Piłka nożna Prasówka
Media o meczu: Arka znów w opałach?
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat spotkania Arka Gdynia – GKS Katowice.
weszlo.com – Arka – GKS
Arka zmierzy z GieKSą w trudnym momencie swojego sezonu. Jest świeżo po porażce z Pogonią i znalazła się w strefie spadkowej. GKS ma za to chrapkę, aby zbliżyć się do czołowej „8” Ekstraklasy.
[…] Arka poległa, GieKSa podtrzymała dobrą serię. Katowiczanie jeszcze nie zaznali smaku porażki w lidze w 2026 roku. 2 zwycięstwa i remis to wyniki, które zdecydowanie mogą zadowalać Rafała Góraka. Arka natomiast spadła do strefy spadkowej po porażce z Pogonią i nie wykluczone, że tam pozostanie. Patrząc obiektywnie, jest to drugi z beniaminków, który poziomem nie wszedł w realia Ekstraklasy. Tylko 17 strzelonych goli i aż 35 straconych to bilans, który nie przynosi chwały. Sama gra także pozostawia sporo do życzenia, a patrząc na absencje kluczowych graczy, będzie ciężko o punkty z rozpędzonym GKS-em.
Nie nastawiamy się na kanonadę żadnej ze stron. Owszem, GKS jest w dobrym momencie, ale nie strzela za dużo. Arka również poprawiła się w defensywie i słabe wyniki polegają obecnie na niemocy w ataku. W Gdyni mroźny klimat nie będzie sprzyjał szaleństwo z przodu.
[…] GKS Katowice zdecydowanie daje argumenty, aby wymieniać go jako faworyta tego meczu. Starcie z beniaminkiem będzie ważne o tyle, że GieKSa może zbliżyć się do górnej połowy tabeli, a stamtąd droga do pucharów jest już otwarta. Arce znacznie bliżej do spadku, aniżeli utrzymania, mimo że różnice na dole tabeli nie są duże.
[…] Drużyna Dawida Szwargi jest pewnego rodzaju rozczarowaniem, ponieważ w jej wypadku liczono na więcej. Sam szkoleniowiec zapewne chciał odczarować dla siebie Ekstraklasę, ale na ten moment skutek jest marny. GKS odrodził się w trakcie sezonu i znów oglądamy drużynę, która bez problemu powinna się utrzymać. Jeśli forma jeszcze bardziej pójdzie w górę, można pokusić się o niespodziankę.
ekstraklasa.org – Gospodarze czy goście? – 22. kolejka 2025/2026 (niedziela)
[…] ARKA GDYNIA – GKS KATOWICE
SYTUACJA: To dwie jedyne drużyny, które nie wykonywały jeszcze w tym sezonie rzutu karnego. Przeciwko Arce Gdynia rywale strzelali trzy razy, a dwukrotnie bronił Damian Węglarz.
HISTORYCZNIE: W żadnym meczu między nimi gospodarze nie przegrali. Przed nami ich szóste starcie w Ekstraklasie.
POD LUPĄ – GOSPODARZE: Arka Gdynia u siebie w tym sezonie przegrała tylko 1 mecz. Tak samo dobrze w roli gospodarza radzi sobie także KGHM Zagłębie Lubin i Cracovia.
POD LUPĄ – GOŚCIE: GKS Katowice to jedyny zespół w tym sezonie, który nie przegrał meczu, w którym prowadził. W 4 ostatnich meczach na wyjeździe strzelił 10 goli, więc jest nadzieja na sukces w Gdyni.
CZY WIESZ, ŻE: Bartosz Nowak ma 3 mecze z rzędu z asystą (wszystkie bezpośrednio po stałych fragmentach gry)
Arka Gdynia ma najmniej porażek jako gospodarz w tym sezonie (1, tyle samo: Cracovia i KGHM Zagłębie Lubin)
Arka Gdynia 21 z 22 swoich punktów w tym sezonie zdobyła w meczach u siebie i 15 z 17 goli w tym sezonie strzeliła w meczach u siebie
Arka Gdynia nie przegrała 22 z 23 ostatnich meczów ligowych u siebie (w Ekstraklasie 9/10, w 1. Lidze 13/13)
Arka Gdynia: w 3 z 4 ostatnich meczów na jej stadionie padały minimum 4 gole; też – w 5 z 6 ostatnich meczów na jej stadionie padały minimum 3 gole
Arka Gdynia 29,4% swoich goli strzeliła po strzałach głową (5 z 19; najwięcej procentowo)
Sebastian Kerk i Marc Navarro razem mają 62 że 134 podań kluczowych w całej drużynie Arki Gdynia (32+30; 46,3%) i 7 z 12 asyst (4+3; 58,3%)
GKS Katowice: 19 punktów w 9 ostatnich meczach
GKS Katowice: 3 zwycięstwa w 4 ostatnich meczach na wyjeździe
GKS Katowice ma najmniej goli straconych w 2026 roku (1, tyle samo: Cracovia)
GKS Katowice: 1 gol stracony do 15. minuty gry w 18 ostatnich meczach i 1 gol stracony po 75. minucie gry w 16 ostatnich meczach
GKS Katowice: 2 gole stracone w 11 ostatnich meczach w II połowach
GKS Katowice ma najmniej goli straconych po stałych fragmentach gry (5, tyle samo Wisła Płock; w tym 1 w 5 ostatnich meczach)
Bartosz Nowak (GKS Katowice) – w każdym z 3 ostatnich meczów miał asystę bezpośrednio ze stałego fragmentu gry (2x rzut rożny, 1x rzut wolny – po każdym z nich gol strzelony głową)
Erik Jirka (GKS Katowice): zwycięstwa w każdym z 4 ostatnich meczów, w których wystąpił
Te drużyny mają najwięcej goli strzelonych bezpośrednio z rzutów wolnych (po 2, tyle samo: Wisła Płock)
Jedyne drużyny, które nie wykonywały rzutów karnych w tym sezonie.
gol24.pl – Arka znów w opałach? Szwarga wskazał, w czym GKS Katowice jest najlepszy w Ekstraklasie
Arka Gdynia z powodu porażki z Pogonią Szczecin (0:1) i wyników rywali w PKO Ekstraklasie spadła do strefy spadkowej. W niedzielę spróbuje ją opuścić. Łatwo nie będzie, ponieważ przyjeżdża do niej niepokonany w tym roku GKS Katowice, umiejący wykorzystywać stałe fragmenty. – Rywale są w tym najlepsi w lidze. W pierwszym spotkaniu straciliśmy w ten sposób cztery bramki – przypomniał trener Dawid Szwarga na przedmeczowej konferencji.
W ostatnim ligowym meczu zawodnicy Arki przegrali 0:1 w Szczecinie z także zagrożoną degradacją Pogonią i znaleźli się w strefie spadkowej – plasują się na 16. pozycji. – Pierwszą emocją, jaką czuję po meczu z Pogonią, to złość, wręcz frustracja, że nie wykorzystaliśmy dobrze planu na to spotkanie. Były możliwości, aby gospodarzom zagrozić. Z całym szacunkiem dla tej drużyny, która ma dobrych zawodników, ale organizacja jej gry nie była taka, aby uniemożliwić nam tworzenie sytuacji. My tego nie robiliśmy, a zabrakło nam szczególnie większej kultury gry – przyznał w czwartek na konferencji prasowej w Gdyni Szwarga.
Fatalnie radzący sobie na wyjazdach żółto-niebiescy (w 10 spotkaniach wywalczyli zaledwie punkt) mają teraz okazję „odkuć się”, bowiem dwa najbliższe mecze rozegrają na własnym stadionie.
W niedzielę o godz. 12.15 zmierzą się z GKS Katowice, a w następny piątek w derbach Trójmiasta podejmą Lechię Gdańsk. Rywale są co prawda wyżej notowani, ale także nie mogą być pewni ligowego bytu.
W tym roku Katowiczanie spisują się jednak bardzo dobrze, bowiem w trzech meczach zdobyli siedem punktów. – GKS to solidny zespół, jak zresztą każdy w ekstraklasie. Naszym celem numer jeden są rzeczy, nad którymi sami musimy pracować, nimi zarządzać oraz poprawić. Do tego dochodzi nastawienie oraz plan na mecz. Oczywiście musimy też wiedzieć, gdzie Katowiczanie mają swoje atuty i jak je zneutralizować oraz jak uwypuklić ich słabsze strony – podkreślił.
W połowie sierpnia w pierwszej konfrontacji pomiędzy tymi zespołami Arka przegrała w stolicy Górnego Śląska 1:4. Szkoleniowiec Gdynian przekonuje, że jego zawodnicy muszą zwrócić szczególną uwagę na najlepszego snajpera rywali, zdobywcę sześciu bramek Bartosza Nowaka.
– Ten zawodnik, nawet jeśli gra słabiej i ma dużo strat, może jedną akcją zrobić różnicę, może popisać się zagraniem, które będzie mieć wpływ na wynik. Musimy utrudnić mu grę, jak również wykorzystać jego minusy, bo on też ma swoje mankamenty – skomentował.
35-letni szkoleniowiec zauważył jednocześnie, że GKS jest w ekstraklasie najlepszym zespołem pod względem stwarzania sytuacji po stałych fragmentach. – Pierwsze spotkanie w Katowicach powinno być dla nas nauczką, bo wszystkie bramki straciliśmy właśnie po stałych fragmentach. Jesteśmy na to uczuleni i już z Pogonią zagraliśmy w defensywie, jeśli chodzi o ten element, bardzo skutecznie. W niedzielę chcemy to kontynuować – dodał.
Szwarga bardzo pochlebnie wypowiada się o trenerze przeciwnika Rafale Góraku, z którym miał okazję współpracować w GKS. Jest dla niego przykładem i mentorem, jeśli chodzi o umiejętność wytrzymania ciśnienia w trudnym momencie.
– W Gieksie pracuje siódmy sezon, jest żyjącą legenda tego klubu, a dwa-trzy lata temu był osobą, która w tym gronie raczej by się nie znalazła. On jednak zawsze charakteryzował się śląskim charakterem w postaci konsekwencji pracy, silnej osobowości i przekonania o swojej wartości. Był mocno krytykowany z zewnątrz, także przez kibiców, ale nie wpływało to na jego pracę. Jego historia zakończyła się happy endem. Cały czas mocno mu kibicuję – zapewnił.
W konfrontacji z GKS gospodarze zagrają osłabieni. Z powodu nadmiaru żółtych kartek nie wystąpią wahadłowy Marc Navarro (cztery upomnienia) oraz środkowy pomocnik Kamil Jakubczyk (osiem).
Pozostaje jeszcze jedna bardzo istotna kwestia, a jest nią boisko. W tym tygodniu na Wybrzeżu ponownie miały miejsce duże opady śniegu. – Skupiam się na tym, na co mam wpływ, a przecież nie wybuduję boiska treningowego z podgrzewaną murawą. To moja druga zima w Gdyni i druga dość sroga. Przygotowujemy się na sztucznym boisku i nie jest to optymalna sytuacja, zwłaszcza jeśli gramy z drużynami, które trenują na naturalnej nawierzchni, jak Legia, Pogoń i GKS. Myślę, że miało to wpływ jak weszliśmy w mecz w Szczecinie, bo adaptacja do innej murawy wymaga czasu – podsumował.
arka.gdynia.pl – Centrum meczowe: Arka Gdynia – GKS Katowice
[…] Ogółem rozegrano 29 spotkań:
10 zwycięstw Arki
11 remisów
8 wygranych GKS
Bramki: 36-33 dla GKS
W Katowicach 15 spotkań:
5 zwycięstw Arki
4 remisy
6 wygranych GKS
Bramki: 22-14 dla GKS
W Gdyni 14 spotkań:
5 zwycięstw Arki
7 remisów
2 wygrane GKS
Bramki: 19-14 dla Arki.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Galeria Piłka nożna
GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni
Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.
Piłka nożna kobiet
Demolka stołecznej drużyny
Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami.
Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę. Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.
W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.
Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!
26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki: Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice: Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.


Najnowsze komentarze