Dołącz do nas

Hokej

[ZAPOWIEDŹ] Wygrać za wszelką cenę

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W niedzielę odbędzie się 27. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Kolejka ta, zakończy rozgrywki trzeciej rundy obecnego sezonu. W ramach jej nasi hokeiści zmierzą się w Krakowie z drużyną Comarch Cracovii.

W ligowej tabeli krakowianie zajmują siódme miejsce, ze stratą trzech punktów do czwartej drużyny GKS-u Katowice. W ostatniej kolejce obie drużyny poniosły porażki w stosunku 1:2.  Katowiczanie przegrali w regulaminowym czasie gry, a honorowe trafienie zaliczył debiutujący w trójkolorowych barwach Andrej Stepanov. Natomiast podopieczni Rudolfa Rohacka  zdobyli jeden punkt w meczu z liderem tabeli – JKH GKS-em Jastrzębie, tracąc bramkę w dogrywce.

W ostatnich tygodniach drużyna z grodu Kraka była aktywna na rynku transferowym, pozyskując Jerem’iego Welsha, Davida Goodwina oraz Darcy’ego Murphy, który reprezentował barwy m.in. Belfast Giants.

Mimo porażki z Tauron Podhalem Nowy Targ nadal nasi hokeiści są w czołówce ligi pod względem:
a/ strzelonych bramek Patryk Krężołek (15 bramek i pierwsze miejsce razem z Radosławem Sawickim),
b/ największej liczby asyst – Grzegorz Pasiut ( 20 asyst i drugie miejsce),
c/ skuteczności obronionych strzałów – Juraj Simboch ( 93% i pierwsze miejsce, wśród bramkarzy, którzy rozegrali minimum 10 ligowych spotkań).

W Cracovii:
a/ najlepszymi strzelcami są Tomas Franek i Richard Nejezchleb po 13 bramek,
b/ najlepszym podającym Erik Nemec – 16 asyst,
c/ w klasyfikacji skuteczności obronionych strzałów Michal Petrasek bronił ze skutecznością 91,9%, rozgrywając 16 ligowych spotkań, a jego zmiennik Robert Kowalówka wystąpił w 10 meczach, w których bronił ze skutecznością 89,8%.

Porażka w niedzielnym spotkaniu może kosztować nas w najgorszym wypadku spadek na 7. miejsce w ligowej tabeli. A do końca sezonu zasadniczego, nie licząc niedzielnego spotkania, zostanie tylko dziewięć spotkań. Czy tak się stanie? O tym przekonamy się już jutro.

Wyniki dwóch poprzednich spotkań:

09.10.2020 r. Comarch Cracovia –  GKS Katowice 1:5 (0:4, 1:0, 0:1)

Bramki: Maciej Kruczek, Patryk Wajda, Grzegorz Pasiut, Patryk Krężołek, Miika Franssila – dla GKS-u oraz Tomas Franek – dla Cracovii.

20.11.2020 r. GKS Katowice – Comarch Cracovia 3:4 (1:0, 1:1, 1:3)

Bramki: Jesse Rohtla, Janis Andersons, Patryk Krężołek – dla GKS-u oraz Joseph Widmar, Richard Nejezchleb, Mateusz Bezwiński, Erik Nemec – dla Cracovii.

09.01.2021 r. (niedziela) godz. 18:30 Comarch Cracovia – GKS Katowice (lodowisko im. Adama „Rocha” Kowalskiego)

Sędziowie: Krzysztof Kozłowski, Patryk Pyrskała  (główni), Michał Majkut,  Jacek Szutta (liniowi).

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga