Stadion
Stan prac na budowie nowego stadionu GieKSy
Budowa stadionu miejskiego w Katowicach idzie pełną parą. Zaawansowanie prac wynosi 75 procent. Obiekt ma zostać odebrany do końca tego roku. Następnie konieczne będzie uzyskanie przez GKS Katowice licencji pozwalającej na grę na nowym obiekcie.
– Nowa Bukowa – tak będzie nazywała się ulica, przy której powstaje obiekt. W ten sposób nawiążemy do historii istniejącego od 60 lat GKS-u Katowice, który gra na obiekcie zlokalizowanym przy ulicy Bukowej. Jesienią wystąpię do Rady Miasta o nadanie takiej nazwy ulicy – mówił w trakcie briefingu prasowego Marcin Krupa, prezydent Katowic. – Jesteśmy na ostatnim etapie jeśli chodzi o prace budowlane. Konstrukcja obiektu została już zamknięta, trwają prace wykończeniowe. Obiekt nabiera coraz bardziej realnych kształtów. Jesienią prace budowlane zostaną zakończone, później czekają nas odbiory techniczne, tak aby wiosną GKS Katowice mógł rozgrywać tu swoje mecze w Ekstraklasie – dodał prezydent.
Aktualnie na Stadionie Miejskim w Katowicach prace realizowane są na wszystkich frontach. Na murawie głównej zakończono prace związane z wykonaniem drenażu wraz z podbudową pod warstwy wegetacyjne, a na boiskach treningowych wykonywany jest drenaż murawy. Na parkingach oddzielających boiska treningowe od stadionu, a także drodze wokół stadionu, ułożono warstwę wiążącą nawierzchni drogowej bitumicznej. Trwa również wykonywanie warstw podbudowy na parkingach przy hali sportowej oraz w rejonie placu dla wozów transmisyjnych. Intensywne prace trwają na promenadzie wokół obiektu, wykonywane są podbudowy sukcesywnie pokrywane nawierzchnią betonową, a w pozostałych obszarach kształtowane są zieleńce. Zakończono montaż pokrycia wraz z montażem koryta oraz odwodnienia dachu stadionu nad trzema trybunami, montaż konstrukcji pod telebimy, a także montaż tras kablowych. Rozpoczęto prace przygotowawcze pod montaż wygrodzeń, balustrad, a także siedzisk. Trwa także zabudowa infrastruktury dla kibiców pod trybunami – boksy gastronomiczne oraz pomieszczenia sanitarne.
Postępy prac widoczne są także w przypadku hali. W budynku trwają zaawansowane prace wykończeniowe, montaż suchej zabudowy, prace tynkarskie oraz malarskie. Trwa wyposażanie pomieszczeń sanitarnych w instalacje podtynkowe, kotłowni, wyposażanie układu hydroforowego, pożarowego oraz prowadzone są próby ciśnieniowe na wykonanych instalacjach. Zakończono już montaż układu wentylacji hali widowiskowo-sportowej. Wykonano także fasady szklane dla sky-boxów, pomieszczeń obsługi widowiska sportowego i holu wejściowego hali. Realizowane są prace z branży elektrycznej i teletechnicznej.
– Stadion miejski to kolejny obiekt sportowy, który realizujemy w imieniu naszego miasta jako inwestor zastępczy. Pod koniec 2022 roku oddaliśmy do użytku kompleks sportowy przy ul. Asnyka. Cieszy się on ogromną popularnością i jest chętnie odwiedzany przez mieszkańców. Jestem przekonany, że tak będzie też w przypadku tego stadionu. Przed nami finalizacja inwestycji, a prace przebiegają zgodnie z harmonogramem – powiedział Andrzej Hołda, prezes zarządu Katowickich Inwestycji S.A.
Nowy stadion miejski powstaje przy ulicach Bocheńskiego i Upadowej w Katowicach. Generalnym wykonawcą inwestycji jest sopocka firma NDI. Zadanie obejmuje budowę stadionu z trybunami, mieszczącymi 15 tysięcy kibiców, hali widowiskowo-sportową z blisko 3-tysięczną widownią, placu głównego, dwóch pełnowymiarowych boisk szkoleniowych, a także parkingu na około 500 miejsc postojowych (w tym miejsca dla pojazdów osób z niepełnosprawnościami oraz 11 autokarów). NDI odpowiada też za zagospodarowanie terenu wokół stadionu i budowę dróg, chodników, tras rowerowych.
– Obiekt jest w ostatniej fazie realizacji. Zostało nam trzy miesiące na zakończenie robót podstawowych i realizujemy je zgodnie z harmonogramem. Do 20 czerwca potrwają prace związane z pokryciem konstrukcji zadaszenia stadionu i rozpoczynamy wykonywanie murawy na głównej płycie, montowane są także krzesełka zarówno na stadionie jak i w hali. Potem czekają nas prace wykończeniowe na terenie hali min oświetlenie i sportowa podłoga – powiedział Wojciech Pałczyński, dyrektor Oddziału Południe NDI S.A.
Nowy stadion to budowla jednokondygnacyjna z obiektami kubaturowymi pod widownią. Widownia składa się z czterech nachylonych trybun, połączonych skośnymi narożnikami. Pod nimi znajdą się cztery narożne womitoria (bramy), które pozwolą samochodom na dostęp na płytę boiska i zapewnią możliwość przewietrzenie murawy – wyposażonej w systemy odwodnienia, nawodnienia i podgrzewania. Trybuny południowa, wschodnia i północna zbudowane są z 21 wypiętrzonych rzędów, a trybuna zachodnia – z 20. Cały kompleks sportowy otoczony jest zadaszoną kolumnadą słupów o wymiarach 50×50 cm, na której opiera się stalowa konstrukcja dachu.
Spółka Stadion Miejski Katowice
23 stycznia bieżącego roku powołana została do życia spółka Stadion Miejski Katowice sp. z o.o. Powołanie jej na tym etapie inwestycji jest istotne, gdyż do jej zadań należy m.in. bieżąca współpraca z wykonawcą robót budowlanych, jak również przygotowanie procedury wyboru na podstawie prawa zamówień publicznych sponsora tytularnego dla obiektu stadionu miejskiego w Katowicach. Po otwarciu obiektu nowopowstała spółka będzie nie tylko zarządzać obiektem sportowym jako nieruchomością, ale także dbać o jego wykorzystywanie na rzecz mieszkańców.
– Zakładamy, że obiekt będzie wykorzystywany nie tylko w celach sportowych, ale też społecznych, kulturalnych oraz związanych z promowaniem aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia – mówił Paweł Cebula, prezes spółki Stadion Miejski Katowice Sp. z o.o. – Zadaniem spółki w najbliższym czasie będzie przede wszystkim nadzorowanie ostatniego etapu realizacji inwestycji pod kątem optymalnego przygotowania obiektu dla użytkownika profesjonalnego oraz publicznego. Ważne jest, by od pierwszego dnia działalności kompleks sportowy w pełni zaspokajał wszystkie potrzeby, zarówno pod kątem sportowym, jak i organizacyjnym – dodał prezes. Paweł Cebula jest absolwentem Politechniki Śląskiej. Jego dotychczasowe życie zawodowe związane było ze Śląskim Wesołym Miasteczkiem, w którym rozpoczął pracę w 2011 r. Od 2015 roku pełnił funkcje Członka Zarządu i dyrektora zarządzającego najstarszego parku rozrywki w Polsce zlokalizowanego na pograniczu Katowic i Chorzowa – Legendi Śląskiego Wesołego Miasteczka.
100 proc. udziałów w nowej spółce jest własnością miejskiej spółki Katowickie Inwestycje S.A., która w imieniu miasta odpowiada za nadzór nad budową kompleksu sportowego. Oprócz tego spółka jest inwestorem zastępczym przy takich inwestycjach jak: budowa MDK Witosa, budowa Katowickiego Centrum Edukacji Muzycznej – Dom Kilara czy Hubu gamingowo-technologicznego w Nikiszowcu. Budowa stadionu, hali sportowej, dwóch boisk treningowych, miejsc parkingowych oraz niezbędnej infrastruktury drogowej zakończy się w II połowie 2024 r. Koszt robót budowlanych związanych z powstaniem stadionu i hali to 229 mln zł netto (281 mln zł brutto).
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.






PołudnioweKce
7 czerwca 2024 at 12:32
Fajnie że stadion rośnie w oczach i widać postępy.Nie żebym się czepiał tylko wie ktoś może czemu dach stadionu jest blaszany a nie przeźroczysty (nie wiem co to było jakieś szkło czy coś w tym stylu) jak na zdjęciach z wizualizacji??
Kato
10 czerwca 2024 at 15:10
Wizualizacje różnią się przeważnie od efektu końcowego bo ich celem jest sprzedać się. Blacha może się okazać bardziej praktyczna, czyli tańsza i łatwiejsza w utrzymaniu.
Asdf
8 czerwca 2024 at 09:46
A czy ta „przyklejona” hala dla siatkarzy nie bedzie w pozniejszym momencie „przeszkadzala” zeby ewentualnie rozbudowac stadion do wiekszej pojemnosci?
fdgdfg
8 czerwca 2024 at 20:25
Nie martw się o pojemność. Najpierw martw się o utrzymanie.