Piłka nożna Prasówka
Ulala. Jeśli Chojniczanka i GKS mają tak grać, to widzimy się w Ekstraklasie! Media o meczu Chojniczanka – GKS
Piłkarze GieKSy w po bardzo ciekawym widowisku zremisowali wczoraj z Chojniczanką 2:2. Mecz został rozegrany w Chojnicach. Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mass mediów, które wybraliśmy dla Was.
sportowefakty.wp.pl – Chojniczanka – GKS: hart ducha lidera. Remis w starciu na szczycie Nice I ligi
[…] Runda wiosenna nie mogła rozpocząć się lepiej dla zespołu Jerzego Brzęczka. Po 25 minutach prowadził na stadionie lidera 2:0 i mógł dyrygować wydarzeniami na boisku na własnych zasadach. Nie forsował tempa, a starał się starannie rozgrywać zgodnie z zasadą: im dłużej mamy piłkę, tym krócej ma ją przeciwnik.
[…] Jeszcze przed przerwą Chojniczanka zdobyła ważnego gola kontaktowego.
[…] Chojniczanka była bardziej mobilna w drugiej połowie spotkania, walczyła agresywnie o każdą piłkę, a GKS Katowice, który w pierwszej połowie kontrolował wydarzenia, wdał się w wymianę ciosów. Jej efektem było wyrównanie
[…] Z drugiej ławki rezerwowych wszedł Mikołaj Lebedyński i był najbliżej zdobycia gola w końcówce. Wychowanek Arkonii Szczecin przepchnął się blisko bramki Łukasza Budziłka i trafił w słupek. Centymetry zdecydowały o tym, że GKS Katowice wciąż ogląda plecy Chojniczanki w tabeli. Przede wszystkim powinien jednak żałować straty dwubramkowego prowadzenia.
katowickisport.pl – Wielkie widowisko i remis na szczycie. GieKSa wciąż wiceliderem
[…] Goście zaczęli doskonale, wykorzystując wszystkie swoje atuty. Z autu daleko w pole karne gospodarzy wrzucał Dawid Abramowicz (co owocowało zamieszaniem w „szesnastce”), wysoki pressing pozwalał zaś na wyprowadzanie szybkich kontr. Po jednej z nich Andreja Prokić bardzo łatwo „nawinął” Przemysława Pietruszkę i w sytuacji „jeden na jeden” z Łukaszem Budziłkiem posłał piłkę do jego siatki.
Gospodarze jeszcze się z szoku nie otrząsnęli, a już było 0:2! Marcin Biernat niefortunnie przecinał centrę do Prokicia, a Pietruszka piłkę skierowaną do siatki przez kolegę wybijał już zza linii bramowej. Lider zanotował drugi nokdaun!
Do nokautu było jednak – jak się okazało – daleko. Od 34 minuty Chojniczanka dostała wiatr w plecy. W 40 min – po serii podań miejscowych z pierwszej piłki – po strzale Jakuba Biskupa piłkę odbitą od słupka i… własnych nóg Mateusz Abramowicz zdołał wygarnąć, nim przekroczyła linię bramkową (choć chojniczanie mieli inne zdanie). 120 sekund później już wątpliwości nie było: Biernat zrehabilitował się za „samobója”, a golkiper GieKSy tym razem był z interwencją o ułamek sekundy spóźniony.
Gol kontaktowy – i to praktycznie „do szatni” – dodał liderowi animuszu. Przez 30 minut II połowy „gotowało się” pod katowicką bramką. Gościom wiele kłopotów sprawiały zwłaszcza stałe fragmenty gry w wykonaniu rywali – i w takich okolicznościach padło wyrównanie. Niepilnowany Wojciech Lisowski głową dograł piłkę „do młyna”, a tam najsprytniejszy okazał się Andrzej Rybski.
Ostatni kwadrans to wymiana ciosów na naprawdę wysokim poziomie… adrenaliny. W słupek z zerowego niemal kąta trafił Mikołaj Lebedyński, w odpowiedzi o centymetry pomylił się głową Piotr Kieruzel. Końcowy gwizdek z większą goryczą przyjęli chyba miejscowi. To oni przecież „dogonili” wynik i mieli więcej szans na zadanie decydującego ciosu. Remis jednak nie krzywdzi żadnej ze stron.
sportslaski.pl – Niesamowity mecz! GieKSa wypuściła wygraną z rąk…
Spotkanie lidera z wiceliderem nie zawiodło! Emocji było tyle, że można byłoby nimi obdzielić kilka meczów. Mimo że GKS Katowice prowadził już dwoma bramkami, to wraca na Górny Śląsk z tylko jednym punktem.
[…] Chojniczanka nie podłamała się dwubramkową stratą i dalej próbowała zaskoczyć katowiczan. Po raz kolejny Abramowicz musiał interweniować po uderzeniu Mikołajczaka. Po chwili gospodarze ponownie ruszyli i tym razem – ich zdaniem – zdobyli gola, jednak zdaniem sędziego piłka nie minęła linii całym obwodem po tym, jak najpierw odbiła się od słupka, a następnie od Abramowicza, który w tej sytuacji wykazał się sporym refleksem.
W następnej akcji… ponownie przydałoby się goal-line technology. Po rzucie wolnym piłka odbiła się od Biernata i chyba faktycznie całym obwodem minęła linię bramkową. Gol kontaktowy podziałał mobilizująco na podopiecznych trenera Piotra Gruszki, którzy w drugiej połowie mocno przycisnęli.
Sporo roboty miał Abramowicz, który raz za razem musiał ratować swój zespół – próbowali Paweł Zawistowski, Jacek Podgórski i Piotr Kieruzel. Gospodarze atakowali coraz mocniej i w końcu dopięli swego – po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową przed pole karne zgrał Wojciech Lisowski, a z pięciu metrów uderzył Andrzej Rybski. Gola zawaliła defensywa, której strzelec wyrównującej bramki całkowicie zniknął z radarów.
Remis nie zadowalał żadnej z drużyn – obie ekipy grały jak o życie i dążyły dostrzelenia trzeciej bramki. Budziłek zatrzymał strzał Abramowicza, a Mikołaj Lebedyński z niewielkiej odległości uderzył w słupek. Sytuacji – dla obu ekip – było naprawdę dużo, jednak więcej bramek już nie padło. Jedno jest pewne – mecz ten z całą pewnością będzie kandydował do miana najlepszego spotkania tego sezonu.
W dzisiejszym spotkaniu w drużynie GKS-u zadebiutowało dwóch zawodników. O ile Kamila Jóźwiaka można ocenić pozytywnie, ponieważ to on zagrał do Foszmańczyka przy golu na 1:0, tak Tomasz Wisio o swoim występie będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Popełnił kilka błędów, które mogły zakończyć się bramkami dla gospodarzy.
gol24.pl – Świetny mecz na szczycie w Chojnicach! GieKSa zaprzepaściła dwubramkową przewagę
[…] W meczu lidera z wiceliderem Nice 1 Ligi Chojniczanka Chojnice przegrywała na własnym boisku z GKS-em Katowice 0:2. Piłkarze Piotra Gruszki zdołali jednak doprowadzić do remisu. Spotkanie obfitowało w sytuacje podbramkowe. Kibice na stadionie w Chojnicach na brak emocji nie mogli narzekać. Przez większość pierwszej połowy przewaga na boisku utrzymywała się po stronie gości.
[…] W ich szeregach na szczególną pochwałę zasłużył Kamil Jóźwiak, który w pierwszej połowie doskonale sobie poczynał na lewym skrzydle. To właśnie po rajdzie tego zawodnika przyjezdni znaleźli się w idealnej sytuacji do wyjścia na prowadzenie – trzech zawodników GKS-u znalazło się przed bramkarzem Chojniczanki, którego asekurował zaledwie jeden obrońca. Katowiczanie nie zmarnowali tej stuprocentowej okazji i piłkę w siatce umieścił Andreja Prokić. Mimo straconej przez gospodarzy bramki, nadal dominującą stroną w tym spotkaniu był katowicki GKS.
[…] W pierwszej części drugiej połowy stroną dominującą byli gospodarze, jednak początkowo nie udawało im się przełożyć tego na zdobycz bramkową. Udało się to jednak później, kiedy gra się wyrównała. W 69. minucie po wrzutce spod końcowej linii akcję głową zamknął Andrzej Rybski, wywołując euforię wśród licznie zgromadzonych na Stadionie Miejskim w Chojnicach kibiców. Do końca meczu obie drużyny toczyły bardzo zaciętą walkę na boisku, lecz żadnej z nich nie udało się stworzyć na tyle dogodnej sytuacji, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Po jednym z najgroźniejszych ataków końcowej części spotkania w słupek trafił Mikołaj Lebedyński. Mecz lidera z wiceliderem zaplecza Lotto Ekstraklasy zakończył się podziałem punktów. Pojedynek ten potwierdził jednak, że obydwa te zespoły nadal aspirują do awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej.
weszlo.com – Ulala. Jeśli Chojniczanka i GKS mają tak grać, to widzimy się w Ekstraklasie!
[…] Napisalibyśmy, że ten mecz był reklamą goal line, ale byłoby to duże niedopowiedzenie. Bo przede wszystkim fantastyczna reklama pierwszej ligi. Ile tu się działo… Całą pierwszą połowę generalnie dominował GKS i już powoli zaczynaliśmy pisać o tym, że w Chojniczach – mimo szumnych zapowiedzi – spalili się, gdy trzeba było zaliczyć pierwszy wiosenny krok do awansu. Prokić szybko otworzył wynik po szybkiej kontrze (Chojniczanka wracała jakby chciała, a nie mogła) i katowiczanie mogli włożyć jeszcze ze dwie bramki po autach czy rogach. Gospodarze przez większość pierwszej części stanowiła marnej jakości tło.
Ale potem przyszła druga połowa, a w niej… zupełna wymiana ról. Impuls do takiego stanu rzeczy dała bez wątpienia bramka strzelona do szatni. Chojniczanka cisnęła w zasadzie przez cały czas, aż w końcu wycisnęła wyrównanie. Trochę pomógł jej w tym GKS – to w sumie spore frajerstwo, gdy piłkarz gra przez pół boiska z wolnego na długi słupek, a tam nikt nie pilnuje jego kolegi. Tak było w tym przypadku – Lisowski zgrał na głowę do Rybskiego, było 2:2. Chojniczanka czuła krew i cisnęła do końca, ale jak nie Abramowicz wyciągnał się jak struna i wyjął strzał Podgórskiego, to Biernat z pięciu metrów strzelił na porównywalną wysokość czy Kieruzel z czystej pozycji główkowej strzelił nad poprzeczką. Działo się do samego końca, przebudził się na moment nawet GKS, gdy Lebedyński mógł jakimś cudem wcisnąć piłkę stojąc w tłoku (trafił w słupek).
Pod kątem ekstraklasowej jakości i jedni, i drudzy zdali dziś egzamin. Pod kątem ekstraklasowych emocji – było aż za dobrze. Jeśli macie zamiar grać tak zawsze – zapraszamy państwa do elity.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Kibice Piłka nożna
Wielki Festyn przed Meczem Przyjaźni!
W sobotę o 17:00 na Arenie Katowice zostanie rozegrany Mecz Przyjaźni pomiędzy GKS Katowice i Banikiem Ostrava. Będzie to punkt kulminacyjny obchodów 30-lecia zgody pomiędzy kibicami obu klubów.
Tego dnia czeka na Was jednak dużo więcej atrakcji. Już od godziny 11:00, na bocznych boiskach stadionu przy Nowej Bukowej, zostaną rozegrane Mecze Przyjaźni, w których udział wezmą zawodniczki i zawodnicy akademii GKS Katowice i Banika Ostrava.
O 13:00 rozpocznie się Wielki Festyn. Od tej godziny czynne będą pod stadionem dwie strefy. Wzdłuż Trybuny Wschodniej (tzw. Prostej) funkcjonować będzie klubowa Fanzona, która została przygotowana z myślą o całych rodzinach, ze szczególnym uwzględnieniem najmłodszych.
Na miejscu czekać będą między innymi:
– dmuchańce dla dzieci,
– stoły do subsoccera,
– specjalne boisko i rozgrywki podopiecznych Serduszka GieKSy,
– pokaz freestyle football Dawida Krzyżowskiego,
– strefa EA FC,
– dart,
– malowanie obrazów dla dzieci,
– wata cukrowa i popcorn,
– punkty GIEKSA FANSTORE.
Od godziny 15:00 Female Elite ’64 oraz Sektor Mladi Chachari przygotują dodatkowe niespodzianki dla najmłodszych.
Druga strefa zostanie rozstawiona za Blaszokiem. Tam na kibiców czekać będzie powiększony punkt gastronomiczny, a o odpowiednią atmosferę zadba DJ z muzyką. Pojawią się również kibicowskie sklepy Banika (Chachar/Wear i 1922 Store) oraz GieKSy (Blaszok), w których będziecie mogli zaopatrzyć się w zgodowe (ale nie tylko!) gadżety.
Przypominamy także o aktywnościach i atrakcjach, o których już pisaliśmy na stronie. W przerwie Meczu Przyjaźni zostanie rozegrany mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava (tutaj). Pod stadionem będziecie mogli także odebrać za darmo trzecie wydanie okazjonalnej gazety „GieKSiorz”, które w całości zostało poświęcone opisowi przyjaźni kibiców obu klubów. Nie zabraknie także czeskiej wersji językowej (tutaj więcej).
Jak było na poprzednich spotkaniach z Banikiem możecie przeczytać tutaj. Jednak jeśli z jakichś powodów nie będziecie mogli być tam z nami, to Kanał Sportowy przeprowadzi relację z Meczu Przyjaźni. Start transmisji na YouTube Kanału Sportowego (tutaj) od 16:00. Mecz rozpocznie się o 17:00, a skomentują go Mateusz Borek oraz Grzegorz Goncerz.
Cały czas można zakupić bilety na sobotni mecz, do czego gorąco zachęcamy. Najłatwiej zrobić to przez stronę bilety.GKSKatowice.eu. Przyjdźcie z całymi rodzinami i wspólnie świętujmy piękny jubileusz! Uwaga – apelujemy do WSZYSTKICH kibiców GieKSy, by pojawili się na ŻÓŁTO!
Galeria Kibice Piłka nożna
Huczny jubileusz!
To było bardzo udane świętowanie przyjaźni pomiędzy GieKSą i Banikiem! Zapraszamy do fotorelacji z Nowej Bukowej.




siVVy
5 marca 2017 at 09:59
Panowie jak już mowiłem po co takiego Wisio do skladu Motała z Brzeczkiem ściągali jak on lata świetnośći ma już dawno za soba ! nie ma utalentowanych piłkarzy ? żadnych ! ? nooo porażka za tą decyzje może jeszcze dadzą rade coś wypożyczyć licze na to ! Jakiegoś obrońce zwinnego szybkiego i nieodpuszczającego !!!
PAKEr
5 marca 2017 at 10:32
Przecież Jóźwiak to świetny transfer! Miał duży udział przy pierwszej bramce Prokicia!
KruchA GruchA
5 marca 2017 at 11:17
trzeba pokonac 100mil i widzimy sie na Ludowym !