Piłka nożna
Post Scriptum do spotkania ze Skrą
O spotkaniu ze Skrą możemy powoli już zapominać. GieKSa wróci do grania w sobotę, ale zanim to nastąpi, wróćmy jeszcze chwilami do niedzielnego spotkania w tradycyjnym Post Scriptum.
- Dla naszej redakcji był to najbliższy wyjazd w sezonie. Dziwnie to dla nas brzmi w momencie gdy w I lidze mieliśmy na najbliższy stadion jakieś 3-4 km. Teraz było to jakieś 70 kilometrów.
- Wobec pandemii ograniczono znacznie liczbę dziennikarzy, którzy mogą zobaczyć spotkanie. Liczyliśmy na minimum dwie, ponieważ mieliśmy sygnały, że dziennikarze ciężko mają wybrać spotkania, ponieważ jest ich zbyt dużo.
- Rzecznik Skry szybko rozwiał nasze nadzieje, informując, iż jest ogromne zainteresowanie. Często słyszeliśmy takie deklaracje i potem okazywało się, że są miejsca na trybunie. Tak też było tym razem. Normalnych dziennikarzy to na stadionie było może 4-5 osób.
- „Stadion” Skry to typowe orlikowe boisko. Malutka trybunka dla prasy i trybuny. Ciężko uwierzyć, że na takim boisku rozgrywany jest trzeci poziom rozgrywkowy w Polsce.
- Oprócz tradycyjnych trybun, za stadionem jest wielka góra piasku. Spotkanie oglądało z niej kilka osób, którym nawet deszcz nie był straszny.
- Wobec jednej akredytacji pierwszy raz od dwóch lat na spotkanie udała się jedna osoba z naszej redakcji.
- Mecz transmitowała TVP, a komentarz prowadziły osoby związane przed laty z GieKSą. Andrzej Zowada nasz były rzecznik prasowy, a jako drugi debiutował Grzegorz Fonfara. Popularny „Fąf” szczęścia nie przyniósł.
- Na trybunach pojawił się oczywiście Daniel Rumin. Napastnik miał problem z odnalezieniem wejścia dla zawodników. Widać jeszcze nie był dobrze zaznajomiony z przepisami wewnętrznymi.
- Pierwsze spotkanie w sezonie opuścił Grzegorz Rogala. Dotychczas boczny obrońca rozegrał wszystkie spotkania w pełnym wymiarze czasowym.
- Po spotkaniu szybki powrót do domu. Wyjazd bez historii dla nas, a przy niekorzystnym wyniku nie będzie on jakoś specjalnie wspominany. Wracamy do gry w sobotę!
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!





wełnowiec
10 czerwca 2020 at 06:21
złej baletnicy przeszkadza rabek od spudnicy.To juz nawet stadion i gorka piachu nie pasuje GKS . trzeba poprostu trenowac i sie starac a nie czepiac wygladu stadionu przeciwnika. WSTYD
kwasny_jaro
10 czerwca 2020 at 12:15
Wstyd to pisać spudnica zamiast spódnica…
Nie wywnioskowałem z artykułu i autor zapewne też nie miał na myśli, aby porażkę tłumaczyć górą piachu czy gabarytem i wyglądem „Orlika”.