Dołącz do nas

Piłka nożna

GieKSa – Bełchatów: bramki z meczu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przedstawiamy zapis wideo bramek z dzisiejszego spotkania. Tylko u nas z komentarzem niezawodnego Shella, oraz w jakości HD. Mecz nie zakończył się wynikiem o jakim marzyliśmy, jednak być może została przełamana passa bez bramki w wykonaniu katowickiego zespołu. Przekonamy się o tym już za tydzień w Legnicy.

 

7 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

7 komentarzy

  1. Avatar photo

    Rysiek

    23 marca 2014 at 17:44

    Czy przy drugiej bramce dla Bełchatowa , Dobroliński zderzył się z obrońcą ?

  2. Avatar photo

    Mateusz64

    23 marca 2014 at 17:57

    Przy pierwszej bramce Alan zrobiony jak chłop z b klasy, Kufel zaś powinien był wybić tę piłkę głową a już na pewno nie powinien się później odwracać tyłkiem, tylko do końca starać się zablokować ten strzał, że w ofensywie też lepiej sobie nie radzi widzieliśmy również. Dla mnie to idealny przykład na to, że nie powinniśmy oglądać w pierwszej 11 tych dwoje.

    P.Moskal pokazał, że u niego nawet Przemek nie może być pewny pierwszego składu(za co duże brawa), ale dlaczego Czerwiński dostaje kolejne szanse na ułatwienie gry przeciwnikowi?. Zieliński i Skrzypczak- nie komentuje, każdy widział, że to jest nieporozumienie!! Nad Zielem zastanowić się, czy przyda się w rezerwach a jak nie to podziękować za „grę” a drugiego odesłać jak najszybciej do Górnika.

    Na plus Garnek, bo strzela to raz a dwa za ambicje których brakuje niektórym.

  3. Avatar photo

    GieKSiorz

    23 marca 2014 at 19:23

    Do Mateusz64. Całkowicie zgadzam z tobą, chcialem wlasnie o tym napisac ale nie musze bo napisales :). Tez dziwi mnie to ze Przemek wszedl dopiero w 2 połowie, a powinien grac caly mecz bo dzis zagral niezle w 2 połowie. Nadal wierze w awanse :). Pozdro

  4. Avatar photo

    Harry64

    23 marca 2014 at 19:56

    Czerwiński chyba jest młodzieżowcem i musi grać.

  5. Avatar photo

    fan club dortmund

    23 marca 2014 at 22:07

    przy obydwoch stracocnych bramkach prawy obronca daje sie ogrywac jak junior..o przepraszam jak 12 latek,natomiast lewa strona kompletnie bez wiary w wyciagniecie pilki…panowie jak sie gra na obronie to sie walczy na maxa i do konca a nie dupa ustawia do strzelajacego.. anusz 2 bramki przedniej jakosci szczegolnie dla mnie druga…pytam gdzie ten swietny bramkarz Budzilek jest???NO COZ DROGRA DO RAJU JAKIM MA BYC EXTRAKLASA JEST DALEKA I WYBOISTA:::a Arka chyba poza zasiegiem…

  6. Avatar photo

    Włodek

    24 marca 2014 at 12:54

    Nie mam pojecia co robił na boisku CHOLERZYNSKI (kolejny raz dno ) nie chodzi mi o bramke ale chłop do gry nic nie wnosi zastanaiwm sie ile mozna na niego stawiac – pokazała sie STARA GWARDIA Ale oni sami ekstraklasy nie zrobia – AWANSU nie bedzie nie z tym składem poco płacic dalej Zielinskiemu 3 temu skrzypczakowi juz bym wolal Nape w napadzie – Moskal zrób wreszczie porzadek zostaw paru starszych PITRY GARNEK FONFI WroBELEK NAPIERAŁA reszta sami młodzi moze awans bedzie przy tym za 2 3 lata ale w estraklasie z Kuflem 3 zielem po co napastnik ma byc jakis cwany troche a nie bic wsyztsko na pałe i potykac sie o własne nogi . a to ze walczyli – to minimum co w kazdym meczu powinni zapieprzac . Moze jak wszystko w klubie organizacyjnie bedzie poukładane to pojawia sie kolejni Polczaki czy Kapiasy i wtedy niekoniecznie bedzie trzeba ich oddawac prawie za friko – Obym sie mylił ale awansu w tym sezonie nie bedzie –

  7. Avatar photo

    GruchA

    25 marca 2014 at 09:13

    3 szpile – yno 1 punkt 🙁 falstart trenerze !

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga