Dołącz do nas

Stadion

Krok w stronę stadionu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Na zeszłotygodniowej sesji Rady Miasta uchwalony został budżet Katowic na 2016 rok. W najbardziej interesującej kibiców GieKSy kwestii zapadła pozytywna decyzja: uwzględnione zostały środki na nowy projekt stadionu przy ul. Bukowej.

Po wcześniejszych zapowiedziach władz miasta, że nowy obiekt będzie miał pojemność 12 tysięcy (z możliwością rozbudowy o 6 tysięcy) miejsc było jasne, że nie będzie można skorzystać z już gotowego projektu, zakładającego budowę stadionu z miejscami dla ponad 21 tysięcy widzów. Zapowiedziano więc przygotowanie nowego projektu, który pochłonie dodatkowe środki. Ich uwzględnienie w budżecie jest więc krokiem w kierunku budowy nowego stadionu miejskiego w Katowicach.

Dużym krokiem będzie (miejmy nadzieję!) uchwalenie budżetu na 2017 rok z uwzględnieniem kilkudziesięciu milionów złotych na nasz nowy obiekt. Wtedy plany realizacji tej inwestycji nabiorą naprawdę realnego kształtu.

 

12 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

12 komentarzy

  1. Avatar photo

    pawelas197

    21 grudnia 2015 at 16:48

    co to ma byc stadion na 12 tysiecy miejsc?? to jakas popierdulka jak to ma tak wygladac jak w gliwicach to dajcie sobie spokoj

  2. Avatar photo

    bukiwa

    21 grudnia 2015 at 22:22

    Parodia to juz nie budujcie wogole

  3. Avatar photo

    markus

    21 grudnia 2015 at 22:49

    Bardzo sie ciesze! Stadion akurat na nasze potrzeby I mozliwosc rozbudowy jak cos! Klasa! Jedyny apel do wszytskich ktorzy czynnie dzialaja I maja lub moga miec wplyw na nowy project: Prosze zadbajcie aby na stadionie byly przewidziane pomieszczenia komercyjne (hotel, sklepy, silownie, knajpy) inaczej bedzie to kolejna beznadziejna pusta I niszczejaca budowla! Sprawmy aby tam bylo zycie!!!!! Prosze!!!!!

  4. Avatar photo

    Pepik78

    21 grudnia 2015 at 23:26

    Świetny żart 12 tysięcy:) Nowy projekt to dodatkowe środki (które znowu miasto wyda;), negocjacje z kibicami. Całe te zamieszanie to tylko przesunięcie w czasie budowy stadionu, który już powinien stać gotowy. Jeśli będzie 12 tys, to później może nie być kasy na rozbudowę. Zmieni się władza itp itd. Panowie jak robić to raz i porządnie.

  5. Avatar photo

    markus

    22 grudnia 2015 at 08:02

    Panowie popatrzcie na stodiony w Gdansku we Wroclawiu..nawet na Cracovie co gra najlepije w tym sezonie od nie wiem ilu lat nie przychodzi komplet. Chcecie siedziec w 5 tys na molochu gdzie jest 30tys miejsc? Ja nie!! Wole siedziec na stoadionie gdzie jest 12 tys I ludzie bija sie o bilety! Tego nam I sobie zycze!

  6. Avatar photo

    Pepik78

    22 grudnia 2015 at 11:23

    @Markus twoje wpisy są sponsorowane??? Kto tu pisze o 30 tyś. Człowieku miasto wojewódzkie powinno mieć stadion z prawdziwego zdarzenia. Pomyśl jeśli będzie 12 tyś do tego przyjezdni i sektory buforowe to ile bedzie kibicow GKS????? Chcesz żeby nasz klub grał w extra ze stadionem na 12 tys? Właściwie o czym tu dyskusja skoro kolejna dekadę będziemy się łudzić ze powstanie stadion.

  7. Avatar photo

    MG06

    22 grudnia 2015 at 14:12

    Jeżeli stadion ma wyglądać jak piasta to wypierdalać mi z tym. http://stadiony.net/stadiony/cze/struncovy_sady stadion doosan arena jest fajny i przez to można byłoby zmodernizować blaszok (ale żeby nowy dach był podobny do starego a zarazem nowoczesny i kompatybilny z pobocznymi trybunami) z trybuny na wale na trybune na „budynku” główną trybunę można byłoby się pozbyć albo ją odnowić totalnie (jak się da bo stan tego nie zadawala). I za bramkami jebnąć trybuny owalne po 3 tysiące osób + miejsce na dobudowę trybun które by miały powiększyć stadion do 18 tys osób (kosztowało by to troche szpetnością bo trybuna byłaby wysoko ustawiona) i już jest fajny 12 tysięczny stadion który wyglądem się wyróżni. Byle by młyn nie zmienił miejsca za bramką a sektor gości który mógłby przyjąć 1000-2000 gości na narożniku i oddzielony schodami dla ochrony gdzie po bokach będą wysokie płoty. Z żółtą bryło miasto poleciało w buca jak z tym 21 tysięcznikiem. Jedynie co można oczekiwać po nich to to żeby stadion 12 tysięczny wyglądał jakoś

  8. Avatar photo

    n.k.w.d.

    22 grudnia 2015 at 14:36

    ciekawe co wymysla za rok ? wyczuwam scieme ! obym sie mylil.

  9. Avatar photo

    Krzysiek

    22 grudnia 2015 at 16:48

    A niech będzie i na 12tyś byle był ładnie zaaranżowany 🙂 , to co jest w Gliwicach to pusta smutna konstrukcja z przeszpetnymi „wiszącymi” trybunami.
    Myślę że 12tyś GieKSiarskich gardeł zupełnie wystarczy do mobilizacji piłkarzy o o najwyższe trofea 🙂

  10. Avatar photo

    bad boys

    22 grudnia 2015 at 20:53

    polowa co sie wypowiado na tymat stadionu chca sie spytac ile razy byliscie w tym abo zeszlym sezonie na szpilu,domie stadion moze byc,a te molochy na 20tys to se wsadzcie kas,zupelnie wystarczy na tyle miyjsc

  11. Avatar photo

    rudi

    22 grudnia 2015 at 22:18

    Witam. stadion na 12 tys widzów nie musi wyglądać tak jak w Gliwicach . Może wyglądać jak ten w Tychach (jest super) czy Cracovi .

    Całe Moje życie to KATOWICE

  12. Avatar photo

    pawelas197

    23 grudnia 2015 at 12:56

    bez urazy ale na stolice gornego slaska to powinien byc konkretny stadion jakos w zabrzu sie nikt nie irytowal ze taki moloch powstanie a napewno sie nie zapelni na kazdym szpilu

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna Wideo

Stadion znowu eksplodował

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Oceny za wyszarpanie z Cracovią

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.

Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.

Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.

Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.

Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.

Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.

Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.

Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.

Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.

Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.

Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.

Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.


Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.

Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.

Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.

Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.

Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga