Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy (?) i minusy po Wiśle

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Tego się nie dało oglądać. Pojedynek GieKSy z Wisłą Płock był najsłabszy w tej rundzie, a gdyby nie tragiczne spotkanie z Widzewem na jesieni, to być może byłby to najgorszy występ. Trudno więc doszukiwać się pozytywów…

Plusy:
+ Nikła porażka – kto ma olej w głowie, ten zorientuje się, że ten jedyny plus to tak naprawdę śmiech przez łzy. To Wisła była bliżej wyższego zwycięstwa niż GKS remisu.

Minusy:
– Żenująca ofensywa – GKS w tym spotkaniu w ofensywie po prostu nie istniał. Aż żal patrzeć, jak u siebie nie potrafimy sobie stworzyć ani jednej dogodnej sytuacji.

– Brak defensywnych pomocników – to powtarza się już po raz kolejny. Duda i Cholerzyński są na boisku, ale czasem w barwach rywali, zwłaszcza Duda, który notorycznie tracił piłkę i narażał zespół na utratę bramki z kontry.

– Piotr Petasz – całokształ, jego słaba gra, kombinowanie przy wolnych, głupie faule i na deser kompromitacja w wywiadze, gdzie mówi, że „sędzia za nim chodził”.

– Bezsens Pitrego – ten faul przed szesnastką był naprawdę niepotrzebny. A Pitry dał rywalowi idealną szansę do zdobycia gola. I jeszcze ściemy do sędziego, że trafił w piłkę.

– Bezradność Gonza – zawodnik szaleje, ale jest w tym osamotniony. Żaden napastnik świata nic nie zdziała bez wsparcia kolegów.

– Kamil Bętkowski – ten zawodnik miał całą połowę, aby odmienić obraz gry. Tymczasem pogorszył – i tak już uprzednią kiepski – poziom zespołu. Naprawdę od młodego oczekujemy więcej niż bycia dwunastym (a w zasadzie to może trzynastym lub czternastym) zawodnikiem przeciwnika.

– Obraz nędzy i rozpaczy – ten mecz był beznadziejny w wykonaniu GKS. Na razie katowiczanie mają jeszcze 8 punktów przewagi nad strefą spadkową, ale nadal zdobywając punkty w takim tempie i przede wszystkim grając w taki sposób, w końcówce sezonu może zrobić się nerwowo.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Marcin

    1 kwietnia 2015 at 18:27

    Piłkarzyki bierzcie przykład Błękitnych ze Stargardu chłopcy żap. . że aż miło popatrzeć a są amatorami! U was zero ambicji ino o imprezach myśleć a klub się w dupie ma!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga