Dołącz do nas

Piłka nożna

Podsumowanie 16. kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS Katowice pokonał u siebie olsztyński Stomil i nad strefą spadkową ma już 8. punktów przewagi. Tym miłym akcentem rozpoczynamy tradycyjne podsumowanie, 16. już kolejki – 1. ligi. Oznacza to, że w tym roku na zapleczu czeka nas jeszcze tylko jedna seria gier. W ten weekend ciekawie było na wszystkich stadionach, odrodził się – Zawisza, na boisku lidera w Świnoujściu i tym samym zawodnicy – Szatałowa wracają do gry o ekstraklasę. Wciąż zadziwiają beniaminki z Tychów i Legnicy, a Olimpia Grudziądz nadal notuje serię meczów bez porażki. Kolejną kompromitację zaliczyła – Arka oraz Okocimski, poprawiły się humory fanów – ŁKS-u.

GKS Tychy – Cracovia Kraków 2:0

Niespodzianka przy pustych trybunach w Jaworznie. GKS Tychy znów zadziwia i pokonuje faworyzowaną – Cracovię. Goście przeważali w tym spotkaniu, a szczególnie w pierwszej połowie, jednak znów się potwierdziło znane piłkarskie stwierdzenie, że liczy się tylko to, co w sieci. „Pasy” grały, GKS im na to pozwalał, a potem kontrował i punktował, jak wytrawny bokser. Gospodarze wykorzystali dwa stałe fragmenty gry i mogą cieszyć się z 3. punktów. Najpierw w 55. minucie, dośrodkowanie z rzutu rożnego – Piotra Rockiego, na gola zamienił – Marcin Folc, a w 77. minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego ponownie – Rockiego, na bramkę zamienił – Mańka. Tychy na 5. pozycji w tabeli, a „Pasy” zaliczają porażkę numer 4. Mecz bez udziału publiczności.

Okocimski KS Brzesko – ŁKS Łódź 0:1

Spotkanie drużyn walczących o życie nie zawiodło. Widowisko mogło się podobać, a bramkarze mieli pełne ręce roboty. Pierwsza odsłona bez goli, ale sytuacji z jednej i drugiej strony bardzo dużo. Druga połowa nie obfitowała już w tak liczne okazje bramkowe, ale była za to, pełna walki i determinacji, jak w meczu o „6. punktów” przystało. Mecz bardzo wyrównany, zakończył się jednak  ważnym zwycięstwem podopiecznych trenera – Chojnackiego. Bramkę na wagę 3. punktów dzięki, którym goście o punkt w tabeli wyprzedzili – Okocimskiego, strzelił w 53. minucie – Jakub Więzik. Na 5. minut przed końcowym gwizdkiem, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył piłkarz gospodarzy – Tomasz Baliga. W sumie sędzia – Tomasz Garbowski pokazał, aż 11. kartoników. Widzów: 800

Olimpia Grudziądz – LKS Nieciecza 0:0

Można rzec, spotkanie czołowych zespołów zaplecza ekstraklasy. Olimpia notuję serię meczów bez porażki, bo ten remis oznacza 9. taki mecz z rzędu, natomiast goście w ligowej tabeli znajdują się tuż za plecami – Floty. W zapowiedzi przewidzieliśmy trafnie podział punktów w tym spotkaniu, dopiero drugi dla – Niecieczy i to drugi z rzędu. Szkoda tylko, że remis bezbramkowy w dodatku po bardzo słabym meczu. Sytuacji strzeleckich praktycznie nie było z obu stron. Mecz po prostu się odbył i tyle. Szkoda. Widzów: 3500

GKS KATOWICE – Stomil Olsztyn 4:2

Wszystko o meczu w innych miejscach na naszej stronie. Widzów: 3300

Polonia Bytom – Kolejarz Stróże 0:1

Polonia wciąż bez wygranego meczu, a wcale tak być nie musiało. Samo spotkanie porywającym widowiskiem nie było, ale to głównie za sprawą gości. Pierwsza połowa to ładna gra gospodarzy, z której nic jednak nie wynikało. Na domiar złego w 24. minucie ładną akcję – Nitkiewicza wykończył – Krzysztof Markowski, który z 5. metrów posłał futbolówkę, obok bezradnego – Miki. 2. minuty później powinno być 1:1, jednak – Alancewicz przestraszył się, że przed sobą ma tylko bramkarza gości i zamiast strzelać, postanowił dryblować i wymanewrował sam siebie… Druga połowa, to sporo niedokładności i słabej gry. Kolejarz wykorzystał swoje doświadczenie i spokojnie dowiózł wygraną do końca. Polonia zamyka tabelę z 4. punktami i chyba tylko cud może uratować ją przed degradacją. Widzów: 1000

Sandecja Nowy Sącz – Bogdanka Łęczna 1:0

Byli winni swoim kibicom „Sączersi” godne pożegnanie, przed zimową przerwą. Udało się. Bardzo ważne 3. punkty zostały w Nowym Sączu i trzeba przyznać, że jest to niespodzianka. Mecz można podsumować krótko, Bogdanka grała w piłkę, a Sandecja strzeliła gola. Złotą bramkę zdobył – Arkadiusz Aleksander z rzutu karnego w 39. minucie spotkania. Szczególnie w pierwszej odsłonie przeważali goście. Druga połowa stała na bardzo niskim poziomie, Sandecja na jej początku miała dwie dogodne okazje, za sprawą rozgrywającego świetny mecz – Bartosza Szeligi, który w pierwszej połowie wywalczył karnego. W końcówce do remisu mógł doprowadzić – Midzierski, jednak na wysokości zadania stanął – Cabaj. Warto jeszcze odnotować, że przed spotkaniem minutą ciszy uczczono pamięć – Jana Płachty, kibica Sandecji, który kilka dni temu zmarł w wieku 103 lat. Widzów: 1100

Arka Gdynia – Dolcan Ząbki 1:2

Podczas tego spotkania zamknięta dla kibiców, była popularna „Górka”. To kara nałożona przez Komisję Ligi, za efektowną oprawę podczas spotkania z GieKSą. Jak można się spodziewać, ucierpiała na tym frekwencja. Arka u siebie po raz kolejny w tym sezonie zawiodła i to na całej linii. Kolejna porażka, kolejna w ostatnich sekundach meczu. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gospodarzy, a gola zdobył w 38. minucie – Piotr Kuklis. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, i odziwo lepsze wrażenie sprawiali goście, którym brakowało skuteczności. W drugiej odsłonie mecz nie stracił na wartości, a wręcz przeciwnie. Szybkie tempo i sporo sytuacji, szczególnie w końcowych 10. minutach. W 49. minucie, sytuacji sam na sam z bramkarzem – Dolcanu nie potrafił wykorzystać – Marcus Da Silva. 10. minut później, znów groźnie strzelał – Da Silva. Nagle przyszła 63. minuta, błąd obrońcy gospodarzy, potężny strzał – Tataja i mamy 1:1. Piękny strzał pod poprzeczkę, bramkarz bez szans. 2. minuty potem, Arkę ratuje poprzeczka po strzale – Piątkowskiego, natomiast dobitkę – Tataja cudownie broni – Szlaga. W 84. minucie – Szwoch marnuje okazję „oko w oko” z Leszczyńskim. 87. minuta, kolejna znakomita okazja – Tataja, minutę później – Leszczyński znów górą w pojedynku jeden na jeden. Wreszcie przyszła 90. minuta, błąd obrońców – Arki, piękny strzał – Piątkowskiego i milkną trybuny w Gdyni. Po świetnym meczu – Dolcan bardzo niespodziewanie, ale chyba zasłużenie, ogrywa – Arkę w Gdyni. Widzów: 2634.

Miedź Legnica – Warta Poznań 5:2

Kolejny bardzo ciekawy i jak się okazało bardzo dobry mecz w 1. lidze. Znakomicie prezentuje się zespół trenera – Bogusława Baniaka, dla którego było, to 4. zwycięstwo z rzędu. W dodatku jakże efektowne. Goście potwierdzili, że są zespołem nie stabilnym, i stać ich tylko na środek tabeli. Pierwsza bramka tego spotkania, padła w 6. minucie gry, a jej autorem – Tomasz Magdziarz. Zamieszanie w polu karnym i niespodziewane prowadzenie gości. Warta cieszyła się z prowadzenia równo 5. minut. Wtedy to z rzutu wolnego piłkę zagrywał – Łuszkiewicz, akcję wykończył – Łobodziński i mieliśmy remis. Minęły kolejne 4. minuty i tym razem – Łobodziński wciela się w rolę asystenta, a bramkę strzela kolejny piłkarz z ekstraklasowym doświadczeniem – Zbigniew Zakrzewski. Goście jednak starali się otrząsnąć, po tym zimnym prysznicu i kilka razy groźnie strzelali w kierunku bramki – „Miedzianki”. Groźnie lecz niecelnie. W 35. minucie ładna akcja gospodarzy, strzał – Nowackiego i gol na 3:1. Miedź rządzi i dzieli na boisku, czego efektem gol na 4:1 – Wojciecha Łobodzińskiego w 3. minucie doliczonego czasu gry. Druga połowa rozpoczęła się od ataków gości, którzy chcieli za wszelką cenę powstać z kolan. W 58. minucie gościom udało się wywalczyć jedenastkę, którą na gola zamienił – Grzegorz Bartczak. Kolejne minuty to dominacja piłkarzy trenera – Czesława Owczarka, którzy zamknęli – Miedź na ich połowie. Niestety wszelkie próby gości były nieskuteczne, a w 79. minucie gry, zamieszanie w polu karnym – Warty i samobójczy gol – Bartkowiaka. Warta nadal próbowała, nieskutecznie strzelał jednak aktywny – Trochim. Piękny mecz w Legnicy, skuteczny zespół gospodarzy i co warto podkreślić, bardzo ambitna – Warta. Miedź w tabeli jest na 6. miejscu z 4. punktami straty do wicelidera i ma przed sobą zaległy mecz z Dolcanem u siebie. Widzów: 2000

Flota Świnoujście – Zawisza Bydgoszcz 0:3

W idealnym momencie i z idealnym przeciwnikiem przyszło przełamanie dla piłkarzy –Zawiszy Bydgoszcz. Flota przegrała dopiero drugi raz w tym sezonie i znów u siebie. Dla podopiecznych trenera – Jurija Szatałowa, może to być przełomowy moment sezonu. Po głębokim załamaniu formy, „niebiesko-czarni” wysoko i pewnie pokonali lidera na ich terenie i wrócili do walki o awans. Mecz znakomicie zaczął się dla gości, gdyż już w 1. minucie – Rafał Leśniewski wykorzystał błąd defensywy gospodarzy i mocno huknął pod poprzeczkę. Kasprzik ani drgnął. Jednak już w 13. minucie, ocknęli się z letargu gospodarze i strzał – Zalepy zatrzymał się na poprzeczce. W 30. minucie, potężny strzał – Adriana Błąda z 30. metrów, kapitalnie wybronił – Kasprzik, jednak w 42. minucie był już bezradny, przy uderzenie – Błąda z narożnika pola karnego. Do przerwy 2:0 dla gości. Druga połowa zaczęła się spokojnie, goście starali się kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń i szybko rozbijali próby ataków pobudzonych gospodarzy. Wszelkie wątpliwości, co do losów niedzielnej potyczki rozwiał w 55. minucie – Tomasz Ostalczyk, który ustalił wynik meczu na 3:0, trafiając z 9. metrów do pustej bramki. Do końca meczu mieliśmy jeszcze 3 bardzo dogodne sytuacje strzeleckie. Jedną z nich zmarnował – Adrian Błąd, jednak dwie okazje mieli liderzy ze Świnoujścia. Najpierw  – Olszar z 5. metrów nie trafił nawet w światło bramki, a następnie – Śpiączka mając przed sobą pustą bramkę, wypadł z piłką poza końcową linię boiska.. Kolejny bardzo dobry mecz i efektowne zwycięstwo – Zawiszy. Do Floty, bydgoszczanie tracą, aż 11. punktów, natomiast do – Cracovii i Niecieczy, już tylko 3. Widzów: 2500.

4. spotkania, 16. kolejki – 1. ligi, zakończyły się zwycięstwem gospodarzy, 4. razy wygrywali goście, a jeden mecz pozostał nierozstrzygnięty. W 9 spotkaniach padły 24 gole, co daje średnią 2,6 gola na mecz. Warto zwrócić uwagę, że aż 13. bramek padło na stadionach w Katowicach i Legnicy. Jeśli chodzi o frekwencję, tym razem nie będziemy brali pod uwagę spotkania – GKS-u Tychy z Cracovią, ponieważ decyzją Komisji Ligi, mecz odbył się bez udziału publiczności. Pozostałe 8. spotkań z wysokości trybun obejrzało 16 834. widzów, co daje średnią 2104. widzów na spotkanie.

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.

Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.

O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.

Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.

Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.

Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.

Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej). 

Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz. 

Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga