Dołącz do nas

Hokej

[ZAPOWIEDŹ] W piątek gramy z liderem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

JKH GKS Jastrzębie będzie przeciwnikiem GKS-u Katowice w 29. kolejce Polskiej Hokej Ligi. Jastrzębianie są jedyną drużyną, z którą „trójkolorowi” po dwóch rundach mieli ujemny bilans spotkań.

Na początku listopada obie ekipy zmierzyły się nie tylko w meczach o ligowe punkty, ale również w półfinale Pucharu Wyszehradzkiego. W Jastrzębiu hokeiści z alei Korfantego przegrali 0:2, a dzień później w Katowicach po zaciętym meczu i bramkach dla naszej drużyny Jussiego Makkonena oraz Nestori’ego Lahde przegraliśmy 2:3.

Po 28 kolejkach podopieczni Roberta Kalabera zajmują pierwszą pozycję w ligowej tabeli z dorobkiem 60 punktów, natomiast hokeiści „GieKSy” zdobyli 48 punktów, co plasuje nas na 5 pozycji w ligowej tabeli.

W ostatniej kolejce hokeiści z Jastrzębia pokonali Comarch Cracovię 3:2, po dwóch bramkach Arkadiusza Kostka oraz Łukasza Nalewajki. Różnicą jednej bramki zakończyło się także ostatnie spotkanie katowiczan. W popularnej „Satelicie” podopieczni Piotra Sarnika przegrali z Podhalem Nowy Targ 1:2. Jedyne trafienie dla gospodarzy zanotował Patryk Krężołek.

Najlepiej punktującym zawodnikiem JKH GKS-u Jastrzębie jest Martin Kasperlik, który w 25 meczach zdobył 33 punkty (18G, 15A). Trzy punkty mniej, za 15 bramek i 15 asyst zanotował kolejny jastrzębianin Artem Iossafov. Najskuteczniejszego zawodnika „GieKSy” – Teddy’ego da Costę, który rozegrał 25 spotkań, w których zgromadził 20 punktów (9G, 11A), wyprzedza jeszcze czterech graczy JKH: Dominik Paś 28 punktów (10G, 18A), Maciej Urbanowicz 27 punktów (9G, 18A), Jesse Rohtla 24 punkty (9G, 15A), Radosław Sawicki 22 punkty (11G, 11A). Warto nadmienić, że Maciej Urbanowicz, Jesse Rohtla oraz Radosław Sawicki jeszcze w ubiegłym sezonie reprezentowali barwy „GieKSy”.

Wśród klasyfikacji bramkarzy Polskiej Hokej Ligi najlepiej broniącym golkiperem jest Ondrej Raszka. Czeski bramkarz JKH GKS-u Jastrzębie rozegrał do tej pory 17 spotkań, w których bronił ze skutecznością 93,5%.  Minimalnie gorszą skuteczność Robin Rahm, który rozegrał cztery mecze więcej od bramkarza naszych najbliższych przeciwników. Katowicki golkiper broni ze skutecznością na poziomie 92,9%.

Sędziowie: Przemysław Kępa, Robert Długi (główni), Kamil Korwin, Andrzej Nenko (liniowi).

06.12.2019 r. (piątek) godz. 18:00: JKH GKS Jastrzębie – GKS Katowice

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga