Dołącz do nas

Piłka nożna

Maciej Pelka arbitrem meczu z Legionovią

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Arbitrem sobotniego spotkania 9. kolejki II ligi pomiędzy GKS-em Katowice a Legionovią Legionowo będzie Maciej Pelka z Poznania. Na liniach asystować mu będą Maciej Śliwiński oraz Rafał Pater, natomiast rolę arbitra technicznego pełnić będzie Eliasz Pawlak.

Maciej Pelka od 4 sezonów regularnie sędziuje spotkania na szczeblu centralnym. W drugiej lidze udało mu się zadebiutować już w wieku 26 lat, kiedy to w sezonie 2015/16 został wyznaczony na arbitra głównego spotkania Puszcza Niepołomice – GKS Tychy. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a Pelka sięgał do swojej kieszonki po żółte kartki czterokrotnie, a za każdym razem napominani byli jedynie zawodnicy gospodarzy.

Po stosunkowo szybkim osiągnięciu statusu sędziego na szczeblu centralnym jego kariera wyhamowała i jak na razie czeka on na swój kolejny awans, który mógłby go przybliżyć do grupy sędziów zawodowych. W swojej dotychczasowej przygodzie z gwizdkiem Maciej Pelka może się pochwalić 37 meczami poprowadzonymi na poziomie II ligi, w których 197 razy napominał zawodników żółtymi kartkami, co daje mu dość wysoką średnią 5,32 na mecz.

W ubiegłym sezonie arbiter z Poznania poprowadził łącznie 11 spotkań (10 II liga, 1 PP), w których pokazał 52 żółte i 3 czerwone kartki, a także podyktował 5 rzutów karnych. Jest to już kolejny w tym sezonie sędzia, który jak dotąd nie miał okazji prowadzić meczu z udziałem GKS-u Katowice. Oby więc ten premierowy występ Macieja Pelki na Bukowej okazał się dla nas szczęśliwy.

Raport kartkowy

Żaden z zawodników „GieKSy nie musi pauzować w sobotę z powodu nadmiaru uzbieranych kartek, natomiast w zespole naszych rywali przymusowy odpoczynek czeka obrońcę Rafała Maślankę, który w ubiegłym tygodniu w meczu przeciwko Widzewowi Łódź zobaczył czerwoną kartkę za wybicie piłki ręką z linii bramkowej.

Stan kartek w naszym zespole po 8 kolejkach prezentuje się następująco:

Kacper Michalski – 4 ŻK
Jakub Habusta – 2 ŻK
Michał Gałecki – 2 ŻK
Grzegorz Rogala – 2 ŻK
Szymon Kiebzak – 2 ŻK
Mateusz Kompanicki – 1 ŻK
Bartosz Mrozek – 1 ŻK
Zbigniew Wojciechowski – 1 ŻK
Arkadiusz Woźniak – 1 ŻK
Radek Dejmek – 1 ŻK
Łukasz Wroński – 1 ŻK
Maciej Stefanowicz – 1 ŻK

Pogoda

Sobotni mecz będzie rozgrywany w temperaturze wynoszącej około 18 stopni Celsjusza i częściowym zachmurzeniu. Szanse na opady deszczu wyniosą zaledwie 10%.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga