Piłka nożna
Ambitna gra zakończona tylko remisem – relacja, statystyki
Trener Kazimierz Moskal zapowiadał zmiany w podstawowej jedenastce i dokonał pewnych korekt w porównaniu z poprzednim meczem. Na boisku od pierwszej minuty nie pojawił się Pitry, Wołkowicz oraz Pietrzak który pauzuje za kartki.
GKS: Dobroliński – Czerwiński, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski – Wróbel, Duda, Cholerzyński, Fonfara, Gancarczyk – Skrzypczak.
Bełchatów: Malarz – Basta, Wilusz, Baranowski, Norambuena, Baran, Szymański, Mateusz Mak, Wacławczyk, Michał Mak, Turkovs.
Od początku spotkania było widać, że dzisiejszy mecz stoi na zdecydowanie wyższym poziomie niż spotkanie z Okocimskim Brzesko. Obydwie drużyny nastawione były na szybkie strzelenie bramki. Pierwszą okazję w 7. minucie miał Wróbel, jednak Malarzowi udało się wybić piłkę na rzut rożny. Chwilę później odpowiedział Bełchatów składną akcję i podanie Turkovsa przeciął Dobroliński. Bełchatów zagrażał naszej bramce głównie za sprawą dośrodkowań oraz po stałych fragmentach gry. W 30. minucie po kolejnym rzucie rożny dla rywali, GieKSa wyprowadziła perfekcyjną kontrę po której dośrodkowanie Chwalibogowskiego wykończył Janusz Gancarczyk.
GieKSa z prowadzenia cieszyła się zaledwie 10 minut. Goście dwukrotnie w bardzo podobny sposób ukuli GieKSe, wszystko zaczęło się od dośrodkowań Michała Maka, który robi Czerwińskiego jak chce a celne podanie wykończył najpierw w 41. minucie Adrian Basta a w 43. minucie Damian Szymański.
|
GKS KATOWICE |
|
GKS BEŁCHATÓW |
|
1 |
Bramki |
2 |
|
2 |
Strzały celne |
4 |
|
0 |
Strzały niecelne |
2 |
|
1 |
Strzały zablokowane |
1 |
|
6 |
Dośrodkowania |
18 |
|
6 |
Faule |
2 |
|
0 |
Żółte kartki |
0 |
|
0 |
Czerwone kartki |
0 |
|
2 |
Spalone |
0 |
|
1 |
Rzuty rożne |
7 |
W drugiej połowie GieKSa do meczu przystąpiła z jedną zmianą – Skrzypczaka zmienił Pitry i to on będzie pełnił funkcję napastnika. Tak jak każdy mógł się spodziewać bełchatowianie już tak nie zapędzali się do przodu jak w pierwszej części spotkania teraz rywali czyhali na kontry. GieKSa natomiast musiała zadowolić się atakiem pozycyjnym. Nasza drużyna przystąpiła do tej części spotkania bardzo zmotywowana. Już w 52. minucie Chwalibogowski dał sygnał groźnym uderzeniem, że GieKSa będzie w tym meczu walczyć o 3 punkty. GieKSa świetną okazję na wyrównanie wyniku miała w 65. minucie spotkania, Gancarczyk wdarł się w swoim stylu w pole karne i potężnie huknął – niestety Pilarz popisał się świetną interwencją i wypił piłkę na rzut rożny. Trzy minuty później Gancarczyk był już bezbłędny, przejął piłkę odbitą od rywala po strzale Pitrego i umieścił ją w siatce. Ta bramka GieKse dodatkowo zmobilizowała i rzuciła się na rywala. W przeciągu kilkunastu minut GieKSa kilkakrotnie po stałych fragmentach gry mogła wyjść ponownie na prowadzenie jednak w naszej drużynie dalej jest kłopot z celnością. Pod koniec spotkania GieKSa mogła wyprowadzić groźną kontrę jednak Pitry dokonał złego wyboru i źle wyprowadził tę kontrę. GieKSa niestety mimo dogodnych sytuacji grzeszyła skutecznością, dogodne sytuacje zmarnowali Zieliński i Cholerzyński i mecz zakończył się remisem.
|
GKS KATOWICE |
|
GKS BEŁCHATÓW |
|
2 |
Bramki |
2 |
|
5 |
Strzały celne |
4 |
|
6 |
Strzały niecelne |
2 |
|
5 |
Strzały zablokowane |
1 |
|
16 |
Dośrodkowania |
18 |
|
10 |
Faule |
2 |
|
1 |
Żółte kartki |
2 |
|
0 |
Czerwone kartki |
0 |
|
4 |
Spalone |
0 |
|
4 |
Rzuty rożne |
7 |
Kibice Piłka nożna Wideo
Stadion znowu eksplodował
W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.
Piłka nożna
Mecz Legend GieKSy i Banika
W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.
Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.
W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk.
Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.
Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.
Piłka nożna
Oceny za wyszarpanie z Cracovią
Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.
Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.
Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.
Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.
Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.
Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.
Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.
Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.
Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.
Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.
Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.
Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.
Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.
Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.
Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.
Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.
Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.





Adam
23 marca 2014 at 14:33
Dziękuję Gieksiarze! Pokazaliście ambicję, wolę walki, determinację. W takich chwilach brak zwycięstwa osładza cudowny mecz. Szkoda, że nie było w bramce Budziłka… W każdym razie mamy 4 pkt straty do 2 miejsca i wszystko jest możliwe. Dziś połowa miasta w UK w którym mieszkam słyszała dwa donośne krzyki, gdy cieszyliśmy się jak dzieci po strzelonych bramkach. Czekamy na wygraną w Legnicy! GieKSa !!!