Piłka nożna Prasówka
GieKSa – Pogoń: To może być najtrudniejszy mecz tej jesieni
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wieczornego spotkania GKS Katowice – Pogoń Szczecin.
gs24.pl – Ligowy weekend od piątku do poniedziałku. Zaczną go szczypiornistki SPR Pogoni Szczecin
[…] PKO Ekstraklasa: GKS Katowice – Pogoń Szczecin, sobota, godz. 20.15
Po wygranej z Zagłębiem Lubin Portowcy awansowali na 10. pozycję, a piłkarze i sztab otwarcie mówią, że ten rok chcą zakończyć zwycięstwami. Sukces na nowym stadionie GKS mógłby oznaczać kolejną poprawę lokaty w tabeli. Katowiczanie nie pomogą, bo są tuż nad strefą spadkową, a nerwowej zimy chcą uniknąć.
Thomas Thomasberg przed GKS – Pogoń: Nie myślimy o Pucharze Polski. Liczy się teraz mecz z GKS
Bez Danijela Loncara zagra Pogoń Szczecin w Katowicach. Oba zespoły mają podobny cel na to starcie – wygrać i oddalić się od strefy spadkowej.
Mecz Pogoń – GKS w sobotę o godz. 20.15 na nowym, katowickim stadionie. Ze starą „Bukową” Portowcy pożegnali się porażką 1:3, a w historii zazwyczaj się tam męczyli. Jak otworzą nowy rozdział rywalizacji?
Na Śląsk Pogoń uda się w piątek, a już w czwartek trener Thomas Thomasberg uczestniczył w przedmeczowej konferencji prasowej.
Sytuacja zdrowotna po meczu z Zagłębiem
Na pewno bez Danijela Loncara, który ma za dużo żółtych kartek i musi pauzować. Pozostali zawodnicy, którzy w ostatnich meczach grali wyglądają dobrze, nie ma większych problemów. Są drobne zmartwienia, ale to normalne w tym okresie roku. Ja również je odczuwam. Będziemy gotowi do spotkania. Konkretów nie zdradzę, by nie ułatwiać zadania rywalom.
Jakie wnioski po Zagłębiu
Już o tym mówiłem zaraz po meczu i to powtórzę. Po strzeleniu bramki wkradł się zły mental, źle graliśmy, ale nie skupialiśmy się nad tym, bo pracowaliśmy pod mecz z GKS. Wygraliśmy, przełamali się piłkarze, którzy tych goli nie strzelali, więc byliśmy bardzo zadowoleni z efektów tego spotkania.
Wyjazdowy dorobek Pogoni
Nie wygrywaliśmy w lidze, ale w PP poszło nam dobrze. Gra się ciężko, trzeba być naprawdę w bardzo dobrej formie, by zdobyć 3 punkty. Wierzymy, że tak będzie w Katowicach i zakończymy rok dobrze. Ogólnie jednak na wyjazdach punktuje się gorzej, choć jak chcemy być wysoko w tabeli to musimy się poprawić. Za mojej kadencji – remis w Poznaniu, wygrana w Warszawie i porażka w Płocku. Nie jest więc źle.
Kto będzie oglądał mecz Piast – Widzew?
Drużyna na pewno tego meczu nie będzie oglądać. Trenerzy – zobaczą, ale nie wiem, czy na stadionie czy w hotelu. Jeszcze to przedyskutujemy w podróży. Wiem, że mecz pucharowy z Widzewem jest ważny, ale wszyscy muszą zrozumieć, że przed nami ten najważniejszy mecz – z GKS. Po nim pełne skupienie na Widzewie.
Kacper Łukasiak i Marcel Wędrychowski w składzie GKS
Wiem, że grali w Pogoni, byli z nią długo związani, od dziecka i na pewno to dla nich szczególne spotkanie. Nie sądzę, byśmy jednak na nich się skupili. My musimy wykonać swoje zespołowe zadania.
Taktyka GKS to 1-4-3-3. Jakie są mocne strony tej drużyny?
To drużyna, która sporo strzela i sporo traci. Spodziewam się otwartego meczu. Musimy być mocni w defensywie, zagrać na zero z tyłu. Myślę, że będziemy mieć przestrzenie do ataku i wykorzystamy to.
Duet stoperów Wahlqvist – Keramitsis, a z prawej Lis.
Nie zdradzę składu. Są różne opcje, bo jest np. Ali. Manewr z Linusem też już sprawdzaliśmy i go nie wykluczam w sobotę. Ale do meczu nic nie powiem.
[…] Trzy mecze w tydzień, czyli większe rotacje w składzie?
Liczy się teraz GKS. Mogą być zmiany w składzie, mamy wątpliwości przy 2 nazwiskach, ale nie myślimy, by oszczędzać siły na wtorek. O Widzewie pomyślę w sobotę wieczór. Ja zawsze wystawiam najsilniejszy skład. Jak masz 15-16 zawodników gotowych do gry to z tej grupy wybierasz drużynę. W moim poprzednim zespole zagraliśmy 13 spotkań w 7 tygodni, więc to jest dużo. W Polsce nie ma takiego problemu.
GKS miał dłuższą przerwę w grze
Nie wiem, jak to wpłynie na drużynę GKS. Przekonamy się w sobotę. Nie powinno to jednak mieć większego znaczenia. Cieszę się, że my graliśmy w poniedziałek, bo był czas na odpoczynek i przygotowania. Nie sądzę też, by GKS miał nad nami przewagę, bo nie grał przez 3 tygodnie.
To może być najtrudniejszy mecz tej jesieni. Pogoń powalczy o punkty w Katowicach
GKS Katowice jest tuż nad strefą spadkową, a nikt nie chce w niej zimować. O podwójną mobilizację na Portowców postarają się Marcel Wędrychowski i Kacper Łukasiak.
Po wygranej z Zagłębiem Lubin szczecińska drużyna awansowała z 15. pozycji na 10. Ma 4 punkty straty do strefy medalowej i 4 przewagi nad strefą spadkową. Od obecnie 15. GKS Katowice ma 3 więcej. Pozycje obu zespołów są niespodziankami. W Szczecinie chcieli walczyć o podwójną koronę, ale jesień nie była idealna. Udanym finiszem roku Pogoń chce być przynajmniej w czołowej ósemce tabeli oraz w ćwierćfinale Pucharu Polski.
GKS rok temu był beniaminkiem. Zajął 8. miejsce i raczej był zespołem bezkompromisowym (14 zwycięstw, 13 porażek i tylko 7 remisów). Latem przebudował skład, a do drużyny dołączyli młodzi gracze – m.in. Łukasiak i Wędrychowski. Obaj nie dogadali się w kwestiach finansowych z Pogonią. Stare władze obiecywały więcej niż chciał dać nowy zarząd. Skorzystał GKS, ale nie można ocenić, by byli Portowcy mieli jakiś duży wpływ na wyniki. Wędrychowski zagrał w 15 meczach ligowych, tylko 4 rozpoczynał w „11”. Uzbierał ledwie 510 minut. Bramki nie zdobył, zanotował 1 asystę. Łukasiak – 10 gier, 7 w „11”, blisko 600 minut na boisku, 0 bramek i asyst. Trener Rafał Górak (pracujący w GKS od 2019) pewnie spodziewał się więcej. Liderami GKS są Bartosz Nowak i Mateusz Kowalczyk, ale w składzie jest więcej graczy, którzy mogą błysnąć – np. Ilja Szkurin czy Arkadiusz Jędrych.
[…] W składzie Pogoni na pewno zabraknie kontuzjowanego Leo Borgesa oraz pauzującego za kartki Danijela Loncara (pewnie zastąpi go Marian Huja). Pozostali będą gotowi do gry, więc nie ma co się spodziewać dużych zmian w porównaniu z Zagłębiem.
ekstraklasa.org – W zasięgu meczu – 17. kolejka 2025/2026 (sobota)
Każda z niżej sklasyfikowanych drużyn w dzisiejszych parach meczowych, w razie zwycięstwa może dogonić lub przegonić bezpośredniego konkurenta w tabeli, bo tak nieduże są interwały punktowe między nimi. Dziś spotkania: Lechia Gdańsk – Bruk-Bet Termalica Nieciecza (2 punkty różnicy), Korona Kielce – Cracovia (1 punkt różnicy) oraz GKS Katowice – Pogoń Szczecin (3 punkty różnicy).
[…] GKS KATOWICE – POGOŃ SZCZECIN
SYTUACJA: Dość bezkompromisowo grają te drużyny. Wraz z Widzewem Łódź oraz Rakowem Częstochowa to one remisują najrzadziej w stawce (wszystkie cztery – po 2 razy). Również po stronie porażek u obu ekip widnieje ta sama liczba (po 8). Pogoń Szczecin ma natomiast jedno zwycięstwo więcej (6:5), ale też jedno spotkanie rozegrane więcej. W związku z tym, Gieksa dziś może zrównać się dorobkiem z Portowcami. Nic dziwnego, że według wskaźniku prawdopodobieństwa zwycięstwa według Opta Stats Perform GKS i Pogoń mają dziś prawie identyczne szanse na triumf – różnica to tylko 0,1%!
HISTORYCZNIE: Historia rywalizacji między nimi na najwyższym szczeblu rozpoczęła się 59 lat temu – w październiku 1966 roku. W sezonie 1986/1987 te drużyny wspólnie stały natomiast na podium piłkarskich mistrzostw Polski (Pogoń Szczecin srebro, GKS Katowice brąz). W bilansie starć utrzymuje się remis pod względem zwycięstw. W elicie oba kluby wygrywały wszak po 17 razy.
POD LUPĄ – GOSPODARZE: GKS Katowice, kiedy już wychodzi na prowadzenie to nie oddaje punktów rywalom. W pięciu spotkaniach w tym sezonie osiągał przewagę bramkową nad przeciwnikiem i każdy z nich zakończył się zwycięstwem ekipy Rafała Góraka. Aż 7 z 21 bramek tej drużyny (33,3%) wyprowadzało na prowadzenie, dalsze 8 podwyższało stan posiadania.
POD LUPĄ – GOŚCIE: Tym ciekawsza wydaje się konfrontacja z Pogonią Szczecin, która najczęściej wśród uczestników ligowych zmagań odrabia straty, punktując. Zarobiła bowiem już 11 punktów w meczach, w których prowadził rywal. Stało się tak z Cracovią (od 0:1 do 2:1), z Lechem Poznań (od 1:2 do 2:2), z Widzewem Łódź (od 0:1 do 2:1), Bruk-Betem Termaliką Nieciecza (od 0:1 do 1:1) i Motorem Lublin (od 0:1 do 4:1). To aż 55% całego dorobku Portowców z tych rozgrywek!
PRAWDOPODOBIEŃSTWO ZWYCIĘSTWA: GKS Katowice – 37%; Pogoń Szczecin – 37%
CZY WIESZ, ŻE: Pogoń Szczecin: xG za 2 ostatnie mecze – 5,95 (bez rzutów karnych – 5,16); xGOT za 2 ostatnie mecze – 5,7
GKS Katowice: 10 goli strzelonych w 4 ostatnich meczach (śr. 2,5/mecz) i 9 asyst w 4 ostatnich meczach (śr. 2,25/mecz)
GKS Katowice to Jedyna drużyna, która nie straciła punktów w meczach, w których wyszła na prowadzenie
GKS Katowice: Łącznie w jego meczach podyktowano 1 rzut karny (0 dla GKS; 1 dla rywali)
GKS Katowice: Najwyższa celność strzałów (38,1%), w tym strzałów niezablokowanych (53,3%). Też: 10 z 20 strzałów tej drużyny w 2 ostatnich meczach było celnych
GKS Katowice: najwięcej podań prostopadłych (24, w tym 13 w 2 ostatnich meczach)
GKS Katowice: rywale zablokowali łącznie 2 strzały tej drużyny w 2 ostatnich meczach (1+1)
Rafał Strączek (GKS Katowice): 1 gol stracony w II połowach w tym sezonie (6 meczów)
Ilja Szkurin (GKS Katowice) – 8,06 kontaktu z piłką w polu karnym rywali/90 min. gry
GKS Katowice: 8 meczów z rzędu bez porażki u siebie z Pogonią Szczecin w Ekstraklasie (ostatnia – 20.05.1995)
Pogoń Szczecin: 12 goli strzelonych w 6 ostatnich meczach (w 4 z nich strzelała minimum 2 gole)
Pogoń Szczecin ma Najwięcej punktów zdobytych w meczach, w których przegrywała (11)
Pogoń Szczecin: Najwięcej strzałów oddanych z pola karnego rywali (173), w tym strzałów celnych (64)
Pogoń Szczecin: Najwięcej meczów z minimum 8 celnymi strzałami (5)
Pogoń Szczecin: Najwięcej meczów, w których oddawała ponad 25 strzałów (2, tyle samo: Lech Poznań) i w których oddawała ponad 20 strzałów (5)
Pogoń Szczecin: Najwięcej goli strzelonych po rzutach rożnych (7; w tym w 3 z 6 ostatnich meczów)
Pogoń Szczecin: 25 obronionych strzałów rywali w 5 ostatnich meczach (w 3 z 5 ostatnich meczów skuteczność obron minimum 80%)
Adrian Przyborek (Pogoń Szczecin) – 2 mecze z rzędu z punktem w klasyfikacji kanadyjskiej
Pogoń Szczecin: 10 goli strzelonych w 4 ostatnich meczach z GKS Katowice w Ekstraklasie
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze