Piłka nożna Prasówka
Media przed meczem z Wisłą: Dla kogo 3 pkt?
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat południowego spotkania GKS Katowice – Wisła Płock.
nafciarski.pl – W końcu spokój, czyli zapowiedź #GKSWPŁ
Rundę wiosenną zainaugurowaliśmy 1 lutego spotkaniem z Rakowem Częstochowa. Jak się okazało był to początek dwumiesięcznego rollercoastera, który zaczął się dosyć przyjaźnie, ale potem z każdym kolejnym metrem stawał się coraz bardziej niebezpieczny. Na szczęście dwa ostatnie zwycięstwa – odpowiednio z Cracovią i Jagiellonią – zdają się na dobre oddalić wizję spadku. Teraz chyba w końcu nadszedł czas na to, aby złapać trochę oddechu i móc cieszyć się kolejnymi meczami, bez poczucia zagrożenia degradacją, a kto wie, może i zdołamy do ostatnich kolejek grać o Nasze marzenia.
[…] Nie chodzi tu o pompowanie balonika. Na jesień była euforia, a kilka tygodni temu panika. Obecną sytuację Wisły traktowałbym wręcz jako źródło spokoju i cierpliwości w kolejnych meczach po ostatnim nerwowym okresie oraz jeden z najdobitniejszych dowodów na to, jak pokręcona jest logika obecnego sezonu. W końcu niecodziennie się zdarza, aby beniaminek po pięciu porażkach z rzędu dalej był tak wysoko w tabeli. Trener Misiura kilkukrotnie zaznaczał, że od jego przyjścia do Wisły cały czas była presja na jakiś konkretny cel i drużyna cały czas coś „musiała”. Teraz kiedy mamy prawie pewne utrzymanie (wg. symulacji Piotra Klimka udostępnionej na portalu x.com Wisła ma na spadek jedynie 0.8% szans) zdaje się, że w końcu nic nie musimy. Nie odpuszczajmy, walczmy dalej, bo strata punktowa, przede wszystkim do „Europy” jest mała, ale też doceńmy to gdzie jesteśmy, bo przed sezonem zdecydowana większość z nas brałaby taki scenariusz w ciemno. Mamy ten przywilej, że jeśli się wypiszemy z walki o coś wcześniej, to możemy oddać trochę minut dla piłkarzy, którzy na przestrzeni całego sezonu nie dostali dużo minut lub tym, którzy oczekują na debiut (patrz Bokhno).
A co słychać u rywali? GKS w tym roku jest jedną z najlepiej punktujących drużyn PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni trenera Góraka w tabeli za ten rok zajmują drugą lokatę (wyżej tylko Lech), mając na koncie 16 punktów, rozłożone na 5 zwycięstw, 2 porażki i remis. Te dwie ostatnie porażki przytrafiły się Katowiczanom w dwóch ostatnich meczach z… Cracovią i Jagiellonią, czyli klubami, które niedawno pokonaliśmy. Gieksa miała słaby start sezonu, długo zajmowała miejsce w strefie spadkowej, ale z biegiem czasu zaczęli zbierać punkty i pomimo nieudanego początku, min. dzięki wiosennej serii zwycięstw piłkarze trenera Góraka znajdują się na 10. pozycji w tabeli. Można więc powiedzieć, że gdy nam nie idzie to wygrywa Gieksa (my słaba wiosna, oni dobra wiosna), a kiedy to my wygrywamy to Katowiczanie zawodzą (my dobra jesień, oni słaba jesień).
gol24.pl – Zaczynamy wielkanocną kolejkę
[…] GKS Katowice przed marcową przerwą na reprezentację dwukrotnie przegrał z Jagiellonią w zaległym meczu oraz Cracovią, która przełamała się po sześciu meczach bez zwycięstwa. Podopieczni trenera Rafała Góraka utrzymują jednak cały czas bezpieczne, dziesiąte miejsce w tabeli i wciąż mogą marzyć o podłączenie się do walki nawet o europejskie puchary.
Wisła Płock w tym czasie już nie zachwycała i osunęła się na piąte miejsce, choć ostatnie dwa mecze wygrała z Cracovią i Jagiellonią. Wcześniej bowiem podopieczni Mariusza Misiury zdążyli zanotować czarną serię pięciu porażek z rzędu.
ekstraklasa.org – Naprawdę WIELKA sobota
Przed nami cztery świetnie zapowiadające się spotkania PKO Bank Polski Ekstraklasy. Świąteczną kolejkę zaczynamy w Katowicach, gdzie GKS zmierzy się z Wisłą Płock, a kończymy hitem w Białymstoku – Jagiellonia podejmuje lidera.
GKS KATOWICE – WISŁA PŁOCK
SYTUACJA: Napędzeni wygraną na Podlasiu Nafciarze przyjeżdżają do twierdzy w Katowicach. GKS zdobył aż 13 punktów w 5 ostatnich meczach u siebie i na pewno postara się jeszcze poprawić ten wynik.
HISTORYCZNIE: Między nimi 4 remisy z rzędu. Będzie piąty?
POD LUPĄ – GOSPODARZE: Klucz do sukcesu? Skuteczność. Katowiczanie nie przegrali meczu, w którym strzelili minimum 2 gole (8 wygranych, 1 remis; w tym obecnie – 8 zwycięstw z rzędu).
POD LUPĄ – GOŚCIE: Jeśli Wisła Płock wygrywa w 2026 roku, to zawsze 2:1 (3 zwycięstwa).
CZY WIESZ, ŻE: W każdym z 3 wygranych meczów w 2026 roku gola przesądzającego o zwycięstwie Wisły strzelił Deni Jurić.
GKS KATOWICE: 13 punktów w 5 ostatnich meczach u siebie
GKS KATOWICE: Zwycięstwo w każdym z 8 ostatnich meczów, w którym strzelił minimum 2 gole (w tym sezonie w 9 meczach strzelał minimum 2 gole – 8 zwycięstw + 1 remis)
GKS KATOWICE: Najmniej remisów w tym sezonie (3; w tym 1 remis w 16 ostatnich meczach)
GKS KATOWICE:· Najmniej goli straconych w II połowach (12 = 34% goli straconych przez ten zespół; w tym 1 gol stracony w 9 ostatnich meczach w II połowach (też: 3 gole stracone w 17 ostatnich meczach w II połowach)
GKS KATOWICE: Zwycięstwo w 10 z 11 meczów, w których strzelił gola na 1:0 (91% takich meczów – najwięcej procentowo)
GKS KATOWICE: 7x przesądził o zwycięstwie w I połowach (najwięcej, tyle samo: Lech)
GKS KATOWICE: Najmniej meczów bez zwycięstwa, w których uzyskał prowadzenie (1, tyle samo: Górnik)
GKS KATOWICE: 29 odzyskanych piłek w 5 ostatnich meczach w tercji ataku
GKS KATOWICE: strzelił Najwięcej goli po rzutach wolnych (5)
GKS KATOWICE: Bartosz Nowak – najwięcej podań prostopadłych w tym sezonie (20; o 11 więcej niż następny zawodnik)
GKS KATOWICE: Bartosz Nowak – najwięcej punktów w klasyfikacji kanadyjskiej w 2026 roku (7)
WISŁA PŁOCK: 8 meczów z rzędu bez remisu (3 zwycięstwa + 5 porażek; bez remisu w 2026 roku)
WISŁA PŁOCK: Bez porażki w meczu, w którym strzeliła gola na 1:0 (7 zwycięstw, 4 remisy)
WISŁA PŁOCK: Jeśli wygrywa w 2026 roku to zawsze 2:1 (3 zwycięstwa)
WISŁA PŁOCK: Jeśli wygrywa na wyjeździe w tym sezonie to zawsze 2:1 (3 zwycięstwa)
WISŁA PŁOCK: Zwycięstwo w każdym z 9 meczów w tym sezonie, w którym strzelała minimum 2 gole
WISŁA PŁOCK: W każdym z 3 wygranych meczów w 2026 roku, gola przesądzającego o zwycięstwie strzelił Deni Jurić (też: strzelił 4 z 6 goli w wygranych meczach Wisły w tym roku)
WISŁA PŁOCK: Najbardziej korzystna różnica między golami oczekiwanymi rywali, a golami straconymi w rzeczywistości (9,9 gola straconego mniej niż wynikałoby to z goli oczekiwanych)
WISŁA PŁOCK: Najmniej goli straconych (25; jedyna drużyna, która traci mniej niż 1 gola/mecz – 0,96/mecz)
WISŁA PŁOCK: Jedyna drużyna bez straty gola po rzucie wolnym
Wisła Płock: Marcus Haglind-Sangre – jedyny zawodnik z pola z kompletem minut w tym sezonie
Wisła Płock: 32,1% goli tej drużyny przesądziło o zwycięstwie (9 z 28 strzelonych) – najwięcej procentowo
Bramkarze tych drużyn w 2026 roku: Rafał Strączek (GKS Katowice) – 7 goli straconych w 9 meczach (0,78/mecz); Rafał Leszczyński (wisla Płock) – najwięcej strzałów obronionych w lidze (33)
Straciły najmniej goli po stałych fragmentach gry (8-7)
zagranie.com –Dla kogo 3 pkt?
[…] Większe szanse na odnotowanie sukcesu przypisuje się GKS-owi Katowice. Ja jednak uważam, że szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylą „Nafciarze”. Czym podyktowana jest taka prognoza? Na uwadze mam to, że Wisła Płock ostatnio chwyciła wiatr w żagle. „Nafciarze” wygrali 2 poprzednie mecze.
GKS Katowice natomiast ma za sobą 2 porażki z rzędu. Warto również odnotować, że Wisła Płock nie przegrała ani jednego z 3 poprzednich starć z GKS-em, a poza tym jest wyżej w tabeli. Moim zdaniem typy na triumf Wisły są jak najbardziej sensowne.
Wisła Płock zajmuje 5. miejsce. Zespół ma 39 punktów. Bilans to 10 zwycięstw, 9 remisów i 7 porażek, a bramki 28:25. GKS Katowice jest na 10. miejscu. Drużyna zdobyła 36 punktów. Bilans to 11 zwycięstw, 3 remisy i 12 porażek, a bilans bramek – 35:35. Różnica między zespołami jest niewielka. To mecz o ważne punkty w środku tabeli.
[…] Bezpośrednie mecze są dość wyrównane, ale z lekkim wskazaniem na GKS Katowice. 26 września 2025 roku padł remis 1:1. Kilka dni wcześniej Katowiczanie wygrali w pucharze 4:2. W lutym 2024 roku Wisła wygrała u siebie 2:1. W sierpniu 2023 roku GKS zwyciężył 4:1, a w czerwcu 2016 roku 2:1.
flashscore.pl – GKS Katowice-Wisła Płock
W starciu z odradzającą się Wisłą Płock GKS Katowice spróbuje odnaleźć wysoką formę, którą prezentował przez większość rundy wiosennej.
Po świetnej serii trzech kolejnych zwycięstw w Ekstraklasie forma Gieksy wyhamowała. W dwóch ostatnich spotkaniach Katowiczanie przegrali najpierw z Jagiellonią (1:2), a następnie z Cracovią (0:1). Warto jednak podkreślić, że oba te mecze rozegrali na wyjeździe, dlatego GKS z niecierpliwością czeka na powrót na Nową Bukową, bo na tym obiekcie zdobył 13 punktów w pięciu ostatnich spotkaniach. W meczach Gieksy ogromne znaczenie ma otwarcie wyniku, ponieważ drużyna Rafała Góraka ma duże problemy z odrabianiem strat. W tym sezonie traciła bramkę jako pierwsza w 14 meczach Ekstraklasy i przegrała 10 z nich (1Z, 3R).
Wisła w dwóch ostatnich kolejkach jest z kolei całkowitym przeciwieństwem GKS-u. Nafciarze pokonali na wyjeździe 2:1 Cracovię i Jagiellonię, czyli zespoły, które ostatnio ograły Gieksę, przerywając fatalną serię pięciu kolejnych porażek. To wyraźny sygnał poprawy formy w meczach wyjazdowych, bo przed tymi zwycięstwami Wisła odniosła zaledwie jedną wygraną w 11 wyjazdowych spotkaniach Ekstraklasy (6R, 4P). Wcześniejsze załamanie formy zespołu z Płocka w dużej mierze wynikało ze znacznego pogorszenia gry w defensywie. Choć Wisła wciąż pozostaje drużyną, która straciła w tym sezonie najmniej bramek w Ekstraklasie (25), nie zachowała czystego konta w żadnym z dziewięciu ostatnich ligowych meczów.
[…] Tylko Lech Poznań (18) zdobył w 2026 roku więcej punktów w Ekstraklasie niż GKS Katowice (16).
W meczach domowych Gieksa straciła po przerwie tylko trzy bramki, co jest najlepszym wynikiem w lidze.
Płocczanie są jedną z dwóch drużyn Ekstraklasy, obok Lechii Gdańsk, które jeszcze nie zachowały czystego konta na wyjeździe.
Osiem z 25 bramek straconych przez Wisłę padło po 75. minucie (32%).
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze