Dołącz do nas

Hokej

[ZAPOWIEDŹ] Meczem z Lotosem PKH Gdańsk kończymy 3 rundę PHL

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W piątek o godzinie 19:00 w gdańskiej hali Oliwia po raz trzeci w tym sezonie zmierzą się drużyny Lotosu Gdańsk i GKS-u Katowice. Spotkanie to będzie ostatnim meczem trzeciej rundy Polskiej Hokej Ligi sezonu 2019/2020.

Do tej pory spotkania między tymi zespołami były bardzo zacięte i wyrównane. 8 października w Gdańsku wygrali „trójkolorowi” po jedynym trafieniu w meczu Mateusza Michalskiego, natomiast 15 listopada w Katowicach zwyciężyli podopieczni trenera Marka Ziętary. Po regulaminowych 60 minutach oraz dogrywce na tablicy wyników widniał bezbramkowy remis, więc zwycięzcę wyłoniły rzuty karne, które skuteczniej egzekwowali zwodnicy z Gdańska.  Zatem w bilansie bramkowym jest remis 1:1, co jest rzadkością w tej dyscyplinie sportu, a jeśli chodzi o dorobek punktowy, to „GieKSa” zdobyła ich 4, a gdańszczanie 2.

Po 28 ligowych kolejkach nasi przeciwnicy zajmują 6 miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 47 punktów. O 7 punktów więcej zdobyli katowiccy hokeiści, dzięki czemu zajmują 4 pozycje w tabeli. W ostatniej kolejce hokeiści znad morza zmierzyli się w Krakowie z tamtejszą drużyną Comarch Cracovii, a katowiczanie na własnym lodowisku podejmowali drużynę KH Energii Toruń. W obu spotkaniach wpadło 8 bramek, z tym że hokeiści Lotosu Gdańsk przegrali 2:6, natomiast podopieczni Piotra Sarnika pewnie pokonali „Stalowe Pierniki” 7:1.

W spotkaniu z drużyną z Torunia hat-trickiem popisał się Teddy da Costa, który w klasyfikacji kanadyjskiej w 27 meczach zgromadził na swoim koncie 24 punkty (14G, 10A), co czyni go od kilku kolejek najskuteczniejszym zawodnikiem „GieKSy”. Również 27 ligowych spotkań na swoim koncie ma najlepiej punktujący hokeista gdańskiego Lotosu, Petr Polodna, w których zdobył 27 punktów (13G, 14A). O jeden mecz więcej, od doświadczonego Czecha rozegrali dwaj inni gdańszczanie: Szymon Marzec oraz Josef Vitek, w których każdy z nich zdobył 25 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej.

Obie ekipy w swoich składach mają solidnych bramkarzy. Tomas Fucik rozegrał w barwach Lotosu Gdańsk 26 spotkań, w których bronił ze skutecznością 93,1%.  Robin Rahm wystąpił do tej pory w 23 meczach, w których interweniował ze skutecznością 93,3%.

Sędziowie: Paweł Breske, Patryk Kasprzyk (główni), Rafał Noworyta, Maciej Waluszek (liniowi)

13.12.2019 r. (piątek) godz. 19:00: Lotos PKH Gdańsk – GKS Katowice

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga