Piłka nożna Podcasty
[PODCAST] Co dalej z trenerem Paszulewiczem? – Trójkolorowa Połowa #29
Zapraszamy Was do odsłuchania dwudziestego dziewiątego odcinka podcastu „Trójkolorowa połowa”. GieKSa po bardzo słabym meczu przegrała 0:1 z GKS Jastrzębie. Po tym spotkaniu odezwały się głosy, że to już czas na zmianę trenera. Za kilka dni mecz w Chojnicach. Co powinni zrobić w klubie?
Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!
-> rozstrzygnęli konkurs,
-> zdziwili się powołaniem Pietrzaka do reprezentacji Polski,
-> ogłosili nowy konkurs,
-> zastanawiali się nad tym, czy to już czas, by zwolnić trenera Paszulewicza,
-> zastanawiali się, kto mógłby zastąpić naszego szkoleniowca,
-> omówili błędy w składzie,
-> dziwili się, czemu GieKSa zmieniła taktykę,
-> odpowiedzieli na wiele pytań słuchaczy.
Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz ściągnąć w formacie mp3 z poniższych linków:
-> odcinek #29 27.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #28 23.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #27 19.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #26 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #25 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #24 30.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #23 23.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #22 18.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #21 5.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #20 28.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #19 21.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #18 14.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #17 29.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #16 21.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #15 14.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #14 10.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #13 7.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #12 29.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #11 25.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #10 22.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #9 19.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #8 14.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #7 10.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #6 4.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #5 28.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #4 21.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #3 14.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #2 8.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #1 2.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo).
Trzy ostatnie odcinki podcastu „Trójkolorowa połowa” dostępne są także na naszym koncie w SoundCloud (kliknij tutaj).
Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz odsłuchać także z poziomu strony GieKSa.pl, klikając żółty przycisk w poniższych okienkach. Poniżej przedostatni odcinek:
Felietony Piłka nożna
Wyzerowane atuty – diagnozy brak
Szczerze mówiąc nie chce mi się pisać tego felietonu, bo myślę sobie, że znowu będę pisał to samo. Rozbieżność między wynikami meczów u siebie i na wyjeździe sięgnęła absurdu. GKS rozegrał w tym sezonie siedem meczów – u siebie wszystkie trzy wygrał, na wyjeździe wszystkie cztery przegrał. Suma tego jest taka, że z europejskich pucharów już odpadliśmy, a w lidze mamy trzy punkty po trzech kolejkach. Czyli słabo – bo to średnia mogąca nawet nie dać utrzymania.
Piszę to wielokrotnie i napiszę jeszcze raz, bo już wiele razy w przeszłości czy to piłkarze czy trenerzy obrażali się na mnie, bo coś tam skrytykowałem. Nie mówię o sytuacjach, kiedy pojechałem z koksem i tak czy inaczej kogoś nazwałem, bo za to obrazę rozumiem. Cóż, młodość (która trwa, ale już inna). Ale my nie możemy doprowadzić do zagłaskania naszej drużyny – za ekstraklasę, za kapitalną w niej postawę czy za puchary. Wszyscy wiemy gdzie byliśmy i co trener wraz z kolejnymi grupami piłkarzy w ostatnich latach nam dał i daje. Więc tu nie ma mowy o podważaniu projektu jako całości. Ale trzeba mieć w tym wszystkim krytycyzm, bo jeśli w którymkolwiek momencie ktoś uznał, że zdobyliśmy już tyle, że teraz po prostu możemy do końca kariery jechać na sukcesie – to jest to – delikatnie mówiąc duży błąd. Więc tak, doceniamy ekstraklasę, super jest jeździć na te wszystkie stadiony w najwyższej polskiej lidze. I niech ten projekt w tym kształcie, z obecnym trenerem trwa jak najdłużej.
No ale są defekty. I ta postawa na wyjazdach naprawdę każe się zastanowić nad kilkoma rzeczami. Bo to jest coś, co jakiś czas się w GieKSie powtarza, mamy powtórkę z czterech przegranych wyjazdów na początek sezonu z zeszłego roku. A w pierwszym po awansie do ekstraklasy sezonie, na wiosnę także przydarzyły się cztery wtopy z rzędu na delegacjach.
Ale to nie chodzi tylko o wyniki. Chodzi o grę, która co prawda nie zawsze ten wynik gwarantuje, a w perspektywie pewnego okresu czasu (raczej krótszego niż dłuższego) dobra gra statystycznie przynosi względnie dobre wyniki. U nas nie jest największym problemem to, że przegraliśmy cztery mecze z rzędu. Problemem jest to, że te mecze przegraliśmy zasłużenie, bo graliśmy bardzo słabo.
Wczoraj chciałem wierzyć, że jak długo ten mecz trwał, w końcu coś wciśniemy. Mecz z Motorem w naszym wykonaniu nie był aż takim paździerzem, jakie trochę razy ostatnio na wyjazdach oglądaliśmy. Przypomniał się mecz z Cracovią, kiedy wydawało się, że przy 0:0 na koniec spotkania pozostanie spory niedosyt. A rywal w końcówce nam wmontował bramkę i już nawet z remisu nie można było się „cieszyć”. Ostatecznie, choć wczoraj GieKSa nie była beznadziejna, to była jednak słaba. Tym bardziej martwi to, że naprzeciw mieliśmy drużynę mocno przeciętną, do tego skleconą naprędce po kadrowych zawirowaniach, z nowym trenerem. A my – stabilni i budowani od kilku lat – nie potrafiliśmy zrobić na tym boisku nic. Przecież, gdyby nie Ndiaye czy może jeszcze Simon, to by Pan Czubak piłkę oglądał z daleka i nie miał okazji zaprezentować swojego świetnego wykończenia. Motor był do bólu średni, ale swoim jednym czy drugim błyskiej robił różnicę.
U nas tym razem w obronie nie było „wesołego miasteczka”, choć oczywiście nie ustrzegliśmy się błędów, po których padły bramki – najpierw nieuznana, a potem już prawidłowa. Jednak w tym meczu to nie obrona była naszym głównym problemem. Tym razem było to słabe/bardzo słabe/beznadziejne rozgrywanie ataku pozycyjnego. O kontrach nawet nie mówię, bo mam wrażenie, że jak my wyprowadzamy kontrę, to zaraz jeden czy drugi nasz zawodnik się zatrzymuje, robi kółeczko, wycofuje nie wiadomo gdzie i po kontrze nici.
Od patrzenia na nasze rozegranie piłki na połowie przeciwnika oczy bolały. Sposobności mieliśmy całe mnóstwo, bo Motor bronił się nieraz dość nisko – nie desperacko w swoim polu karnym – ale mocno na swojej połowie. My graliśmy po obwodzie – to na lewo, to na prawo. I często kończyło się do słabą wrzutką, z którą rywale nie mieli problemu. Przede wszystkim więcej w tym temacie oczekiwałem od Bartosza Wolskiego, bo naprawdę zawodnik ma większe umiejętności niż to, żeby zagrać leciutką piłkę à la serwis Pawła Zagumnego w pole karne i liczyć na czysty przypadek, że akurat trafi w nią ktoś z naszych, a nie przeciwników. Dlaczego nie ma mocnych, takich soczystych wrzutek? Dlaczego nie ma jakiejś próby większej precyzji? Nie mówiąc o tym, że nasi wahadłowi też chyba mocno zapomnieli, co to znaczy żwawość na boku. Nie ma dynamicznych pojedynków 1 na 1 na skrzydle na wysokości pola karnego, wejść w to pole karne. Jest to wszystko takie miałkie i nijakie i taka była ofensywa GKS w tym meczu. Naprawę zestawiając to z pojedynkiem z Motorem z rundy wiosennej i bramek, jakie GieKSa strzelała w tamtym meczu można… dostrzec różnicę.
Ostatecznie najlepszymi okazjami GKS był strzał Ilji w słupek i sytuacja, w której Ilja gola strzelił, ale Bartosz Nowak był w tej sytuacji na spalonym. Tak, był jeszcze strzał napastnika po dośrodkowaniu oraz uderzenie Mateusza Wdowiaka w boczną siatkę. I to tyle. Motor miał swoich groźnych sytuacji więcej.
Widać też, że trener szuka optymalnego składu, ale na razie większość zawodników swoją grą nie przekonuje, by zagościć w jedenastce na stałe. W pomocy kombinujemy. Bartek Nowak ma abonament na granie, ale wychodzi na to, że Bartek Wolski również. Chcieliśmy tego duetu, czekaliśmy na to, jaki zrobią oni techniczny zamęt w tej lidze. Na razie jednak to tylko mrzonki. Nie mamy twardości w środku pola. Jeszcze do tego dokładamy Marcela, który jest ambitny, szybki, ale też nie jest to skała. Do tego wygląda na to, że wczoraj przegrał z upałem, z ręką na sercu, jak widziałem, że podciąga sobie tę koszulkę i w ogóle miałem z daleka wrażenie, że jest cały czerwony, to pomyślałem, że Rafał Górak zrobi wyjątek i ściągnie piłkarza w przerwie. Tak też się stało.
Pamiętam jak w poprzednim sezonie po Górniku Zabrze trener zapowiedział, że coś musimy zmienić w samym podejściu do spotkania i strukturze gry na wyjeździe. Choć potem przegraliśmy jeszcze z Lechią, to za chwilę gra GKS na obcych stadionach zaskoczyła. GieKSa wygrała z Lublinie, Niecieczy, w Pucharze Polski z ŁKS. Na początek roku było zwycięstwo w Lubinie. Były te mecze z Rakowem i Lechem. Czyli da się. Problem jest taki, że jak drużyna wpadnie w wyjazdową otchłań bezradności i niemocy, to trudno z niej się wykaraskać.
Najgorsze jest to, że nie widać, aby był jeden mądry, który zdiagnozował, gdzie leży problem. A to musi być głębszy problem mentalny, bo przecież u siebie ci zawodnicy – zarówno indywidualnie, jak i jako cała drużyna – potrafią przecież grać w piłkę. Co się z nimi dzieje na wyjeździe i dlaczego? Może to jest coś na etapie samego wyjazdu na mecz, podróży, hotelu, dnia meczowe na wyjeździe? Może to tam trzeba poszukać, co się takiego dzieje z piłkarzami, że opada z nich cała ta agresja, moc i siła? Może gdzieś jest zbyt duże rozluźnienie, a może to rozluźnienie jest zbyt małe? Trzeba szukać, w każdym szczególe, w każdym posiłku, w każdej minucie spędzonej w autobusie.
Przyznam, że po tym kolejnym przegranym meczu nie mam smutku, żalu czy załamki. Jest po prostu po raz kolejny irytacja i taka frustracja, bo widzę tę bezradność piłkarzy i mi się udziela. Nie ma w życiu chyba gorszego poczucia niż to, że nie ma się wpływu. A gra GKS a wyjeździe wygląda tak, jakby zawodnicy nie mieli dostępu do swoich atutów, które dają różnicę, tylko próbowali sztampowych, oklepanych i zupełnie nieefektywnych na tym poziomie rozwiązań.
I trzeba coś z tym zrobić szybko, bo wkrótce czekają nas trzy trudne wyjazdy – Zabrze, Gliwice i Lubin. Tu już po prostu obowiązkowo będzie trzeba punktować.
A na razie Wisła Płock. Dobrze, że przynajmniej u siebie te atuty nie są zablokowane. Liczymy, że i tym razem tak będzie, GieKSa swoje gole będzie strzelała i trzy punkty zdobędzie.
Piłka nożna
Górak: Brakuje nam wytrawności
Po meczu Motor Lublin – GKS Katowice wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Mariusz Misiura i Rafał Górak. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Jesteśmy rozczarowani tym, że przegraliśmy spotkanie, włącznie z powiedzeniem, że jeżeli nie możesz wygrać, to powinieneś umieć go zremisować.
Takie mam odczucia w stosunku do tego meczu. Niestety – nie jesteśmy jak na razie w stanie zagrać meczu na zero z tyłu, który dałby nam przestrzeń, żeby wywieźć z takiego spotkania remis, bo może on też nie byłby to szczyt naszych marzeń przed spotkaniem – bo przyjechaliśmy z zamiarem wygrania meczu – ale na pewno remis bardziej odwzorowywałby to, co się działo. Ale to jest nieistotne, bo ten który bramkę strzela ma tę radość, a ten, który tego nie robi – tej radości nie ma. W wielu momentach za dużo mamy rozpiętości poziomowych w spotkaniach. To mnie też trochę na razie smuci, bo powinniśmy się stać bardziej wytrawną drużyną, a tego nam brakuje. Mamy bardzo dobre momenty, kiedy gramy zgodnie z tym, co chcemy robić, a mamy też takie kiedy ta gra na różnych pozycjach w różny sposób ofensywie czy defensywie nam się łamie i powoduje bałagan, który kończy się niekiedy tak, jak się skończył przy straconej bramce. Byliśmy w posiadaniu piłki pod polem karnym przeciwnika i tej wytrawności jeszcze brakuje – tego będziemy szukać. Dziś jest masę rozczarowania i sportowej złości, ale nic tu po narzekaniu, trzeba brać się do roboty i mocno wyciągać wnioski choćby z tego, że przy czterech meczach wyjazdowych w tym sezonie cztery razy schodzimy pokonani i to nas bardzo denerwuje i jesteśmy niezadowoleni. Ale po to niekiedy takie próby są, żeby wychodzić, silniejszym. Teraz będziemy się przygotowywać do następnego spotkania, potem mamy trzy mecze z rzędu na wyjeździe. Czeka nas nie lada sprawdzian i jestem przekonany, że wyjdziemy z tego obronną ręką. Dzisiaj jest dużo złości, rozczarowania i momentów, z których z gry jesteśmy niezadowoleni.
Mariusz Misiura (trener Motoru Lublin):
Bardzo się cieszę, że wygraliśmy mecz i zdobyliśmy trzy punkty. Bo mam poczucie, że to był czwarty naprawdę dobry mecz w naszym wykonaniu i jak ten czas leci – mijają tygodnie – przygotowujesz się do czwartego spotkania, a na koncie masz jeden punkt, to zapominamy, co się wydarzyło w pierwszej czy drugiej czy trzeciej kolejce. Wydaje mi się, że drużyna zasłużyła, żeby mieć ich więcej. Wierzę, że konsekwentną pracą i procesem będziemy budować silną drużynę.
Co do meczu to wydaje mi się, że wykreowaliśmy więcej sytuacji, na pewno w pierwszej połowie, konsekwencją tego jest bramka. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że musimy zostawić serce i charakter. 104 minuty w takim upale to szacunek dla piłkarzy. Sami państwo siedząc na trybunach czuliście gorąco i zmęczenie.
To jest coś normalnego, że w takim upale przydarzały nam się błędy, cieszę się, że nie było z tego konsekwencji w postaci gola, ale podobało nam się nasze dążenie do strzelenia bramki. Dobre zmiany, każdy z zawodników dał impuls. Bardzo się cieszę z tych trzech punktów i idziemy dalej.
Piłka nożna
Hapoel: Nowi zawodnicy pomogą drużynie?
W przerwie pomiędzy sezonami działacze Hapoelu dokonali kilku zmian w składzie. Z klubem pożegnało się pięciu zawodników i tylu samo podpisało nową umowę.
Największe nadzieje są wiązane z pochodzącym z Ghany Douglasem Owusu. 20-letni Owusu gra na pozycji napastnika, poprzednie dwa sezony grał w Super liga Srbije – najpierw w Radniku Surdulica, a przez ostatnie pół roku w Crvenie Zvezda Belgrad. W tych dwóch klubach strzelił 11 bramek i zanotował tyle samo asyst. Kontrakt z Owusu został podpisany 5 sierpnia i od razu został zgłoszony do rozgrywek Ligi Konferencji, jednak nie zagrał w meczu w Miszkolcu. Filigranowy (mierzy zaledwie 1,65 m) piłkarz jest wart 4,5 mln euro.
Hapoel podpisał także umowę z obrońcą Doronem Leidnerem. 24-latek występował w drużynie z Tel Awiwu jako junior, później „błąkał” się po Europie (Olympiakos Pireus, Austria Wiedeń, FC Zurich), by ostatecznie wrócić do Hapoela. Leidner występuje w kadrze Izraela. Jego wartość rynkowa wynosi 300 tys. euro. Doron wystąpił we wszystkich meczach pucharowych, w jednym w pełnym wymiarze, w pozostałych był zmieniany po około 60 minutach. W drugim meczu z Ludogortsem zobaczył żółtą kartkę.
Kolejnym obrońcą, który podpisał nową umowę, jest wysoki, mierzący 188 centymetrów, Chico. 27-latek przez większość kariery grał w Brazylii (Sport Recife i Novorizontino), a na początku poprzedniego sezonu został wypożyczony do Hapoelu. Przed tym sezonem związał się z klubem 3-letnią umową. Wartość rynkowa Chico oceniana jest na 1,2 mln euro. Brazylijczyk wystąpił we wszystkich meczach pucharowych. W pierwszym meczu z Ludogortsem strzelił bramkę i zobaczył żółtą kartkę.
Z kolei 24-letni Yonatan Farber gra na pozycji pomocnika i występował tylko w drużynach z Izraela. Farber mierzy 1,9 m, a jego wartość wyceniania jest na 350 tys. euro. W meczach pucharowych wystąpił tylko parę minut – w drugim meczu z Ludogortsem.
Ostatnim zawodnikiem, który dołączył do Hapoela przed sezonem, jest 19-letni Itay Shavit. Shavit jest reprezentantem Izraela U19 i gra na pozycji pomocnika. Jego wartość wyceniana jest na 150 tys. euro. Nie wystąpił w żadnym meczu pucharowym.

Piotr
27 sierpnia 2018 at 20:52
Paszulewnicz może i nie wygląda przekonująco, ale moim zdaniem kolejną zmianą trenera nic nie zdziałamy… Jak mamy zbudować drużynę zgraną, mającą jakikolwiek styl, jeśli co trenera zmienia się masa postaci, każdy z inną wizją gry
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:40
Zgadzam się z waszym zdaniem odnośnie Paszulewicza, żółta lampka się zaświeciła ale to nie jeszcze czerwona. Shellu mówi o 3 meczach, nie myślałem w tych kategoriach bo nie wierzę, że będzie tak źle ale jeśli będą 3 przegrane to Paszul musi sam złożyć dymisję, bez odprawy. Jeśli Bartnik was słucha to się przestraszy i jeszcze da podwyżkę Paszulowi aby nie odchodził, bo nie ma kandydatów. Wspomniany żartobliwie był Hajto, czy Paszul ze swoim aż nadto profesjonalnym podejściem nie przypomina go? Ktoś taki jak prezes Boniek by nam kogoś odpowiedniego wyczarował.
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:46
Nie trzeba się znać na relacjach międzyludzkich aby widzieć, że Paszul rozwala szatnię. Podobno to samo było w Grudziądzu. Ktoś kto gra dobrze zostaje pozbawiony miejsca (Midzierski) Jeszcze szłoby zrozumieć gdyby wracał jakiś etatowy stoper a tu nieprzygotowany gościu który pewnie był na lewą obronę kontraktowany. Skład na Chojnice będzie wg takiego klucza. Z meczu z Jastrzębiem: najsłabszy dostanie kolejną szansę bo się nie zmęczył, najlepszy usiądzie na ławce bo stracił za dużo siły. Kurcze przecież nawet w FM jest coś takiego jak grywalność. Jak idzie to się nie rusza zawodnika a nie wpuszcza kogoś kto znowu potrzebuje 2-3 mecze na złapanie rytmu a jak złapie siada na ławę.
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:50
Przytoczone przykłady wsadzania zawodników na minę to są fakty i wydaje się sabotażem. Zamiast budować zawodników to ich do parteru sprowadza. Dziwne, ale być może ego jest tak silne że idzie w zaparte nawet ze szkodą dla siebie. Jakieś wewnętrzne gierki, a może między trenerem a Bartnikiem coś się już dzieje.
kot
27 sierpnia 2018 at 21:53
padly nazwiska trenerow ulatowski ,zielinski,podolinski trudno znalezc gorszego od nich 2 liga sie klania
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:53
Co do wrzutek i taktyki. Czytam właśnie „Dekalog Nawałki” Feddka. Bardzo dużo bramek które reprezentacja strzeliła to mozolnie powtarzane ćwiczenia, schematy aż do znudzenia ale efekty były, był jakiś pomysł i powtarzalność. Co u nas widać? Jakiś progres? Nie widzę jak trenują poza grą w dziadka albo bieganiem między pachołkami w materiałach przedmeczowych.
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:57
@kot, wymieniłeś trzy nazwiska, właśnie o tym mówię, nie ma kandydatów. Jedyny rozsądny to Kaczmarek ale nie przekonuje mnie jego wizja gry. Płock w 1 lidze grał bardzo brzydko wygrywając fartownie większość meczów jedną bramką. Padła teza ale on budowa 2-3 lata zespół hmmm. Następne pytanie do podcastu. Jeśli ktoś by zagwarantował, że GKS za 3 lata awansuje to bierzemy w ciemno czy kombinujemy szybciej?
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:58
Jeszcze coś mi się przypomniało. Od następnego sezonu do ekstraklasy nie będzie dopuszczony klub bez stadionu spełniającego wymogi, nie będzie można grać na rezerwowym. To może dotyczyć Rakowa?
dobi
27 sierpnia 2018 at 22:46
Jeszcze coś mi się przypomniało. Od następnego sezonu do ekstraklasy nie będzie dopuszczony klub bez stadionu spełniającego wymogi, nie będzie można grać na rezerwowym. To może dotyczyć Rakowa?
Jeśli awansują w tym sezonie to odpowiedź brzmi: nie.. patrz punkty dotyczące okresu przejściowego
Irishman
28 sierpnia 2018 at 08:21
Od początku nie byłem zwolennikiem trenera Paszulewicza, a zatrudnienie go uważałem za poważny błąd. Ale uważam, że zwolnienie go teraz będzie po prostu głupie i wpisze się w taką naszą gieksiarską tradycje wyrzucania trenerów, która ma swoje korzenie jeszcze za czasów Mariana Dziurowicza. „Magnat” też się nie patyczkował ze szkoleniowcami GieKSy i miał w kilku przypadkach rację. Ale też uważam, ze taka jego polityka była główna przyczyną tego, że ani raz nie zdobyliśmy mistrzostwa Polski.
Teraz w trochę podobny sposób próbujemy zrobić awans i też ciągle się nie udaje… a może przez to, jak traktujemy trenerów?
Ja oczywiście widzę błędy (moim zdaniem) trenera Paszulewicza. Ale no ludzie! Zrobić rewolucję w składzie, ułożyć drużynę od A do Z pod dyktando trenera… po czym go zwolnić?!?!?!?!?! Spokojnie można sobie wyobrazić co będzie później. Nowy trener będzie sobie chciał ułożyć drużynę pod siebie ale trzeba będzie na to poczekać do lata. No bo po pierwsze zimą trudniej o transfery, a po drugie Miasto ośmieszyłoby się dając kasę na nowych piłkarzy, gdy dopiero co zatrudniliśmy 14 z nich! No a latem wiadomo – krótka przerwa, a więc brak czasu na zgranie nowej drużyny, a więc brak wyników, a więc niezadowoleni kibice, a więc trener WON…. i tak do usranej śmierci w tej je….ej I lidze.
PanGoroli
28 sierpnia 2018 at 11:47
Ale dlaczego wychodzić z założenia, ze trener potrzebuje cały rok, by poukładać drużynę? Przecież nie mamy graczy z łapanki, tylko piłkarzy, którzy juz coś potrafią. No bo bez powodu w tym klubie się nie znaleźli. I kilka razy pokazali, że coś potrafia. Jednak te wszystkie wtopy, kiksy, mi to wygląda na brak zgrania, brak wzajemnego zaufania, zrozumienia na boisku.
W moich oczach jedyne wytłumaczenie błędnych decyzji, to brak drugiej drużyny. Z drugiej strony, przygotowania fizyczne, to każdy wuefista zrobi. Jeśli słysze, że trener głównie skupia się na stronie fizycznej, to ja to odbieram, że niewiele więcej potrafi.
Ja oceniam po efektach. Nie oczekuję, że po kilu tygodniach będziemy mieć 'barcelonę’. Sam, w kilku poprzednich przypadkach uważałem, że trenerów u nas zmieniano pochopnie, gdyż trenerzy pracowali nad wybrakowanym, zgniłym materiałem, i to materiał należało zmienić, nie trenerów. Teraz jednak, przy całej sympatii do obecnego trenera, wygląda mi na to, ze dopiero uczy się fachu, zbiera doświadczenie, a umiejętności trenerskie nie są u niego zbyt bogate. Raptem jedna udana połówka sezonu, gdy jego drużyna błysnęła na tle patologicznej ligi, gdzie nikomu się nie chciało awansować, i każdy pilnował, by nie byc zbyt blisko ani dołu, ani góry. W takiej lidze rzeczywiście, by błysnąć, wystarczało 'chcieć’ i biegać. To mnie nie przekonuje. Chciałbym się mylić, ale wygląda mi na to, ze mamy teraz najsłabszego trenera od lat.
Mecza
28 sierpnia 2018 at 12:11
@PanGoroli, jestem za tym aby dać trenerowi nawet rok na ułożenie drużyny, ale takiemu który to już kiedyś zrobił. My eksperymentujemy. Znowu wracam do Mandrysza, ale jego w ciemno można było się trzymać i czekać, prędzej czy później efekt gwarantowany. Eksperymentujemy z trenerem który miał pół rundy udanej. W Cracovii Filipiak może w ciemno czekać na progres drużyny bo Probierz to potrafi. W Warszawie portugalczyk nie wytrzyma 3 lat i trzeba mu będzie wypłacić odszkodowanie, pisałem o tym przed rewanżem w pucharach. Zresztą Mioduski jest uosobieniem idealnego prezesa wg części kibiców GKS. Facet z biznesu, wymagający haha.
BANan
28 sierpnia 2018 at 19:19
Hajto na prezydenta!
kasia
28 sierpnia 2018 at 19:35
Mecza co ty pleciesz. Stawiasz za wzór jeden przypadek i to mało trafiony. Mioduski to jest facet właśnie bez doświadczenia w zarzadzaniu. On ma doświadczenie w spekulacji kapitalem to tak dla twojej informacji. Po drugie ten sam Mioduski tym sie rozni od janickiego ze wyciagnie wnioski z popelnionych bledow a janicki nawet takich ambicji nie ma. zobacz sobie lesniodorskiego ktory ma pojecie i doswiadczenie w zarzadzaniu operacyjnym. Gdyby go tylko wpuscic to w miesiac jest temat rozwiazany. Cygan z janickim awansuja juz tak dlugo ze nie ma raczej szansy na progres.Zobaczysz ze mioduski sie pozbiera i zrobi mistrza a gks nie awansuje ani w tym roku ani w nastepnym. No chyba ze zmieni sie calkowicie zarzad. to tyle odnosnie twoich docinek. jak chcesz to ci znajde twoje komentarze emanujace naiwnoscią dziecka. Chcesz
baxxi77
28 sierpnia 2018 at 19:47
Do redakcji taka prośba czy można by zaktualizować kadrę pierwszego zespołu?Bo niektóre nazwiska to aż oczy bolą,pozdrawiam!
Irishman
28 sierpnia 2018 at 21:26
@Mecza, no z tym warszawskim przykładem prywatnego sponsora to trafiłeś w dychę! Kurde, drużyna, która ocierała się o Ligę Mistrzów, dziś jedyne co potrafi to powalczyć o mistrzostwo w lidze, która jest jedną z najsłabszych w Europie.
Twierdzenie, że prywatny właściciel będzie z definicji lepszy jest bez sensu. Tym bardziej my powinnismy o tym wiedzieć mając w pamięci Ireneusza Króla.
kasia
28 sierpnia 2018 at 21:45
Irishman oczywiscie ze prywatny właściel zawsze bedzie lepszy. W odroznieniu od janickiego i cygana on za wlasne bledy placi z wlasnych pieniedzy a nie z publicznych. To juz jest wartosc dodana. W katowicach kasa miasta idzie w kosmos a efektow nie ma wcale.Nie mam nic przeciwko aby janicki tak zarzadzal jak zarzdza pod warunkiem ze bedzie wlasne pieniadze wydawal
Rafał
29 sierpnia 2018 at 00:18
Irishman – wiesz co Paszulewicz jedynie co dobrze robi to wygląda w tych swoich garniakach na konferencji i nic więcej nie umiał w końcówce poprzedniego zesonu zmotywować ekipy ani jej pomóc i teraz niema wogóle na nią pomysłu tylko a jakoś to będzie może tak a może tak dlatego skład jest tak zmieniany jednym słowem ZERO totalne i moim zdaniem prezez powinien go już po tamtym sezonie zwolnić no chyba że chce spać do 2 rugiej ligi to niech trzyma tego gogusia w garniaku dalej. PASZULEWICZ WON!!!!
Mecza
29 sierpnia 2018 at 08:11
@kasia, Czy jestem naiwny TAK. Nie musisz mi za każdym razem przypominać. Jestem naiwny jak chyba każdy prawdziwy kibic wierzący, że od następnego meczu będzie lepiej zgodnie z przyśpiewką nasza wiara nie zachwiana. Jestem przekonany, że ty również jesteś nawina/naiwny, że wierzysz. Nie napiszesz mi chyba, że interesujesz się wynikami GKS, udzielasz się na forum po to aby tylko pośmiać się ze mnie czy z innych, że są naiwiniakami.
Mecza
29 sierpnia 2018 at 08:19
Odnośnie prezesów, NIE dla kapitału prywatnego które ma większość decyzyjną w klubie. Mam nadzieję, że miasto Katowice nie odda w ręce prywatne klubu. 49% udziałów jak ktoś chce proszę bardzo, sponsor na miejscu głównym koszulki proszę bardzo. Kilka milionów rocznie proszę bardzo. Klub GKS to jest dobro mieszkańców Katowic, niech się wszyscy krętacze, naciągacze trzymają od niego z daleka. Większość kto inwestuje prywatne pieniądze w Polsce chce zarobić i z góry jest skazany na niepowodzenie. To nie Anglia, że wykładasz 500mln euro, inwestujesz kolejne 500mln a po kilku latach ktoś Ci proponuje 2,5mld. Wojciechowski, Drzymała, Król itp.itd oni zniszczyli kluby bo im się piłka znudziła, zabawka którą można w każdej chwili zostawić w piaskownicy. Co Pyrzalska robi z Wartą? Laleczka dostała od męża prezencik aby się nie nudziła, myślała że rzuci kilka milionów i będzie damą na salonach w PZPN i Ekstraklasie a teraz kompromitacja.
Mecza
29 sierpnia 2018 at 08:27
Aby była jasność!!! Nie jestem zaślepiony w Janickiego, jestem neutralny. Na najwyższych stanowiskach w Polskiej piłce są takie wieśniaki, że on nie wydaje się najgorszy. Kasia, prawdopodobieństwo zdobycia przez Legię mistrzostwa jest tak duża jak utrzymanie GKS w 1lidze. Kolejne mistrzostwo Legii nie może być postrzegane jako świadectwo dobrego zarządzania klubem, podobnie utrzymanie GKS nie może być postrzegane jako sukces Janickiego. Mioduski może wybrać się na 10miesieczny urlop, niczego nie popsuje przynajmniej i tak raczej wygrają (pewnie jeszcze trenera zmienią bo Pinto nie wypełni kontraktu) Ten klub to jest organizacyjna porażka i wygranie tej słabej ligi niczego nie zmienia.
Mecza
29 sierpnia 2018 at 08:36
@kasia, podaj mi proszę klub w Polsce który wzorowo jest zarządzany w ekstraklasie przez prywatnego inwestora. Może Cracovia:)Najbardziej mi się podoba Jaga, może Lech ale tylko w pewnej części funkcjonowania klubu.
Irishman
29 sierpnia 2018 at 09:13
@Kasiek, absolutnie nie zgadzam się! Co z tego, że nasz potencjalny, prywatny właściciel miałby płacić za swoje błędy ze swojej kieszeni jeśli UCIERPIAŁBY NA TYM NASZ KLUB, który jest dobrem i powinien być chlubom wszystkich mieszkańców Katowic!
@Rafał, ileż to razy już czytałem takie teksty? Ileż to razy albo szefostwo klubu ulegało tej presji, zwalniając kolejnych trenerów albo oni sami odchodzili?
Efekt? Zaczynamy dwunasty rok w tej p… I lidze!
Powtarzam, prędzej się trener Paszulewicz ogarnie, bo ma podane na tacy wszystko, tak jak chciał niż nowy trener ogarnie tą drużynę. W ogóle takie gadanie jest szkodliwe, bo:
1. Zachęca piłkarzy, którym nie podoba się ciężka harówa przy Paszulewiczu do sabotowania gry, aby go wywalić
2. Jeśli faktycznie trener poleci, to mamy kolejnych piłkarzy, którzy przekonają się, że mogą robić co chcą, bo i tak płaci za to trener czyli mamy kolejną spieprzoną szatnię na kolejne lata
rochol
29 sierpnia 2018 at 13:18
Tak to jest jak nieudacznice biorom się za budowanie druzyny.Jeden nieudacznia oszedl a zastapil go drugi nomen omen jego zastepca.szkoda gadac
Tom
29 sierpnia 2018 at 17:20
Zielinski… matko podzwoncie popytajcie jaki to trener.
kasia
29 sierpnia 2018 at 17:50
Irishman ty z niczym sie nie zgadzasz z dziwnych powodow. Zastanow się jakie ma podejscie do tematu kazdy czlowiek ktory wydaje wlasne pieniadze a jakie gdy wydaje niczyje (czyli nasze).Wtedy gdy to jego biznes to sie stara liczy analizuje kombinuje jak osiagnać najlepszy efekt. No ale ty mentalnie jestes dalej w komunie i nie rozumiesz takich rzeczy.gdyby janicki ponosil konsekwencje finansowe swoich dzialac to nigdy w zyciu by nie opowiadal glupot ze on jest od cieplej wody i wyplat dla pracownikow.No ale on marnotrawi cudze pieniadze wiec mu to zwisa i powiewa co publicznie oglosil. Gdyby sam za to placil to w zyciu by paszulewicza nie zatrudnil i nie kupowałby przypadkowych zawodnikow tylko z tego powodu ze paszul tak chce. No ale nie placi wiec pierdoli. Uda sie to fajnie a jak nie to przystapi do nowych eksperymentow. Jak widisz w wyniku takiego zarzadzania gks jest ale wielką hańba tego miasta. Nie masz też racji, że wszystkie osoby prywatne źle zarzadzaly. Owszem wycofywali sie z tego biznesu ale glownie z powodu niemoznosci dogadania sie z miastem badz tez w wyniku dzialan kibicow. Z reguly jednak placili swoje zobowiazania za wyjatkiem krola bo to byl zwykly kryminal a nie biznesmen. Z tego co widze to pasuje ci ten kurwidolek i wylegarnia wszelakiej niemocy. Prezes nie moze trener nie moze pilkarz nie moze itd.Nie mogę tez juz sluchac tego bredzenia o tym ze zespol przez runde bedzie sie zgrywal. Nie jestemy jedyni ktorzy zanotowali spore zmiany w kadrze ale tylko u nas to wyglada fatalnie. Co do paszulewicza to odpowiedz jest prosta -nic z tego nie bedzie. Czlowiek nie ma kompetencji wyzszych niz wuefista. Macie to swoje jeżdżenie na dupach jako antidotum na wszelkie problemy. Mowilem ze to nic nie da i nie daje. Nie wystarczy tylko biegac by wygrywac. Pilka nozna to wbrew pozorom nie jest tak banalna dyscyplina jak sie niektorym wydaje. No ale co bym nie napisal poglad twoj znam- komuno wroc i czy sie stoi czy sie lezy
PanGoroli
29 sierpnia 2018 at 18:19
O! Kasia, to facet! 🙂
Mecza
29 sierpnia 2018 at 18:57
@PanGoroli, pomijając być może przejęzyczenie i tak też zakładałem. Poza Ulą która do Tychów się wyprowadziła nie ma już tu kobiet. Zastanawiam się po co nick zmieniał, w sumie nie ważne ale zawsze po porażkach jest wysyp nowych jadowitych nickow.
abel
29 sierpnia 2018 at 20:35
Irishman i Mecza problem w tym ze ona ma racje i pisze konkretnie i sensem. Niestety o was tego nie mozna powiedziec. Jestescie obaj chwiejni gorzej jak baba
Mecza
29 sierpnia 2018 at 20:46
@abel, każdy ma swoją rację. Przypomnę że ja i Irishman jako jedni z pierwszych skrytykowali zwolnienie z Mandrysza i zatrudnienie Paszulewicza ale jak już się stało to trzeba to zaakceptować i czekać bo właśnie w ten sposób się szanuje pieniądze a nie wypłacać odszkodowanie co 6 miesięcy trenerowi. Pozdrawiam. Pytałem kogo za trenera, żadnej propozycji na forum bo łatwiej tylko krytykować po fakcie. dobrze że ktoś nie napisał, przyszły trener powinien być fajny.
pablo eskobar
29 sierpnia 2018 at 20:50
te nasze pisanie nic nieda niestety co ma byc to bedzie niemamy na to wplywu jesli naprawde miasto bedzie chcialo awansu dopiero jak bedzie stadion to tak sie stanie i chyba cos w tym jest bo naprawde niezrozumiale jest to ze przychodza coraz to inni zawodnicy i nagle w Katowicach zapominaja jak sie gra w fusbal albo treneiro robi jakies niezrozumiale rotacje w skladzie badz w taktyce zawodnik zagra dobry mecz cieszy sie ze pewnie nastepny tez zagra a tu bum treneiro ma inna wizje i siada go na lawce wstawia kogos kto niejest do konca przygotowany aby grac przyklad Wawrzyniaka nikt niejest pewnym ze zagra nastepny mecz no chyba Pawelek jedynie a reszta tylko mysli zagram niezagram jakas masakra jak oni maja sie zgrac jak ciagle z kims innym graja obok siebie.
abel
29 sierpnia 2018 at 20:52
A nie uwazasz przypadkiem ze profesjonalny prezes nie powinien wybrac totalnego dyletanta. Dla ciebie problemem jest to co ludzie na forum pisali w tym zakresie. Jebnij sie w łeb jesli jest takie twoje rozumowanie. Czy przypadkiem nie prezes jest od tego i za to bierze pieniadze. Ty od przecietnego kibica wymagasz znajomosci rzeczy. Cały ty jak zawsze nie na temat
tauzen
29 sierpnia 2018 at 20:59
Bez urazy ale ta dwojka mecza iirishman poraza swoją glupota juz od dawna. To zwykle miekkie faje
twardy
29 sierpnia 2018 at 21:14
Dziewucha ma racje bo wszystko zaczyna sie od podstawowych rzeczy. Jak nie ma kogos kto rzadzi to robi sie syf i nic z tego nie bedzie. Konieczna zmiana prezesa a paszul kolo chuja mi lata. Nic nie osiagnie ale jeszcze trzech porazek trzeba by spakowal swoj tandetny garnitur i krawat i poszedl gdzies do II ligi. tam jego miejsce
Mecza
29 sierpnia 2018 at 21:56
Brawo pokazałeś swoje dyletanctowo, Janicki zwolnił Mandrysza i zatrudnił Paszulewicza haha, nie ma sensu z Tobą dyskutować o podstawowych sprawach jak nie wiesz kto podjął decyzję. A tak wogóle to nie kazałem Ci trenera wybierać bo pewnie nie znasz żadnego oprócz tych „fajnych” a chciałem podyskutować. Bez odbioru abel.
abel
29 sierpnia 2018 at 22:01
Mecza ty jestes jednak idiotą beznadziejnym. Kto byl wtedy prezesem nie janicki przypadkiem. Kto podejmuje ostateczne decyzje. jestes tak glupi naprawde czy takiego zgrywasz.
Rafał
29 sierpnia 2018 at 23:04
Irishman – wierz Paszulewicz nie ogarną się do tej pory a miał wszystko i robione specjalnie pod jego zachcianki i co wyszło jedne wielkie G…no!!! I tylko łazi w tych garniturach i myśli że jest fajny a nie jest i niema w ogóle pomysłu na tę drużynę gdzie indziej się na nim poznali kopnęli za wczasu w d..pę i mają spokój. Tak czy inaczej, już po tamtym sezonie powinni go zwolnić a teraz tylko to potwierdza i im szybciej go wywalą tym pozytywniej będzie dla GKSu. PASZULEWICZ WON!!!!!!
Mecza
30 sierpnia 2018 at 07:59
Poziom „dyskusji” sięgnął dna. Ja nikogo nie obrażam a Ty @abel zainteresuj się co się dzieje w klubie i kto bezpośrednio podejmuje decyzje personalne w pionie piłkarskim.
stefano
30 sierpnia 2018 at 08:47
Nie zła rozkmina , na wszystkie możliwe sposoby , a jeśli w gabinetach ktoś ma z tego niezła beke jak to czyta ?
Wszystko jest rozgrywane zgodnie ze scenariuszem tam powstającym ?
Janicki spi spokojnie , Paszul także , tylko kibice od kilku lat się wkurwiają ? takiego scenariusza nikt nie zakładał i nie zakłada , a szkoda.
Czekamy tyle lat , ze jeszcze kilka poczekamy . Jka już ktoś trafnie zauważył , porazka przy Bukowej spowszechniała i to jest największy ból !
Irishman
30 sierpnia 2018 at 10:43
@Mecza, ja się nauczyłem (i Tobie to doradzam), że nie ma sensu odpowiadać na głupie, prowokacyjne teksty, bo autorami są z reguły ludzie, dla których celem jest albo dowalenie komuś personalnie, albo dowalenie klubowi, albo wylanie swoich życiowych frustracji. „Dyskusja” z kimś takim zamienia się w prymitywną nawalankę i nie przystoi, aby rozwijać ją na łamach naszego gieksiarskiego portalu.
@Kasiek, przedstawiłeś jedną stronę medalu. Ale można by podać przykłady jak choćby Zagłębie Lubin czy Górnik Zabrze (choć tu od niedawna), że można wydawać publiczne pieniądze w sposób rozsądny. Tak, jak napisał @Mecza, byłem przeciwny zmianie Mandrysz-Paszulewicz, właśnie m.in. dlatego bo było to zwykłe marnotrawstwo pieniędzy wydane na kontrakty dla piłkarzy sprowadzonych przez tego pierwszego oraz na jego pensje po zwolnieniu. Tak samo teraz kolejna zmiana trenera W POŁOWIE DROGI będzie tym samym, a przede wszystkim nigdy nie doprowadzi nas do celu jeśli będziemy powielać takie głupie decyzje.
1964
30 sierpnia 2018 at 12:40
Paszul nie ma wyników bo za bardzo żongluje składem.Każda poważna drużyna ma żelazną 11 i zmiany są kosmetyczne.Paszul sam strzela sobie w kolano.Z wigrami wszystko wychodziło dobrze i tego miał się trzymać.A tu na raków wychodzi na 2 napastników.miał system pomysł a teraz na nowo jest w dupie!
kasia
30 sierpnia 2018 at 17:33
Irishman myśle że gdyby janicki tak zarzadzal jak to robią w Lubinie to i efekt sportowy bylby inny i nikt by takich rozwazan wtedy nie prowadzil. Niestety ale w GKS tak nie jest i chyba kazdy intelgentny czlowiek to widzi.Zadziwia tez brak nadzoru wlascicelskiego. Tylko ze ta sielanka wiecznie trwac nie bedzie i w koncu miasto przestanie dawac kase w takiej ilosci. Co wtedy bedzie. Panie mecza co ty wypisujesz. Od kiedy to prezes nie ponosi odpowiedzialnosci za wybor trenera. Masz ty jakiekolwiek pojecie o zarzadzaniu. Prezes odpowiada za wszystko i bez zgody prezesa nie da sie nikogo zatrudnic i tak jest w kazdej firmie.Ile ty masz lat ze takich oczywistych rzeczy nie wiesz. Podejmujesz sie jakis bzdurnych prob okreslania odpowiedzialnosci w sposob sprzeczny z przepisami prawa. Chyba nie masz o nich pojecia. Odsyłam cie do kodeksu spolek handlowych poczytaj potem pogadamy. Masz zero wiedzy a innych wyzywasz od dyletantow. Zachowujesz sie jakbys zjadl wszystkie rozumy i mial monopol na prawde a podstaw nie znasz. Czytales kiedys Ksh watpie bo byc takich bzdur nie pisal.
Mecza
30 sierpnia 2018 at 18:33
Pośrednio tak ale… tym samym Prezydenta Miasta Katowice trzeba obciążyć brakiem awansu a on nie jest bezpośrednim winowajcom jak i miasto Katowice które „nie chce” Odpowiedzialność rozkłada się tak wg mnie: Miasto Katowice->Prezydent Miasta->Prezes Klubu->Dyrektor zarządzający pionem sportowym Hokeja, Dyrektor zarządzający pionem sportowym Siatkówki, Dyrektor zarządzający pionem sportowym Piłki Nożnej. W dalszej kolejności trenerzy i zawodnicy. Stanowisko Janickiego mylnie jest postrzegane jak śp. Dziurowicza który nadzorował bezpośrednio piłkę. Janicki nie wtrąca się w pracę poszczególnych dyrektorów sportowych jak normalny dyrektor nie wtrąca się w pracę trenera, wymaga ale nie ingeruje. Jestem w 100% przekonany, że decyzja o zamianie Mandrysza na Paszulewicza to decyzja Bartnika a skoro on dostał pełne zaufanie od miasta (przedstawiał swoją wizję na młyńskiej) to ma też 100% zaufanie Janickiego który zarządza całą spółą (i za nią też odpowiada poprzez decyzje podwładnych) Funkcja prezes wielosekcyjnego klub GKS Katowice nie polega tylko i wyłącznie na zasiadanie na Bukowej, doglądaniu czy woda jest ciepła i wysyłaniu przelewów po tym jak był wpływ z miasta.
Mecza
30 sierpnia 2018 at 18:41
Reasumując, decyzja została podjęta przez Bartnika przy akceptacji prezesa, prezydenta, miasta, wyborców… Idźcie na wyboru i zmieńcie układ siły. Ja nie chcę nic zmieniać bo prezydentura Krupy jest o 100% lepsza niż Uszoka patrząc na cały katowicki sport. Sukces odnieśli hokeiści, siatkarze grają w najwyższej lidze, tylko na piłkarzy trzeba czekać.
kasia
30 sierpnia 2018 at 18:53
Mecza prosze cie nie kompromituj sie juz dalej. Jezeli ty nie rozumiesz ze za caloksztalt spraw spolki odpowiada prezes no to juz nikt cie do niczego nie przekona. To ze prezes ma sekcje piony wydzialy nie zwalnia go od odpowiedzialnosci. Jego obowiazkiem jest sprawowanie nadzoru nad wszystkimi dyrektorami itd. Skoro paszulewicz jest trenerem i sa tacy a nie inni pilkarze to niezaleznie od wszystkiego janicki musial to zaakceptowac. czy zrobil to na podstawie wlasnych analiz czy w ciemno przyjal to co bartnik mu podsuwal to juz inna sprawa. Tyle tylko ze to nie ma znaczenia. Prezes odpowiada za wyniki calej spolki i choćbyś nie wiem jakie bzdury wymyslal to to sie nie zmieni. No chyba że uchwalisz nowy ksh.Miasto tez oczywiscie nie jest bez winy. Nawet mozna powiedziec ze jest glownym winowajca bo daje pieniadze a nie stawia celu do osiagniecia i nie rozlicza z tego. Prywatny wlasciciel pozbyl by sie janickiego juz dawno. I jeszcze jedno jak zostanie powolana sekcja wedkarstwa to za nia janicki tez bedzie odpowiadal tak dlugo jak bedzie prezesem
Mecza
30 sierpnia 2018 at 19:27
@kasik, nie nadajemy na tych samych falach i mamy problemy w komunikacji ale przynajmniej staramy się bez obelg (to że jestem naiwny czy twierdzenie że się kompromituję nie uznaję za obrazę, zależy od zrozumienia a wiem że niektórzy popierają mój tok myślenia) Nie dociera do Ciebie wszystko co pisałem poniżej, ok. Napiszę wprost. TAK Prezes spółki odpowiada za wszystko! W każdej spółce bez wyjątku, obojętnie jaka branża. Usiłuję tylko zasygnalizować, że na obowiązki prezesa klubu wielosekcyjnego GKS Katowice składa się szereg zadań z który jest rozliczany przez właściciela. Jeśli Janicki ogarnia temat w 80% to moja i pewnie też właściciela ocena musi być pozytywna. Mam na myśli całą spółkę a nie sekcję piłkarską. Dla przeciwieństwa uważam że Bartnik ogarnia to w 20% i za chwilę minie rok a ja nie usłyszałem jaki ma pomysł na długofalowy rozwój sekcji piłkarskiej. Mam gdzieś co będzie za rok, dwa. Chciałbym poznać cele długoterminowe. Jeśli się boi to w odstawkę i szukajmy ludzi na to stanowisko pokroju Probierza.
kasia
30 sierpnia 2018 at 19:31
Mecza no wreszcie zaczynasz kumac. No to juz wiesz ze prezes stawia cele i nadzoruje ich wykonanie a z rezultaow rozlicza. Co zatem robi janicki. nic pierdzi w stolek i gladkie gadki wstawia
Mecza
30 sierpnia 2018 at 20:09
Pewnie w jakimś stopniu podobnie myślimy ale używamy innych argumentów a tym samym zrozumienie jest zupełnie inne, życie. Janicki rzadko udziela się publicznie i to uznaję za plus. On jest rok u sterów, wcześniej nie pełnił tej funkcji. Czy popełnia błędy? Na pewno. Czy realizuje postawione cele przez właściciela? Nie wiem, bo ich nikt nie nakreślił i ogłosił publicznie. Uważam, że awans to jest 20% tego co powinno się od niego wymagać. Prędzej czy później awans będzie ale co dalej? Jak jest strategia? Będzie chyba 6 boisk treningowych czy nie za mało? Czy będzie akademia z prawdziwego zdarzenia, ilu trenerów, czy trenerzy będą zawodowi, czy obserwujemy już najlepszych itd. Nie można zaplanować wyniku sportowego rywalizując z innymi, zawsze można być drugim, trzecim ale najważniejsze sprawa aby być lepszym niż rok wcześniej. Pytanie czy my z roku na rok jesteśmy lepszym klubem? Nie.
Mecza
30 sierpnia 2018 at 20:13
Jakieś 5-6 lat temu chyba jeszcze na stronie gieksiarze.pl sygnalizowałem że naszym celem sportowym na każdy nowy sezon powinien być każdy punkt więcej niż w poprzednim nie patrząc co nam to da w tabeli ale z takim podejściem prędzej czy później awans będzie i wejdziemy na mocnych fundamentach do Ex. To tak jak w bieganiu, biega się w zawodach biegnąc obok setek, tysięcy innych zawodników ale nikt nie myśli aby ich pokonać, każdy chce być lepszym od siebie z poprzednich zawodów i w ten sposób jest postęp bez oglądania się na innych.
Mecza
30 sierpnia 2018 at 20:30
Wspomnienia mnie naszły, http://www.gieksiarze.pl to była moja ulubiona strona, jeszcze z przed czasów Góraka i później. Później się szata graficzna zmieniła która w ogóle mi nie podeszła i jakoś odpuściłem. Jednym z najbardziej wyrazistych forumowiczów którego zapamiętałem był Gieksiarz75 (o ile dobrze pamiętam) Były utarczki słowne, spięcia ale też żarty, polewka z kogoś. Tego nam wszystkim życzę zjednoczenia w jednym celu.
abel
30 sierpnia 2018 at 20:52
mecza nie wiedzialem ze taka obrazalska pizdeczka z ciebie. Ta kasia ma wieksze jaja niz ty. Ale widze ze zaczynasz rozumu uzywac wiec ok. Jakby nie bylo gks jest najwazniejszy
PołudnioweK-ce
30 sierpnia 2018 at 23:14
Po co te personalne docinki, jak dzieci z piaskownicy bo to przecież takie polskie komuś coś dojebać..wolałbym żebyśmy wszyscy spierali się jak dorośli..jak My Hanysy…p.s. tą strone odwiedzają różni kibice, pamiętam wypowiedzi tych zza Przemszy i mimo tego że wiadomo co im i gdzie to pokażmy i starajmy sie zachować klase, przynajmniej zróbmy to My wobec siebie, wprowadzmy ten trend jako pierwsi skoro póki co naszym zawodnikom klasy brakuje.Pozdrawiam
Rafał
31 sierpnia 2018 at 09:31
W końcu drużyna która nas nie oszukuje pokazuje gdzie jest nasze miejsce i nie daje nadziei, po co mamy się wkr.. pod koniec sezonu jak znowu zaczną odpuszczać i przegrywać z wszystkimi a tak mamy od razu obraz tego sezonu dla mnie jest to uczciwe
karo
31 sierpnia 2018 at 16:53
Krzysztof Wołkowicz aka El Fenomeno- uzasadniać chyba nie muszę Ale jeśli tak chcecie to to uczynię. Najlepsza lewa noga na świecie zaraz po Messim i Miliku. Nie tuzinkowe przyjęcie piłki, gaz na pierwszych 3m taki że Usain Bolt wygląda blado. Świetny balans ciała (gibasz się jak pierdolony rezus) 😉 i przede wszystkim LEGENDA GKS I POLSKIEJ PIŁKI. ;)))
Mecza
31 sierpnia 2018 at 18:09
@karo, szacunek. Czytam wpis i pomyślałem w pierwszej chwili, że jakiś kosmita z Ciebie ni stąd ni zowąd wpis a to pewnie odpowiedź na pytanie konkursowe którego nie pamiętam. Jako jedyny pewnie dałeś wpis na temat pod podcastem:) Właśnie sprawdziłem ile czasu minęło od ostatniego, dla mnie wieczność.
Rafał
31 sierpnia 2018 at 22:44
Jak GKS miał by grać jak za dawnych lat to i owszem pod wodzą trenera z Katowic bądź Sląska ale z charyzmą i wiarą w to że drużynę umie ustawić i zmotywować. A pan PASZULEWICZ jedynie co robi to wygląda w gajerku i myśli że jest fajny, WON mi z tym GOGUSIEM bo mi się dźwiga jak go widzę.
PanGoroli
1 września 2018 at 00:35
Tak, a w Realu to mają trenerów tylko z Madrytu… Głupie gadanie. Trener ma się znać na swojej robocie i robić ją dobrze, a może być se nawet z Pigmejlandi.
Irishman
1 września 2018 at 10:17
I byle nie był z Chorzowa! 🙂
mariusjno
1 września 2018 at 12:01
Co do konkursu to typuje do reprezentacji Aleksandra Januszkiewicza chlop zrobil postep w karierze odszedl od nas poszedł klasy niżej a i tak jako jedyny od x czasów wyjechal na zachód grać,liga Giblartaru to jest cos chlop juz bramkę nawet trafil i gra a nie tak jak inni powołani tylko na lawce siedzą,na pewno z Krychowiakiem by wyczyścili wlochow z ataków. A odnośnie trenera to ja jestem za jego zostaniem i nie wierze w solidarność szatni przeciwko niemu.