Dołącz do nas

Piłka nożna

[BUKMACHER] Zrewanżować się Zniczowi

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Tak jak co roku GKS jesienią rozegra awansem kilka kolejek rundy wiosennej. Pierwszym takim spotkaniem będzie niedzielne starcie ze Zniczem w Pruszkowie. O godzinie 13:05 na antenie TVP 3 będzie można obejrzeć naszych piłkarzy w akcji. Natomiast w sobotę lider z Łęcznej zagra u siebie z Garbarnią, a Błękitni Stargard podejmą Górnik Polkowice.

Po 17 kolejkach, czyli w połowie ligowej rywalizacji GieKSa zajmuje 3 miejsce w tabeli II ligi ze stratą jednego punktu do ekip z dwóch pierwszych miejsc, które dają bezpośredni awans na zaplecze ekstraklasy. Już w niedzielę nasi piłkarze mają szansę na to, żeby poprawić swoją pozycję w tabeli. Mecz w Pruszkowie będzie rewanżem za pierwszą kolejkę rozgrywek tego sezonu, kiedy przegraliśmy na Bukowej ze Zniczem 1:3. Miejmy nadzieję, że zawodnicy trenera Góraka pokażą się z najlepszej strony i tym razem 3 punkty powędrują do Katowic. Niestety z powodu zawieszenia za żółte kartki w tym meczu nie wystąpi Szymon Kiebzak. Katowiczanie w ostatnich 5 kolejkach zdobyli 11 punktów. Gospodarze natomiast w tym czasie zgromadzili zaledwie jeden punkt. Ich ostatnie cztery mecze to seria czterech porażek. Głęboko wierzymy, że nie tylko będzie to 12. mecz ligowy z rzędu bez porażki, ale będzie to 11. zwycięstwo w tym sezonie ligowym. Kurs na wygraną Znicza 3.3, a kurs na zwycięstwo GKS 2.1.

Górnik Łęczna, który na półmetku rozgrywek zajmuje 1 miejsce w tabeli, zagra u siebie z Garbarnią, która zaczyna tracić coraz więcej punktów do czołówki. Łęcznianie w 5 ostatnich meczach zdobyli 11 punktów, natomiast goście z Krakowa zdobyli ich 6. Wiele wskazuje na to, że zawodnicy trenera Kamila Kieresia w sobotnie popołudnie będą mogli umocnić się na pozycji lidera II ligi. Bukmacherzy stawiają Górnik w roli zdecydowanego faworyta tego starcia. Kurs na tryumf Górnika 1.56. Kurs na wygraną Garbarni 5.5.

Zaledwie dwa punkty straty do czołowej szóstki mają piłkarze ze Stargardu. Błękitni w sobotę podejmą Górnik Polkowice, który jeszcze nie tak dawno znajdował się w strefie spadkowej. W tym momencie Polkowiczanie znajdują się w tabeli tuż za Błękitnymi i tracą do nich zaledwie 3 punkty. Gospodarze w 5 ostatnich meczach ligowych zgromadzili 8 punktów, jednak ich najbliższy rywal punktował lepiej, bo zdobył punktów 10. Według bukmacherów to drużyna ze Stargardu jest faworytem tego meczu. Kurs na zwycięstwo Błękitnych 2.2, a kurs na wygraną Górnika 3.05.

Moje typy:

Znicz Pruszków – GKS Katowice typ 2 @ 2.1

Górnik Łęczna – Garbarnia Kraków typ 1 @ 1.56

Błękitni Stargard – Górnik Polkowice typ 2 @ 3.05

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga