Dołącz do nas

Piłka nożna

Opinie z social mediów po Rakowie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Niestety przegraliśmy w Częstochowie ostatni mecz w tym roku, nie oddając żadnego celnego strzału. Zapraszamy do zapoznania się z wybranymi opiniami kibiców.

X (dawniej Twitter)

Mariusz Robert Stopa@MariuszStopa

Mecz walki. Mieliśmy 2 sytuacje, by zdobyć punkty w Częstochowie. Oni mieli więcej szczęścia oraz mają tak zwaną długą ławkę czego nie można powiedzieć o naszej drużynie. Podczas przerwy musimy pozyskać wartościowych zawodników, bo walka o pozostanie w Ekstraklasie będzie napięta.

𝕿𝖊𝖗𝖗𝖆 𝐌𝐂𝐌𝐋𝐗𝐈𝐕 𝕴𝖓𝖈𝖔𝖌𝖓𝖎𝖙𝖆 @OldTrafford1964

Dziękuję GKS Katowice za rundę jesienną. Łatwo nie było, ale jesteśmy jedną rodziną, gramy w dwunastu. Terminarz nie był łaskawy, jednak z odrobiną farta udało się zrobić 100% wyjazdów

Do zobaczenia wiosną koneserzy.

Całe nasze życie to GKS Katowice.

Smelq@Timmy7777777_PL

Fajnie wyglądaliście w 1.połowie i powinniście strzelić ze dwie bramki. Nie mniej w drugiej połowie była już nasza dominacja. Nie mniej, życzę powodzenia, bo jesteście jedną z moich ulubionych drużyn z ESA (poza Rakowem oczywiście).

Facebook

Wojtek Buchwald

Niech odpoczną, naładują baterie i na wiosnę walka o utrzymanie od 1 meczu

Zibi Ney

Mecz przegrany na własne życzenie. Kurde we 3 iść praktycznie na bramkarza…

Takie sytuacje zawodowiec musi wykorzystać, Markowic to samo, komu on strzela

Mecz co najmniej szlo zremisować.

Tomasz Kuśpik

Do przerwy GKS- gra OK., skuteczność 0. Po przerwie Raków lepszy. Jak się przez cały mecz nie oddaje celnego strzału… to meczu się nie wygra… nawet nie zremisuje. Zmiany w Rakowie zrobiły różnicę… No cóż, oby do wiosny.

Łukasz Palka

Szkoda zwłaszcza sytuacji 3 na 1 wygląda na to, że w tym sezonie każdy punkt będzie na wagę utrzymania nie tylko dla Gieksy i nawet magiczne 40 punktów może nie wystarczyć do utrzymania.

Forum

Butcher

No taki mecz jak zwykle z górą tabeli. Poszaleli (choć w sumie to była 1 okazja), poszaleli. Lepsi wypuścili swoich, nacisnęli i po szpilu. Niesamowicie, że w 17 kolejkach nie mamy nawet remisu w żadnym z tego typu meczów! A, że przecież potrafimy, to chyba widać nawet po PP.

No jeszcze 10 minut, żeby to zmienić! Dawać!

Sivvy_Brynów

Tak jak Górak się broni to wpuszczanie Rogali to jest tak niezrozumiale jak nic. Wkurwienie po tym meczu jest. 3 sytuacje a przegrywamy 0-1. Te niecelne podania, niechlujstwo to wyglądało dramatycznie źle.

Potrzebujemy wzmocnień no takim Rogala czy Czerwinskim to daleko nie zajedziemy. Dobrze ze ta runda się już skończyła. Bo ja się po niej czuje jak na rollercoasterze, wiele nerwów mnie ta runda kosztowała.

Przemosz

Jest jakikolwiek inny zespół w lidze, który nie ma ani jednego punktu z „wielką czwórką”? Bo w tym upatruje co wpłynęło na nasze miejsca w tabeli. Przez zimę oby Górak przygotował zespół tak samo dobrze jak w ostatnich 2 sezonach, bo inaczej będą ciężary. No i z dwa dobre transfery też by się przydały.

Homer

Raków tak jak Jagiellonia dał nam prezent wystawiając trochę rezerwowy skład od 1 minuty. Z Jagą to wykorzystaliśmy, ale dziś się nie udało.

Szkoda bo w I połowie Częstochowianie byli po prostu słabi, ale u nas zawiódł tak bardzo chwalony ostatnio Zrelak.

II połowa to już koncert Rakowa z jedną 200% szansa dla nas. Bardzo słabi zmiennicy; chyba tylko do Szkurina nie ma co się czepiać.

Szkoda. Dziękuję za super końcówkę jesieni, ale na sam koniec gorzka pigułka.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga