Dołącz do nas

Piłka nożna

[PIŁKARKI] Remis na inauguracje ligi

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Ekstraliga kobiet w piłce nożnej w sezonie 2019/20 rozpoczęła się derbami województwa śląskiego na stadionie miejskim w Katowicach.

GieKSa rozpoczęła spotkanie w następującym zestawieniu: Ludwiczak – Koch, Buszewska, Hajduk, Konkol -Olszewska, Sobkowicz, Stanovic, Wróblewska – Miłek, Kozak.

Początek spotkania zdominowała walka w środku boiska, przeważały długie podania do przodu a strzałów na bramki, było jak na lekarstwo. W 27. minucie po indywidualnym rajdzie Kingi Kozak prawą stroną, naszym zawodniczkom udało się przedrzeć w pole karne drużyny z Sosnowca. W zamieszaniu pod bramką Klaudia Miłek trafiła piłką w rękę rywalki. Sędzia meczu Michalina Diakow bez wahania wskazała na 11-sty metr. Do egzekucji rzutu karnego podeszła Joanna Olszewska jednak strzał był sygnalizowany i Anna Szymańska wybiła piłkę na rzut rożny. Kwestią sporną pozostanie czy bramkarka Czarnych za wcześnie nie opuściła linii bramkowej. Do końca pierwszej połowy obraz meczu nie uległ zmianie.

Po przerwie piłkarki GieKSy weszły w tym samy zestawieniu, zaczęły śmielej atakować bramkę rywalek. W 46. minucie po ładnym podaniu Kozak, Agata Sobkowicz oddała strzał głową. Chwilę później po stałym fragmencie gry uderzenie Joanny Wróblewskiej było minimalnie niecelne. W 53. minucie gorąco zrobiło się pod bramką GieKSy, Ludwiczak sparowała piłkę prosto pod nogi rywalki. Ta jednak strzeliła niecelnie. W 56. minucie pierwsza zmiana w naszej drużynie: Joannę Wróblewską zastępuje Kasandra Parczewska. W 68. minucie na prawym skrzydle znowu pojawiła się Kinga Kozak, długie podanie do Nadji Stanovic, która odegrała do Agaty Sobkowicz, ta z dużym spokojem wykończyła sytuacje strzałem głową. Jest 1:0 dla GKS-u Katowice, który po strzelonej bramce nie cofnął się i wysokim pressingiem raz za razem zatrzymywał Sosnowiec. W 88. minucie zrobiło się gorąco, gdy po drugiej żółtej kartce Anna Konkol musiała opuścić boisko. Końcówkę spotkania trzeba było więc rozegrać w osłabieniu. Trener dokonał dwóch zmian: za autorkę bramki weszła Nicol Brzęczek, a Nadje Stanovic zastąpiła Kamila Tkaczyk. Cztery doliczone minuty gry okazały się pechowe dla GieKSy. W ostatniej minucie gry Kamila Tkaczyk faulowała w polu karnym, a sędzia po raz drugi w tym meczu pokazała na wapno. Katarzyna Daleszczyk pewnie wykorzystała swoją szansę i ostatecznie drużyny podzieliły się punktami.

Możemy czuć niedosyt, jednak derby rządzą się własnymi prawami, naszym dziewczynom dziękujemy za walkę i ładną piłkę. W następnej kolejce GKS jedzie do Żywca, gdzie 11 sierpnia rozegra spotkanie s drużyną Mitechu.

GKS Katowice 1:1 Czarni Sosnowiec (0:0)
Bramki: Sobkowicz (68′) – Daleszczyk (90′, karny)
Skład GKS: Ludwiczak – Koch, Buszewska, Hajduk, Konkol – Olszewska (56, Parczewska), Sobkowicz (89, Brzęczek), Stanovic (90, Tkaczyk), Wróblewska – Miłek (77, Sykorova), Kozak.
Czerwona kartka: Anna Konkol (88′, druga żółta).
W 29. minucie Sobkowicz (GKS) nie wykorzystała rzutu karnego.

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    donCarlos

    3 sierpnia 2019 at 14:59

    Celownik liczby mnogiej: zawodniczkom…

  2. Avatar photo

    Piotrek

    3 sierpnia 2019 at 17:24

    A z kim grały? Bo nie mogę znaleźć?

  3. Avatar photo

    Kibol

    3 sierpnia 2019 at 18:38

    Nie ma sensu prowadzic kobieca piłka w Gks Katowice bo Kibice z sosnowca nas bardziej dopingowali

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Pucharowa klątwa trwa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.  

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga