na treningach pojawiła się dwójka nowych zawodników 17-letni junior Krzysztof Wołkowicz oraz Dawid Rupa.

21 stycznia GieKSa zagrała w Kleszczowie sparing z Koroną Kielce, a mecz zakończył się remisem 1:1, Katowiczanie objęli prowadzenie po bramce Pitrego, a wyrównał Gołębiewski. Skład GKS: (I połowa): Sabela – Bella, Rzepka, Napierała, Sobotka – Pietroń, Beliancin, Gierczak, Pitry, Chmiel – Rakels. (II połowa): Wiśniewski – Farkas, Rzepka, Kamiński, Kaciczak – Wołkowicz, Hołota, Chwalibogowski, Kruczek, Zachara – Rupa.

22 stycznia GieKSa zameldowała się w Kamieniu koło Rybnika, gdzie do 29 stycznia przebywała na pierwszym podczas przygotowań do rundy rewanżowej zgrupowaniu. Podczas pobytu w Kamieniu GKS zmierzyła się z Górnikiem Wałbrzych i Pniówkiem Pawłowice. Podczas obozu GieKSa miała w planach trenować metodą Coerver Coaching.

23 stycznia Kamil Cholerzyński otrzymał zgodę na podjęcie treningów w Górniku Zabrze. Okazało się natomiast, że wiosną nie zobaczymy w Katowicach Przemysława Belli, z którego rzekomo zrezygnował sztab szkoleniowy, choć nieoficjalnie poszło o problemy z menadżerem. Na obóz do Kamienia dojechało jednak trzech nowych graczy Kamil Szymura z Górnika Zabrze, Kamil Wojciechowski z Młodej Ekstraklasy Lechii Gdańsk oraz Patryk Stefański z Ruchu Chorzów.

24 i 25 stycznia GieKSa trenowała dwa razy. Do zespołu dojechali już wszyscy testowani zawodnicy, GKS trenował metodą Coervera oraz na hali.

28 stycznia podopieczni Rafała Góraka rozegrali mecz kontrolny z Górnikiem Wałbrzych, GieKSa wygrała 2:1 po trafieniach Stefańskiego i Farkasa. Skład GKS: Sabela – Farkas, Kamiński, Szymura, Sobotka – Chmiel, Gierczak, Hołota, Pietroń – Wojciechowski (60. Wołkowicz), Stefański.

W drugim rozegranym tego samego dnia sparingu GKS pokonał Pniówek Pawłowice 2:1, gole strzelali z karnego Beliancin oraz Kowalczyk. Skład GKS: Gorczyca- Rzepka, Napierała, Kowalczyk, Kaciczak – Zachara, Kruczek, Beliancin, Chwalibogowski, Pitry – Rakels (Wołkowicz).

2 lutego do treningów z pierwszym zespołem zostali dołączeni kolejni juniorzy GieKSy Robert Hauffe, Marcel Wawrzynkiewicz, Robert Nowak i Kamil Bętkowski.

4 lutego GieKSa zagrała towarzysko z Sandecją Nowy Sącz remisując na Hetmanie 0:0. Skład GKS (I połowa): Sabela – Rzepka, Napierała, Szymura, Kaciczak – Zachara, Hołota, Gierczak, Pitry, Pietroń – Stefański. (II połowa): Gorczyca – Farkas, Kowalczyk, Kamiński, Sobotka – Pietroń (60. Wołkowicz), Beliancin, Kruczek, Chmiel, Chwalibogowski – Rakels.

W tym dniu pół roczną umową z GieKSą związał się Piotr Gierczak, natomiast kontrakt rozwiązał Mateusz Niechciał, który trafił właśnie do Sandecji.

12 lutego kolejny sparing GKS tym razem na drodze trójkolorowych stanęło Zagłębie Lubin, a katowiczanie przegrali 0:1. Skład GKS: Sabela – Rzepka (46. Farkas), Napierała (75. Kamiński), Szymura (46. Kowalczyk), Sobotka (46. Kaciczak) – Pietroń (46. Pitry), Beliancin (80. Kruczek), Hołota (46. Chmiel), Gierczak (86. Wołkowicz), Stefański (63. Chwalibogowski) – Rakels (46. Zachara).

13 lutego z zespołem GKS Katowice ponownie trenował Kamil Cholerzyński, który nie znalazł uznania w oczach sztabu szkoleniowego Górnika Zabrze. Tego dnia drużyna trenowała w Get-Fit Fitness. Nazajutrz na treningu GieKSy pojawił się doświadczony napastnik Marcin Chmiest, zajęcia po ciężkiej kontuzji wznowił bramkarz Krzysztof Kozik. 15 lutego miał się odbyć sparing z Rozwojem Katowice, mecz został jednak odwołany ze względu silne opady śniegu.

18 lutego GKS wybrał się do czeskiej Karviny na mecz z miejscowym MFK. Katowiczanie polegli 1:3, a autorem honorowego trafienia dla GKS-u był Chwalibogowski. Skład GKS (I połowa): Sabela – Farkas, Napierała, Szymura, Kaciczak – Beliancin, Chmiel (34. Goncerz), Gierczak, Hołota, Pietroń – Chmiest. (II połowa): Gorczyca – Rzepka, Kowalczyk, Kamiński, Sobotka (78. Goncerz) – Cholerzyński, Zachara, Pitry, Kruczek, Chwalibogowski – Chmiest (59. Stefański).

Dwa dni później kontrakty z GieKSą podpisali Marcin Pietroń i Kamil Szymura.

22 lutego na katowickiej AWF odbyły się badania, które miały wykazać stan zmęczenia zawodników GieKSy. Wnioski z badań sztab szkoleniowy miał wyciągać na obozie w Kamieniu i na ich podstawie dostosowywać treningi do możliwości piłkarzy.

Na kolejnym treningu GieKSy pojawił się nowy napastnik 20-letni Mateusz Kwiatkowski, który miał pokazać się sztabowi szkoleniowemu zespołu.

25 lutego trójkolorowi zagrali kolejny sparing, a rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Po bardzo słabym widowisku mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Trener Górak nie szczędził krytyki pod adresem swoich piłkarzy. Skład GKS (I tercja):Sabela – Rzepka, Beliancin, Napierała, Kaciczak – Zachara, Kruczek, Cholerzyński, Gierczak, Pietroń – Stefański. (II tercja): Sabela – Farkas, Szymura, Kowalczyk, Kaciczak – Kwiatkowski, Cholerzyński, Hołota, Chmiel, Chwalibogowski – Rakels. (III tercja): Gorczyca – Farkas, Szymura, Kamiński, Sobotka – Wołkowicz, Chmiel, Hołota, Pitry, Chwalibogowski – Kwiatkowski (88. Rakels).

Po meczu trener postanowił, że Mateusz Kwiatkowski nie trafi do GKS-u. Natomiast Patryk Stefański uzgodnił warunki indywidualnego kontraktu i na pól roku trafia do GieKSy na zasadzie wypożyczenia z Ruchu Chorzów. Przypomnijmy, że Stefański jest wychowankiem GKS Katowice.

26 lutego drużyna wyjechała na drugi obóz do Kamienia koło Rybnika. Dwa dni później GieKSa pokonała 1:0 GKS Tychy. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Adrian Napierała. Skład GKS:Sabela – Rzepka, Kowalczyk, Napierała, Sobotka – Zachara (76. Chwalibogowski), Beliancin (46. Hołota), Gierczak, Chmiel (62. Cholerzyński), Pitry – Stefański (62. Pietroń).

W kolejnym dniu zgrupowania kolejny sparing tym razem z LZS Leśnica. GKS wygrał 4:2 po trafieniach Zachary, Stefańskiego, Beliancina i Wołkowicza. Skład GKS: Gorczyca (50. Wiśniewski 50) – Farkas, Kamiński, Szymura, Kaciczak – Pietroń (75. Kruczek), Cholerzyński, Hołota (46. Beliancin), Chwalibogowski – Kruczek (60. Goncerz, 80. Pietroń), Zachara (23. Stefański, 46. Wołkowicz).

Po dwóch ciężkich dniach treningów oraz dwóch meczach kontrolnych przyszedł czas na trochę zabawy. Po normalnych zajęciach porannych, popołudniu zawodnicy rozegrali turniej w ping ponga. Szans kolegom z zespołu nie dał Mateusz Zachara.

3 marca GKS wygrał kolejny sparing. Tym razem trójkolorowi pokonali 1:0 Energetyk ROW Rybnik. Jedynego gola strzelił pod koniec meczu Tomasz Hołota z rzutu karnego. Skład GKS: Sabela (46. Gorczyca) – Kaciczak (75. Kamiński), Kowalczyk, Napierała (62. Szymura), Sobotka (81. Wołkowicz) – Zachara (67. Chwalibogowski), Cholerzyński (75. Kruczek), Beliancin (46. Chmiel), Pitry (46. Pietroń) – Hołota – Stefański (46. Rakels).

7 marca GieKSa wróciła z Kamienia i trenowała na własnych obiektach. 10 marca GKS zagrał ostatni sparing przed ligą. Katowiczanie pokonali Szombierki Bytom 4:2 po bramkach Kowalczyka (2), Kamińskiego i Rakelsa. Skład GKS: Sabela – Kamiński, Kowalczyk (63. Farkas), Napierała (46. Szymura), Sobotka (69. Kaciczak) – Zachara, Hołota, Cholerzyński (46. Chmiel), Chwalibogowski (75. Wołkowicz) – Pitry (67. Kruczek) – Stefański (46. Rakels).

Trener Górak pewnym głosem mówi, że zespół jest zwarty i gotowy na ligę. Miejmy nadzieję, że wiosną GKS będzie piął się w górę tabeli i zobaczymy na boisku zespół, który spokojnie będzie gromadził ligowe punkty. Chcielibyśmy też z nadzieją spojrzeć w kierunku kolejnego sezonu i zobaczyć w tej rundzie, że praca trenera Góraka idzie w dobrym kierunku, że od następnego sezonu GieKSa powalczy o górną część tabeli.

Łukasz Student – Bhoy

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Natasha

    12 kwietnia 2012 at 19:16

    Quite informative….look frontward to visiting again.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga