Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna Siatkówka Stadion

[STADION] Ogłoszono przetarg na wybór wykonawcy stadionu GKS Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Ogłoszono przetarg na wybór wykonawcy stadionu miejskiego w Katowicach.

  1. Kompleks sportowy to obiekt piłkarski dla prawie 15 tys. widzów, hala dla prawie 3 tys. widzów oraz zaplecze treningowe
  2. Ogłoszono przetarg na wykonawcę prac budowlanych dla I etapu inwestycji
  3. Pierwsza łopata na budowie stadionu w Katowicach w przyszłym roku
  4. Wykonawca robót budowlanych będzie miał 36 miesięcy na ukończenie I etapu inwestycji
  5. Finansowanie kompleksu sportowego będzie pochodziło z budżetu miasta oraz obligacji, która jest aktualnie optymalną formą pozyskania środków

Kompleks sportowy z obiektem piłkarskim, halą do siatkówki, koszykówki i piłki ręcznej oraz treningowymi boiskami piłkarskimi będzie największą inwestycją sportową realizowaną w Katowicach. Proces inwestycyjny osiągnął kolejny kamień milowy. Dzisiaj opublikowano przetarg na wykonawcę prac budowlanych, który „pierwszą łopatę” powinien wbić jeszcze w przyszłym roku.

Przypomnijmy, że kompleks sportowy będzie realizowany w pobliżu autostrady A4 – w obszarze zbiegu ul. Upadowej, Załęskiej Hałdy i Bocheńskiego, którego dodatkowym atutem jest możliwość rewitalizacji kolejnego obszaru miasta. W tym roku miasto Katowice w wyniku przetargu zakupiło działkę za kwotę 302 tys. zł, a także złożono wnioski o pozwolenie na budowę, a także zakończono ważny proces projektowania inwestycji. Za projekt kompleksu sportowego odpowiada firma RS Architekci. W skład kompleksu wejdą m.in. stadion piłkarski z 14893 krzesełkami oraz hala do siatkówki mogąca jednorazowo gościć 2792 widzów. – Mając na uwadze potrzebę zapewnienia odpowiednich warunków dla szkolenia kadry juniorów – w tym m.in. kilkuset podopiecznych Akademii Piłkarskiej „Młoda GieKSa” – oraz zwiększenie miejskiej bazy sportowej podjąłem decyzję, że stworzymy także dwa pełnowymiarowe boiska treningowe. Takie rozwiązanie będzie także korzystne dla mieszkańców poszczególnych dzielnic Katowic, korzystających z obiektów dzielnicowych. Obecnie dzielą się obiektami z klubami sportowymi. Chcemy, żeby w dzielnicach było więcej czasu na rozgrywki amatorów – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. – Budujemy wielką, wielosekcyjną GieKSę. Dlatego swoje miejsce w kompleksie ma również hala dla siatkarzy, którzy Katowice reprezentują w Plus Lidze. Wiem, że środowisko sportowe czekało na informację, że przetarg na wybór wykonawcy kompleksu sportowego w Katowicach jest ogłoszony – mówi Marcin Krupa. Przypomnijmy, że w barwach klubu GKS grają piłkarze, piłkarki, siatkarze, hokeiści, szachiści, a także dzieci i młodzież. Oprócz stadionu i kompleksu boisk przewidziano też lokalizację odpowiedniej ilości miejsc parkingowych, stworzenie ciągów pieszych, elementów małej architektury i oświetlenia.

Kompleks sportowy będzie realizowany etapami. Ogłoszony przetarg dotyczy 1 etapu. – W pierwszej kolejności realizowany będzie etap I inwestycji obejmujący budowę obiektu sportowego stadionu miejskiego, w skład którego wchodzi stadion piłkarski (wymiary boiska: 105 m x 68 m), hala sportowa, dwa boiska treningowe, droga dojazdowa oraz parkingi. Natomiast w II etapie inwestycji będą realizowane roboty budowlane obejmujące budowę kolejnych 4 boisk treningowych, pola treningowego dla bramkarzy, drogi oraz dodatkowych miejsc parkingowych. Etapowa realizacji inwestycji pozwoli nam zachować wszystkie zaplanowane funkcje obiektu. Obecnie ogłosiliśmy przetarg, który pozwoli nam wyłonić wykonawcę robót budowlanych. Prace w terenie powinniśmy rozpocząć w drugiej połowie przyszłego roku, a zakończą się po 36 miesiącach od podpisania umowy z wykonawcą – mówi Ewa Lipka, rzecznik prasowy urzędu miasta. W ramach ogłoszonego przetargu firmy budowlane mogą składać oferty do 11.03.2021 roku. Z uwagi na zakres inwestycji wyłonienie wykonawcy może potrwać do kilku miesięcy. Po podpisaniu umowy wykonawca będzie miał 36 miesięcy na realizację I etapu inwestycji. Drugi etap ma gotowy projekt, natomiast będzie realizowany po zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Projekt zakłada, że pierwszy etap inwestycji to wartość prawie 230 mln zł, natomiast drugi – 42,5 mln zł. Ostateczną wartość oczywiście poznamy po zakończeniu prac budowlanych i rozliczeniu inwestycji. Finansowanie kompleksu sportowego będzie pochodziło z budżetu miasta oraz obligacji, która jest aktualnie optymalną formą pozyskania środków. Ten sposób finansowania został uchwalony większością głosów Rady Miasta Katowice – 21 radnych było za, 3 przeciw, a 4 wstrzymało się. Jest to narzędzie często wykorzystywane przez duże miasta. Warto podkreślić, że przy aktualnych, rekordowo niskich stopach procentowych – emisja obligacji jest wyjątkowo opłacalnym narzędziem pozyskania środków na inwestycje. Emisja obligacji nie wymaga stosowania trybu zamówień publicznych – tym samym może służyć finansowaniu różnych zadań – także wcześniej nie wskazanych. Obecnie projekt Wieloletniej Prognozy Finansowej środki z emisji przeznacza na finansowanie budowy Stadionu Miejskiego odpowiednio w latach: 2021 – 15 mln, 2022 – 66 mln, 2023 – 69 mln. Pozostałe środki na realizację inwestycji będą środkami własnymi.

...

Opracowanie: Wydział Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Katowice

17 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

17 komentarzy

  1. Avatar photo

    Roh

    23 grudnia 2020 at 16:34

    Mam takie pytanie do kibiców GKS i mieszkańców Katowic. Czy nie wydaje się Wam, że lokalizacja stadionu jest na zadupiu?
    Ja nie znam tej cześci miasta w której będzie budowany nowy stadion, ale sprawdzając mape wygląda mi to na jakieś zadupie.
    Czy możecie też mi powiedzieć czy dojazd tam konunikacją miejską jest łatwy? I czy znajduja się obok nowej lokalizacji stadionu jakieś osiedla?
    No i czy wydaje się Wam że może chodzić tam wiecej kibiców niż na Bukową?

  2. Avatar photo

    Kato

    23 grudnia 2020 at 17:42

    Niestety, lokalizacja przy Kościuszki jest już zajęta.
    W centrum było by najlepiej.
    Tyle lat można było zagospodarować ten teren pod Stadion, a teraz to już po sprawie.

    • Avatar photo

      Roh

      23 grudnia 2020 at 18:43

      Ale cze mógłbyś odpowiedzieć na moje pytania?

  3. Avatar photo

    Mecza

    23 grudnia 2020 at 19:19

    Wy poważnie? Lepszej lokalizacji poza obecną (tylko ze względu na sentyment) bym nie wymyślił. A4, średnicówka, planowana rozbudowa komunikacji miejskiej. Bajka.

    • Avatar photo

      Roh

      23 grudnia 2020 at 19:58

      Piszac zadupie chodzilo mi bardziej o brak osiedli wokól nowego stadionu niż łatwy dojazd, na mapie ich nie widze, co wiąze się z brakiem potencjalnych miejscowych kibicow, chodzi mi o tych, którzy mieszkaliby blisko stadionu.

  4. Avatar photo

    Kato

    23 grudnia 2020 at 19:49

    Ja tam widzę Stadion w centrum miasta.
    Ale i tak jest już po sprawie.
    Jak wypadnie planowana lokalizacja to się nie wypowiadam,
    bo jest to wielka dla mnie niewiadoma.
    Jeszcze nie widziałem planów rozbudowy drogowej i komunikacji.

    • Avatar photo

      Mecza

      23 grudnia 2020 at 20:17

      @Kato pod stadion jest potrzebna przestrzeń – parkingi, drogi dojazdowe z dużą przepustowością. Zapomnij o centrum. Do tego boiska treningowe. @Roh żadne zadupie, naprawę świetna lokalizacja. Do tego gdzieś czytałem nowa stacja PKP Katowice Stadion/Załęże. Komunikacja super.

  5. Avatar photo

    PołudnioweK-ce

    23 grudnia 2020 at 22:29

    @Roh Rozumiem że Ty jesteś nie tutejszy więc wyjaśniam Weź do ręki jeszcze raz tą mapę i spójrz co jest po drugiej stronie A4 czyli rzut beretem od stadionu. Ano jest jedno z większych osiedli czyli Witosa, jedna z naszych najbardziej fanatycznych dzielnic, prawdziwy bastion, z drugiej strony Brynów i Stara Ligota (też naszpikowane po brzegi GieKSiarzami). @Mecza Zgadzam się z Tobą że lokalizacja jest bardzo dobra, z tym że z tą stacją kolejową Stadion-Zależę to lekko przesadziłeś bo przecież stacja PKP w Załężu dawno już istnieje i bardziej służyć będzie kibicom przyjezdnym na której zawsze wysiadali z tą różnicą że teraz idą z niej na północ a później będą szli na południe chyba odrobinę krócej pod sam stadion . Kiedyś czytałem o planie zagospodarowania przestrzennego i ponoć Bocheńskiego ma być wydłużona do Ligoty także dojazd będzie świetny że wszystkich stron. Co do komunikacji miejskiej to wiadomo na dzień dzisiejszy jest to zadupie ale to na pewno się zmieni i puszczą tamtędy jakieś linie autobusowe (dziś jedzie tam jedna-70-tka). Oby tylko to wszystko powstało bo nie wiem czy widzicie jaki zrobił się teraz hejt pod wszystkimi artykułami związanymi z tą inwestycją. Zaczynam się zastanawiać czy aby komuś żal dupy nie ściska i wypuszcza TrOLI w internet (to tak oczywiście z lekkim przymrużeniem oka. Wesołych świąt

    • Avatar photo

      Roh

      23 grudnia 2020 at 23:00

      Dzięki za obszerne wytłumaczenie:)

    • Avatar photo

      Mecza

      24 grudnia 2020 at 08:03

      Czytałem że stacja PKP Załęże miała być przeniesiona bliżej tak aby można było lepiej skomunikować ten stadion. Udogodnienie też pod kątem kibiców przyjezdnych. Ten pomysł chyba upadł ze względu na koszty okołostadionowe.

  6. Avatar photo

    3 kolory

    23 grudnia 2020 at 22:57

    PoludnioweK-ce …100 % racji jakbym siebie słyszał ????

  7. Avatar photo

    GKS Siemce

    24 grudnia 2020 at 02:01

    Południowe-ce myślę że zamknąłeś usta wszystkim swoim komentarzem odnoście lokalizacji i tak samo uważam że jest super a my raczej pomyślmy się zastanowić co zrobić aby zapełnić te 15 koła krzesełek bo jak nie to tak samo marnie będzie wyglądało jak na Tychach albo Podbeskidziu

  8. Avatar photo

    Kato

    24 grudnia 2020 at 23:09

    Jak już pisałem wcześniej, miejsce jest już zaklepane.
    Więc nie ma co dalej pisać, bo i po co. Jak wybudują, to się zobaczy.

  9. Avatar photo

    kosa

    27 grudnia 2020 at 15:13

    Panowie co do stacji kolejowej, to chodziło chyba o stację Katowice-Brynów, na którą docelowo mają przyjeżdżać kibice gości. Ona znajduje się bliżej stadionu niż stacja Katowice-Załęże (która też ma być remontowana, ale w innym zadaniu publicznym).

  10. Avatar photo

    PołudnioweK-ce

    28 grudnia 2020 at 11:47

    Stacja w Załężu już od jakiegoś czasu jest wyremontowana podobnie jak i ta na Brynowie gdzie też przeszła pewną renowacje, po za tym wydaje mi się że wszelkie zmiany i remonty przystanków lub ich zmiana należą do kompetencji PKP a nie samego miasta. Z resztą czy to jest najważniejsze..My jako kibice chyba powinniśmy skupić się głównie na tym na co mamy wpływ czyli frekwencji i powinni zacząć myśleć jak ten stadion zapełnić przynajmniej w połowie żeby faktycznie nie wyglądało to komicznie jak na niektórych prawie pustych stadionach. Pozdrawiam

  11. Avatar photo

    Daro

    28 grudnia 2020 at 17:21

    Na początku to stadion sam się zapełni bo będą chcieli zobaczyć jak to wygląda i na pierwszych meczach po otwarciu raczej będzie blisko kompletu.
    Jeżeli mamy go zapełnić to po pierwsze musi być awans do 1 ligi i walka o awans do ekstraklasy (takie minimum) plus do tego dobra gra bo inaczej szanse są zerowe aby go zapełnić. Po drugie to akcja promocyjna klubu aby zachęcić bo stali kibice raczej będą chodzić i trzeba przekonać ino tych co zwątpili plus zwerbować nowych do tego aby zechciało im się ruszyć na stadion.

  12. Avatar photo

    Kato

    28 grudnia 2020 at 18:52

    Jeszcze nie wbili łopaty.
    A dla kibiców honorowe krzesełka, co ostatnie sezony chodzili na mecze i oglądali … dalej nie kończe.
    Stała, wierna brać kibicowska.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Taką GieKSę chcę oglądać zawsze

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po 344 dniach GKS Katowice przegrał u siebie. Przez niemal rok Nowa Bukowa była nie do zdobycia. Jak na drużynę „aspirującą”, a nie będącą na topie, jest to wynik wybitny. Rozegrać w tym czasie 17 meczów, w których rywal nie pokonał naszego zespołu to przestrzeń całego sezonu bez porażki. A gdy dodamy do tego, że zremisować się w Katowicach udało się tylko Legii, Jagiellonii oraz Widzewowi (ale przegrał w karnych) to należy dojść do wniosku, że każdemu przeciwnikowi w Katowicach jest niebywale ciężko. Nawet jeśli strzelali oni gola czy dwa, to jedynie rozjuszali maszynę Góraka, która potrafiła wbić jeszcze więcej bramek.

Aż przyjechała Pogoń Szczecin, z którą GieKSa zaczęła budować swoją twierdzę. Jakże to był inny mecz rok temu. Wówczas GieKSa oddała rywalowi piłkę i chciała umiejętnie defensywą kontrolować spotkanie. Wtedy Pogoń miała absurdalną wręcz statystykę posiadania piłki – 77 procent. Oddali aż 27 strzałów, ale… tylko 3 celne. Nasza taktyka okazała się wówczas skuteczna, bo GKS strzelił dwie bramki jeszcze w pierwszej połowie i skutecznie neutralizując poczynania gości – wygrał to spotkanie. Wczoraj obraz był inny. Widzieliśmy GieKSę ofensywną, prącą do przodu, starającą się grać nie tylko skuteczną, ale i ładną dla oka piłkę. To Pogoń była w pozycji wyczekującej i w pewnym momencie zadała decydujący cios. Można powiedzieć, że zarówno rok temu, jak i teraz drużyny zwycięskie wygrały wyrachowaniem.

Mimo wszystko uważam, że w związku z tzw. optyczną przewagą to GieKSa była bliżej osiągnięcia korzystnego rezultatu niż Szczecinianie rok temu. Wówczas ataki Pogoni ostatecznie były w większości jałowe i oprócz tego, że często byli na naszej połowie, niewiele z tego wynikało.

GieKSa rozegrała wczoraj dobre spotkanie, a nawet uważam, że fragmentami to był bardzo dobry mecz. Zwłaszcza w pierwszej połowie zwróciłem uwagę na to, jak potrafimy kapitalnie zagrać w destrukcji, wykorzystać ten swój pressing nie tylko jako sztuka dla sztuki, ale naprawdę, by odebrać piłkę rywalowi. Bardzo ciekawie rozgrywamy krótką grę w środku boiska, również przecież będąc pod presją przeciwnika. Tu Kowal, tu Kacper, tu pomoże Bartek – i gramy gdzieś na lewe czy prawe skrzydło, zdobywając teren. Po stracie bramki to już był napór GieKSy i ciągłe zbliżanie się pod pole karne rywala.

Przeciwnika jednak mieliśmy godnego. Pogoń jest bardzo dobrze zorganizowana w swoje obronie – postawili na obronę niską i w niej bardzo skutecznie neutralizowali nasze ataki. Nie mówię, że wszystko było u nas idealnie, ale trzeba przyznać, że imponująca liczba straconych bramek Pogoni – sześć w dziesięciu meczach – nie jest dziełem przypadku i goście to wczoraj po prostu udowodnili.

Naszych ataków nie nazwałbym jałowymi. Uważam, że były dobre i dynamiczne. Brakowało natomiast trochę precyzji, a czasem decyzji. Trochę za dużo w tej końcowej fazie jest kombinacji – oczywiście, jak ta kombinacja wyjdzie, że to jest szansa na piękną, bramkową akcję. Ale nie przeplatamy właśnie tych kombinacji z próbami uderzeń. Ja wiem, że było ciasno w polu karnym, ale mimo wszystko, czasem można byłoby pokusić się o jakąś bardziej bezpośrednią próbę, na ten mityczny strzał z dystansu – i nie mam na myśli uderzenia z 25 metrów, ale jak  już jesteśmy niemal na linii szesnastki, to można byłoby spróbować. Wystarczy choćby spojrzeć na wczorajsze starcie Cracovii z Legią, gdzie padły dwa podobne gole i oba zza pola karnego. U nas nie ma w ogóle takich prób.

Mimo to i mimo tej kapitalnej defensywy Pogoni, do wyrównania brakowało naprawdę niewiele. Sam ten napór naszej drużyny powoduje, że w którymś momencie jakaś piłka może przejść, nawet jakiemuś obrońcy między nogami, tu się poodbija i padnie bramka. W doliczonym czasie gry Ilja miał bardzo dobrą sytuację i minimalnie przestrzelił. Byliśmy o włos.

Nie zapominajmy też o samym początku, kiedy Borja oddał strzał, ale Cojocaru kapitalnie to wybronił. Gdybyśmy prowadzili, obraz meczu mógłby być inny.

Ten napór GieKSy – zwłaszcza po straconej bramce – był tak wielki, że chyba… czasem zapominaliśmy o obronie. Mam na myśli pójście bardzo wysoko i sytuację, w której ze dwa czy trzy razy Pogoń po prostu „wykopała” piłkę do przodu i rywale wychodzili 2 na 1 czy 2 na 2. To jest koszt aż tak bardzo ofensywnej gry. Trochę ryzykownej. Ale trzeba powiedzieć, że GKS bramki po takich kontrach nie stracił.

Piłka nożna to gra błędów i po takim błędzie Pogoń strzeliła gola. Rzeczywiście – za duża była luka pomiędzy naszymi dwoma środkowymi obrońcami, gdy Szalai zagrywał długą piłkę do Sancheza. A potem to już był indywidualny pojedynek, nie najlepsze zachowanie Pau Resty, za to Sanchez pokazał swój kunszt, zastawił się, zrobił zwód i zaraz pozostawało mu tylko wykończenie akcji.

Tak więc w tym pojedynku na styku minimalnie lepsza oraz cwańsza okazała się Pogoń. Przegraliśmy naprawdę z dobrą drużyną.

I powiem tak – bo po różnych meczach, które GieKSa przegrywała miałem różne emocje – czasem smutek, czasem żal, czasem dużą złość, jak choćby po meczu z Lubinie. Tutaj jest zupełnie inaczej. Ani wczoraj, ani dzisiaj – nie mam kompletnie negatywnych odczuć. Naprawdę byłem dumny z tej drużyny, uważam, że zrobili wszystko, by ten mecz wygrać. A że pojawiły się błędy, to mogę tylko rozłożyć ręce i powiedzieć, że taki jest sport.

Mówiąc, że zrobili wszystko, mam na myśli nie tylko „zapieprzanie”. To oczywiście było widoczne aż nadto. Ale poza tym GKS pokazał kawałek dobrej piłki i jeśli w taki sposób czasem zdarzy się przegrać mecz, to nie będę miał żadnych pretensji. Jeszcze z jednego podstawowego powodu – ta gra napawa mnie optymizmem. I dokładnie z taką postawą w starciu z rywalem, który nie ma tak żelaznej defensywy jak Pogoń – GieKSa by taki mecz wygrała lub w najgorszym przypadku zremisowała.

Więc mam prośbę. Utrzymujcie to. Wiadomo oczywiście, że taktyka jest też uzależniona od przeciwnika. Ale utrzymujcie realizowanie tej taktyki w tak rzetelny sposób jak wczoraj. I wiadomo, że można jeszcze coś dołożyć. Niech Marcel czasem strzela. Niech Bartek Nowak też czasem zdecyduje się na uderzenie. Niech Wasyl czasem po prostu dośrodkuje tą prawą nogą lub wejdzie w pole karne. Tam brakuje czasem niuansów natomiast podkład jest bardzo dobry.

Obrona dalej musi pracować, bo choć ostatnio nie gra źle, to dalej mamy zaledwie jedno czyste konto w tym sezonie. Czasem jeden błąd kosztuje tyle, ile wczoraj.

To było piękne widowisko, prawdziwy ligowy pojedynek w środku jesieni, przy jupiterach, z dopingiem kibiców gospodarzy i gości. Po prostu esencja ligowej piłki. Z dwoma bardzo dobrymi drużynami, z których jedna okazała się minimalnie lepsza.

Ostatecznie po powrocie do ekstraklasowych zmagań mamy sześć punktów w trzech meczach. Nieźle, naprawdę nieźle. Teraz mamy tydzień przerwy i za chwilę znowu zacznie się bardzo intensywny czas. Sam nie wiem, jaka jest ta Korona, bo potrafi zagrać super mecz, a potem dość mizerny. Zobaczymy, jak zagrają dziś z Lechem. No a potem włączamy się do gry o Puchar Polski i mecz z zawsze groźną Łęczną na ich zawsze trudnym terenie. I na koniec października Widzew.

Walczymy dalej!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wideo Wywiady

Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Trzy punkty jadą do Szczecina

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GieKSa niestety przegrała z Pogonią Szczecin na Nowej Bukowej. Fotorelacja z sobotniego meczu.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga