Dołącz do nas

Piłka nożna

[BUKMACHER] Rozgryźć pierniki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W najbliższą sobotę piłkarze GKS-u Katowice staną przed szansą przedłużenia swojej serii bez porażki. O godzinie 15.00 na Bukowej GieKSa zmierzy się z Elaną Toruń. W tej kolejce dwa spotkania, które będą warte uwagi to starcie beniaminka, czyli Stali Rzeszów ze spadkowiczem z I ligi-Bytovią. Nasz poprzedni rywal z Polkowic zagra na własnym boisku ze Stalą Stalowa Wola. Obie ekipy są blisko wyjścia ze strefy spadkowej. 

Mecz, który odbędzie się w sobotę na Bukowej, nie jest tylko kolejnym zwykłym ligowym starciem. Dla nas kibiców ma on większe znaczenie, ponieważ kibice z Torunia są zaprzyjaźnieni z fanami trzecioligowca z Chorzowa. Miejmy nadzieję, że dzięki temu klatka kibiców gości zostanie, chociaż w części wypełniona i ciekawie będzie nie tylko na boisku, ale również na trybunach. Drugą sprawą jest fakt, że trener Rafał Górak przez poprzednie dwa lata pracował w zespole Elany. Dwóch naszych zawodników przed obecnym sezonem również przybyło do nas z grodu Kopernika, są to Bartosz Mrozek i Maciej Stefanowicz. Trzeba wspomnieć, że pierwszy z nich, czyli nasz pierwszy bramkarz nie będzie mógł wystąpić w tym spotkaniu z powodu powołania do reprezentacji Polski do lat 20. Dobra informacja jest taka, że po jednym meczu zawieszenia za czerwoną kartkę do dyspozycji trenera wraca Kacper Michalski. Kurs na wygraną GKS 1.7, a na zwycięstwo Elany 4.6. Mimo kursów bukmacherów może to wcale nie być łatwy mecz, a nasi zawodnicy znów będą musieli dać z siebie 120% i walczyć o każdy centymetr boiska. Dlatego gorąco zachęcam wszystkich do przyjścia w sobotę na Bukową! Wesprzyjmy nasz zespół głośnym dopingiem! WSZYSCY NA BLASZOK!

Stal Rzeszów po bardzo dobrym początku sezonu i zajmowania fotelu lidera zaczęła tracić coraz więcej punktów i obecnie znajduje się na 6 miejscu. Piłkarze trenera Janusza Niedźwiedzia w ostatnich 5 spotkaniach zdobyli zaledwie 6 punktów (zwycięstwo, trzy remisy i jedna porażka). Ich ostatnia wygrana to starcie ze Stalą Stalowa Wola, było to dosyć dawno, bo 14 września. Bytovia, która jest gospodarzem tego meczu, jest na pozycji 7 i ma zaledwie 3 punkty straty do sobotniego rywala. Bytowianie grają w kratkę, wygrane mecze przeplatają porażkami. Również zdobyli 6 punktów w 5 ostatnich meczach (dwa zwycięstwa i trzy porażki). Kurs na zwycięstwo Bytovii 2.4. Kurs na wygraną Stali 2.87.

Na dole tabeli trwa walka o wyjście ze strefy spadkowej. Górnik Polkowice, który po dobrej grze przegrał dwa ostatnie spotkania stosunkiem 0-1, najpierw z Widzewem, a w ostatniej kolejce z naszą GieKSą. Zdobycz punktowa w ostatnich 5 meczach ekipy z Dolnego Śląską to 7 „oczek”. Ich rywal ze Stalowej Woli w ostatnich 5 spotkaniach zdobył jeden punkt więcej. Trzeba podkreślić, że trzy ostatnie mecze piłkarzy prowadzonych przez Szymona Szydełko to dwie wygrane i jeden remis. Zapowiada się zatem zacięte spotkanie. Kurs na tryumf Górnika 2.52. Kurs na zwycięstwo Stali 2.73.

Moje typy:

GKS Katowice – Elana Toruń typ 1 @ 1.7

Bytovia Bytów – Stal Rzeszów typ 1 @ 2.4

Górnik Polkowice – Stal Stalowa Wola typ 2 @ 2.73

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga