Dołącz do nas

Piłka nożna

Opinie z social mediów #13 – Skra

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przedstawiam wybrane opinie kibiców zebrane na social mediach po ostatnim remisie ze Skrą. Tradycyjnie sprawdziłem opinie na Facebooku, Twitterze oraz forum kibicowskim.

Twitter

Maciej @MGrubacinsky
„Nawet jak na 1 lige to poziom spotkania słabiutki… zle się to ogląda. Ciężko złapać pozytywy. W naszym przypadku napewno to ze nie straciliśmy gola”

Esther @Ester_Now
„Gra- grą, ale tak serio, to sędziego w takiej „wspaniałej” formie to przy Bukowej dawno nie było”

GRUCHA @Pear_was_here
„Szkoda że nie wpadła ta ostatnia piłka. W szale radości wszyscy byśmy zapomnieli jak dramatyczny mecz przyszło nam dziś oglądać. Nie rozumiem tego jak w tydzień można grać tak dobrze z Tychami i tak słabo jak dziś. Szkoda, zacznie nam za chwile brakować punktów.”

Marcin @marcinzwelnowca
„Szkoda, bo nikt nie będzie pamiętał o stylu…jak się utrzymamy, a pkt. bardzo brakuje. Dyspozycja naszych zawodników poniżej krytyki.”

Adaś @Klakson64
„To był mecz z kategorii trzy razy Z : Zagrać, zapomnieć wygrać, zapomnieć.”

Facebook

Paweł Szczepaniak
„To jest jakas kpina, w 96 min pierwszy celny strzal, zenujace widowisko po raz kolejny”

Ewelina Szewczyk
„W tym sezonie walka o utrzymanie…”

Tomasz Baranek
„Szkoda punktów z Tychami, tam była gra. Tu remis to rzeczywiście sukces. Skra grała dobrze piłką, Gieksa średnio tylko przeszkadzała. Byłoby niesprawiedliwie żeby za te kilka minut zrywu w doliczonym czasie były 3 punkty. Szkoda sytuacji Figla, bo taki zawodnik powinien to skończyć. To spartolenie z gatunku – sam na sam Szwedzka z Tychami.”

Tomasz Langer
„96 min kopania się po czołach..”

Jarosław Jankowski
„Żal patrzeć. Ino b klasa. Szkoda kibiców.”

Forum

Addie96
„Jakości indywidualnej na pierwszą ligę w tej Skrze nic nie ma, ale z samego poruszania się w 3-4-2-1 to by nam mogli wykład zrobić. Niby te same ustawienie, a u nich czterech rozgrywających, a u nas jeden”

ejr
„Ponad dwa lata czasu, „budowania”, spokoju w pracy, stabilnego skladu, a tu taki piach. „Uczymy się i uczymy”, a ciagle jedziemy na miernych, takze albo nauczyciel jednak ciulaty, albo nieuk go slucha, albo obie opcje.”

żywiec
„Długo wierzyłem w Rafała, bo lubię romantyzm w futbolu i liczyłem że zaczniemy coś grać że za rok będziemy walczyć o awans i powiemy wytrzymaliśmy ciśnienie i było warto itp. Niestety doszliśmy do momentu, w którym romantyzm trzeba odłożyć na bok. Czas na zmianę.”

FC OLKUSZ
„Ładny strzał w ryja za te wymarznięcie na sektorze od piłkarzy.”

Antek_Antuan
„Oczy bolały, ale padaka.”

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga